Dodaj do ulubionych

JJ Szczepanski-przyjaciel i pomocnik terrorystow

IP: *.vic.bigpond.net.au 21.02.03, 09:04
Nie jest ładnie mówić źle o zmarłych, ale wydaje mi się, że JJ Sszczepański
miał wręcz fatalny wpływ na Stanisława Lema, który, jak wiadomo, przerastał o
kilka głów JJ Sczepańskiego intelektem, talentem literackim czy też
wyobraźnią, że nie wspomnę już o sukcesie wśród czytelnikow w kraju i za
granicą. I tak np. JJ Szczepański namówił Lema, aby ten podpisał list w
obronie Kowalczyków, terrorystów, którzy wysadzili kikadziesiąt lat temu aulę
w Opolu (teraz tam jest, zdaje sie, uniwersytet, a przedtem było coś w
rodzaju wyższej szkoły inżynierskiej czy pedagogicznej). Strasznie sie
wówczas Lem skompromitował, stając w obronie terrorystow, jako iż jest tylko
jeden rodzaj terroru, czyli zły, niezależnie od tego, czy terror uprawiają
tacy "bohaterowie" jak Piłsudski czy Mandela, czy tez desperaci palestyńscy.
Można sympatyzować z pobudkami Palestyńczyków czy nawet Mandeli, ale terror
jest terrorem, i już. Nie ma "dobrych" terrorystów, i o tym Lem powinien
wiedzieć, i mieć odwagę powiedzieć NIE JJ Szczepańskiemu, przypominając mu,
że Polacy też byli całkiem niedawno ofiarami terroru ukraińskiego. Tu NIE
chodzi o to, jakie pobudki kierowały terrorystami (wielu kierowało się i
kieruje pobudkami szlachetnymi, i wielu ma albo miało powody aby być
zbuntowanymi, np. Palestyńczycy przeciwko okupacji żydowskiej, czy też
dawniej Ukraińcy przeciwko okupacji polskiej), ale o to, ze ofiarami terroru
padają najczęściej całkowicie niewinni ludzie. Bomba Kowalczyków mogła
wybuchnąć podczas wykładu dla studentów, bo była domowej roboty, a wiec z
marnej jakości urządzeniem zegarowym. Kowalczykowie planując i wykonując ten
akt terroru wyłączyli sie sami ze społeczeństwa, więc powinni oni do końca
życia siedzieć w więzieniu, a ci, co ich popierali, z JJ Szczepaskim
włącznie, powinni być pociągnuieci do opowiedzialności za propagandę
proterorystyczną, propagandę przemocy, która jest wyraźnie niezgodna z
konwencjami miedzynarodowymi ratyfikowanymi przez Polskę – np. International
Covenant on Civil and Politica Rights, Article 20.
Kagan, link poniżej:
mywebpage.netscape.com/ljkel2/terror.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Szczepanski - proizraelski terorysta? IP: *.vic.bigpond.net.au 21.02.03, 09:08
      BBC podalo, ze dzis w USA zaaresztowana profesora informatyki
      z Florydy, ktory jest palestynskiego pochodzenia, wiec
      zostal oskarzony o pomoc Palestynskiemu Ruchowi Oporu
      przeciwko izraelskiej (syjonistycznej) okupacji.
      A JJ Szczepanskiemu uszla na sucho pomoc dla terrorystow
      - braci Kowalczykow, tych co wysadzili aule uniwersytecka w Opolu...
      I gdzie tu sprawiedliwosc?
      Kagan
      mywebpage.netscape.com/ljkel2/terror.html
      • Gość: Kagan Re: Szczepanski - proizraelski terorysta? IP: *.vic.bigpond.net.au 22.02.03, 02:46
        Niestety, ale plugawej pamieci JJ Szczepanski popieral czynnie
        terroryzm, na co sa dowody na pismie!
        mywebpage.netscape.com/ljkel2/terror.html
        • stoks Re: Szczepanski - proizraelski terorysta? 22.02.03, 11:04
          Taaaa, moża i Szczepański nie zrobił najmądrzej
          podpisując ten list, może i Lem tez nie wykazał się swoim
          niesamowitym intelektem. Ale czyz bładzić nie jest rzeczą
          ludzką? Może zrobiło im się żal tych ludzi, tak
          najnormalniej w świecie żal? Poza tym nie przypominam
          sobie, aby Szczepański czy Lem podpisywali ostatnio
          jakieś listy - czy to w sprawie Palestyńczyków, czy
          Czeczeńców. I z całym szacunkiem Kagan, ale wydaje mi się
          że robisz z igły widły.

          P.S. O ile mnie wzrok nie myli, podpisali się tam też
          m.in. Dejmek, Szaniawski i Szymborska
          • Gość: Niech Kagan chooju - piszesz do siebie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.03, 13:07
            I niech tak zostanie. Nikt juz tych twoich rzygow nie chce czytac. Nie kumasz
            bazy - stales sie nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudny.
            • Gość: Kagan Re: Kagan chooju - piszesz do siebie? IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.03, 00:56
              Gość portalu: Niech napisał(a):
              I niech tak zostanie. Nikt juz tych twoich rzygow nie chce czytac. Nie kumasz
              bazy - stales sie nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudny.
              K: To kliknij na
              mywebpage.netscape.com/ljkel2/terror.html
          • Gość: Kagan Re: Szczepanski - proizraelski terorysta? IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.03, 01:02
            stoks napisał:
            Taaaa, moża i Szczepański nie zrobił najmądrzej
            podpisując ten list, może i Lem tez nie wykazał się swoim
            niesamowitym intelektem. Ale czyz bładzić nie jest rzeczą
            ludzką? Może zrobiło im się żal tych ludzi, tak
            najnormalniej w świecie żal? Poza tym nie przypominam
            sobie, aby Szczepański czy Lem podpisywali ostatnio
            jakieś listy - czy to w sprawie Palestyńczyków, czy
            Czeczeńców. I z całym szacunkiem Kagan, ale wydaje mi się
            że robisz z igły widły.
            P.S. O ile mnie wzrok nie myli, podpisali się tam też
            m.in. Dejmek, Szaniawski i Szymborska
            K: Oczywiscie! Ale Dejmek skonczyl sie w roku 1968 (nic nie
            stworzyl, co by mialo jakas wartosc od pamietnej realizacji "Dziadow"),
            Szymborska to wiadomo, prostytutka intelektualna, Szaniawski
            tez raczej druga kategoria. Ale JJ Szczepanski byl dosc
            aktywnym pisarzem, a Lem, to chyba jedyny polski pisarz,
            naprawde znany na tzw. zachodzie. Lem ostanio zas
            popieral publicznie ("TP") bombardowanie Belgradu przez USAF, stad
            przypomnialem mu ten kompromitujacy list. Lem nie ma
            zadnego usprawiedliwienia, JJ Szczepanski czy Szymborska mogli sie
            bronic, ze nie wiedzieli, ze ich IQ jest (bylo) nieco ponizej
            sredniej, ale Lem...:(
            Kagan
            • Gość: Niech Re: Szczepanski - proizraelski terorysta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 13:06
              Ty splodzony przez gowno debilu! Zeby moc wypowiadac sie o poziomie
              Szaniawskiego musialbys wpierw nabyc umiejetnosc czytania, ale widocznie na
              twoich kursach dla lektorow zabraklo takich zajec. Jestes skonczona
              zakompleksiala szmata, ktora napisala raz w zyciu stek bzdetow o niejakim Lemie
              i teraz bedzie wszyskim wciskac, ze jest od jego tworczosci specjalista. Jestes
              specjalista, ale od wlasnuch rzygow. A przede wszystkim - jestes
              nuuuuuuuuuuuuuuudny!!!
              • Gość: Kagan Re: Szczepanski - proizraelski terorysta? IP: *.vic.bigpond.net.au 24.02.03, 13:12
                Gość portalu: Niech napisał(a):
                Ty splodzony przez gowno debilu! Zeby moc wypowiadac sie
                o poziomie Szaniawskiego musialbys wpierw nabyc
                umiejetnosc czytania, ale widocznie na twoich kursach dla
                lektorow zabraklo takich zajec. Jestes skonczona
                zakompleksiala szmata, ktora napisala raz w zyciu stek
                bzdetow o niejakim Lemie i teraz bedzie wszyskim wciskac,
                ze jest od jego tworczosci specjalista. Jestes
                specjalista, ale od wlasnuch rzygow. A przede wszystkim -
                jestes nuuuuuuuuuuuuuuudny!!!
                K: To nie ciebie przypadkiem teraz przesladuje maas?
                Stad ten wybuch nienawisci do calego swiata?

                • Gość: Niech Re: Szczepanski - proizraelski terorysta? IP: *.pool21759.interbusiness.it 25.02.03, 13:26
                  Jestem cyklofrenikiem - musicie to zaakceptowac - albo maasowymi metodami -
                  zagazowac.
    • gph najbardziej lubię takich, co wzięli w 81 dupę w 25.02.03, 14:03
      troki,
      wyjechali w cholerę, a teraz kreują się na autorytety moralne.
      facet. siedzisz na Antypodach, to i nie ma się co dziwić, że pojęcie o Polsce
      masz małe.
      Skoro wybierasz wygodne życie gdzieś tam, zamiast życie w nędznej Polsce to nie
      masz pieprzonego prawa pluć na tych, co starają i starali się coś dla tego
      kraju zrobić.

      poza tym uważam, że plucie na niedawno zmarłych świadczy o niedorozwoju
      umysłowym plującego. A z kretynami nie ma rozmowy.
      • Gość: Kagan Re: najbardziej lubię takich, co wzięli w 81 dupę IP: *.vic.bigpond.net.au 26.02.03, 03:51
        gph napisał:

        > troki,
        > wyjechali w cholerę, a teraz kreują się na autorytety moralne.
        > facet. siedzisz na Antypodach, to i nie ma się co dziwić, że pojęcie o Polsce
        > masz małe. Skoro wybierasz wygodne życie gdzieś tam, zamiast życie w nędznej
        Polsce to nie masz pieprzonego prawa pluć na tych, co starają i starali się coś
        dla tego kraju zrobić.
        K: Co oni dobrego zrobili popierajac terrorystow?

        > poza tym uważam, że plucie na niedawno zmarłych świadczy o niedorozwoju
        > umysłowym plującego. A z kretynami nie ma rozmowy.
        K: Zobacz kiedy zalozylem te strone o poparciu polskich "tfurcuf"
        kultury dla terorystow!
        • gph Re: najbardziej lubię takich, co wzięli w 81 dupę 26.02.03, 09:48
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > > poza tym uważam, że plucie na niedawno zmarłych świadczy o niedorozwoju
          > > umysłowym plującego. A z kretynami nie ma rozmowy.
          > K: Zobacz kiedy zalozylem te strone o poparciu polskich "tfurcuf"
          > kultury dla terorystow!

          Jesteś głąbem. zakłądanie takich wątków w dniu śmierci człowieka świadczy o
          tym, że dodatkowo masz jakieś zaburzenia psychiczne. a kiedy zakłądałeś swoje
          strony z tym całym psudoinelektualnym bełkotem - to zupełnie mnie nie
          interesuje. Byc może na atypodach udaje Ci się naciągać ludzi na swoje
          wykształcenie i obycie. do mnie przemawiasz głównie ignorancją i głupotą.
          tyle.

    • Gość: Grzegorz gph - "prawdziwy" Polak z "dupa" na miejscu IP: 209.25.165.* 26.02.03, 18:08
      Dyskusja dotyczaca Szczepanskiego w kontekscie terroryzmu winna poczekac.
      Zgagadzam sie z tym zupelnie. Natomiast argumentacja "gph" odbierajaca prawo do
      oceny tego co sie dzieje w Polsce ludziom, ktorzy cytuje "wzieli dupe w troki i
      wyjechali" jest przykladem argumenmtacji szowinisty pelnego po nogawki
      kompleksow. Decyzja o wyjezdzie byla czesto decyzja ostateczna i czesto
      tragiczna i nie byla wyborem zadnego "wygodnego zycia". Dzielenie Polakow na
      tych "heroicznych" co pozostali i tych co sie "skundlil" i wyjechali swiadczy o
      zupelnej ignorancji gph polaczonej z ostrym przypadku zatrucia zawiscia i
      zazdroscia. Gph wmawia sobie, ze jest czynownikiem z tej grupy co to "starali
      się cos dla tego kraju zrobic" a wszyscy inni to okretowe szczury. Jest to
      teoria, ktora trudno sprzedac nawet w szkole podstawowej. Podejrzewam, ze juz
      tam dzieci zapytalyby sie w duchu: "ten gph to pewnie nie znal zadnych jezykow
      w 1981 roku".I mialyby racje w swoich podejrzeniach. Ktos wymiotujacy takimi
      argumentami na innych jest przykladem nieudacznika i zakompleksionego biedaka,
      ktory swoj los uzasadnia "patriotyzmem". Taki "patriotyzm" ja pamietam z
      Dziennikow Telewizyjnych czytanych przez redaktorow w mundurach w pierwszych
      dniach stanu wojennego.
      gph - "prawdziwy" Polak z "dupa" na miejscu. Prosze Cie zostan tam. Z gory
      dziekuje w imieniu tych co wedlug Ciebie "wzieli dupe w troki w 81"
      • gph człowieku. zajrzyj na strony, które ten pan 27.02.03, 09:58
        tworzy, zobacz co sobą prezentuje, a potem wdawaj się w tego typu rozważania..
    • Gość: prot Re: Znów się pojawia psychol IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 18:50
      Czy ty kaganek nie możesz sobie zostać na innych forach. teraz tu przylazłeś
      robić śmietnik.
      • Gość: Kagan Re: Znów się pojawia psychol IP: *.vic.bigpond.net.au 27.02.03, 10:38
        Nudny romans w kosmosie - Recenzja filmu “Solaris” Steven’a Soderbergh’a i
        James’a Cameron’a
        Idąc 27 lutego roku 2003 na australijską premierę hollywoodzkiej wersji
        “Solaris” starałem się jak mogłem, aby nie przynieść ze sobą na salę kinową
        żadnych uprzedzeń. Wynikało to z faktu, iż nie tylko znałem wcześniejsze
        recenzje tego fimu, ale też znam dość dobrze twórczość tych obu filmowców.
        Reżyser Steven Soderbergh jest znany głównie z “Sex, Lies, and Videotape”,
        filmu, powiedzmy sobie to szczerze, nudnawego i pretensjonalnego. Jednakże
        największy zawód sprawił mi producent “Solaris”, James Cameron (trzeba
        pamiętać, że w USA to producent, a nie reżyser, jest prawnie autorem filmu).
        Cameron jest znany z takich produkcji jak “The Terminator”, “Terminator 2”,
        “Aliens” (“Obcy”), “The Abyss” (“Głębia”) czy wreszcie “Titanic”. Sądząc po tym
        ostanim filmie, można było się spodziewać, iż “Solaris” zostanie sprowadzone de
        facto do wątku miłosnego (dość ważnego w powieści Lema, choć zdecydowanie w
        niej drugoplanowego). Niestety, “Solaris” Steven’a Soderbergh’a i James’a
        Cameron’a to coś znacznie gorszego niż “love story in space” (“romans w
        przestrzeni kosmicznej”), to jest po prostu nudne, rozwlekłe i pretensjonalne
        pseudo-romansidło, grane w sztucznym, teatralnym stylu przez marnych aktorów:
        George’a Clooney’a (Krisa Kelvina) i Nataszę McElhone (Rhey’ę, właściwie Harey,
        o czym będzie mowa później),i na dodatek źle wyreżyserowany i nienajlepiej
        zmontowany (liczne dłużyzny, nic nie wnoszące nawet do nastroju filmu).

        Według Soderbergh’a “Solaris” to `a combination of “2001” and “Last Tango In
        Paris"’ (`kombinacja “2001” i “Ostatniego tanga w Paryżu”’). Dla mnie to zaś
        raczej marne naśladownictwo arcydzieła Kubrick’a, w stylu owego, jakże
        przereklamowanego, a tak naprawdę, to równie nudnego jak “Solaris”, “Ostaniego
        tanga”. W filmie “Solaris” właściwie nic się nie dzieje. George Clooney
        pokazuje w nim conajmniej dwa razy swoją pupę, co bynajmniej nie ratuje filmu.
        Sceny miłosne są zbyt odważne, aby film był bez ograniczeń wiekowych, ale zbyt
        mało odważne, aby zaciekawić właściwie kogokolwiek. Z filozoficznego przesłania
        powieści Lema właściwie nic nie ocalało: kiedy zaczyna się ciekawa dyskusja na
        temat Boga, i nawet wspomniana jest opinia papieża, fonia zostaje natychmiast
        wyciszona, aby - broń Boże - nie zmusić widzów do myślenia… Jednym z powodów,
        iż filozoficzna głębia powieści została zgubiona przez Soderbergh’a i Cameron’a
        jest fakt, iż scenariusz został napisany przez Soderbergh’a na podstawie
        marnego tłumaczenia tej powieści na angielski (Joanna Kilmartin i Steve Cox
        przetłumaczyli “Solaris”, na dodatek dość niechlujnie, nie z polskiego, a z
        francuskiego tłumaczenia, stąd owe, jedyne dotąd, angielskie tłumaczenie
        powieści Lema, zawiera mnóstwo błędów i przeinaczeń, w tym nawet nazwisk
        bohaterów).

        Jak już wspomniałem, dwójka głownych bohaterów gra w sztucznym, teatralnym
        stylu. Zamiast dialogów mamy deklamacje, zamiast gry aktorskiej jeno jej nędzne
        namiastki (przykładowo. scena “rezurekcji” Rhei-Harey, jest niezamierzonie
        komiczna z powodu fatalnego aktorstwa Nataszy McElhone). Voila Davis jest
        niezła w roli czarnoskórej uczonej, doktora Gordona – sęk w tym, iż jest to
        postać nieistniejąca w powieści Lema. Została ona wyraźnie wprowadzona “na
        siłę” przez Soderbergh’a , aby film był politycznie poprawny (o ile dobrze
        pamiętam, to w powieści Lema występuje murzynka, ale jest ona tworem planety
        “Solaris”, i nie jest naukowcem, a prześladowcą jednego z wyraźnie bialych
        uczonych z załogi stacji). Ulrich Tukur jest również dośc dobry w roli
        Gibariana, a własciwie jego “ducha” (Gibarian popełnia samobójstwo tuż przed
        przylotem Kelvina), ale jest to rola wyraźnie drugo-, jak nie trzecio-planowa.
        Jeremy Davis jako Snow (Snaut) jest nieco lepszy niż Clooney czy McElhone, ale
        to przenież nie jest żaden powód do dumy…

        Od aktorstwa Clooney’a i McElhone chyba jeszcze gorsza jest reżyseria
        Soderbergh’a. Film po prostu się rozłazi, brak mu tempa, napięcia a przede
        wszystkim owego nastroju tajemniczej grozy, która uderza praktycznie z każdej
        strony powieści Lema czy też jest wyraźnie obecna w pamiętnej ekranizacji
        Tarkowskiego z roku 1972. Soderbergh starał sie naśladować Kubrick’a, stąd
        początek i zakończenie “Solaris” jest marną kopią “2001”. Brak funduszy na
        efekty specjalne rozłożył zaś ten film do końca. Wnętrze stacji i urządzenia
        znajdujące się w niej są na poziomie końca XX wieku i początku XXI, zaś
        techologia podróży kosmicznych o jakieś conajmniej 100 lat w przyszłość.
        Nieszczęściem Soderberg’a jest to, iż jego film ukazał sie po takich filmach
        jak “Minority Report” (“Raport mniejszości) Spielberg’a (według opowiadania
        Philip’a K. Dick’a), czy też niedawnych adaptacjach dzieł H.G. Wells’a (jego
        “Niewidzialnegp człowieka” i “Maszyny czasu”). Stąd oczekiwania publiczności są
        obecnie wysokie, i nikogo już nie sa w stanie zadowolić efekty specjalne na
        pozoomie “Milczącej gwiazdy” (“Astronauci’) Maetzig’a (1960) czy też “Testu
        pilota Pirxa” Piestraka (1979), a znacznie gorsze (szczególnie, jeśli wziąć pod
        uwagę upływ ponad 30 lat), niż w radzieckiej ekranizacji “Solaris’ z roku 1972.

        Miłośnikom science fiction czy też historii miłosnych zdecydowanie odradzam
        “Solaris” Soderbergh’a, chyba, iż chcą się zanudzić na śmierć - na senasie w
        kinie “Southland Village Cinema” na przedmieściu Melbourne, który zaczął się 27
        lutego 2003 roku 2003 o godzinie 10:35 rano, tylko ja i osoba mi towarzysząca
        (ta ostania przez grzeczność) wytwaliśmy do końca… Polecam natomiast ten film
        studentom sztuki filmowej (aby zobaczyli, jak się się nie powinno kręcić
        filmów), oraz miłośnikom zdecydowanie złych, szmirowatych filmów, szczególnie z
        gatunku “science fiction i fantasy”, do którego to, niewiadomo czemu,
        zakwalifikowano ten zdecydowanie nieudany romans Soderbergh’a i Cameron’a,
        marny romans, który nie tylko nie dorasta do pięt klasie powieści Lema, ale
        jest o kilka klas gorszy niż klasyczna ekranizacja Tarkowskiego z roku 1972.
        Jako iż Lem był wyraźnie niezadowolony z wersji Tarkowskiego, jestem
        niezmiernie ciekawy, co sądzi on o “dziele” Soderbergh’a i Cameron’a. Obawiam
        się tylko, iż milionowe honorarium, które dostał on za prawa do sfilmowania
        “Solaris” zostało wypłacone nie tylko pod warunkiem, iż nie bedzie się on
        wtrącał do filmowania tej powieści, ale tez, iż nie będzie on publicznie
        wyrażać negatywnych opinii o fiasku “dzieła” Soderbergh’a i Cameron’a…

        • stoks Re: Znów się pojawia psychol 27.02.03, 11:24
          Pojebały Ci się fora - recenzja filmu na Książkach?
    • Gość: tH_C Re: JJ Szczepanski-przyjaciel i pomocnik terrorys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.03, 07:45
      Kaganie, trochę umiaru. Jest wszak ogromna różnica między wysadzeniem pustej
      sali (nie miało być ofiar i ich nie było) a zdetonowaniem bomby w dyskotece
      pełnej żydowskich nastolatków. Idąc dalej tym tropem skończysz oskarżając o
      terroryzm grafficiarzy, a za rzut tortem w polityka będziesz żądał kary
      śmierci...
      Może i opolscy radykałowie przegięli (by nie rzec: przesadzili), ale kara była
      niewspółmiernie surowa, a intelektualiści słusznie i odważnie postąpili stając
      w ich obronie.
      pzdr.
      tH_C
      • Gość: Kagan Re: JJ Szczepanski-przyjaciel i pomocnik terrorys IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 09:46
        Gość portalu: tH_C napisał(a):
        Kaganie, trochę umiaru. Jest wszak ogromna różnica między wysadzeniem pustej
        sali (nie miało być ofiar i ich nie było) a zdetonowaniem bomby w dyskotece
        pełnej żydowskich nastolatków. Idąc dalej tym tropem skończysz oskarżając o
        terroryzm grafficiarzy, a za rzut tortem w polityka będziesz żądał kary
        śmierci...
        K: NIE! Bomba Kowalczykow mogla wybuchnac w kazdej chwili, bo byla amatorska.
        Terroryzm to terroryzm i juz. Podkladanie bomby pod aule moze sie zawsze zle
        skonczyc!

        - Może i opolscy radykałowie przegięli (by nie rzec: przesadzili), ale kara
        była niewspółmiernie surowa, a intelektualiści słusznie i odważnie postąpili
        stając w ich obronie.
        K: NIE! Postapili jak szuje, popierajac jednych (zydowskich i polskich)
        terrorystow, a potepiajac innych, np. palestynskich...
        Pamietam, jak bylem w RPA w latach 1980tych i jak ludzie Mandeli (ANC)
        wysadzali w powietrze centra handlowe. Dziekuje, ale nie kupie poparcia
        Lema dla Kowalczykow...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka