27.07.06, 23:19
podchodziłam do tej książki jak pies do jeża... długo stała na półce. opis z
okład wydawał się drętwy, a książka gruba (co jest zaletą dobrych książek, ale
okropną wadą złych)
w końcu się przełamałam i
trzy doby wyjęte z życiorysu ;)
mąż się ze mnie śmieje "ty lubisz takie dziwactwa" (próbowałam mu streścić w
jednym zdaniu ;))
czy kogoś jeszcze tak wciągnęła ta ksiązka?
Obserwuj wątek
    • monikate Re: Middlesex 27.07.06, 23:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=27517334&a=27526968
      • monikate Re: Middlesex 27.07.06, 23:32
        Jeszcze znalazłam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=28388479&a=28452402

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka