Dodaj do ulubionych

Czy może być za późno na czytanie ?

07.12.06, 07:48
Od pół roku do kręgu moich najbliższych znajomych zawitał dawny kumpel z
czasów liceum. Świetnie się dogadujemy, "rządzimy" na imprezach, nie brak nam
wspólnych zainteresowań. Krótko mówiąc - kompan pełną gębą. Jednak coś mnie
dręczy. Literatura jest dla mnie bardzo ważnym elementem w życiu; rozwija
mnie, określa, ukazuje niezwykłe horyzonty. Z kolei rzeczony przyjaciel jest w
tym zakresie - jakby to powiedzieć... no nie czyta i już ! Rozmawialiśmy o tym
i przyznał mi, że z czytaniem wiąże się u niego pewna traum z dzieciństwa, gdy
nie będąc zbyt pojętnym uczniem miał poważne kłopoty z nauką czytania, do
której był w domu zmuszany w bardzo surowy sposób. Przy czym był to przymus
specjalnie niemiły, bo jego rodzice raczej tradycji czytelniczych nie
rozwijali - delikatnie mówiąc. Teraz chłop ma 26 lat, a ja strasznie chciałbym
mu pokazać, jak fascynującym zajęciem może być lektura książek. Jak sądzicie:
czy jeszcze można ? I drugie : co mu zaproponować ? Nie chciałbym, żeby wdał
się w jakąś prostą taniochę, z drugiej strony pomyślałem o czymś lżejszym jak
np. Sapkowski, ale przecież wiecie sami - żeby nawet z Wiedźmina mieć
prawdziwą uciechę, to warto przedtem trochę liznąć z racji mnóstwa odniesień
do literatury, kultury, histori... Poradźcie !
Obserwuj wątek
    • Gość: opty Re: Chyba nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 08:16
      no cóż, dobrze byłoby wiedzieć jakie filmy lubi oglądać twój kumpel, być może
      po ekranizacji jakiejś książki sięgnie właśnie po nią
      a może jest z gatunku tych lubiących kino akcji, więc jakiś Grisham itp.
      dlatego najlepiej ustalić czym się interesuje i do tych zainteresowań dobrać
      książkę
      • Gość: Myszor Re: Chyba nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 11:22
        na czytanie, tak jak na naukę, nigdy nie jest za późno. Trzeba się tylko
        rozeznać w zainteresowaniach kumpla. Zorientować się, co lubi, jakie filmy
        ogląda itp.
        Sapkowskiego zaczęłam czytać własnie od Wiedźmina i myślę, ze trzeba mi byłod
        otego jakiejś szczególnej wiedzy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Rozumiem, ze
        chcesz podsunąć mu coś niebanalnego a zarazem nie nazbyt ciężkiego. Tu trzeba
        się dobrze zastanowić: Grisham, King, Sapkowski, Pratchett... Do wyboru do
        koloru.
        Trzymam kciuki, zeby Ci się udało zarazić kolegę literaturą :)
      • urszula.slo Hermann Hesse (Demian, Wilk stepowy), 08.12.06, 10:45
        Umberto Eco, G. G. Marquez, J. Joyce (Ludzie z Dublina (The Dubliners)),
        Zbrodnia i kara Dostojewskiego, Gogol, Czechow i tym podobna lektura z ciekawą
        fabulą (treścią), a jednocześnie na poziomie ...
        • Gość: Michał Re: Hermann Hesse (Demian, Wilk stepowy), IP: 83.238.175.* 08.12.06, 11:29
          Ty tak serio? Znaczy, to jest dobra literatura (z podanych czytałem Eco i
          Dostojewskiego), ale jeśli to jest "łatwe, lekkie i przyjemne", to ja wymiękam.
          Nawet "Imię Róży" Eco zaczyna się od krótkiego (jak na Eco), bo zaledwie
          pięćdziesiąt stron z kawałkiem, erudycyjnego przeglądu różnych herezjii i
          filozofii...myślisz że to zachęci do czytania kogoś, kto ma traumę?

