Dodaj do ulubionych

Opowiadania Lotnicze

09.01.03, 14:46
Czy takie teksty sie jeszcze czyta?
mk.gliwice.pl/konop.html
-------------Fragment
Wyjście mamy udane. Lecimy w dół jak pociski wystrzelone z niebios. Trzymając
się za ręce tworzymy gwiazdę.
Uśmiechając się do siebie Quido daje znak, -puszczam . Przez sekundę, może
dwie lecimy tak poczym Quido zaczyna obracać się w prawo o 180 stopni.
Obserwując jego manewr sam robię mała korektę obrotu w lewo i łapię jego
prawa nogę lewą ręką. Widzę, jak Fabio łapie lewa nogę ojca swoją prawa ręką.
Tworzymy teraz "Grot". Quido obraca do mnie głowę i się śmieje. Zerkam na
wysokościomierz. 2700 m. Quido przenosi ręce przed siebie i sygnalizuje
otwieracie spadochronu. Wyszarpuje pilocik po czym ucieka nam pionowo do
góry.  Fabio wyrzuca swój pilocik i znowu sytuacja się powtarza. Prawą ręka
sięgam pod dolny wyłóg pokrowca i wyszarpuje rzepę, która wyciąga pilocik.
Czuję, jak wszystko wypada z pokrowca i linki zaczynają się naprężać. Patrząc
w górę łapie za taśmy, aby zamortyzować siłę szarpnięcia. Powinny one
zasygnalizować mi otwarcie spadochronu. O! o ... nie odczułem szarpnięcia, a
jedynie przyhamowanie. Spoglądam dokładniej do góry. Parę komór spadochronu
jest napełnionych, ale slajder nie chce zejść na dół. 2400m odczytuje
wskazanie wysokościomierza
Obserwuj wątek
    • a_sienka Re: Opowiadania Lotnicze 12.01.03, 18:04
      > Czy takie teksty sie jeszcze czyta?

      Jakie opowiadania lotnicze? To nie jest dla laików. Poza zapaleńcami nikt tego
      nie będzie czytał. Opowiadania lotnicze to Bohdan Arct pisał, i paru innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka