Dodaj do ulubionych

Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmiewane

13.01.07, 22:56
przez Wasze dzieci. Zdarzają się?
Kiedyś ze wzruszeniem przeczytałam "Księżycową Dolinę" Londona. Teraz
dorwałam ją w antykwariacie i podetknęłam córze do poczytania, a ona - w
śmiech! Obśmiała w niej wszystko :(
Obserwuj wątek
    • wampuka Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 14.01.07, 19:31
      Znam takich, co próbowali wyśmiać "Opowieści z Narni". Niech im ziemia lekką
      będzie.
      • Gość: quentin Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 20:06
        Lektura cudowna "Przygody Tomka Sawyer'a" też już się nie podoba. Co się z tym
        światem porobiło...
    • Gość: Gość: Lublinianka Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie IP: *.pronet.lublin.pl 14.01.07, 20:14
      Chciałam poczytać siostrzeńcowi Baśnie Andersena, które tak mnie kiedyś
      wzruszały, a on wrzask podniósł"Ciocia, co ty. Oni tam tylko umierają i płaczą
      i żaden komputera nie ma. Takie zacofańce".
      • wampuka Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 14.01.07, 22:47
        Siosrzeńca w łeb, najlepiej nowym, trzytomowym Andersenem, a przy łóżku
        szpitalnym przeczytasz mu wszystkie trzy tomy ;)
        • Gość: Lublinianka Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie IP: 87.246.214.* 15.01.07, 16:33
          Wykonałam z przyjemnością:)
    • onion68 Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 14.01.07, 23:40
      "Ania z Zielonego Wzgórza" i inne "Anie" - część mojego dzieciństwa,
      przeczytane nie wiem ile razy, moja córka odrzuciła ze wstrętem po chyba dwóch
      rozdziałach :| Za to połyka teraz "Marię i Magdalenę" i zrozum tu młodych ;)
      Dziwię się tylko dlatego, że podobnie jak w "Aniach", tutaj "akcja" też jest
      osadzona w czasie, miejscu i entourage'u trudnym już do wyobrażenia sobie przez
      przedstawicielkę współczesnej młodzieży.
      W wieku lat dwunastu pochłaniałam "Trylogię" i nie przypominam sobie, żebym
      miała jakieś kłopoty z przyswojeniem treści - mój syn przerabiając "Krzyżaków"
      teraz, miał właśnie takie problemy! Chyba głównie z bogactwem opisów, nie
      posuwających akcji do przodu. No i archaizmami też.
      • wampuka Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 15.01.07, 12:28
        A ja z kolei przez "Krzyżaków" przebrnąłem z najwyższym trudem. A z
        Sienkiewiczowskiej "trylogii jedynie "Potopu" dotknąłem, pierwszych 163
        stronyu, więcej nie musiałem. I dobrze mi z tym, tego pana nie mogę...
      • onion68 Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 15.01.07, 13:56
        Aha, jeszcze Rolleczek "Kochana rodzinka" i "Rodzina Szkaradków", kupiłam jej na
        allegro, ale ona to czyta tylko w ostateczności, jeśli nie ma nic innego. Ja po
        raz kolejny przeczytałam z przyjemnością :)
    • mmk9 Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 15.01.07, 09:24
      Osobiscie wyśmiewałam Anię z Zielonego, dopóki nie dorosłam/a dawno to było/,
      wcześniej czytałam książki o chlopcach. Tomka Sawyera starsza córka MUSIALA
      przeczytać do szkoly, zrobila to z obrzydzeniem. Myślę, ze wyśmialiby Verne'a,
      ale go nie tkną. A ja w 5 klasie jednym tchem /niekoniecznie w pelni
      rozumiejąc/ Tajemniczą wyspę...
      • Gość: quentin Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:46
        To bardzo przygnębiające. Okropne.
      • tanczacy.z.myslami Tomek Sawyer 16.01.07, 15:12
        mmk9 napisała:

        > Tomka Sawyera starsza córka MUSIALA
        > przeczytać do szkoly, zrobila to z obrzydzeniem.