          Ja bym raczej powiedział "Akwarium" lub "Kontrola" Suworowa, coś Sapkowskiego (i
          to raczej opowiadania niż książki), może coś Forsythe'a lub Folleta (jak na
          książki sensacyjne, "Psy wojny", "Dzień szakala" czy "Człowiek z Petersburga" są
          całkiem spoko).
        • Gość: :O) Granzik, wyluzuj sie... IP: 194.46.43.* 08.12.06, 12:34
          Po pierwsze daj swojemu kumplowi wolna reke, to ze ty lubisz czytac nie znaczy
          ze twoj kumpel to lubi i bedzie lubil. Mozesz zasugerowac.. ale nic na sile.
          Jezeli fakt ze on nie czyta cie drazni, to przestan sie z nim spotykac...
          Ja sie intersuje fiza, matma i kompami, interesuje mnie tez sztuka i muzyka,
          moim konikiem jest filozofia polityki i logika. Czytanie prozy 'skonczylem' w
          wieku 20 kilku lat na Kafce. Wprawdzie przeczytalem wiele ksiazek ale od wielu
          lat cztam nieststy tylko podreczniki... do czego zmierzam... mam wielu
          znajomych ktorzy sa totalnie w literaturze i mnie nie denerwuje to ze oni sie
          nie intersuja matma, a ich to ze ja nie czytam prozy... Mimo to dogadujemy sie
          super.

          Twoj pomysl z Sapkowskim jest conajmniej infantylny. Mysle ze ten autor raczej
          by twojego kolesia od czytania odstraszyl.

          Konkludujac. Po prostu sie wyluzuj.
          • grenzik Re: Granzik, wyluzuj sie... 08.12.06, 16:22
            Ja tam jestem wyluzowany.. Napisałem, że bardzo bym chciał, co nie znaczy, że
            czuję, że muszę albo, że on musi.. Proponuję swobodną dyskusję na taki temat i
            tyle. I nie rozumiem, czemu uważasz, że Sapkowski jest propozycją infantylną.
    • raveness1 Re: Czy może być za późno na czytanie ? 07.12.06, 17:37
      Ale po co uszczesliwiac kolege na sile? Ma 26 lat i ciagle nie widzi potrzeby
      intelektualnego rozwoju? To chyba juz jej nie zobaczy...
    • cosmo1 Re: Czy może być za późno na czytanie ? 07.12.06, 17:56
      Niech przeczyta "W poszukiwaniu straconego czasu' Prousta ;)
    • ziuz Re: Czy może być za późno na czytanie ? 07.12.06, 17:57
      rozumiem Cie, bo sama kocham ksiazki
      ale jednoczesnie uwazam, ze nic na sile.
      sama piszesz, ze kumpel jest fajny, dobrze sie dogadujecie itd.
      to po co go zmuszac do czytania?
      no po co?
      silaczka jestes?
      nie chce, to nie musi i juz.
      ma pewnie cala mase innych zalet. a rozwoj intelektualny przebiege nie tylko
      poprzez czytanie beletrystyki.
      • Gość: Myszor Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 18:48
        Ale tu przecież nikt nie mówi o zmuszaniu, a jedynie o zachęceniu. to spora
        różnica. A jeśli człowieka nikt nie próbował nigdy zachęcić do czytaia to sam
        zapewne nie sięgnie po nic. I to nie dlatego, że tego nie potrzebuje. Dlatego,
        że nie wie, że czytanie może sprawiać przyjemność.
    • callypsso Re: Czy może być za późno na czytanie ? 07.12.06, 19:21
      Może "Mikołajka" mu podsuń na początek? Niby to dla dzieci, ale u mnie w domu
      czytają wszyscy.

      Ja chcąc kiedyś zmobilizować mojego lubego do czytania (co prawda nie książek,
      ale artykułów różnych, żeby mieć z kim potem dyskutować) opowiadałam mu
      początek, albo jakiś bardzo ciekawy wątek tego artykułu, przerywałam w
      kulminacyjnym momencie dodając "a to sobie przeczytasz tu i tu". Okrutne ;)))
    • Gość: yuana Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 19:27
      Pracuję na uczelni - państwowej, reonomowanej:) Wczoraj w trakice zjaęć jedna ze
      studentek powiedziała: A ja to wcale nie czytam ksiażek, nawet do matury nic nie
      czytałam i sama nie wiem jak zdałam. Wielce zaskoczona (o naiwności)pytam: Ale
      dla przyjemnosci coś Pani czyta? A ona mi na to, że nie, bo nie lubi.
      Kurcze a ja myślałam, że studenci to przyszła elita intelektualna - przynajmniej
      tak sie mówi :)Doradziłam jej żeby chociaz nie przyznawała się do tego, bo to
      jakos głupio brzmi w ustach studentki.
      Ja czytam mnóstwo i nie wyobrażam sobie wieczora bez chociaż kwadransu z książką
      Coraz mniej jednak nas czytających.....
    • quasi-nazi Re: Czy może być za późno na czytanie ? 07.12.06, 19:36
      Może Hemingway? "Pożegnanie z bronią" na przykład - napisana w przystępny
      sposób, ciekawa, mądra i do tego wartką akcją:).
    • lejnamur Re: Czy może być za późno na czytanie ? 07.12.06, 20:01
      niech zacznie od nekrologow w gazetach.
      • Gość: EWa Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.CNet.Gawex.PL 07.12.06, 20:19
        A ja jak callypsso podkarmiłabym go najpierw "Mikołajkami" i czymś w podobnym
        guście. Daj mu się najpierw pobawić, niech zobaczy, że czytając i pośmiać się
        może.
    • Gość: Bolek Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.chello.pl 07.12.06, 20:54
      Podsuń mu do lektury Program Budowy IVRP PiSu - na pewno pochłonie go ta
      lektura. A na deser proponuję jakąs listę agentów i może parę książek Jerzego R.
      Nowaka?
    • Gość: a Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: 213.240.180.* 07.12.06, 20:58
      Hm, ciężka sprawa, ale znam też dwie takie osoby, a raczej już jedną, bo druga
      zaczęła czytać. Ta druga to mój brat, który w dzieciństwie podobnie jak Twój
      kolega miał problemy z czytaniem i był do tego zmuszany. Różnica tylko polegała
      na tym, że moi rodzice czytali dużo. Ja do pewnego momentu też nie lubiłam
      czytać, traktowałam to jako obowiązek szkolny, lektury mnie potwornie nudziły i
      wydawało mi się, że wszystkie książki są równie nudne. Nałogowo zaczęłam czytać
      dopiero mniej więcej w wieku lat 12 i tak mi już zostało. Mój brat za to zaczął
      czytać chyba dopiero po zakończeniu studiów. Pierwsza książka jaką przeczytał
      wtedy w całości było to jakieś dzieło chyba naukowe mówiące o początkach świata.
      W każdym razie czyta teraz sporo, ale nie czyta wogóle beletrystyki, raczej
      jakieś rzeczy z zakresu psychologii, ekonomii.
      Natomiast jeśli idzie o książki łatwe i ciekawe to polecam Grishama, Clancy'
      ego, może Ludluma a już najprostsza książka jaką znam z ubawem po pachy
      to "Lesio" Joanny Chmielewskiej. Ja wiem, że ogólnie raczej kobiety czytają
      Chmielewską, ale znam niejednego faceta, który po lekturze Lesia siegnął po
      inne jej książki.

