wladek47
06.12.06, 21:19
"Likwiduję" olbrzymi księgozbiór po ojcu (ponad 3000 książek). Żal oddać
wszystko "na przemiał". Może ktoś znajdzie coś dla siebie. Wymienią
parę "perełek" - 3 tomy pism Piłsudzkiego (po niemiecku - wydanie z lat 30-
tych); encyklopedie Mayersa i Brockhausa oraz atlasy - po niemiecku z przed 1-
szej Wojny. Sporo beletrystyki, historii i filozofii.