beatka90
29.12.06, 20:26
www.kim-jestesmy.mylog.pl/
To nie autoreklama to nie to mi chodzi zeby ktos wbijal na ta strone bo
dopiero zaczyna sie prowadzenia bloga, ale powiedzcie czy jest sens pisania w
necie o tym co dzieje sie w Nas, czy to komus cos da?czy zmusi moze kogos do
zastanowienia sie nad soba , istota zycia itp?
NOTKA:
Kim jestem?
Kim jesteśmy??
Kim jest człowiek...Co nas łączy?!
Zaczynam pisać, bo może mam taki kaprys, a może potrzebuję przekazać to o
czym myślę,co czuję...
Każdy z Nas jest inny, nic nas nie łączy, a jednak w środku jesteśmy tak
podobni.
Dziękuje Bogu,że często dotykam "wyższej" świadomości, czuję się wyobcowana z
własnego ciała patrząc na życie jak na ulotną chwilę, tak marną, tak
kruchą...-a może właśnie tego tak w sobie nienawidzę?!
Nie patrze biernie na własne życie i otaczający mnie świat! Uczę się patrzeć
tak prawdziwie ale i naiwnie jak dziecko, chłonąc na nowo każdy dźwięk, każde
nowe doświadczenie-nie rzadko to, które boli.
Ale jak wielu z nas mówi, że "żyję!"
Czym jest życie?
Mechanicznym wykonywaniem określonych czynności, broniąc często nieświadomie
zamkniętego schematu codziennych obowiązków?!
Czasami chciałabym być głupcem, by nie rozumieć, być niewrażliwą, by nie
użalać się nad sobą.Wyłączyć wszystkie czynności życiowe i obudzić się w
innym surrealistycznym lepszym świecie.
Jestem zwykłą młodą obywatelką świata! -jak to dumnie brzmi!
Choć mam zaledwie 16 lat i świat, jak to się przyjeło mówić, stoi dla mnie
otworem to często nachodzi mnie takie uczucie niespełenienia.
"Spoglądam wstecz i widze tyle pustych godzin
ogarnia mnie strach, bo wiem
bo wiem ile minęło
lecz nie wiem ile zostało
a ja nie chciałbym tak po prostu przeminąć!!!"
Chcę postawić swój pomnik, którego fundamentami będą moje osiągnięcia.
Mam ich na swoim koncie sporo-takie osobiste małe sukcesy, ale to wciąż
mało.Mało dla mnie!
Jak osiągnąć satysfakcje z własnego bytu?! Czy ktoś wie, odważy się zdradzić
ten sekret?!
A może o to w życiu chodzi by odkryć to samemu?!?! - ale tak często zdarza
nam się zbaczać z drogi przez brak konsekwencji, upadek ambicji...
Pijąc gorącą herbatę starannie dobieram słowa, analizując każdą nic
nieznaczącą sylabę tworząc z tego często nieskładne zdania.
Lubię takie chwilę, cisza....zima...ja i czas! Natłok myśli w mojej głowie
często prowadzi do zawieszenia jakichkolwiek funkcji.
Będąc wciąż psyhicznie nieporadną osobą nie potrafię tego złożyć w
całość...choć tak często mam ochotę zapisac to wszystko w notatniku by pod
długopisem ujrzeć swoje wnętrze. Wciąż tak nieuporządkowane, chwiejne i...
momentami tak dziwnie szalone.
"Od A do Z, Od Z do A
Ja to Ja to jasne jak 2x2
Lata lecą a ja to wciąż JA!"
Jak przed latami śpiewał ś.p. Magik (niech Ci ziemia lekką będzie[*])
jesteśmy indywidualnymi osobnikami, co jest tak oczywiste, ale czy sami to w
sobie widzimy?
Ja często zatracam samą siebie!
Przecież prowadzę normalny tryb życia. Szkoła, nauka, rodzina, dom, drobne
problemy, zawirowania młodzieżowego światka i pewne szaleństwa z pozoru tak
niewinne a jednak...
Często walczymy sami w sobie.
Jak wiele cech w sobie potępiam a jednak czy je zmieniam?!
Nie!-nawet nie podejmuję żadnych działań myśląc, że w danej chwili przecież
nie muszę przejmować się innymi,a sama zauważyc swoje pragnienia.
Tym charakteryzuje się młody człowiek, którego heh poznacie, gdy będziecie tu
zaglądać.
Zawirowania własnej osobowości, osobista wewnętrzna schizofrenia...To
niewiele z moich wad zamkniętych głęboko gdzieś!