      Pozdrawiam,

      A.
      • Gość: xarte Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 21:58
        niech zacznie od "49 idzie pod mlotek" pynchona. malo stron, niewielki format -
        nie powinna go przestraszyc. jak bedzie mial dosc po przeczytaniu jednego
        rozdzialu w ciagu tygodnia, to powiedz mu ze jak chce z tej ksiazki cokolwiek
        zrozumiec i miec z tego radosc to powinien zaczac od innych. daj mu np. hmm...
        "Ptaska" wiliama whartona.
    • Gość: ania a może książka "mówiona" :)? IP: 194.187.73.* 07.12.06, 22:23
      Ja sie na nich wychowałam, miałam dużo szczęścia (moja mam pracowała w
      bibliotece, w której był dział ksiązki mówionej dla niewidomych)- przesłuchałam
      wszystko co było. Może Twój kolega też by "posłuchał"książek ? Tak na początek.
      A poźniej skończy tak jak ja w pociągu ksiązka mówiona, a w empiku "szybkie
      czytanie" :) - poleca serdecznie kursy, można wejść do księgarni i przeczytać
      nową ksiązke w godzinke, albo dwie - jak oszczędność pieniędzy :)
    • Gość: gab Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 23:38
      ja mam taki problem, tylko, ze moj jest dyslektykiem i o zadnym czytaniu nie ma mowy, on czyta 5 linijek w czasie kiedy ja czytam strone...;(
    • bdx65 nigdy nie jest za późno 08.12.06, 09:46
      są tacy, którzy zaczęli czytać późno - z różnych powodów zresztą - teraz są
      namiętnymi czytelnikami i nie wyobrażają sobie dnia bez przeczytania choćby
      paru stronic;
      zacznijcie czytać książki, przynajmniej nie stracicie życia na wątpliwe
      rozrywki;
      U. Eco powiedział, że ten, który czyta żyje wielokrotnie dłużej, bo ma z sobą
      bagaż wielu wieków istnienia literatury;
    • Gość: K. Grisham wciągnie każdego :P IP: *.man.polbox.pl 08.12.06, 11:09
      Oczywiście nie koniecznie każdego, zależy kto co lubi, ale dla mnie juz od
      dawna Grisham jest ulubionym autorem, cyztam jego książki jedna za drugą i
      jeszcze się nie rozczarowałam, książki Grishama są bardzo wciągające, a przez
      to lekkie, bo jak coś co wciąga może być ciężkie, na początek
      polecam "Klienta", "Raport pelikana", "Partnera", "Komorę" każda z tych
      fantastyczna!
      A jeśli nie Grisham to może "Zielona Mila" Stevena Kinga, ale to z ekranizacji
      większość zna.
      • Gość: ZMOK Re: Grisham wciągnie każdego :P IP: *.acn.waw.pl 08.12.06, 11:16
        e tam, ludlum jest lepszy
    • Gość: czytający_inaczej Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 11:53
      A bez czytania książek to już nie można się rozwijać, określać i poszerzać
      horyzontów? Książki w dzisiejszych czasach to przeżytek. Dobre były wtedy, gdy
      nie było kina, tv, internetu itd. Mam wrażenie, że ludzie czytający książki
      uważają się za jakichś lepszych.
      • Gość: gromzjasnegonieba Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 14:16
        Ty lepiej czytający_inaczej nie bluźnij. Bez książek ani rusz. Ludzie czytający
        książki są lepsi, bo są mądrzejsi (a z pewnością od ciebie).
        • Gość: Myszor Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 19:08
          Trafione w dziesiątkę. Siedzisz przed TV, oglądasz jak krew leje się
          strumieniami, mordują się, gwałcą... Faktycznie się rozwijasz :/ Wstecz.
      • bdx65 Re: Czy może być za późno na czytanie ? 08.12.06, 20:31
        Gość portalu: czytający_inaczej napisał(a):

        > Książki w dzisiejszych czasach to przeżytek. Dobre były wtedy, gdy
        > nie było kina, tv, internetu itd. Mam wrażenie, że ludzie czytający książki
        > uważają się za jakichś lepszych.

        oczywiście, że są lepsi, sam to powiedziałeś, pisząc j.w.
    • aamg Re: Czy może być za późno na czytanie ? 08.12.06, 12:04
      Ale gdyby zaczął od opowiadań Sapka? I w ogóle od opowiadań? Na zachętę polecam
      Pilipiuka - opowiadania o Jakubie Wędrowyczu. Albo zbiorek "Trupy polskie" z
      opowiadaniami m.in. Chmielewskiej, Shutego, Świetlickiego, Dukaja.
      • Gość: emigrantka Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.ip.fastwebnet.it 08.12.06, 12:48
        > I w ogóle od opowiadań? Na zachętę polecam
        > Pilipiuka - opowiadania o Jakubie Wędrowyczu.

        Oj tak! :) Krótkie na tyle, żeby nie zamęczyć i przepełnione takim typem
        humoru, który niejednemu facetowi przypadnie do gustu. Tylko pod warunkiem, że
        ma pewną tolerancję na absurd :)
    • Gość: emigrantka Re: Czy może być za późno na czytanie ? IP: *.ip.fastwebnet.it 08.12.06, 12:47
      Ja jestem w trakcie podobnej akcji w stosunku do mojej drugiej połowy... Po
      pierwsze, czytając dziecku odkryłam, że mąż też uwielbia jak się mu czyta :)
      Pierwsza lektura to był... Lis Witalis :-) Sam oczywiście nie czytał, ale
      okazało się, że jeszcze z dzieciństwa zna go prawie na pamięć :-) Za to
      sukcesem okazało się przeczytanie na głos dwóch pierwszych rozdziałów "Hobbita"
      Tolkiena. Ściągnęłam to z netu, więc po przeczytaniu tej części, uskarżając się
      na gardło zostawiłam włączoną książkę na komputerze i poszłam spać. Wstaję rano
      i co widzę? Siedzi sobie nieboraczek ze wzrokiem utkwionym w monitor i czyta
      OSTATNI rozdział. Tak go zaciekawiło, że jak poszłam spać, to nie strzymał i
      doczytał do końca :-D Kolejna okazja do przeczytania czegoś pojawiła się po
      obejrzeniu "Drużyny Pierścienia". To było po tym, jak poszliśmy do kina na
      drugą część. Był tak zaciekawiony tym co się będzie dalej działo, że zanim
      skończyli kręcić trzecią częś, to on już ją przeczytał. Ale nie mógł się zmusić
      do przeczytania tego, co może sobie obejrzeć :-( Mimo, że przyznaje, że film
      nieco traci, to jednak czytanie jest dla niego zbyt dużym wysiłkiem. W tej
      chwili dla podszkolenia angielskiego słucham sobie czasem do snu soundbook'ów.
      Na przykład "Gra Endera", którą napisał Orson Scott Card. Ja przy tym zasypiam,
      a on nie może, bo zbyt go ciekawi co dalej :)
      Na razie sukcesem jest jego odkrycie, że książki nie są nudne, po prostu on ma
      problemy techniczne z czytaniem. Myślę, że ma jakąś łagodną formę dysleksji i
      dlatego go to tak męczy :(

      Próbuj, życzę sukcesów. Ale pamiętaj, nic na siłę, może się i tak nie udać,
      choć szansa jakaś jest. Tylko czy starczy Ci cierpliwości na lata?
    • emac1 Re: Czy może być za późno na czytanie ? 08.12.06, 13:57
      Najpierw odpowiedź na Twoje pytanie - nigdy nie jest za późno na czytanie :)
      Ale zamiast Sapkowskiego proponuję A. Pilipiuka - Kroniki Jakuba Wędrowycza,
      Czarodziej Iwanow, Weźmisz czarno kure i Zagadka Kuby Rozpruwacza. Czyta się
      rewelacyjnie, nie sposób się oderwać póki nie zobaczy się ostatniej strony....
      Pozdrawiam
      • ratyzbona Re: Czy może być za późno na czytanie ? 08.12.06, 16:43
        Jesli ktoś bardzo nie lubi czytać bo miał traumę z dziciństwa to jeszcze nalezy
        sprawdzić czy przypadkiem czytać umie i nie chodzi mi bynajmniej o to że jest
        głupi albo uposledzony ale może byc dyslektykiem - dla takiego czytanie to
        czysty koszmar ( coś jak dla nas czytanie po rosyjsku kiedy pamiętamy znaczenie
        tylko połowy znaków). W takim przypadku zamiast podsuwać książki mozna albo
        podsunąć książki na płytach audio albo dać sobie spokój i powiedzieć że jeśli
        facet fajny to może da się go strawić nawet jak za czytaniem nie przepada.
        A jesli nie czyta bo nie lubi to nie polecam Tolkena na początku o tyle że ten
        ma nieco ciężkawy styl , Sapkowskego może ale raczej wzięłabym na pierwszy
        ogień jakiś kryminał - bo nie ma bardziej wciagającej litertury niz ta w której
        nie wiadomo kto zabił;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka