daria13
22.12.05, 14:11
Mimo że w dzieciństwie dużo czytałam jakoś dziwnie ominęły mnie Muminki,
Alicja w krainie czarów, Mały Książe i Ania z zielonego wzgórza (przekorna
wtedy byłam i wbrew modom, czy co?)
I o ile Muminki, Alicja i Książe przeczytane w wieku dwudziestuparu lat
bardzo mnie zachwyciły i uważam, że są to książki do czytania w każdym wieku,
to do Ani nijak nie mogę się juz przekonać. Aha, nie czytałam tez
Musierowicz, taka uposledzona jestem.
Czy Wy też macie jakieś zaległości z dzieciństwa, których teraz żałujecie, a
na które jest jednak za późno?
Pozdrawiam:)