        Zmuś ją do przeczytania "Timura i jego drużyny", to wróci do Tomka S. w skrusze
        i na kolanach :)
        • Gość: naiwna Re: Tomek Sawyer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 01:13
          a, bo powinni dzieciom dawać do czytania "Przygody Hucka Finna". Moim zdaniem o
          wiele lepsza książka, bardziej "drapieżna" w pewnym sensie.
    • Gość: jonajona Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie IP: 165.72.200.* 15.01.07, 10:49
      Moja córka nie wyśmiewa, poprostu nie chce czytać... oczywiscie Karolcię,
      Dzieci z Bullerbyn przeczytała, Narnię tylko w postaci filmu, zdobyłam jej
      nawet Audiobooki ( wszystkie 7 części ) i nawet posłuchać nie chce i więcej
      moich ukochanych książek nie chce czytać, nudzi ją to, mam nadzieję, że
      dorośnie bo ja tak bym chciała aby te światy które mnie czarowały i na nią
      wpływ miały. a jak nie to, no cóż - jakos będę musiała poradzić sobie z tym.
      • yanga Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 15.01.07, 13:29
        Moja córka - miłośniczka książek, także tych starych - nie przebrnęła
        przez "Quo vadis". Oburzyłam się strasznie i sama zabrałam się do czytania po
        wielu latach mojej dawnej ulubionej lektury. I... przyznałam córce rację. To
        dziś jest nie do strawienia. Natomiast z rozkoszą słucham czytanego w
        Dwójce "Potopu",
        • hajota Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 15.01.07, 13:36
          Po latach, jako osoba nader dojrzała, przeczytałam jedną z ulubionych lektur
          moich lat dziewczęcych, "Córkę kapitana okrętu" Ireny Szczepańskiej. Bożeż ty
          mój, ale głupoty :-) Zwłaszcza przewijający się podskórnie wątek patriotyczny.
          • monikate Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 15.01.07, 17:14
            Naprawdę? Bo mnie ta "Córka kapitana okrętu" prześladowała, niczym mit jakiś...
            Benita z Taorminy. Chciałam ją ponownie przeczytać, nie mogłam nigdzie dopaść,
            ale może szkoda sobie psuć wspomnienia?
            A moja córka ledwo przebrnęła przez "Anię z Zielonego Wzgórza", a resztę cyklu
            skreśliła.
            • hajota Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 15.01.07, 17:37
              Ja też przez długie lata chciałam ją ponownie przeczytać. W końcu udało mi się
              ją kupić w nowym wydaniu, chyba Prószyńskiego. Niestety, mam ją w letnim domu na
              Mazurach - gdybym miała pod ręką, to bym Ci wysłała. Czyta się nadal nieźle,
              zwłaszcza te fragmenty, kiedy w Indiach Benita schodzi na ląd i przemienia się w
              luksusową kobietę. Tylko teraz dostrzega się różne śmiesznostki, niestety.
            • pinos Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 19.01.07, 16:12
              Monikate - mam gdzieś Córkę w Warszawie.
              To może pretekścik? ;o)
              • monikate Re: Książki - kiedyś Wasze ulubione, teraz wyśmie 19.01.07, 17:29
                I...Pinosku, nam pretekstu nawet nie trza! Ustalim, ustalim wkrótce :)
        • monikate Yango 15.01.07, 17:16
          Przypomniało mi się, że znajomy Anglik czyta "Quo vadis?" i b. sie zachwyca.
          Ale może w angielskim przekładzie jakoś inaczej się toto trawi?
          • yanga Re: Yango 15.01.07, 20:29
            Jeśli współczesny przekład, to całkiem możliwe. Ale to już na pewno nie
            Sienkiewicz - Anglicy mają do cudzych tekstów dość liberalne podejście. Swoją
            drogą - ciekawe. To może łyknąłby "Krzyżaków"? Ja nadal ich kocham - niedawno
            czytałam razem z wnukiem - jemu się podobało! Dopiero później obejrzał film
            (dla mnie nie do oglądania, powinni nakręcić od początku)
            • monikate Re: Yango 16.01.07, 14:10
              Przy okazji dopytam o przekład.
              "Krzyżaków" też kocham, o filmie myślę to samo, co Ty. Płytki, sztuczny... i ta
              tleniona Danuśka, co to niby dwunastolatkę gra..
              Ale nie wiem, czy byłoby lepiej gdyby teraz robili adaptację "Krzyżaków". A już
              problemy z kolorem włosów bohaterk... vide "Pachnidło", film dobry, lecz
              wszystkie dziewczyny dają widzom po oczach ostrą rudą barwą na głowach :)
    • Gość: ddr W szóstej klasie podstawówki czytałem książkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 19:13
      "Szerszeń". Niedawno (przy okazji świątezcnych porządków) znalazłem ją na
      strychu. ojejej
      • onion68 Re: W szóstej klasie podstawówki czytałem książkę 15.01.07, 19:52
        Czy to o wiośnie ludów na Węgrzech? I wątek romansowy na tym tle?
        • Gość: ddr A autor nazywał się Voynich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 20:11
          • Gość: ddr A "szerszeń" walczył o wyzwolenie Włoch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 20:15
            • Gość: chichi Krzyzacy IP: *.dsl.bell.ca 20.01.07, 03:17
              To ciekawe, ze panie tak skrytykowaly film, bo ja musze przyznac, ze dla mojego
              syna urodzonego i wychowanego poza Polska to jest chyba JEDYNY polski film,
              ktory obejrzal z przyjemnoscia. Wiekszosc innych, ktorymi Go "dreczylismy"
              obejrzal grzecznie po czym oddetchnal z ulga, ze koniec meki ;)) "Krzyzacy"
              i "Kanal" to chyba jedyne, ktore czasem wspomni z serdecznoscia. Inne
              pokolenie, inne doswiadczenia, inny odbior....
              Jesli chodzi o ksiazki, ja sam przeczytalem chyba ze trzy razy "The Day of
              Jackal" Forsyth'a i znow kiedys chetnie do niego wroce - dla mojego syna za
              duzo tam zawilosci nieznanej Mu polityki francusko-algierskiej i Jego zadaniem
              za duzo naciagania... Hmmm.... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka