szakal35 18.01.06, 21:16 Ks. Jan Twardowski nie żyje Zmarł Ks. Jan Twardowski, jeden z najpopularniejszych polskich poetów, niezwykły człowiek. Miał 91 lat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zaba_pelagia Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:17 spieszmy się kochać.... Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:19 usłyszałam w radio...żal... :( Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek_mysiulek Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:21 A ja miałam Jego autograf... Odpowiedz Link Zgłoś
fraaszka Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:22 a ja mam w pamięci Jego wiersze.. Odpowiedz Link Zgłoś
makusia_p Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:30 Za szybko ludzie odchodzą... ale pozostanie po nich pamięć, która otwiera wieczność, pozostanie poezja - świadectwo literackiego istnienia. Zapalam w umyśle płomyk pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ropuch_Pelagiusz Re: ks.Jan Twardowski nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:35 niektórzy mają to szczęście, że wierzą Panu Bogu jak dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osso Re: ks.Jan Twardowski nie żyje IP: 80.50.85.* 19.01.06, 13:10 a ja poświęciłam Jego twórczości pracę magisterską Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:29 a kiedy poeta odchodzi, a kiedy człowiek odchodzi, tylko żal, tylko żal. Ciepły, życzliwy, mądry, chociaż moje dziecko jeszcze Go poznało, i ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skajstop Re: ks.Jan Twardowski nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:36 paul_ina napisała: > Poeci żyją wiecznie. Tylko ci dobrzy. Ale ks. Twardowski będzie żył i tu, w nas, i tam, gdzie chciałbym, żeby trafił... Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:34 takie jest zycie :/ szkoda tyko, ze odchodza niezwykli ludzie, a nie widac godnych zastepcow Odpowiedz Link Zgłoś
makusia_p Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:43 Napisał: "Anioł wiodący do światła stale przypominający słowa światłość wiekuista niechaj im świeci" Odpowiedz Link Zgłoś
no-surprises Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:43 Spotkają się Poeci - Księża :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saskia Re: ks.Jan Twardowski nie żyje IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.06, 21:45 Wielka strata dla polskiej poezji. Jego wiersze pełne mądrości nieraz dodawały mi otuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 21:55 Hm...myślę, że poezja polska sobie poradzi. A wiersze zostały i nadal można z nich czerpać. Tylko nowych nie będzie. :( Odpowiedz Link Zgłoś
kmicix Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 22:02 Ks. Twardowski wspaniale wywiązał się z zadania, jakie powierzył mu Bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 23:05 Odejdźmy już nie wróćmy nareszcie samotność będzie sama miłość bez chęci posiadania Bóg bez pytań rozpacz bez reklamacji piękno bez estetyki niebo białe po burzy po deszczu niebieskie jeszcze trochę pomarudzi ostatnie słowo jak bezradny baran jeszcze wiatr szarpnie oknem bo ciepło spotka zimno poskacze zielony pasikonik który porzucił wielkość żeby wybrać szczęście jeszcze zaboli długopis co mi został po matce ale wszystko będzie już naprawdę bo bez nas Odpowiedz Link Zgłoś
meteorah Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 18.01.06, 23:12 Najgorsze jest to, ze odchodzą wielkie autorytety...a nie ma kto ich zastąpić. Księdza Twardowskiego ceniłam za prostotę i celność wypowiedzi, zawsze trafiał w sedno, mówił rzeczy tak oczywiste, tak proste, że aż trudne do zrozumienia w dzisiejszych czasach... Pokój Jego duszy! Odpowiedz Link Zgłoś
en.door.fina czas niedokończony 18.01.06, 23:56 Nie opowiadajcie razem i osobno że nie ma ludzi niezastąpionych bo przecież moja matka łagodna i nieubłagana cała w czasie teraźniejszym niedokończonym wychyla się z nieba żeby mi przyszyć oberwany guzik kto to lepiej potrafi w czyich palcach drży igła jak drucik ciepła gdy tyle dzisiaj uczuć a mało miłości i tyle cudzych kobiet a żadna nie moja a śmierć tak bardzo ważna bo się nie powtórzy i smutek jak sprzed wojny ostatnia choinka [...] Odpowiedz Link Zgłoś
dedukcja_watsonie czas niedokończony 19.01.06, 00:25 Co się spotkało a potem rozeszło co było razem by biec w różne strony szczęście co nagle rozdarło się w środku chociaż żegnając kocha się najdłużej bliscy co potem wydają się obcy i mówią sobie wszystko się skończyło Nie martw się o nic, bo szpak zamyślony I smutna ziemia w niewidzialnych rękach orzeszek grabu z skrzydełkiem zielonym żyrafa co szyją wypatrzy najdalej wiedzą jak serce nie zabite sercem koniec - Odpowiedz Link Zgłoś
meteorah Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 19.01.06, 00:35 Nocą klękasz i znaleźć chcesz Boga potem w oczach strach nosisz i łzy - na dalekich, rozstajnych gdzieś drogach ktoś się zbłąkał i płacze jak ty. cdn.... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 19.01.06, 01:01 Uchodził za wskrzesiciela nurtu liryki religijnej... Fotografowałem Go na początku lat dziewięćdziesiatych, w jego mieszkanku na pietrze, na plebanii Kościoła Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Surowa podłoga z desek, surowe, proste meble, żelazne łóżko, klęcznik. Stolik nieopodal okna, przy którym Ksiądz zwykł był siadać, zegar ścienny. Ksiądz poprosił mnie, bym zdjął nie tylko Jego, ale i klęcznik, i łóżko, i fragmenty pokoju - osobno. Po kilku latach te między innymi zdjęcia przekazałem resortowi kultury - Archiwum Dokumentacji Mechanicznej. Przedstawiam jedno z wizerunków Księdza i Poety (w takiej kolejności o sobie mawiał) - podaję link: adm.ap.gov.pl/zespol44.html Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: ks.Jan Twardowski nie żyje 19.01.06, 03:42 Dziękuję za podzielenie się wspomnieniem. I sztuką fotografii. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Gdzie odchodzą Mistrzowie Życia? 19.01.06, 11:21 Odchodzą odpocząć. Bo zrobili - jak ks. Jan - więcej niż 90% innych dla innych, dla Boga -jakim by nie był, dla Nieba, i dla zwykłych ludzi. Miejmy nadzieję, że - do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
patekku1 Pamiętał... 19.01.06, 11:31 Aniele Boży Aniele Boży Stróżu mój Ty właśnie nie stój przy mnie jak malowana lala ale ruszaj w te pędy niczym zając po zachodzie słońca skoro wygania nas dziesięć po dziesiątej ostatni autobus jamnik skaczący na smycz smutek jak akwarium z jedną złotą rybką hałas cisza trumna jak pałacyk ładne rzeczy gdybyśmy stanęli jak dwa świstaki i zapomnieli że trzeba stąd odejść Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyzia Re: Pamiętał... IP: *.85-237-182.tkchopin.pl 19.01.06, 19:32 [*] Smutno Odpowiedz Link Zgłoś