aaasia5 10.04.06, 10:04 Czy to forum służy tylko do wyrażania czytelniczych frustracji? Wylewacie kubły pomyj na pisarzy. Czemu to ma służyć? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ben-oni Re: Frustracje czytelników? 10.04.06, 10:11 Zaraz tam "kubły pomyj".:) Forum do tego służy by zamiast mamrotać do lustra lub kląć nad książką można sobie to wyrzucić publicznie i prawie anonimowo. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Frustracje czytelników? 10.04.06, 10:26 Zachwyty tez tu bywaja. A ty nie masz zadnych zmartwien dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: Frustracje czytelników? IP: *.igf.fuw.edu.pl 10.04.06, 11:32 Był kiedyś taki felieton Talków. O tym jak ktoś zaczął wchodzić na fora internetowe i wypowiadać się ugodowo, bronić atakowanych tam osobistości. Po jakimś czasie jednak odkrył, że o wiele bardziej poprawia mu humor wspólne narzekanie, wyrzekanie i "objeżdżanie". Są tu zachwyty i są miłe wspomnienia związane z lekturami. Jednak najbardziej atrakcyjne wątki to zwykle te z krytykami. Wreszcie można się wygadać przed ludźmi, którzy rozumieją, jakie to przykre - czytać kiepską książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
aaasia5 Re: Frustracje czytelników? 10.04.06, 12:06 Rzecz w tym, że kiepską książkę zawsze można odłożyć, a nawet wyrzucić na śmietnik. Śmieszą mnie cierpiętnicy, którzy je czytają do końca tylko po to, żeby potem tu ponarzekać. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Frustracje czytelników? 10.04.06, 12:29 Narzekanie na ksiazke jest forma wymiany opinii o niej. Do tego sluzy to forum, jak mi sie zdaje. A czytanie do konca zlej ksiazki jest warunkiem do wygloszenia opinii wiarygodnej i kompetentnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Frustracje czytelników? 10.04.06, 12:57 Czytam zazwyczaj do końca bo nie chcę sądzić o słoniu znając tylko jego trąbę. Narzekania są przydatne, bo też coś o książce i autorze mogą powiedzieć. W przeciwnym razie dostałabyś stos peanów o każdej książce. Bo jedni lubią masło, drudzy smalec a jeszcze inni jedzą suchy chleb.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
veera Re: Frustracje czytelników? 10.04.06, 21:10 Ja tam bardzo lubię konstruktywną krytykę - doszukiwanie sie uchybień jakoś wyostrza zmysły ;). Poza tym nie zapominajcie, że w oczach innych ludzie krytykujący uchodzą za inteligentniejszych od chwalących ;). Mówiąc serio, bardzo nie lubię personalnych ataków na ludzi, choćby z rejonów życia publicznego, takich wyjatkowo chamskich i czepialskich, ujawniających dziwaczne kompleksy, brak wyobraźni czy zwykłą niewiedzę. Niestety w Internecie anonimowa i pozbawiona konsekwencji wolność słowa znacznie przekracza swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Frustracje czytelników? 11.04.06, 09:48 Uwagi ad personam są uzasadnione jesli mają na celu wykazanie dysonansu między dziełem a twórcą i jego postawą życiową. Taka niezgodność świadczy przecież o nieszczerości pisarza o jego instrumentalnym podejściu do literatury. Gdyby się okazało, że Boy był filistrem i bogobojnym Ciemnogrodzianinem piętnującym w życiu codziennym wszystko to za czym opowiadał się w swych felietonach, to należałoby to wykrzyczeć właśnie w formie ataku personalnego. gdyby sie okazało, że ks.Twardowski dręczył koty i bił dzieci na lekcjach religii to też należałoby to powiedzieć w kontekście jego twórczości. Tak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
veera Re: Frustracje czytelników? 11.04.06, 14:03 Masz świętą rację, ale w przypadku takich wypowiedzi trzeba uruchomić przynajmniej elementarny poziom wyobraźni i uzmysłowić sobie, że nikt nie żyje w wypreparowanym, sterylnym świecie, w świecie kreacji literackiej, gdzie wszystko może być takie, jak sobie zażyczy autor/odbiorca, w świecie science-fiction-dreaming; że różnorakie posunięcia mają często czysto życiową motywację... Drażni mnie np. wylewalnie kubłów obelg na pisarzy, którzy rzekomo "się sprzedali". Przy czym owo "sprzedanie się" jest utożsamiane z puszczeniem książki w obieg. W tym czy innym wydawnictwie. Głupie tworzenie ciągów pseudo-wniosków, np. w takiej konwencji: skoro napisał o antykonsumpcji, to nie miał prawa wydać, zarobić, wypromować, pokazać się, ubrać się, napisać kolejnej książki itp. Zapewne miał pisać dla moli we własnej szufladzie. Trzeba pamiętać, że artysta obok tego, że jest artystą, jest też człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Frustracje czytelników? 11.04.06, 14:37 Problem jest o wiele głębszy i szerszy. Takie problemy miały m.in. zespoły punkowe, które głosiły walkę z systemem i wytwórniami płytowymi, ale żeby móc to wykrzyczeć musiały przecież wydawać gdzieś płyty. Nie da się do każdego dotrzeć poprzez koncert. Dezerterowi czy Siekierze wielu zarzucało "sprzedanie się". Ale wybaczono im bo zrozumiano konieczność. Nie wybaczono by im jednak gdyby zaczęli jeździć Maybachami z firankami i ubierania się u Armaniego. A taki kibel spotkał Marleya i Presleya.:( Odpowiedz Link Zgłoś