Dodaj do ulubionych

Solidarność

15.07.15, 18:29
Węgry:

... w latach 1956-1957 przedostało się nielegalnie z Węgier do Austrii dokładnie 181 007 osób. Liczbę tę można uzupełnić dalszymi 19 857 osobami, które w latach 1956-1958 w podobny sposób przedostały się do Jugosławii ...

2015: Węgry rozpoczęły budowę muru na granicy z Serbią. Według węgierskich władz, takie rozwiązanie ma chronić kraj przed napływem nielegalnych imigrantów.

W Polsce też powstają mury-zapory przeciwko uchodźcom. W co poniektórych głowach ...
Obserwuj wątek
    • 99venus Re: Solidarność 15.07.15, 21:45
      ja bym tego nie porównywał.była to emigracja wewnatrz tej samej cywilizacji europejskiej.dzisiaj sprzeciw wobec fali uchodźców jest moim zdaniem wynikiem różnic kulturowych i cywilizacyjnych a także negatywne doświadczenia z krajów w których liczni emigranci nie wykazują żadnej ochoty do asymiliacji.wprost przeciwnie-swoją roszczeniową i agresywną postawą stanowią coraz większe zagrożenie dla tubylców.
      jesteśmy moralnie zobowiązani do pomocy uchodźcom ale powinniśmy też rozumieć obawy wielu ludzi związane z ich masowym napływem
      • rozbawiony77 Re: Solidarność 15.07.15, 22:34
        Zainspirowany wątkiem, zacząłem po rozmaitych słownikach , także obcojęzycznych, żeby nie było:), szukać tłumaczenia na arabski europejskiego słowa-pojęcia-kulturowego archetypu "solidarność". Niestety, nieodmiennie tłumaczyło mi solidarność-solidarity- etc. na arabski jako: zgodność poglądów (najczęściej- zgodność poglądów etycznych, religijnych itd.). Czy to oznacza, że dla ludu Koranu solidarność istnieje jedynie w islamskiej jednomyślności? Czyli w czymś z ducha ideolo nieco podobnym do prl-owskiej "jedności moralno-politycznej Narodu"? A więc w istocie pojęciem niczym ze słownika nowomowy Orwella- dokładnie w społecznościach poddanych Szariatowi PRZECIWNYM do pojęcia solidarności rozumianej po europejsku?
        Ciekawe...
      • ave.duce Re: Solidarność 16.07.15, 11:57
        99venus napisał:

        > jesteśmy moralnie zobowiązani do pomocy uchodźcom ale powinniśmy też rozumieć o
        > bawy wielu ludzi związane z ich masowym napływem

        “Byliśmy grupą bezradnych i słabych istot ludzkich, które z głodu, niedożywienia i rozmaitych chorób znajdowały się na skraju śmierci. Gdy dotarliśmy do Bandar Anzali (d. Pahlawi) w Iranie, wokół nas zbierali się miejscowi ludzie i przynosili nam jedzenie, ubrania i buty, a nawet słodycze i owoce, uśmiechali się do nas. Irańczycy zaakceptowali nas takimi, jakimi byliśmy, nie pytali o nasze matki i ojców. Nie pytali, w co wierzymy ani skąd przybywamy. Widzieli, że potrzebujemy pomocy i pomoc tę nam ofiarowali.”
        • ave.duce Re: Solidarność 16.07.15, 12:04
          Ogółem w latach 1942–1943 w Afryce Wschodniej (Kenia, Uganda, Tanganika) rozmieszczono ponad 13 tys.,
          a w Afryce Południowej (Północna Rodezja, Południowa Rodezja i Unia Południowej Afryki) – ok. 5 tys. Polaków. Łącznie znalazło się tam ponad 18 tys. obywateli Rzeczypospolitej. W Ugandzie, Tanganice i obu Rodezjach liczba Polaków przewyższała liczbę ludności białej mieszkającej tu przed 1939 rokiem. Było to wydarzenie bez precedensu w całej historii Polski i historii kontynentu afrykańskiego. Podczas gdy w stolicy Kenii Nairobi mieszkało wówczas około 2 tys. Europejczyków, głównie Anglików, a w stolicy Ugandy Kampali – ośmiuset, tylko w Tengeru zamieszkało około 4 tys. Polaków.
          • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 13:56
            Ejże? Ave, a kto rządził wtedy Południową Afryką, Rodezją itd., a nawet Iranem? W tym pierwszym przypadku twardą ręką nadal Brytyjczycy i biali Burowie a nie czarni mieszkańcy. Jeśli chodzi o Iran - od 1941 był okupowany wspólnie przez ZSRR i Wielką Brytanię. Które gdy rozkazały - to było przez Pahlaviego-syna zrobione.W lansadach, podskokach i na pluszowej poduszce.
            Taaaa, Historia to jednak fajna nauka. Jeśli się ją choć odrobinkę zna.
        • 99venus Re: Solidarność 16.07.15, 16:23
          to prawda ale proponuję aby nie ulegać emocjom.w Iranie był to pobyt czasowy społeczności,która była utrzymywana przez władze brytyjskie,nie domagała się budowy meczetów,nie kwestionowała prawa lokalnego i nie ciążył na niej odium działalności terrorystycznej.
          napisałem,że pomagać należy ale rozumiem obawy.tyle i tylko tyle.
          • ave.duce Re: Solidarność 16.07.15, 17:33
            Ponieważ jest tu obecny księgowy - podałam te dwa fragmenty jako przykłady pomocy dla Polaków. Też rozumiem obawy, ale nie rozumiem stawiania muru.

            Nawiasem mówiąc - biedna ta Korona Brytyjska, która wciąż ma jakichś Polaków na głowie.
            A ile wśród tych dzisiejszych złodziei, kiboli, chamów, sadystów ... może być? ;)
            • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 17:54
              Bzdura, Ave. Aż nie wierzę, że nie wiesz co to jest szariat. Polacy podporządkowują się miejscowemu prawu. A zatem się integrują. I wypracowują dla kraju gospodarza (w tym przypadku Wlk.Brytanii) znacznie więcej niż od tego kraju dostają. sami Brytyjczycy zrobili te badania i analizy, gdybyś nie wiedziała.
              Natomiast muzułmanie.... w większości nie (i to obecnie jest rozciagane na wszystkie odłamy islamu!) - bo jest sprzeczne z ich ummą i szariatem. I aż dziwne że nie wiesz, że KAŻDY muzułmanin który stawia ludzkie prawo nad szariat, moze być w każdej chwili zabity przez innego muzułmanina - wg szariatu BEZKARNIE. Zatem KAŻDY muzułmanin, który poprzez akceptowanie nadrzędności prawa demokratycznego kraju (wobec norm religijnych islamu), w którym zyje jako np. uchodźca), zdradza tym samym islam i proroka - i MA BYĆ bezapelacyjnie zgładzony. KAŻDY!
              Każdy niewierny, który nakłania prawowiernego muzułmanina do respektowania W PEŁNI prawa kraju-gospodarza - nakłania go tym samym do odstąpienia od wiary. Zatem wg nadrzędnego prawa islamu - MA BYĆ ZGŁADZONY! Każdy muzułmanin, który odstapi od swej wiary, bo uważa że jest obywatelem jakiegoś demokratycznego kraju MA BYC ZGŁADZONY.
              KAżda kobieta czy dziecko, które zażąda od swych rodziców czy małżonka respektowania swej pełnej podmiotowości w świecie zewnętrznym - MA BYĆ ZGŁADZONA!.
              No litości..... Więcej powagi, please! :))))

              W czasie wojny Korona Brytyjska zawsze zaprasza Polaków, bo dobrze się biją. W czasie pokoju i gdy na tym nie zyskuje - bezpardonowo ich pierwsza wygania :)))). Na razie nas nie wygania, czyli jest na plus.
            • 99venus Re: Solidarność 16.07.15, 19:44
              Nawiasem mówiąc - biedna ta Korona Brytyjska, która wciąż ma jakichś Polaków na głowie.
              A ile wśród tych dzisiejszych złodziei, kiboli, chamów, sadystów ... może być? ;)

              Korona płaciła ale obciążała rząd polski w Londynie.
              ilu może być?nie wiem,pewnie statystycznie tylu ile w każdym społeczeństwie.no,może trochę więcej.troche.
    • rozbawiony77 Re: Solidarność 15.07.15, 22:04
      Czy tamci Węgrzy się z tamtymi gospodarzami skutecznie zintegrowali, stając się dla nich dość szybko ekonomicznym i społecznym bogactwem , a nie jak muzułmanie w Europie dzisiejszej, głównie kompletnie się nie integrującym ciężarem, a z powodów religijno-obyczajowych - źródłem rosnących zagrożeń społecznych , politycznych i kryminalno-terrorystycznych? Prowadzącym z narodami gospodarzy coraz częściej otwartą wojnę o podłożu religijnym?
      Jeśli tacy byli ówcześni Węgrzy np. dla Austriaków, to masz rację. Czy np. wysadzali się w powietrze w środku tłumu gospodarzy z okrzykiem Allahu akbar? Czy urządzali wielomiesięczne bitwy z wojskiem i policją gospodarzy, z użyciem broni palnej i MOŹDZIERZY- czyli artylerii lekkiej, jak w Amiens Nord? Czy na siłę obrzezywali dziewczynki i dokonywali na nich częstych mordów "honorowych"? Czy zabraniali gospodarzom świętowania Bożego Narodzenia, za to żądali prawa - coraz skuteczniej - do publicznego zamieniania swoich kobiet w ruchome czarne mumie? Czy deklarowali publicznie, że prawa w kraju gospodarzy są dla nich nieistotne i ich nie obowiązują, bo oni przestrzegają tylko religijnego prawa z kraju z którego pochodzą? I czy w końcu Węgrzy ówcześni uciekali do kraju gospodarzy TYLKO po to, by żyjąc na ich koszt jak najszybciej zmienić kraj gospodarzy - obyczajowo, religijnie i politycznie- w kraj, z którego właśnie wyemigrowali?
      To oczywiście pytania retoryczne, podobnie jak Twoje pytanie jest wyłącznie mątkiem w mrowisku:))). Kiedyś była tu rozmowa o tym, że np. we Francji zakazane jest nawet prowadzenie obserwacji statystycznych mniejszości np. muzułmańskiej. Bo "wartości republikańskie". Jaka szkoda, że obecni goście Francji i innych krajów Europy mają en masse wartości gospodarzy głęboko. Z samej zasady. Koranicznej.
      A może... gospodarze po prostu już nie mają dziś tak naprawdę żadnych sprecyzowanych wartości i tylko dlatego goście mogą ich dziś kształtować wg swoich własnych wymagań i wartości? I swoimi metodami? Np. bombą. Albo kałachem. Albo jak ten muzułmański terrorysta w Londynie - zwyczajnym ostrym nożem, za pomocą obcinkowywania w biały dzień głów gospodarzom?
    • man_sapiens Re: Solidarność 15.07.15, 22:43
      No i już wiesz, Ave: przyjmować uchodźców ewentualnie moglibyśmy, ale tylko naszych. Najlepiej z sąsiedniej ulicy, idealnie krewnych szwagra wujka kuzyna. Katolików mówiących po polsku i pijących piwo i wódkę zagryzaną schabowym. No i dobrze byłoby, gdyby przywieźli ze sobą pieniądze i otworzyli firmy, w których moglibyśmy się zatrudniać.
      Tacy jesteśmy szlachetni!
      • rozbawiony77 Re: Solidarność 15.07.15, 22:57
        Naucz nas niegodnych szlachetności, daj nam , o Opoko i cnót Wyższych wzorze, swój osobisty przykład, a pójdziem my grzeszni za tobą, ino pierwszy przyjmij na stałe przynajmniej jednego młodego, silnego i pobożnego muzułmańskiego uchodźcę, koniecznie bez wykształcenia innego niż z medresy, pod swój dach i na swój koszt... Niech śpi na twoim łożu i uczy cię prawdziwej wiary. Niech opiekuje się twymi dziećmi, gdy ty zarabiasz na jego integrację. Niech zamieni w twej lodówce wszystkie pożywienie na halal i KONIECZNIE niech co roku na wielkie święto prawowiernych zarzyna radośnie wraz z tobą i twą rodzin młode koźlę. Albo i dwa.
        Uczynisz to, o Wielki?:)))))
        • man_sapiens Re: Solidarność 16.07.15, 01:45
          Miłuj bliźniego swego jak siebie samego.
          (to nie ja wymyśliłem, gdybyś nie wiedział).
          Różnię się od ciebie pewnie tym, że widziałem domy i mieszkania zwykłych ludzi rozbite przez artylerię, że rozmawiałem z ludźmi, których bliscy zginęli albo którzy sami byli okaleczeni w wojnie. Że pracowałem z facetem w moim wieku, który musiał tłumaczyć swojej 9-letniej córce dlaczego zginęła jej przyjaciółka.
          Nie mam zamiaru bawić się w dawanie przykładu tobie albo komukolwiek. Od czasu do czasu staram się być porządnym. Nie bój się, nie będę cię namawiać, żebyś też tego spróbował.
          • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 06:41
            Cieszę się, że podróżowałeś turystycznie po BiH (i po Czarnogórze, i po Kosowie)
            I pracowałeś z facetem, który...
            To rzeczywiście jak na ciebie szczyt możliwości i porządności (od czasu do czasu), więc nie dziwię się w ogóle, że nie zamierzasz nikomu dawać czynnego przykładu kochania bliźniego swego-a zwłaszcza muzułmańskiego imigranta.
            Gdybyś nie wiedział, to moralizatorskie pouczanie innych bez chęci i gotowości zrobienia osobiście tego, do czego się tych innych zachęca, krytykując ich przy tym za brak chęci do przyjęcia tegoż pouczania, nazywa się w języku polskim (i innych europejskich) bardzo prosto: obłudą i hipokryzją.
            I wynika z absorbcji tylko części przykazania miłości. Czyli "Miłuj siebie samego". Ty już to umiesz, brawo!
            A teraz sam sobie, tylko wreszcie szczerze i bez politycznej poprawności odpowiedz na pytanie: dlaczego nie chcę przyjąć pod mój dach i na mój koszt bezterminowo nawet jednego młodego i zdrowego zdeklarowanego i pobożnego muzułmanina bez wykształcenia. Nie musisz się dzielić ze mną swoją odpowiedzią, bo mam dziwne przekonanie, że z obawy o nieuchronny dysonans, nawet sam sobie skłamiesz.:)))
            • man_sapiens Re: Solidarność 16.07.15, 12:39
              Żydów w Polsce akceptujesz?
              > Nie musisz się dzielić ze mną swoją odpowiedzią, bo mam dziwne
              > przekonanie, że z obawy o nieuchronny dysonans, nawet sam sobie skłamiesz.:)))
              • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 13:49
                Nie bądź taki mądrala, nie uciekaj od tematu.
                Samo postawienie przez ciebie tego pytania dobitnie świadczy, że ty jak najbardziej dzielisz obywateli Polski na Polaków i Żydów. Bo mnie by nawet aż tak głupie pytanie jak to twoje do głowy nie przyszło.

                (Więc już lepiej nadal "troszcz się" obłudnie o muzułmanów, ok? Od nich żadnego Tuwima, Leśmiana, Poznańskiego, Korczaka czy Rubinsteina, już nie mówiąc o Kantorze, Schulzu czy Słonimskim, z pewnością się w Polsce nie doczekasz :)

                • man_sapiens Re: Solidarność 16.07.15, 15:57
                  Skoro ty dzielisz ludzi na Polaków i terrorystów...
                  Przydałoby ci się zobaczyć, skąd się biorą ludzie (wyobraź sobie, że muzułmanie to też ludzie, jak nie wierzysz, to sprawdź w encyklopedii) uciekający przed wojną i to wojna, której sami nie wywołali.
                  Wole obłudnie troszczyć się o muzułmanów niż obłudnie tłumaczyć się, jak ty, z odmowy pomocy potrzebującym.
                  • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 16:57
                    Nie rozśmieszaj mnie. Uciekinierzy - prawdziwi uchodźcy to są dziś głównie z Syrii a nie Maroka, Algierii czy nawet Libii. I już od dawna siedzą po jordańskich obozach uchodźców, bo ... Arabia Saudyjska jakoś ich nie chce. Ciekawe dlaczego? Ta sama religia, wartości... Tylko pieniądze inne.
                    Ja żyję w Polsce. I mam prawo nie wpuszczać do niej dowolnie wybranych grup ludzi, których także mam prawo się obawiać. Mam wiele tysięcy świeżych i dość świeżych nieżywych przykładów, dlaczego mam prawo się ich obawiać.
                    A ty jak chcesz, to powtórzę, Mistrzu (obłudy) - nie przerzucaj swojej hipokryzji na innych, tylko bierz czym prędzej uchodźcę muzułmańskiego do swego domu. Albo i kilku. Bo kto ci broni?
                    No właśnie - KTO wywołał wojny, których ci Syryjczycy, Libijczycy itd. nie wywołali? I właściwie dlaczego? Kto zatem stał się sprawcą katastrofy humanitarnej na tych terenach? Czy aby nie najwięksi europejscy i światowi piewcy humanitaryzmu? A jeśli tak - to niech oni się teraz opiekują uchodźcami których sami stworzyli.
                    Węgry już wiedzą, co to znaczy. Mają już chyba najwięcej w Europie nielegalnych imigrantów na 1000 mieszkańców . Więc mają święte prawo budować przed nimi mur. Tak jak Izrael swój. I z tych samych powodów. Bo ich państwo, to państwo Węgrów, gdybyś nie wiedział. A Węgrzy to nie tylko narodowość - to także koegzystujący od stuleci świat różnych nacji, religii i kultur... dla których jednak najważniejsza jest kultura EUROPEJSKA. I państwowe wartości Republiki Węgier. A ty bądź sobie nawet w swej głębi, humanistycznym lewicowym bezpaństwowcem z wyboru, jesteś przecież wolny i masz do tego prawo. Tylko... w takim przypadku ani się waż ustawiać po swojemu życia mieszkańcom Polski. Bo to oni, a nie ty za to zapłacą.
                    • gat45 Re: Solidarność 16.07.15, 17:00
                      Już nie ma Republiki Węgier. Od 3 lat.
                      • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 17:10
                        To nie ma znaczenia. Węgry są tak czy siak nadal niepodległą republiką :)
                        • gat45 Re: Solidarność 16.07.15, 17:17
                          Ma.
                          Z "wartości Republiki Węgier" sami zrezygnowali.
                          Więc można.
                          • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 17:38
                            Aż spojrzałem do Wiki ... :)))
                            "Konstytucja odwołuje się do Korony Węgierskiej, a także zawiera m.in. przepis o ochronie życia poczętego oraz definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Nowa konstytucja zmieniła również nazwę kraju z Republika Węgierska na Węgry. Definiuje także forinta jako walutę narodową, czym oddala możliwość przystąpienia do eurostrefy.
                            Opinie
                            Prezydent Pál Schmitt pozytywnie ocenił nową ustawę zasadniczą, stwierdzając, że Przyszłe pokolenia Węgrów będą dumne z tej konstytucji, ponieważ jest europejska, narodowa, nowoczesna i tolerancyjna. Niemniej jednak została ona skrytykowana przez część opozycji (Węgierska Partia Socjalistyczna) oraz część organizacji ochrony praw człowieka, m.in. Amnesty International, która zarzuciła, że nowa ustawa zasadnicza jest sprzeczna z prawami człowieka w kwestii aborcji, związków homoseksualnych i kar dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego.

                            A co ci się w tej nowej konstytucji Węgier nie podoba?
                            - Co jest złego w ochronie życia poczętego? Nie rozumiem.
                            - A czymże jest małżeństwo jeśli nie związkiem kobiety i mężczyzny? Związkiem dwóch gejów? Dorosłego i dziecka? Człowieka i kozy? No sorki, ale z takiej mąki chleba nie ma, wsparcia i szczególnej ochrony państwa też w efekcie nie. Co w tym dziwnego?
                            - Że chcą mieć forinta jako walutę narodową? Wielka Brytania ma funta, Dania ma koronę, dlaczego niby Węgry nie mają mieć forinta? To już i tego w Unii nie wolno? Bo pierwsze słyszę.
                            - Zaś co do kar dożywotniego więzienia bez mozliwości ich skrócenia - no bądźmy wreszcie poważni! Likwidujemy jak cała Unia karę śmierci za szczególnie potworne, zwyrodniałe, okrutne i popełnione bez grama refleksji morderstwa - czyli odebranie życia normalnym innym LUDZIOM. Np. dzieciom i kobietom, starcom czy chorym, którzy nawet nie mogą się bronić. Likwidujemy tę karę, bo nie chcemy być tacy sami zwyrodniali i psychopatyczni - czyli pozbawieni cech i wartości społecznych - mordercy. W zamian chcemy jednak pewności, że już nigdy nie wyjdą na wolność, by znów zabijać niewinnych. Coś za coś. Bardziej humanitarne za znacznie mniej humanitarne. Znów nie pasuje??? Przecież po to właśnie jest dożywocie, by NIM BYŁO! A czymże innym jest wprowadzone przez PO mozliwe dozywotnie uwięzienie psychopaty w obiekcie psychiatrycznym po odbyciu kary więzienia np. 20 albo nawet tylko jednego roku??? Przecież to gorzej niż na Węgrzech - tam dozywotkę mają w perspektywie wyłącznie wyjątkowo okrutni mordercy, w Polsce - KAŻDY! Zwłaszcza każdy niewygodny dla tej władzy. Proste - najpierw kara porządkowa za nic, potem więzienie za "recydywę", w końcu ubezwłasnowolmienie i beztermi nowe zesłanie do psychuszki. Dokładnie jak w ZSRR za Breżniewa. Fajnie, co? Nic tylko krytykować Węgrów...
                            A że węgierscy socjaliści protestują? Jak oni tacy sami obłudnicy jak man sapiens tutejszy, to niech sobie protestują....:D. Od kiedy to socjaliści są zwolennikami jasnych reguł gry?
                            -
                            • gat45 Re: Solidarność 16.07.15, 17:53
                              Ja sobie myślę.
                              Ty sobie myślisz.
                              My sobie myślimy, ale niekoniecznie to samo. Ani tak samo.
                              Różnica taka, że ja Ciebie nie zamierzam przekonywać do swoich racji.
                              • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 17:56
                                Ja Ciebie również . Fakty są faktami i tyle.:)
                                • gat45 Re: Solidarność 16.07.15, 18:22
                                  Chyba nie rościsz sobie pretensji do znajomości WSZYSTKICH faktów ? Nieważne, nawet jeżeli sobie rościsz, to tak nie jest. Dokonałeś wśród faktów swojej własnej selekcji - wolno Ci.
                                  A ja swojej Ci prezentować nie będę, bo nie lubię zacietrzewionych rozmówców. Płochliwa jestem. Mnie łatwo zakrzyczeć.
                                  • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 18:24
                                    To w ramach dopłaszania, żeby nie było że niezależna to moje wyłączne medium :) :

                                    www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=1&ved=0CCIQqQIwAGoVChMIroai8oTgxgIVAtUUCh3i6AA2&url=http%3A%2F%2Fwww.tvn24.pl%2Fwiadomosci-ze-swiata%2C2%2Fchorwacja-i-serbia-na-celowniku-panstwa-islamskiego%2C560378.html&ei=YtenVa7NNYKqU-LRg7AD&usg=AFQjCNF3l8N40S4excm_eIEJtOTXZnh8-Q
      • rozbawiony77 Re: Solidarność 15.07.15, 23:16
        I żebym nie zapomniał: razem w ramach tej rozumianej po twojemu "integracji" wysadzajcie synagogi i kościoły chrześcijan, kamieniujcie z poczuciem głębokiej wewnętrznej satysfakcji gejów, palcie niepobożne książki oraz żywcem ich autorów. Nie ucz tego swego własnego uchodźcę obyczajów swego kraju, bo go jeszcze urazisz swą polityczną niepoprawnością. Nie narzucaj mu się z jakimiś dla niego całkowicie bezbożnymi i wymyślonyni przez Szejtana genderami, in vitro, czy związkami partnerskimi, bo go to zaboli i jeszcze zetnie ci współpartnera(rkę).
        Daj nam przykład, o Moralizatorze, ale już nie moralitetami lecz wyłącznie czynem! :)))))
    • mania.sza Re: Solidarność 16.07.15, 01:07
      Węgry to mały kraj, biedniejszy od Polski. Gdyby Polska przyjęła odpowiednik tej liczby (54 tys) uchodżców - wyszło by ok 200 tysięcy. Byłoby po Polsce - gospodarczo przede wszystkim.
      Polska ma wzmożone od lat restrykcje w przyjmowaniu słowian zza swojej najbliższej granicy (nawet tych polskiego pochodzenia), co tu mówić o Syryjczykach czy Libanczykach, czy Albańczykach?

      Kilka-kilkanaście tysięcy Czeczenów i Gruzinów koczują w obozach w okolicach Białej Podlaski i nie wiadmo co z nimi zrobić. Częśc jest wysyłana do Francji (przestaję rozumieć Francję- francuskie władze - w tym momencie), częśc do Niemiec, do Holandii, do Belgii. Częśc zostaje w Poslce. Ci w większości mają ogromne problemy z asymilacją, i jeśli u nas muszą zostać, to na chwilę, aby wyczekać moment by przedostać się na Zachód, gdzie jest większy socjal.
      Z czym do gości?!

      O czym Ty mówisz, Ave?

      Poza tym jak wklejasz tekst, to wklejaj cały istotny fragment, m.in.

      Liczba uchodźców, którzy znaleźli się na terytorium Węgier, wzrosła z dwóch tysięcy w 2012 roku do 54 tys. w tym roku, co sprawia, że kraj ten jest na drugim miejscu w Unii Europejskiej po Szwecji pod względem liczby przyjmowanych uchodźców w stosunku do liczby ludności. Według węgierskich władz 95 proc. uchodźców przedostaje się przez granicę z Serbią, która nie jest członkiem UE.

      Ja wiem, ze fajnie jest siedzieć na wsi (sama się wyprowdziłam na wieś angielską i jest mi tu doskonale i stałam się tolerancyjna nawet. Wśród Anglików, rzecz jasna) i nie mieć na co dzień styczności z tłumem ludzi z odległych i abstrakcyjnych kultur, ale nawet w krajach politycznie poprawnych i cywilizowanych rdzenni mieszkańcy uciekają z miast, bo tam po prostu nie da się już żyć. Tak jest w Paryżu, tak jest w Londynie, tak jest w Sztokholmie i tak jest w Amsterdamie. Nie tylko ze stolic uciekają, z pomniejszych miast rownież.
      Uciekają najpierw na wieś. apo tem kupują domy w Hiszpanii, w Italii, w Bulgarii, wyjeżdzają do Australii, do USA (dużo przestrzeni i jest w czym wybierać), Nowej Zelandii, Monte Carlo itp. I to wcale nie milionerzy.

      Może w Polsce nie powstają mury, tylko zwycięża zdrowy rozsądek jednak. Ludzie chcą żyć u siebie. Jaki by ten grajdołek nie był, ale u siebie.
      Siły na zamiary itp? Próba zachowania/utrzymania równowagi po latach zaborów i braku niepodległości?

      A Ty zaraz bijesz w dzwon ze "murzynów w Polsce biją". Albo zapory stawiają.
      Biją. Wszędzie biją - i białych, i czarnych. Po równo.

      Zastanawiam się, czy oprócz oburzenia, masz propozycję jakąś, alternatywę. W jaki sposób Polska ma wchłonąć uchodźców (i czy to jest realne przede wszystkim? bo ja też chciałabym nakarmić wszystkie glodujące dzieci Afryki i nawet Поволжья) i dać im szansę, aby nie zakończyli swój żywot w obozach tymczasowych?
      • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 08:08
        To pewnie będzie hiperniepoprawne politycznie, ale pozwolę sobie postawić tu publicznie swój dylemat: Dlaczego Polska ma przyjmować do siebie imigrantów z byłych kolonii i obszarów zależnych Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Holandii, Włoch, itp, itd? Dlatego że nigdy nie wykorzystywała ludów muzułmańskich i afrykańskich plemion? Dlatego że nie ona nimi handlowała, nie ona je okradała, budując swe imperia, nie ona narzuciła im swój model rozwoju? I nigdy nie popełniała na nich zbrodni zbyt wczesnego porzucenia, zanim infrastruktura cywilizacyjna okrzepnie w nich na tyle, by same dały sobie radę? Bo nigdy jak Belgia czy Niemcy nie popełniała w swych afrykańskich koloniach (których nie miała) zbrodni ludobójstwa? Bo już ostatnio nie rozwaliła militarnie struktur państwowych w dyktatorskich, ale uporządkowwanych i w miarę dostatnich: Libii, Syrii, Iraku (ups, tu akurat rozwaliła;) td itp, szeroko otwierając wrota ruchowi buntu społecznego: islamistom z maczetami?
        Owszem, Rzeczpospolita miała swoją kolonię: Kresy. I stamtąd mamy moralną powinność brać uczciwych uciekinierów nawet dziesiątkami tysięcy. Ale na poważnie, a nie dla jaj. Tak sądzę.
        • mania.sza Re: Solidarność 16.07.15, 23:27
          rozbawiony77 napisał:

          > Owszem, Rzeczpospolita miała swoją kolonię: Kresy. I stamtąd mamy moralną powin
          > ność brać uczciwych uciekinierów nawet dziesiątkami tysięcy. Ale na poważnie,
          > a nie dla jaj. Tak sądzę.

          Ja się z tym zgodzę i jest mi przykro, że tak się nie dzieje - że Polska nie kwapi się do przyjmowania uchodźców chociażby polskiego pochodzenia np z Ukrainy, która jest w stanie wojny, z Białorusi, gdzie jest dyktatura. Są takie przeszkody, że tym ludziom się odechciewa starania się o status uchodźcy.
          To co piszą w prasie, te wszystkie niby karty Polaka itp, to pic na wodę. Polska formalnie jest czysta, bo procedury są, ustawy są - jak przychodzi co do czego, to piętrzą się problemy. Wiem, bo od rozpoczęcia wojny na Ukrainie poznałam parę rodzin o polskich korzeniach. Przeszkody formalne - nie do przejścia. Tak Polska dba o uchodźców, ludzi polskiego pochodzenia, którzy po raz kolejny w historii swoich rodzin znajdują się w potrzasku. I oni nie są nikomu potrzebni, nawet Polsce.

          Z tego co wiem, Polska zaakceptowała przyjęcie 2 tyś uchodźców Z Syrii i sąsiednich państw i moim zdaniem - wystarczy. Ciekawostką pozostaje, że USA przede wszystkim, które cały burdel rozpętały w tej częsci świata nie poczuwają się do obowiązku.
          Współczuję Węgrom, może to nie jest najlepszy pomysł, to budowanie muru. Ale skoro imają się takich metod, to najwyraźniej inne rozwiązania, które z pewnościa próbowali zastosować, okazały się nieskuteczne.
          Polacy natomiast są czyści. Mieliśmy przyjąć uchodźców - przyjmiemy te dwa tysiące i starczy. Polacy nie robili tam wojny, drogi budowali tam swego czasu - w Libii czy Iraku. Myślę że Polska całkowicie wywiązała się ze swojego obowiązku solidarnościowego zgadzając się na te 2 tyś uchoźców z Syrii i okolic. Na więcej nas po prostu nie stać.
          • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 23:38
            Jeśli z Syrii, to 10/10:)
            Ale obawiam się, że jednak sporo islamskich albańczyków z Kosowa. Których zach. Europa chce się dziś pozbyć w pierwszej kolejności.
            • mania.sza Re: Solidarność 17.07.15, 00:00
              rozbawiony77 napisał:

              > Jeśli z Syrii, to 10/10:)
              > Ale obawiam się, że jednak sporo islamskich albańczyków z Kosowa. Których zach.
              > Europa chce się dziś pozbyć w pierwszej kolejności.

              Nik t nie wie, kto przybędzie.
              Czerpałam z artykułu, który kilka dni temu czytałam.

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18331538,polska-zgodzila-sie-przyjac-2-tysiace-uchodzcow.html
      • ave.duce Re: Solidarność 16.07.15, 08:23
        O czym Ty piszesz, Maniaszo?
        Wiesz, jaka jest obecnie różnica między większością imigrantów a uchodźcami?

        W zasadzie nie powinnaś dziwić się tym Brytyjczykom (a nawet ich popierać), którzy bardzo chętnie wybudowaliby mur wokół Wysp w obronie przed Polakami.
        • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 08:52
          Wtrącę się: na razie PKB Wielkiej Brytanii rośnie dzięki Polakom znacznie bardziej i szybciej, niż ubożeje za sprawą pomocy socjalnej dla nich. Tym się różnimy od muzułmanów z najświeższego zaciągu. Za darmo tam chleba nie jemy, nie bez powodu krwotok jaki przeżywa Polska, w postaci emigracji najlepszych, bo niedocenionych w warunkach skutecznie zepsutego państwa przez PO, PiS, SLD itd - przy czym PO ma tu największy udział, niestety, obniża nam szanse rozwojowe i demograficzne, a powiększa je w krajach które nas przyjmują na mocy WEWNĄTRZunijnych przepisów.

          A poza tym - do jasnej a niespodziewanej - nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy się dziś giąć do ziemi Anglikom, Francuzom czy Niemcom, oraz Rosjanom. Ci ostatni wybili nam 6 milionów ludzi, w tym 90 procent wysoko wykształconych, zniszczyli połowę majątku narodowego. Gdzie dziś bylibyśmy, gdyby nie ich agresja i ludobójstwo?
          Anglicy zwyczajnie nas sprzedali Stalinowi w ramach realpolitik, tym samym porzucając nas jako sojuszników, którzy uratowali im d... w czasie bitwy o Anglię (i poważni angielscy historycy DZIŚ to już otwarcie przyznają - że bez Polaków i Czechów Niemcy zdobyliby bezwzględne panowanie w powietrzu, co umożliwiłoby im łatwy desant na Wyspy. Z Irlandii i Francji nie mieliby nawet tak daleko;). Dziś spłacają nam dług, czerpiąc z tego w dodatku solidne korzyści. I nie ma co tu hamletyzować, tylko brać co swoje jak swoje. Bo dając z siebie gospodarzom znacznie więcej!
          Powtórzę raz jeszcze - Kraje Zachodu spłacają swój dług swoim dawnym koloniom. I nie mając żadnych własnych trwałych wartości, dają się kolonizować swym dawnym kolonialnym poddanym. Ich małpy, ich cyrk! W latach 60. sprowadzali ich setkami tysięcy do budowy swego własnego dobrobytu, arogancko myśląc, że ich przerobią, tych jak oni sami wtedy mawiali - dzikusów - na swoje kopyto? Sprowadzali. A tu zonk!
          Kontekst, Szanpani Ave, kontekst! Np. historyczny. Wiele wyjaśnia.
          I jeszcze jedno - dlaczego mamy być w Unii solidarni z muzułmanami którzy są dziś głównie uchodźcami EKONOMICZNYMI, a nie zamierzamy - pod presją hegemona Unii - czyli Niemiec - być solidarni z Grekami, wyrolowanymi kolejno przez swoich proeuropejskich polityków, międzynarodowe banki i fundusze inwestycyjne? Za chwilę oni będą emigrować...
          Oglądałaś Ave film dokumentalny na Plenete - niemiecki zresztą - Władca Wszechświata? O tym dlaczego doszło do kryzysu greckiego? Tam była szycha z kapitałowo niemieckiego banku inwestycyjnego wyjaśnił to bardzo dokładnie. Najpierw Greków zachęcano (te banki), by emitowali obligacje. No to emitowali i sprzedawali. Potem, jak ich zadłużenie przekroczyło poziom PKB (bo już musieli je rolować aby spłacać poprzednie emisje) - fundusze i banki inwestycyjne zrobiły cichy audyt greckich obligacji. I wybrały spośród nich wszystkie emisje robione przez Greków na prawie anglosaskim. JUż wtedy na rynku kapitałowym niewiele warte - jakieś 30-40 proc. wartości nominalnej. Bo ono umozliwiło kolejny myk:
          - Fundusze wykupywały jako konsorcja lub samodzielnie 75 procent (plus 1 obligacja;) danej emisji. I żądały od rządu greckiego NATYCHMIASTOWEGO ich wykupu w całości, po wartości nominalnej. Sorry, takie jest prawo. Bo jak nie, to wystąpią o uznanie Grecji za niewypłacalną.
          I co robił rząd grecki? MUSIAŁ wykupić całą daną emisję za 100 procent jej wartości. Emisję, którą na rynku wtórnym banksterka - głównie europejska, nawiasem mówiąc - bo wszyscy ich wtedy doili - skupiła za ... jedną trzecią wartości. A więc - dwie miała przebicie 200 procent. A Grecy musieli emitować skokowo więcej i więcej obligacji by już wtedy. 7 lat temu, nie splajtować.
          Tak to naprawdę wyglądało, w prawdziwym zyciu, a nie durnowatych polskich mediach. Grecję zarżnęła sama Europa. Na zimno, tępym nożem. A teraz ją poddaje windykacji komorniczej. Może Kos? Możę Rodos? Albo Kreta?
          • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 09:26
            Znaczy - ci przedostatni nam wybili tyle, ostatni też, ale nieco mniej.
          • gat45 Re: Solidarność 16.07.15, 10:29
            Zapoczątkowałeś, jak widzę, nową, ciekawą gałąź -nauki ? geopolityki ? Księgowość historyczna. Nie zatrzymuj się na ogólnikach, zrób prawdziwy bilans światowy : kto, komu i ile jest winien na przestrzeni dziejów.
            Jak już to zrobisz, to będziemy drążyć podłoże socjalne : jeżeli Polska winna jest coś Ukrainie za wielowiekowe użytkowanie jej ziem i siły roboczej, to czy dłużnikami są również potomkowie ówczesnych chłopów pańszczyźnianych, którzy chyba nieszczególnie na tej kolonizacji korzystali ?
            Bardzo ciekawe. Naprawdę bardzo ciekawe podejście.
            • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 13:17
              Oczywiście, masz rację że lepiej nie pamiętać niczego, co wydarzyło się dawniej niż 50 lat temu. To wydatnie pomaga zapomnieć o prawdziwych zbrodniarzach i prawdziwych krzywdach, nieprawdaż? I znaleźć sobie dzięki temu znacznie bezpieczniejszych winnych.
              Tylko dzięki temu prawdziwa księgowość historyczna w wielu krajach świata dziś rozkwita w najlepsze.
              • gat45 Re: Solidarność 16.07.15, 14:44
                Że co proszę ?
                ?
                • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 16:34
                  Sorki, nie będę poprawny politycznie.

                  Że to, że naród bez swojej historii ZAWSZE przestaje być narodem. I staje się wyłącznie przedmiotem, obiektem ataku i wyzysku dla narodów, które doskonale pamiętają o swojej historii - i tej dobrej, i tej złej - i to na setki, tysiące lat wstecz. Bo na niej budują wspólnotę. I siłę przetargową w dzisiejszym ahistorycznym świecie bez wartości. Zaś naród który narzuca innym swoją interpretację historii, czyni to zawsze i WYŁĄCZNIE w jakimś tam swoim OBECNYM interesie. I tu masz księgowość historyczną w pełnej krasie.
                  - Wystarczyło np., że o europejskiej historii dawniejszej niż 50 lat Europa zapomniała (a raczej niemiecki sprawca II wś wraz z głupcami z krajów podbitych zrobił wszystko, by zapomniała, bo on przyjazny i w pełni naprawiony już jest), a już można jak widzisz "zapomnieć" o wiecznym niemieckim dążeniu do stworzenia z Europy swojego pięknie przystrzyżonego podwórka - jak nie mieczem i cyklonem B, to gospodarką i kredytami. Tylko trzeba zrobić wcześniej z dawniejszych ofiar - nowych winnych wszelkiemu obecnemu złu. Np. z Greków. Albo z tej antyeuropejskiej ciemnogrodzkiej Polski. Która dopiero po ochrzanie ogólnoeuropejskim i po osobistych działaniach Tuska przyjmie (oby nie!) dwa tysiące albańskich muzułmanów - tych samych którzy kilka lat temu palili chrześcijańskie kościoły i zabijali broniacych ich wiernych.
                  - Wystarczyło by świat uwierzył, że Rosja już nie ma w sobie nic z totalitarnego masowego mordercy i agresora, a już Rosja znów zaczyna wyciągać łapki po kolejne obszary, najpierw je destabilizując. Kilka dni temu np. przejęła w ten sposób gazociąg Azerbejdżan-Turcja, idący po gruzińskiej stronie granicy. Wraz z pasem terytorium Gruzji I nikt nawet nie pisnął.
                  - Wystarczyło np. by świat dzięki m.in. pop-kulturze zapomniał o niemieckich obozach koncentracyjnych i zagłady, by uwierzył w powtarzane setki razy oszczerstwa że to Polacy byli głównymi wspólnikami Holokaustu, i w ogóle naczelnym antysemitą w Europie. I proszę - już można, na razie półoficjalnie, przez jakichś popaprańców ze Wschodniego Wybrzeża, żądać od Polski miliardów dolarów odszkodowań. Choć w latach 60. Polska je spłaciła w całości, co zostało parafowane umową międzynarodową z niepodległym Izraelem. Świadomie piszę - popaprańców a nie Żydów - bo nadal wierzę, że każdy naród ma swoich popaprańców. Równie wrednych i szkodliwych dla całej reszty. Tylko dlaczego tych popaprańców już powszechnie cytuje obamowska lewacka administracja? Wyłącznie dla celów przedwyborczych? Cóż.... księgowość historyczna ma realny wpływ na teraźniejszość polityczną, jak widać.
                  Bo to jest właśnie prawdziwa księgowość historyczna. Zawsze dla konkretnych grup, i zawsze dla bardzo konkretnych pieniędzy. Zawsze metodą zakłamywania lub zapominania o przeszłości. Zawsze dzięki ogłupianiu tych co własnej historii nie znają albo których jej ODUCZONO. I tej dobrej. I tej.... a nie, tę złą każe się im pamiętać. By móc na tym zbudować tę "przeszłość" taK JAK WYGODNIE jest państwu i ludziom, którzy tę przeszłość zakłamują. Jak u Orwella - kto panuje nad teraźniejszością, panuje nad przeszłością. Kto panuje nad przeszłościa - panuje nad przyszłością! Kto panuje nad przyszłością - ten panuje nad kasą :))))
        • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 09:36
          I wiesz Ty, Ave, że przyjęcie tych 2 tysięcy muzułmanów oznacza też unijny nakaz dla Polski, by w ciągu 6 miesięcy zapewniła im STAŁĄ pracę?
          Może zatrudnisz któregoś albo którąś (głównie któregoś, bo kobiety z dziećmi jakoś dziwnie rzadziej się załapują na łódź przemytników ludzi. Jak to Muzułmanie mówią - statek tonie, kobiety i dzieci wsiadaja na łodzie na końcu! A kapitan pierwszy.
          I się dziwisz, że tylu ich płynie akurat do Włoch? Podobny system wartości jak u kapitana Schettino, nieprawdaż:))))))

          A to polecam szczególnie w tym temacie. Mniej obłudy, więcej twardej rzeczywistości, myślę, się wam tu akurat, Ave, przyda.;)

          www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&sqi=2&ved=0CCgQqQIwAGoVChMI-IWnu5HfxgIVQj4UCh24UwLj&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DydufGK1FtVM&ei=WV6nVbj1IML8ULiniZgO&usg=AFQjCNGKEwVYfl4LZ6MUgfTjdRoM4K8UEQ&bvm=bv.97949915,d.d24
          • man_sapiens Re: Solidarność 16.07.15, 16:00
            > I wiesz Ty, Ave, że przyjęcie tych 2 tysięcy muzułmanów oznacza też unijny naka
            > z dla Polski, by w ciągu 6 miesięcy zapewniła im STAŁĄ pracę?

            Ależ ty kłamać potrafisz, żeby swoją nienawiść do obcych tłumaczyć - przed sobą czy przed Bogiem? Bo przede mną nie musisz.
            • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 17:08
              9 nie 6, fakt, zrobiłem niechcący błąd, ale co do wymogu dania im pracy zarzuć kłamstwo Maxowi K. I UE.
              Brniesz, mistrzu hipokryzji. Ale czego mam się po tobie spodziewać innego? Podyskutuj więc sam ze sobą, bo ja o faktach nie mam zamiaru.:))
              Powtarzam - zaopiekuj się osobiście muzułmańskim uchodźcą, daj mu swój dach nad głową i bezterminowe utrzymanie, wikt i opierunek oraz przestrzegaj w swym własnym domu jego reguł, wszystkich, a ja pójdę za tobą. Przyrzekam ci to publicznie, mistrzu kanapowej obłudy :)))
              • man_sapiens Re: Solidarność 16.07.15, 18:09
                Kłamiesz dalej. Uciekinier, któremu udzielono azylu uzyskuje prawo do pracy, nie pracę. W większości krajów obcokrajowcom nie wolno podejmować pracy bez specjalnego zezwolenia (w Polsce też).
                Swoją droga ciekawy jestem jak wpływa na ciebie wyznanie ofiary wypadku samochodowego, gdy na taki trafisz. Sprawdzasz zapewne czy nie jest obrzezana (jeżeli to mężczyzna) albo czy nie ma na głowie burki (kobieta) i tylko jeżeli żaden z tych przypadków nie zajdzie to zadzwonisz po pogotowie.W końcu trzeba się bronić przed terrorystami. Gorzej z dziewczynkami - muzułmańskie dzieci nie muszą nosić burki. Masz jakiś pomysł, jak się bronić przed dziećmi, z których wyrosną terroryści?
                Czy uważasz, że nasze państwo powinno obejmować opieką sieroty pozbawione rodziców i opiekunów? Jeżeli odpowiesz, że tak, to jesteś kanapowym obłudnikiem, no chyba, że masz w domu pod opieka jakąś sierotę. Ty przecież nawet nie przelewasz co miesiąc pieniędzy do Caritasu czy PAH.
                • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 18:19
                  Jesteś , pardonne-Moi, idiotą. :))) I to nie epitet dla ciebie, a niestety, trzeźwo podchodząc do twoich wpisów - komplement.
                  Pewnie nie wiesz, że za DOTKNIĘCIE muzułmańskiej kobiety w burce, byłbym natychmiast, jako innowierca, zgodnie z szariatem (jak widać po stroju zony czy córki - wyznawanym bez ograniczeń przez jej męża / ojca) - zabity. Nawet w krajach islamskich kobiet muzułmanek dotykają bezkarnie wyłącznie lekarki - muzułmanki i lekarze - muzułmanie - a jeśli mężczyźni, to WYŁĄCZNIE w obecności ich męskich krewnych i za ich zgodą.
                  p.s. Co ty masz do Żydów, ewidentny antysemito? W każdym wpisie przed Nimi ostrzegasz. Jakaś paranojka, utajone fobie? Weź się ogarnij emocjonalnie i intelektualnie może? :D
                  • ave.duce Proszę - bez inwektyw 16.07.15, 18:35
                    • rozbawiony77 Re: Proszę - bez inwektyw 16.07.15, 18:49
                      P.T.Forumowiczów bardzo przepraszam, że man jest tym kim jest. Już go sobie wyciąłem, żeby mnie więcej nie kusiło.
                      • man_sapiens Re: Proszę - bez inwektyw 16.07.15, 21:28
                        >Już go sobie wyciąłem, żeby mnie więcej nie kusiło.

                        Naprawdę? Dzięki.
                      • ave.duce Re: Proszę - bez inwektyw 17.07.15, 08:38
                        Żebyś się czasem nie dowiedział od P.T. Forumowiczów kim Ty jesteś.

                        EOT
                        • rozbawiony77 Re: Proszę - bez "prób aryjskości", ok? 17.07.15, 12:26
                          Proszę - bez wspierania obrzydliwych, służących wyłącznie opluskwianiu rozmówcy - suponowanych przez kogokolwiek w rozmowach na tym forum "prób aryjskości". W żadnym charakterze i w żadnej formie! Bo takie supozycje świadczą dla każdego w miarę normalnego człowieka albo o nieskończonym chamstwie suponującego, albo o jego skończonej głupocie, albo - w najlepszym przypadku - o jego nadmiernym emocjonalnym rozedrganiu, uniemożliwiającym mu merytoryczną rozmowę o czymkolwiek. Zaś w powiązaniu z niezwracaniem mu przez P.T Moderatora uwagi na niestosowność posługiwania się aż tak łajdackimi "argumentami" ad personam, jak te zaprezentowane powyżej, także o sposobie Moderacji.;).

                          Krótko i węzłowato Ave: nie podoba Ci się, że tu jestem? W czymś istotnym Tobie i innym tu uchybiam albo przeszkadzam? Moje poglądy czy sposób ich wyrażania są tu nieakceptowalne? To krótkie męskie "get out" wystarczy. Ok?
                          EOT
                          • rozbawiony77 !. 17.07.15, 13:46
                            O to mi , Ave, chodzi, jeśli nadal nie rozumiesz: o poniższą nieakceptowalną wśród ludzi na niemal całym świecie supozycję:
                            Man sapiens do rozbawiony77:

                            "Swoją droga ciekawy jestem jak wpływa na ciebie wyznanie ofiary wypadku samochodowego, gdy na taki trafisz. Sprawdzasz zapewne czy nie jest obrzezana (jeżeli to mężczyzna) albo czy nie ma na głowie burki (kobieta) i tylko jeżeli żaden z tych przypadków nie zajdzie to zadzwonisz po pogotowie."

                            Jak widać, tu nie było nawet znaku zapytania. A przecież taka .... supozycja , gdy się nie ma już żadnych argumentów i w poczuciu merytorycznej bezradności chce się po prostu zgnoić rozmówcę, jest identyczna swoją wagą i znaczeniem z kończącą w cywilizowanym świecie wszelkie rozmowy słynną kwestią "z pewnością jesteś nazistą", albo "zapewne wyganiałeś Żydów w 68.", czy "zapewne jesteś antysemitą" (którego to chwytu erystycznego , w postaci jasnego sugerowania mi antysemityzmu (co byłoby doprawdy już skończonym idiotyzmem:), Man też bez żadnych podstaw wobec mnie w tym wątku ni z gruchy ni z pietruchy użył). Tymczasem osoby posługujące się takimi niedopuszczalnymi "argumentami" wobec innych w normalnym społeczeństwie są po prostu z automatu skreślane jako dyskutanci. A nie bronieni.
                            .



                            • 99venus Re: !. 17.07.15, 14:02
                              czy my jesteśmy normalnym społeczenstwem?wątpię
                              natomiast faktem jest,że czytając twoje posty można mieć rózne odczucia.
                              • rozbawiony77 Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 17.07.15, 15:53
                                Zgadzam się z Tobą. Można mieć różne odczucia i nawet trzeba, bo jesteśmy róznymi ludźmi. I w wymianie znajdujemy niowe wartości, często cenne. Ale w wymianie!
                                Widzisz - są tematy, które z różnych, najczęściej waznych dla mnie względów mnie szczególnie interesują. Te zgłębiam do spodu, ile się tylko da, żeby móc poprawnie zrozumieć ich mechanizmy, trendy i istotę i nie iść owczym pędem za mediami, czy politykami i rozmaitymi "działaczami" którzy albo z reguły kłamią, albo sami bardzo mało wiedzą, bo z założenia pozbawieni są podstaw kulturowych.
                                I rzeczywiście nie znoszę w takich ważnych społecznie i ekonomicznie, a nawet biologicznie kwestiach nachalnego ideolo, obojętnie z której strony, jak i bezrefleksyjnego stadnego (żeby nie powiedzieć - leminżego, pelikaniego itd) kopania ludzi o innych poglądach, za to ewidentnie posiadających owe kulturowe wspólne europejskie podstawy.
                                I nie akceptuję osób które wszystko chcą tym często kretyńskim i dawno już skompromitowanym merytorycznie ideolo, zwłaszcza lewackim, kanapowym, nie mającym ani podłoża intelektualnego, ani merytorycznego, ani nawet oparcia w doświadczeniu życiowym, usprawiedliwiać wszystkie swoje ekscesy i arogancje.
                                A są tych niemerytorycznych, a wyłącznie ideologicznych ekscesów pełne po brzegi.
                                Od żądania pełnego - wraz z ulgami podatkowymi - prawa do małżeństw dla homoseksualistów (małżeństw! Czyli formy szczególnej opieki Państwa i społeczeństwa, więc tylko dlatego także podatkowo-finansowej - nad związkiem przedłużającym biologiczną ciągłość społeczną i WYŁĄCZNIE dlatego wyróżnioną przez Państwo. I religia nie ma tu nic do rzeczy).
                                Przez nieprawdziwe wmawianie milionom ludzi, że nie ma mężczyzny i kobiety, tylko są takie płcie, które sobie sami wybierzemy , ba - możemy nawet wychowywać dzieci do pełnienia roli takiej płci, jaka z tych czy innych względów nam w danych okolicznościach pasuje. A przecież jest to już totalnym absurdem, bo nawet osoba psychicznie i emocjonalnie dusząca się w swej niepasującej biologicznej powłoce cielesnejsama absolutnie NICZEGO świadomie nie wybrała, to los i biologia dawno za nią wybrały! A ona jedynie stara się do tych zdeterminowanych nie przez nią samą faktów dostosować - i ma do tego święte prawo). Ale prawa do narzucania takiego dowolnego , a w istocie wmawianego i bałamutnie wpajanego od najmłodszych lat "wyboru" tym, którzy takiego problemu w sobie w ogóle nie zauważają - już w żadnym stopniu nie ma!
                                Podobnie wkurza mnie, gdy przedstawiciele mniejszości seksualnych domagają się prawa do adopcji dzieci przez związki jednopłciowe. A bo tak! Bo mamy taki egoizm. Poza tym jak już adoptujemy, to i małżeństwo nam się będzie należało .A wraz z nim ulgi podatkowe i wspólne opodatkowanie się (TYLKO dlatego to prawie zawsze idzie w parze).
                                I owszem, dwie kobiety, dzięki instynktowi macierzyńskiemu są do tego nieźle przygotowane, ale dwóch gejów? W sytuacji w której ich związki są statystycznie Z REGUŁY przelotne? Którzy takich związków mają statystycznie dziesiątki a nawet setki w ciągu kilku lat? Którzy przy tym (sprawdzono to również statystycznie) żądają , nie wiedzieć dlaczego, głównie adopcji chłopców? A przy tym pedofile trafiają się wśród nich statystycznie KILKADZIESIĄT razy częściej niż wśród mężczyzn heteroseksualnych???. Przecież takie środowisko rodzinne - także statystycznie - jest dla dzieci adoptowanych zwyczajnie poważnym zagrożeniem. Bo w tym tęczowym kalejdoskopie który tatuś jest właściwie ich? Ten dzisiejszy, czy wczorajszy? Ten co przyszedł tydzień temu i ich przytulał, czy ten, który kiedyś ich adoptował, ale w międzyczasie gdzieś sobie poszedł? I ŻADNYM usprawiedliwieniem nie jest i nie może tu być także statystycznie potwierdzony fakt, że aż JEDNA NA KILKADZIESIĄT par gejowskich wiąże się w związki co najmniej kilkuletnie. Czysta statystyka, nic osobistego. Koniecznie musimy zawracać Wisłę kijem i doprowadzać do niezawinionych przez dzieci adoptowane tragedii, ostatnio jakby odrobinę odważniej ujawnianych?

                                Wierząca sekta salonowych "lewicowców", zresztą, ma coraz to nowe pomysły. Np. głoszone przez nich dowolne prawo do zabijania ludzkich istot, których jedyną winą jest to, że technologia i nauka JESZCZE nie umie ich powszechnie utrzymać przy życiu w momencie, w którym ich matka zamierza je spuścić z wodą do Wisły. Bo za kilkanaście lat już będzie taka technologia (prawdopodobnie już dziś jest, tylko koncerny jej na razie nie ujawniają - bo udane testy miały miejsce już kilka lat temu), która udowodni, że z płodu dziś abortowanego jednak może - przy odpowiedniej opiece LUDZKIEJ - wyrosnać - także poza organizmem odrzucającej macierzyństwo kobiety i już bez jej abominacyjnego udziału - zdrowy niemowlak. Człowiek. Wyczekany przez stojące w kolejce po niego bezdzietne małżeństwa adopcyjne. Dlaczego więc mam - w obliczu dowodów NAUKOWYCH i TECHNOLOGICZNYCH brać na czystą wiarę sekciarskie zapewnienia lewackich agresywnych niedouków, że to żadne ludzkie życie ten płód jest? Póki sam nie przeżyje poza organizmem matki?
                                I oczywiście - dlatego też nie znoszę narzucania przez owych lewicowców kanapowych - społeczeństwom europejskim jedynie słusznego unijnego modelu relacji społecznych, w którym mają one psi obowiązek - wyznaczony im WYŁĄCZNIE przez biurokratyczną wierchuszkę Unii (której NIKT spośród tych społeczeństw nawet nie wybierał!), przyjmowania na swoje terytorium dowolnie wielkiej liczby islamskich imigrantów. Którzy - jak już wiadomo - nigdy się w pelni a nawet w większej swej części nie zintegrują, za to będą konsekwentnie rozwalać kraj gospodarza od środka - np. żyjąc z wyboru głównie z zasiłków. A poza tym ich religia wprost ZABRANIA - i to pod karą śmierci! - integracji z jakimkolwiek systemem prawnym, nie pochodzącym od Allaha i jego proroka. Ale oczywiście o tym sekta religijna lewicowców w swej większości nie ma pojęcia, bo i po co. Jakby co, wyzwie oponentów od nazistów;).
                                I sam powiedz - jak człowiek dysponujący jakąś tam - ale jednak zweryfikowaną WIEDZĄ - może akceptować pochodzące z czystej niewiedzy szerzone coraz powszechniej WIERZENIA sekciarzy, że to nic trudnego, ta integracja, tylko gospodarz MUSI się postarać.
                                A gdy pytam - a DLACZEGO on w ogóle musi się bezskutecznie starać dla milionów nielegalnych imigrantów EKONOMICZNYCH o sprzecznym niż jego systemie wartości, to znów słyszę tylko - antysemita! (????).
                                Tylko po to ma Anglik, Duńczyk, Węgier czy Polak dopuścić do rozwalenia swojego kraju od środka, by paru polityków UE przedłużyło sobie intratne kadencje w Brukseli? (bo to jest rzeczywistetło idiotyzmu z przymusowym rozdzielaniem i wpuszczaniem milionów muzułmanów do krajów Europy. Dla biurokratów z Brukseli żadne inne!) - I co tam kolejne kalifaty, ostatnio ogłoszone nawet w Chorwacji przez ulubieńców sekty - czyli islamistów.
                                Ale widzisz - kiedy tu pytam - jakie właściwie mają prawo niewybieralni urzędnicy unijni decydować za narody Europy, skoro już wiadomo, że ich eksperymenty społeczne w tej dziedzinie poniosły całkowitą krwawą porażkę, to znów obrzucany jestem przez chodzący sekciarski i WIERZĄCY dowód braku wiedzy na powyższe tematy obrzydliwymi rasistowskimi supozycjami .

                                A ja po prostu staram się odrzucić od tych najważniejszych dziś dla Europy tematów WIARĘ i EMOCJE. Tak krytykowane przez tychże samych wyznawców idei kanapowych rewolucji i modelowania społecznego u np. chrześcijan europejskich. I ciekawe - aprobowanych w pełni u muzułmanów - których religia dziś opiera się w stu procentach na szariacie i dżihadzie.
                                Potrafisz mi wytłumaczyć ten paradoks głębokiej wiary lewicowców społecznych , nie popartej ani faktami, ani doświadczeniami - w swe pomysły i idee? I zarzucających wszystkim, którzy się z nimi ośmielą nie zgodzić , jakieś zbrodnie? Aby tylko ideologicznie nie polec w starciu z faktami? Akceptujących w dodatku nie swoją wiarę i religię wyłącznie u tych, którzy chcą ich pozabijać???
                                • az43 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 17.07.15, 18:40
                                  "I nie akceptuję osób które wszystko chcą tym często kretyńskim i dawno już skompromitowanym merytorycznie ideolo, zwłaszcza lewackim, kanapowym, nie mającym ani podłoża intelektualnego, ani merytorycznego, ani nawet oparcia w doświadczeniu życiowym, usprawiedliwiać wszystkie swoje ekscesy i arogancje."
                                  Ty nie akceptujesz jednych osób -ja nie akceptuję innych.
                                  Dla mnie prawica to kwintesencja parafialnej głupoty,ciemnoty i ubóstwa umysłowego.
                                  Każda wpadka prawicy cieszy mnie.
                                  Tymczasem ty piszesz:
                                  Potrafisz mi wytłumaczyć ten paradoks głębokiej wiary lewicowców społecznych , nie popartej ani faktami, ani doświadczeniami - w swe pomysły i idee? I zarzucających wszystkim, którzy się z nimi ośmielą nie zgodzić , jakieś zbrodnie? Aby tylko ideologicznie nie polec w starciu z faktami? Akceptujących w dodatku nie swoją wiarę i religię wyłącznie u tych, którzy chcą ich pozabijać???
                                  Bo oczywiście głęboka wiara prawicy w cuda i zjawiska nadprzyrodzone jest całkowicie słuszna i uzasadniona.W końcu ziemia jest płaska a wokół czego krąży słońce wszyscy wiedzą.
                                  Jak dotąd to prawica pada w starciu z faktami ponieważ jak wiesz -jak mawiał klasyk:nigdy nie uznamy,że białe jest białe a czarne jest czarne.
                                  Wytłuszczonego zdania nie rozumiem.O co chodzi?
                                  • rozbawiony77 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 17.07.15, 18:59
                                    Obawiam się, że nie tylko wytłuszczonego:))). Dłuugo tłumaczyć na miedzy. Nie chce mi się.
                                    • az43 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 17.07.15, 19:06
                                      Jak się ma trudności z argumentacją to pewnie się nie chce.
                                      W każdym razie argumentacja w odpowiedzi na post sapiensa zabawna była.
                                      • rozbawiony77 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 17.07.15, 19:28
                                        Mam uczyć klona od momentu, kto to są Semici i dlaczego Arabowie, czy dopiero od Falskiego? Powtarzam onemu: definitywnie mi się nie chce, a namolnych psychofanów-sekciarzy prędzej czy później od niemożliwej do absorbcji WIEDZY, sprzecznej z ich WIARĄ nieodmiennie i tak wzdyma i rozpukuje. I co mi z tego, że na nich potem tak bujnie biodynamiczne róże i niuejdżowe pokrzywy rosną?:)))
                                        Niech sobie ono klono da spokój, bo i tak już NIC z tym nie zrobi. Jest nie do uratowania:)))
                                        • az43 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 17.07.15, 21:06
                                          Jedyne co możesz zrobić w stosunku do mnie to pocałować mnie w dupę.
                                          Nie nudź tylko spływaj.
                                          • rozbawiony77 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 18.07.15, 09:56
                                            Zanim cię Ave wytnie, w ramach obrony forum przwd zalewem kloniego chamstwa, bo przecież na pewno zwróci Ci uwagę, onaż bezstronność ma we krwi, to jeszcze raz ci powtórzę psychofanie, że nie przewiduję z tobą żadnych stosunków. Dotarło wreszcie? A teraz łaskawie się odstosunkuj i skieruj swoje chore emocji ku komuś ci podobnemu. W sieci podobnych tobie pełno, na pewno znajdziesz. A teraz cię wyszarzam, siedź sobie w strefie niepotrzebnych hejterów obok twego klona sapiensa. Nie ma cię!
                                            • ave.duce A złodziej krzyczy: łapać złodzieja! 18.07.15, 10:51
                                              • rozbawiony77 A strażnik ma podwójną miarę 18.07.15, 12:13
                                                I z zasady nie łapie zaprzyjaźnionych złoczyńców.
                                                Jak to w sekcie:)))
                                                • ave.duce Prowokacje na nic się nie zdadzą - 19.07.15, 08:13
                                                  Twoje opinie wiszą mi i powiewają.
                                                  • rozbawiony77 Re: Prowokacje na nic się nie zdadzą - 19.07.15, 11:13
                                                    Prowokacje???? Stwierdzenie faktu.
                                                    Sekta poza 3xM jednak nigdy nie wyjdzie.
                                                    Wasz problem, internacjonaliści.:)))
                                                    Na szczęście nie mój.
                                                    Miłego dnia.
                                            • gat45 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 18.07.15, 12:13
                                              Ależ z Ciebie maszyna samowzbudna ! - rzekł Gat, z niekłamanym podziwem obserwując to niezwykłe zjawisko przyrodnicze.
                                              • 99venus Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 18.07.15, 13:02
                                                Rozdęte ego i potrzeba posiadania zawsze racji z jednoczesnym brakiem zrozumienia dla odmienny poglądów czyni z rozbawionego zabawnego frustrata.
                                                • rozbawiony77 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 18.07.15, 15:52
                                                  1) Rzeczowe poglądy tworzą się WYŁĄCZNIE na podstawie faktów. Inaczej są WYŁĄCZNIE wiarą. Np. wiarą sekty "lewicowców" w konieczność i pożytek z zasiedlenia Europy przez miliony muzułmanów- imigrantów ekonomicznych. I w inne absurdy.
                                                  2) Czyli ZROZUMIENIE czyichś poglądów na tym forum dotyczy WYŁĄCZNIE poglądów sekty tutejszej? Dokładnie jak w arabskim pojęciu solidarności?:p :))))))

                                                  Zatem... Kto tu kogo rozśmiesza?:D
                                                  • mu_ndek Re: ? 19.07.15, 01:10
                                                    rozbawiony77 napisał:

                                                    > 1) Rzeczowe poglądy tworzą się WYŁĄCZNIE na podstawie faktów. Inaczej są WYŁĄCZ
                                                    > NIE wiarą. Np. wiarą sekty "lewicowców" w konieczność i pożytek z zasiedlenia
                                                    > Europy przez miliony muzułmanów- imigrantów ekonomicznych. I w inne absurdy.



                                                    Idźmy dalej i pozbądźmy się poglądów w konsekwentny sposób!

                                                    Już dość dawno to postulowałem bo jak widać są zazwyczaj podyktowane naszą wewnętrzną skłonnością. Strach to dość jednostronny „pogląd”.

                                                    Jak się zdaje heterofobia była już na FzD obecna przy okazji rzezi w nędznej francuskiej gazetce.
                                                    Dorabianie ideologii do własnych antropologicznych strachów - tak samo jak owe strachy jest gatunkowo uzasadnione ( nawet ewolucyjnie niezbędne) cała trudność w uświadomieniu sobie ich decydującej roli i nie popadaniu w panikę (która politycznie podsycana najczęściej na poziomie społecznym bardzo źle się kończy).
                                                    Problem jest trudny i genetycznie „zasiedziały” ale jego polityczna odmiana wydaje się wyjątkowo wredna i głupio uzasadniana (populistycznie i nie ma nic wspólnego z rozbawieniem) na to jednak nic się nie poradzi bo historycznie jest wydajna i łatwa - w odróżnieniu od samego tematu który jest wyjątkowo trudny bo usadowiony na poziomie właściwości układu nerwowego poszczególnych osobników oraz kulturowej przynależności krewniaczej (narodowej).
                                                    I to są prawdopodobnie jedyne fakty jakie wynikają z tej dyskusji.
                                                    (gatunkowe instynkty są równie pożyteczne jak i zabójczo niebezpieczne)


                                                    Ciekawe jest raczej jaki nowy sposób zarządzania społeczeństwami może być skuteczny w rozwiązaniu tych niewątpliwych problemów gatunku? Liberalny -lewicowy? Prawicowy -narodowy? Te w/w wydają się mało efektywne.(o tzw. „lewackości” nie mówmy bo to jedynie epitet wymyślony z bezsilności) Ale już sama definicja czy neoliberalizmu czy prawicowości może się nie udać - szczególnie w naszym lokalnym grajdole –więc może zproponuję pytanie : pozbywając się poglądów - jakie jest wyjście z tej trudnej sytuacji?

                                                    Ps. Co to są „rzeczowe poglądy” w świetle faktów – czyli naszych genetycznych/kulturowych predyspozycji/skłonności/ograniczeń?

                                                    zasmucony 88
                                                  • mania.sza Re: ? 20.07.15, 22:54
                                                    mu_ndek napisał:

                                                    > Ps. Co to są „rzeczowe poglądy” w świetle faktów – czyli nas
                                                    > zych genetycznych/kulturowych predyspozycji/skłonności/ograniczeń?
                                                    >
                                                    > zasmucony 88
                                                    >

                                                    Bardzo ciekawy wątek. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego rozbawiony go pominął. Może jeszcze myśli? A może zwyczajnie wymiękł?
                                                  • rozbawiony77 Re: ? 21.07.15, 00:01
                                                    Rzeczowe poglądy? Oparte na faktach a nie wierze. A one są jakie są.
                                                    Dla muzułmanów - najnowszej emigracji ekonomicznej , przetkanej fanatykami, niezbyt ciekawe. Podobnie jak dla bezradnej, kapitulującej przed nową falą osiedleńczą, na skalę Awarów, Bułgarów itd:))) Europy, która sama brnie w kryzys, pozbawiona fundamentu kulturowego i woli wygranej na globalnym rynku. I nie potrafiąca nawet skutecznie bronić własnych wartości. Np. tych od gwiazdek na niebieskim tle;).
                                                    Nie wymiękłem, tylko mi się nie chce. Nie widzę już sensu dyskutowania z fanatycznie wierzącymi.
                                                    I też uważam, że zarówno Wielka Brytania, jak i Polska czy Węgry mają niezbywalne prawo prowadzić własną politykę imigracyjną, nawet gdyby np. dla bezrobotnych i tam Polaków oznaczało to masowy powrót do domu. Zresztą- zastanawiałem się , co by było po zamknięciu rynków pracy Unii przed Polakami. Dwa lata czteromilionowego bezrobocia w Polsce i ci obecni kretyni i zdeprawowane mafie udające polityków (niezależnie od opcji) są bezpowrotnie zmiecione przez wkurzoną młodzież (do lat 50, hi,hi). A kolejni politycy u władzy muszą , w strachu przed powtórką, zacząć cokolwiek konstruktywnego dla Polski robić (a, jest jeszcze taki kraj), a nie okradać Polaków z nadziei i pieniędzy oraz z CZASU, idiotycznie i infantylnie bawić się cudzymi kotlecikami w pendolinach i wstawiać gdzie się da tematy i problemy zastępcze, typu in vitro, homoseksualne śluby, czy jakieś wieczne smoleńskie parówki (choć dziś, w obliczu faszyzującej się Rosji Putina zaczynam i na to patrzeć uważniej.
                                                    Z ludźmi głębokiej wiary w idee i idoli obecnych unijnych samozwańców: Marksa, Mao, Marcuse i Michnika się nie pogada. Zbytnio wierzą w cuda:)))). I gotowi są bronić tej wiary do ostatniego konserwatywnego liberała (nie mylić z kanapowymi libertarianami:D ).
                                                  • gat45 Re: ? 21.07.15, 08:18
                                                    rozbawiony77 napisał:

                                                    > Rzeczowe poglądy? Oparte na faktach a nie wierze. A one są jakie są. [...]

                                                    Tak, tak. Bo "fakty" to zbiór zamknięty i doskonale znany rozbawionemu77. Nie, skądże, on nie dokonuje żadnej selekcji faktów. On je wszystkie zna z imienia, nazwiska i otczestwa. Żaden fakt nie ma prawa zaistnieć bez odmeldowania się r77 i uzyskania odpowiedniego pozwolenia. Eeeech...

                                                    Nieodmiennym podziwem napawa mnie przyglądanie się osobom bez wątpliwości. Lekką zazdrością także.... Chociaż nie, uczciwość nakazuje mi przyznać, że ta zazdrość ma sporą domieszkę wyższości :( Wątpliwości są męczące, owszem, ale wolę je od.... No, sami wiecie, od czego.
                                                  • rozbawiony77 Re: ? 21.07.15, 08:42
                                                    Jakiś czas temu rozmawialiśmy tu o mahometanach we Francji. Przy okazji wyszło, że Francja z powodu wartości republikańskich nawet nie może jako państwo prowadzić jakichkolwiek analiz społecznych tej grupy etniczno-religijnej. Nie ma więc ani wiedzy, ani tym samym- instrumentów interwencji. To tyle o wiedzy.
                                                    I w związku z tym proste pytanie: czy Francja jest krajem lepszym do życia dla narodu francuskiego(kryterium- przeważające wartości) dziś, czy np 20 lat temu, gdy z imigracją muzułmańską nie było aż takiego problemu?
                                                    I trzecia sprawa: fskty. Przypomnij sobie, z opracowania jakiej technologi/metody i NAPRAWDĘ zasłynął polskii matematyk Ulam. I co to oznaczało (i oznacza) dla analizy danych. A może przestaniesz opowiadać rzeczy niemądre o WSZYSTKICH faktach.:))
                                                    Dla ułatwienia- to co wynalazł Ulam ma też coś wspólnego z analizą mozaikową.
                                                    I na koniec prośba o Twoją odpowiedź, bo mnie ona naprawdę ciekawi: co sądzisz o kapitulacji charliego wyłącznie wobec żyjących we Francji muzułmanów?
                                              • rozbawiony77 Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 18.07.15, 16:06
                                                Właśnie dlatego uwielbiam Lema. ;).
                                                Jak on przepięknie naśmiewa się z wszelkiego sekciarskiego modelowania społecznego. I jak cudownie kpi z wszelkich sekciarzy szerzących jedyny właścowy odgórny, niezgodny z samą naturą człowieka i jego zdrowym rozsądkiem paradygmat powszechnego narzucanego maluczkim przez owych nawiedzonych sekciarzy szczęścia. A to jego spostrzeżenie: że każdego sekciarza mającego gotowy system na przebudowę społeczeństwa w duchu powszechnego braterstwa i sprawiedliwości, należy wsadzić profilaktycznie na 50 lat do izolatki, a jak mu potem nie przejdzie- na kolejne 50. Miód malina!:D
                                                • ave.duce Re: Wiara sekciarzy "wie" lepiej? 21.07.15, 19:51
                                                  A jakie było zdanie Lema o rozbawionych widzach-bufonach?

                                                  ps. prezent bez okazji - dla tego, który rybaczy, ale z połowu wraca z niczym -

                                                  nami.com.pl/user/images/1374040809_DSC07089.JPG
                          • man_sapiens Chyba wywołano mnie do tablicy - trudno 17.07.15, 16:43
                            > Proszę - bez wspierania obrzydliwych, służących wyłącznie opluskwianiu rozmówcy
                            > - suponowanych przez kogokolwiek w rozmowach na tym forum "prób aryjskości".
                            Drogi rozbawiony,
                            Najwyraźniej nie wiesz, że muzułmańscy chłopcy są obrzezani. Skoro tak boisz się muzułmanów, że nawet uciekinierom nie chcesz pomagać, to po czym będziesz ich rozpoznawać? Przecież taki muzułmański uchodźca może zeznać na granicy, że jest chrześcijaninem i co wtedy? Jak już chcesz stosować odpowiedzialność zbiorową - wszyscy muzułmanie niech będą za muzułmańskich terrorystów pokarani odmową pomocy - to przecież będzie niezbędne żeby niezawodnie wykrywać muzułmańskość.

                            > niestosowność posługiwania się aż tak łajdackimi "argumentami" ad personam,
                            No to może parę cytatów z wpisów rozbawionego pod moim adresem:
                            o Opoko i cnót Wyższych wzorze,
                            To rzeczywiście jak na ciebie szczyt możliwości i porządności
                            wynika z absorbcji tylko części przykazania miłości. Czyli "Miłuj siebie samego". Ty już to umiesz
                            nawet sam sobie skłamiesz.:)))
                            Mistrzu (obłudy) - nie przerzucaj swojej hipokryzji na innych,
                            Jesteś , pardonne-Moi, idiotą. :))) I to nie epitet dla ciebie, a niestety, trzeźwo podchodząc do twoich wpisów - komplement.
                            ewidentny antysemito W każdym wpisie przed Nimi ostrzegasz. Jakaś paranojka, utajone fobie? Weź się ogarnij emocjonalnie i intelektualnie może?

                            Swoją drogą, bardzo mnie zaintrygował antysemityzm i ostrzeganie przed Żydami które odkryłeś w moich wszystkich(?) postach tudzież rzekome sugerowanie przeze mnie, że jesteś antysemitą. Mógłbyś mi to bliżej wyjaśnić gdzie one są - bardzo to by podniosło moją umiejętność posługiwania się polskim językiem.

                            Twoje poglądy na pomoc dla muzułmańskich uchodźców mają jedną rzecz wspólną nie akurat z antysemityzmem ale z każdym nacjonalizmem - zbiorową odpowiedzialność. Uważasz, że nie należy (nie wolno?) pomagać muzułmanom, bo wielu muzułmanów jest terrorystami. Nie żeby nie pomagać Abdullahowi X czy Salmie Y bo są terrorystami. Karać odmową pomocy wszystkich muzułmanów, od niemowląt do starców, bo Abdullah X i Salma Y to terroryści. Na takiej samej zasadzie prześladowano (i prześladuje się) Cyganów - bo to złodzieje, Żydów - bo to wyzyskiwacze i zdrajcy itd. Mieliśmy zresztą całkiem niedawno terrorystów - Niemców (RAF), Irlandczyków (IRA), Basków (ETA), Żydów (Hagana), Japończyków (Czerwona Armia), Tyrolczyków (Komitet Wyzwolenia Południowego Tyrolu), Kurdów, Tamilów itd.itp. Co z tym zrobić?

                            Jeszcze jedno: islam nie karze mężczyzny śmiercią za dotknięcie "cudzej" kobiety a także nakazuje natychmiast pomóc potrzebującym ratunku (również kobietom). Co nie zmienia faktu, że w fundamentalistycznej postaci jest, jak wiele religii, bardzo okrutny.
                            • rozbawiony77 Re: Chyba wywołano mnie do tablicy - trudno 17.07.15, 17:20
                              I wszystko byłoby ok, gdyby nie kolejne Pana, panie sapiens fundamentalne kłamstwo ( ew. jak Pan woli, próba paskudnie nieładnej manipulacji): otóż pozwoliłem sobie zareagować epitetem dopiero PO użyciu wobec mnie zacytowanego przez Pana klasycznego opluwającego, erystycznego chwytu Pańskiej sekty. A nie PRZED, co Pan tu nieprawdziwie podał.
                              Wyznawcy prawd i metod przez Pana podzielanych naprawdę nie mogą się obyć bez choćby jednego wpisu bez kłamstwa?
                              I proszę już przestać za mną łazić po wszystkich możliwych forach. Pora najwyższa, by Pan wreszcie raczył przyjąć do wiadomości że nie kocham Pana i choćby Pan nie wiem jak się starał nadążać, nigdy nie odwzajemnię Pańskich uczuć :P :DDD
                              • az43 Re: Chyba wywołano mnie do tablicy - trudno 17.07.15, 18:43
                                Nie kochasz?Mój boże,co za deklaracja uczuć!
                                • rozbawiony77 Re: Chyba wywołano mnie do tablicy - trudno 17.07.15, 19:01
                                  Bardzo jasna deklaracja i dla namolnego adresata, i dla namolnych klonów.
                              • ave.duce Re: Chyba wywołano mnie do tablicy - trudno 17.07.15, 19:39
                                rozbawiony77 napisał:

                                > I proszę już przestać za mną łazić po wszystkich możliwych forach.

                                man_sapiens ☺ 31.05.09
                                rozbawiony77 23.04.15
                                • rozbawiony77 Re: Chyba wywołano mnie do tablicy - trudno 17.07.15, 19:58
                                  Na pewno?;) A16.07.15?
        • mania.sza Re: Solidarność 16.07.15, 19:40
          ave.duce napisała:

          > O czym Ty piszesz, Maniaszo?
          > Wiesz, jaka jest obecnie różnica między większością imigrantów a uchodźcami?
          >
          > W zasadzie nie powinnaś dziwić się tym Brytyjczykom (a nawet ich popierać), któ
          > rzy bardzo chętnie wybudowaliby mur wokół Wysp w obronie przed Polakami.

          Obecnie różnica jest niewielka naprawdę, jeśli chodzi oobywateli krajów b. ZSRR
          Brytyjczyków popieram w tym względzie i się nie dziwię. Niezależnie od narodowości (w tym Polaków)- wszelkiej maści nierobów, wielbicieli socjalu, złodziei, kryminalistów, oszustów itp powinno się zawracać zaraz na lotnisku bez prawa powrotu. Powinni dalej pójść - socjal przyznawać na czas ograniczony dopiero po przepracowaniu (płaceniu podatków) powiedzmy przez 3-5 lat, zlikwidować wszelkie zapomogi. Jeśliś dłużej niż pół roku bezrobotny i nie płacisz podatków - wracasz do swojego kraju. Tak bym zrobiła w GB i zdaje się, że wszystko ku temu idzie.


        • mania.sza Re: Solidarność 17.07.15, 00:10
          ave.duce napisała:

          > O czym Ty piszesz, Maniaszo?
          > Wiesz, jaka jest obecnie różnica między większością imigrantów a uchodźcami?
          >
          Zaczęłam się zastanawiać nad Twoim pytaniem, pogrzebałam trochę, ale i tak wychodzi na to samo.

          wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Swiat/Kim-sa-uchodzcy-z-Syrii-i-Erytrei-00008171
          Wojna, bieda i dyktatura. Jak ulał pasuje do Ukrainy, Bialorusi, Rosji, Kazachstanu (tak, tam na stepach w Kazachstanie wciąż mieszkają Polacy... których i Polska, i Bóg opuścił).
          • ave.duce Re: Solidarność 17.07.15, 08:24
            mania.sza napisała:

            > Wojna, bieda i dyktatura. Jak ulał pasuje do Ukrainy, Bialorusi, Rosji, Kazachs
            > tanu (tak, tam na stepach w Kazachstanie wciąż mieszkają Polacy... których i Po
            > lska, i Bóg opuścił).

            Dylematy znikły?

            ps. Karta Polaka i Ustawa o Repatriacji nie pomagają nic a nic?
            • 99venus Re: Solidarność 17.07.15, 11:41
              Karta Polaka nie pomaga nic a nic.
              społeczeństwo polskie odwróciło się od rodaków żyjących na wschodzie.niektórych to dziwi,że zjawisko takie wystepuje w najbardziej katolickim kraju świata wsławionym ruchem solidarności ale jest to faktem.po prostu taką mamy solidarność i taki to jest katolicyzm.
              • mania.sza Re: Solidarność 17.07.15, 20:18
                99venus napisał:

                > Karta Polaka nie pomaga nic a nic.
                > społeczeństwo polskie odwróciło się od rodaków żyjących na wschodzie.niektórych
                > to dziwi,że zjawisko takie wystepuje w najbardziej katolickim kraju świata wsł
                > awionym ruchem solidarności ale jest to faktem.po prostu taką mamy solidarność
                > i taki to jest katolicyzm.

                Dokładnie tak.
                Za to będziemy się oburzać, że ktoś nie chce przyjmować uchodźców w nadmiarze i buduje mur, aby jakoś ratować własny kraj.
                • rozbawiony77 Re: Solidarność 17.07.15, 20:35
                  W przeciwieństwie do egzotycznych w Polsce (na razie, tylko na razie) muzułmanów, polscy repatrianci i uchodźcy ze Wschodu są tacy niemedialni. Pan Premier Tusk i Pani Premier Kopacz nie wychodzą z nimi atrakcyjnie w telewizji. Myślę że to główny powód, a wiem niestety , co mówię :((.
                  No i znacznie trudniej przy nich (właściwiej byłoby- przy NAS) wciskać obłudny kit i im i wyborcom . Bo w przeciwieństwie do muzułmanów, którym nie zależy, bo i tak prysną na Zachód, Polacy-uchodźcy wszystko rozumieją , wszystko doskonale czują i jeszcze mogą się publicznie zdziwić :(
                  • az43 Re: Solidarność 17.07.15, 21:03
                    1.Dla kogo egzotyczni dla tego egzotyczni.Muzułmanie w Polsce żyją od wieków,wiernie służyli Rzeczpospolitej,cieszyli się opieką królów.
                    Dla prawdziwych Polaków jest to trudne do zrozumienia.
                    2.Najbardziej atrakcyjnie w tv wyglądał dureń Kaczyński stojacy na Majdanie obok banderowców i piszczący upowskie hasła.
                    3.Wbrew swojemu mniemaniu ani nie wiesz co piszesz ani nie rozumiesz tego co piszą inni.
                    • rozbawiony77 Sio, rosyjski trollu! 18.07.15, 16:23
                      No i widzisz? Jedno słówko "banderowców" i wpadłeś, webbrygadzisto z FŚ udający Polaka. Bo żaden Polak nie mówi"banderowców". Nawet jeśli ostro sprzeciwia się gloryfikowaniu upa, nazywa to inaczej. W przeciwieństwie do sawuszkinowców:)))))))
                      ... No to teraz spokojnie ci odpowiem na twoje fsbowskie chamstwo: Idź ty, pół rubla od wpisu, putlerowi gaz odsysać.
                      :DDD
                      • ave.duce ww. wnioski r77 - głupsze niż ustawa przewiduje 20.07.15, 08:23
                        Wnioskuj dalej, jedyny prawdziwy genetyczny Wolaku na FzD.
                        • 99venus Re: ww. wnioski r77 - głupsze niż ustawa przewidu 20.07.15, 13:39
                          ludzie mają prawo bycia głupimi ale w Polsce zbyt wiele osób nadużywa tego przywileju.
                • ave.duce Re: Solidarność 18.07.15, 07:37
                  mania.sza napisała:

                  > Za to będziemy się oburzać, że ktoś nie chce przyjmować uchodźców w nadmiarze i
                  > buduje mur, aby jakoś ratować własny kraj.

                  Czyli nie dziwisz się tym Brytyjczykom (a nawet ich popierasz), którzy bardzo chętnie wybudowaliby mur wokół Wysp w obronie przed Polakami- imigrantami "zarobkowymi"?
                  • mania.sza Re: Solidarność 18.07.15, 09:14
                    ave.duce napisała:
                    >
                    > Czyli nie dziwisz się tym Brytyjczykom (a nawet ich popierasz), którzy bardzo c
                    > hętnie wybudowaliby mur wokół Wysp w obronie przed Polakami- imigrantami "zarob
                    > kowymi"?

                    Nie dziwię się i popieram. Ciebie to dziwi? (drugi raz już zadajesz mi to pytanie, dlatego dziwię się, że się dziwisz, że ja się nie dziwię i popieram :))
                    Jakieś ruchy w stronę zasiłkowej imigracji już są podejmowane. Natomiast jeśli chodzi o imigrantów pracujących i płacących podatki - nie ma obawy, że cokolwiek zrobią, bo by im gospodarka runęła w ciągu pół roku. Jeśli jednak zdecydowaliby się i na taki krok, bo uznaliby, że to będzie dla ich państwa korzystne - to tak, w pełni popieram. Mają do tego prawo i nikt nie może ich za to osądzać.
                    Dobrego dnia!
                    • ave.duce Re: Solidarność 19.07.15, 08:11
                      mania.sza napisała:

                      > Jeśli jednak zdecydowali
                      > by się i na taki krok, bo uznaliby, że to będzie dla ich państwa korzystne - to
                      > tak, w pełni popieram. Mają do tego prawo i nikt nie może ich za to osądzać.

                      Przeprowadziłam prywatną sondę wśród znajomych wyspiarzy:
                      4:1 dla zamknięcia się UK przed Polakami i pozbyciu się większości z nich.
                      Czy to racjonalne? Rząd będzie działał racjonalnie, obywatele biorą inne argumenty pod uwagę.

                      Ponoć 76% Węgrów jest za budową muru.
                      Bułgaria i Grecja - mury na granicy z Turcją.
                      Piękna wizja Europy całej w murach...

                      Różnica, jaka jest pomiędzy uchodźcami a nielegalnymi imigrantami (kwestie ekonomiczne) wymaga wnikliwości. Oczywiście - najlepiej byłoby próbować rozwiązywać te problemy na miejscu, kierując tam pomoc. Nie wydaje się to możliwe w przypadku obszarów objętych działaniami wojennymi.

                      Miłego dnia.

                      ps. jak się ma Mopek?
                      • mania.sza Re: Solidarność 19.07.15, 12:32
                        ave.duce napisała:

                        Nie można tutaj generalizować. Wiele zależy o jakich regionach UK mówimy i jakich zawodach/firmach, gdzie pracują Polacy.
                        Nie dalej jak na koniec kwartału (czyli w czerwcu), moja manager (Angielka z krwi i kości) zachwycona, nieskromnie powiem - moimi wynikami, oznajmiła w zespole, tak żeby wszyscy słyszeli, że Brytów ona nigdy więcej nie zatrudni, bo im się nic nie chce. Osobiście też uważam, że nie zabieram pracy żadnemu Brytyjczykowi, bo oni po prostu nie mają takich kwalifikacji jak ja. Głownie oczywiście chodzi o języki, potem - o podejście do pracy. Faktem pozostaje, że oni en masse są rozleniwieni, niezależnie od wykształcenia i zajmowanych stanowisk. Jeśli zlikwidują takie departamenty jak mój, gdzie pracują w przeważającej części obcokrajowcy - to UK straci potężne pieniądze, bo to sektor IT, w większości firmy amerykańskie plasujące swoje headquaters na EMEA właśnie w UK - ze względu na łatwy dostęp formowania więlojęzycznych (pokrywających całą Europę, również ze względu na strefę czasową UK) zespołów.

                        Inna strona medalu. Jakiś czas temu słyszałam od Rosjanki, zresztą teksty o podobnej tematyce przewijały mi się gdzieś w tutejszej prasie, że bardziej na północ Anglii i UK, Polacy na tyle opanowali wszelkiego rodzaju fabryki, magazyny, że jeśli nawet znajdzie się jakiś Bryt, co zechce pracować za najniższą stawkę, to i tak odpada w przedbiegach, bo Polacy wymyślili obowiązkowe kryterium - znajomość języka polskiego. I TO jest przerażające. I na miejscu Brytyjczyków też bym była oburzona i pewnie pałałabym chęcią natychmiastowego zamknięcia granic przed Polakami.

                        ps. jak się ma Mopek?
                        Zdziwisz się. Ja się zdziwiłam. łazi za kotem jak przylepek, podobno wręcz naśladuje go - je z jego miski, i włazi za kotem na kanapę. Z psem też się zaprzyjaźnił, choć tamten nieco warczał coś pod nosem przy pierwszym spotkaniu.
                        Szkoda, że tego nie widziałam, ale ze słów syna - chyba Mopek na starość złagodniał :)
                        W każdym razie - pełna harmonia i jak widać moje obawy były na wyrost. (jak zawsze zresztą) :)

                        Również miłego!
                        • ave.duce Re: Solidarność 20.07.15, 08:40
                          Tam, gdzie masowo zamieszkują Polacy - nieruchomości tracą wartość.
                          Broni się jeszcze prowincja - (nie)zwykle malownicza, sielska i zadbana.
                          Murki dzielące pastwiska się rozpadają, ale inne mury rosną.
                          Ok, koniec tematu.

                          ps. pozdrowienia dla Dzielnego Mopka :)
                          • mania.sza Re: Solidarność 20.07.15, 20:01
                            ave.duce napisała:

                            > Tam, gdzie masowo zamieszkują Polacy - nieruchomości tracą wartość.
                            > Broni się jeszcze prowincja - (nie)zwykle malownicza, sielska i zadbana.
                            > Murki dzielące pastwiska się rozpadają, ale inne mury rosną.
                            > Ok, koniec tematu.

                            Koniec , to koniec.
                            Ale nie bardzo rozumiem, skąd takie wnioski? Że nieruchomości tracą na wartości tam, gdzie masowo pojawiają się Polacy? Na pewno to nie dotyczy UK. Skupiska Polaków na północy właśnie dlatego tam się skupiają,że tak powiem, że tam nieruchomości są tanie jak barszcz (jak na warunki UK). W Londynie niezależnie od skupisk Polaków - nadal pozostają bardzo drogie.
                            Na prowincję Polacy się na szczęscie nie zjeżdżają masowo, po prostu nie mieliby co tutaj robić. Tak samo jak Azjaci, Hidusi, Bułgarzy, Rumuni czy Włosi i Hiszpanie.
                            >
                            > ps. pozdrowienia dla Dzielnego Mopka :)
                            W imieniu Mopa dziekuję, przekażę przy okazji :)
                      • man_sapiens Re: Solidarność 19.07.15, 22:13
                        Kiedyś w Austrii, kiedy zaczęła się tam nasilać ksenofobia (śp. Haider), telewizja zrobiła wywiady z ludźmi na ulicy. To było mniej więcej tak (powtarzalnie): co sądzi pan o propozycjach Haidera (pozbywania się obcokrajowców z Austrii)? Ma rację, najwyższy czas pozbyć się "czuszów". Ma pan jakiś kolegów-imigrantów w pracy albo sąsiadów? Tak. Jacy oni są? Fajni, pracowici, mili, porządni, zdolni. Chciałby pan żeby szef ich zwolnił / właściciel wykwaterował? Nigdy w życiu. To byłaby wielka strata dla firmy i dla nas - ich kolegów / jeszcze by się tu jakieś menelstwo wprowadziło.
                        To jest taki sam mechanizm - w każdej nacjonalistycznej propagandzie. Polacy precz z UK! Ale ten Kowalski,który mieszka w sąsiedztwie i ten Malinowski, z którym pracuje i jeszcze rodzina tego Zielińskiego, którego córka chodzi do szkoły z moją niech koniecznie zostaną bo są mili, porządni, pracowici, zdolni i wzbogacają nasz kraj. No jeszcze ten bramkarz z mojego ulubionego klubu...
                        Nienawiść do bezosobowego "imigranta z Polski" albo "muzułmanina" ale kiedy taki osobnik spojrzy konkretnemu człowiekowi w oczy - a, to już co innego.
                        • ave.duce Re: Solidarność 20.07.15, 08:41
                          Anonimowość odczłowiecza.
                          • man_sapiens Re: Solidarność 20.07.15, 20:09
                            Dlatego wszelkiej maści populiści i nacjonaliści kreują anonimowych wrogów.
                        • mania.sza Re: Solidarność 20.07.15, 20:10
                          man_sapiens napisał:

                          > Nienawiść do bezosobowego "imigranta z Polski" albo "muzułmanina" ale kiedy tak
                          > i osobnik spojrzy konkretnemu człowiekowi w oczy - a, to już co innego.

                          Jestem przekonana, że słowo nienawiśc jest tutaj zbyt mocne. Niechęć - może i Brytyjczycy mają ku temu swoje powody. Identyczna bowiem sytuacja by byla, gdyby nagle poł miliona Ukraińców wpadła do Polski na dłużej. To nieuchronnie będzie powodować dyskomfort tubylców. Ale żeby zaraz nienawiść...?

                          Z anonimowością też bym nie przesadzała. Bo ci "anonimowi" w polskich wyborach prezydenckich w UK w większości zagłosowali na Kukiza. (wygrana w pierwszej turze!). O czymś to chyba świadczy.
                          Przyroda lubi równowagę, społeczeństwa również.

                          Co do murów, to Unia powinna była ten problem rozwiązać/przeiwdzieć, zanim te biedne Węgry i Wlosi przestali sobie z tym radzić. Radzą sobie więc jak mogą.
                          • mania.sza Re: Solidarność 20.07.15, 20:23
                            mania.sza napisała:

                            > Przyroda lubi równowagę, społeczeństwa również.

                            Dąży do równowagi miało być, a nie - lubi.
                            Taki niuansik :)
    • rozbawiony77 Re: Solidarność 16.07.15, 18:08
      A tu macie na koniec to, co już się w Europie dzieki muzułmanom dzieje. I niezaleznie od żródła - radziłbym to wziąć poważnie. Bo to już blisko, muzułmanów coraz więcej (jak desant) a mnie się nie chce po raz kolejny w historii Polski - iść na odsiecz Wiednia :)))

      niezalezna.pl/69020-cele-dzihadystow-coraz-blizej-granic-polski-chca-kalifatu-na-poludniu-europy
      • magdolot Re: Solidarność 21.07.15, 13:52
        Cudze "chwalicie", swego nie znacie? Sami nie wiecie czym zatrącacie?

        www.youtube.com/watch?v=sahPezynznE

        P.S. Urwali całkiem ciekawy kawałek o sprotestantyzowaniu Węgier co powoduje pewne komplikacje...
        • rozbawiony77 Re: Solidarność 21.07.15, 15:38
          Już kiedyś mówiłem tu , zdaje się, o podobnych oryginałach - nie znam ludzi i nie zamierzam poznawać. Choć mają prawo mówić co chcą, jak (do czasu, tylko do czasu;) Charlie Hebdo . I proszę mi tu, Magdolocie Szanowny, nie imputować:D
          Ksiądz Tischner powiedział kiedyś bardzo mądrze: jeszcze nigdy nie widział, by ktoś stracił wiarę po rozmowie z ubekiem czy innym reżimowcem. Za to już kilka razy widział, gdy ktoś stracił wiarę po rozmowie ze swoim księdzem.
          Miałem to szczęście, że dawno dawno temu zdążyłem poznać na szlaku Księdza Tischnera. I tego się trzymajmy, ok?
          A podpięcie Brauna pod moje wpisy jest TYM SAMYM czym byłoby podpięcie pod wpisy moich interlokutorów np. Kiszczaka. Albo znanego z roku 68 Gontarza. Skoro aż taka eskalacja, to co - rzecz jasna wyłącznie jednostronnie niekulturalnie TEŻ podpiąć? :DDD
          • 99venus Re: Solidarność 21.07.15, 16:58
            "....mają prawo mówić co chcą, jak (do czasu, tylko do czasu;) Charlie Hebdo."
            no to przynajmniej wiemy gdzie są wzorce.
            • rozbawiony77 Re: Solidarność 21.07.15, 17:16
              Gdzie?
              U fundamentalistów mozułmańskich - w Syrii i Kabulu?
              U Francuzów - u strusi i w Vichy?

              No bo gdzież indziej, szanowny venusie? Znów coś przeczytałeś bez zrozumienia, czy jak?:D
              • 99venus Re: Solidarność 21.07.15, 18:40
                ludzie mają prawo bycia głupimi ale w Polsce zbyt wiele osób nadużywa tego przywileju.
                -żebyś nie miał złudzeń:to o tobie.ja bym jeszcze dodał coś o manierach.
                • rozbawiony77 Re: Solidarność 21.07.15, 19:09
                  To nie ujma być nazwanym głupcem przez idiotę, zatem dziękuję:))
                  p.s. Pocieszne: wzmacniasz rzucane wyzwiska oskarżeniami o brak kultury zwyzywanego? Stara szkoła prok. Januarowicza Wyszyńskiego i prok. Bardonowej? A, nie, ty przecież nawet nie wiesz kto to:D. Po prostu tutejszy duch wolności cię przepaja:))). Norrmalnie fzd schodzi na psy:D. Zero finezji gdy zetrze się z was ten podrobiony polorek:))). Od razu wychodzą spod niego podrzędni hejterzy i hejterki.
                  No dobra, nie chce mi się tu już wdawać z sekciarskimi przekupkami rewolucji w połajanki, szkoda słońca:))). Świat was już dawno zostawił w tyle.
                  • 99venus Re: Solidarność 21.07.15, 19:39
                    Norrmalnie fzd schodzi na psy - niestety to prawda odkąd ty tu jestes.
                    • ave.duce Wystarczy takiej wymiany opinii, ok? 21.07.15, 19:54
                      • 99venus Re: Wystarczy takiej wymiany opinii, ok? 21.07.15, 20:07
                        ok
                      • rozbawiony77 Re: Wystarczy takiej wymiany opinii, ok? 21.07.15, 20:11
                        Ja z przyjemnością się podporządkuję, sęk w tym, czy co poniektórzy Dworzanie przestaną a priori hejtować, wyzywając mnie, zamiast spokojnie przedstawiać swe poglądy w dowolnej sprawiie, oparte na faktach a nie wierze:))). Do tej pory umie to naprawdę mniejszość gości tutejszych, tym bardziej podziwiam więc np. Magdolota, Maniaszę, czy Damękier, bo one jakoś umieją:))). Niestety nie jestem dobrym katolikiem i nie umiem nadstawiać drugiego policzka :(
                        Przy każdym jednak agresywnym wyskoku adeptów wiary w NIC, pocieszam się starym greckim powiedzonkiem: gniewasz się, a więc nie masz racji:DD.
                        Oczywiście zawsze istnieje alternatywa: Ave mówisz mi wprost, że moje poglądy, styl wypowiedzi i temperament TU nie są pożądane, i znikam. Możesz to zrobić np. teraz:D
                        • ave.duce Re: Wystarczy takiej wymiany opinii, ok? 21.07.15, 23:25
                          ... Nie o śmierć tutaj chodzi, lecz o biały kordonek ...
                          • rozbawiony77 Re: Wystarczy takiej wymiany opinii, ok? 22.07.15, 06:48
                            Podróże Guliwera?:)
    • ave.duce "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 18:56
      ekonomiczni, a ludzie, którzy uciekają, żeby przeżyć - zapowiedziała premier Ewa Kopacz. - To ludzie, którzy szukają dla siebie bezpiecznego miejsca, którzy widzieli śmierć, strach i wojenną pożogę.

      No ba! Ale przecie wiadomo od dawna, że
      ... "Niech na całym świecie wojna,
      byle polska wieś zaciszna,
      byle polska wieś spokojna" ...

      Oj, Kopatsch, oj! ;)
      • mania.sza Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 20:40
        Ja mam tylko jedną nadzieję w związku ze zgodą na przyjęcie uchodźców. Aby zanim te ośrodki zbudują, wynajmą, zorganizują itp, to aby personel, który będzie pracował z tymi ludźmi został odpowiednio przeszkolony. Żeby nie traktował uchodźców jak bydło i podludzi, żeby w ogóle wiedział jak z nimi należy postępować, szczególnie w sytuacjach braku możliwości komunikacji, i żeby traktowali tych ludzi z szacunkiem.
        Żeby nie było sytuacji - że tu górnolotne słowa o ofiarach wojny i cierpieniach w wykonaniu pani Kopacz, a realia takie, że ci ludzie są poniewierani potem w obozach pokojowych w kraju który z wilekiej łaski i promocyjnie oraz wspaniałomyślnie i solidarnie tych uchodźców przyjął. Przyjąć i odhaczyć kolejny sukces, to nie wszystko. Przyjmując ludzi-bierze się za nich odpowiedzialność. Chciałabym, aby pani Kopacz również o tym pamiętała - o odpowiednim wyszkoleniu kadry, jak na cywilizowane państwo europejskie przystało. I aby kadra pamiętała, że ośrodki dla uchodźców choć zamknięte, to jednak nie są to więzienia.
        I żeby nasze władze mieli plan - co z tymi ludźmi dalej.
        To wszystko się wydaje oczywiste - ale nasze realia niestety od tej "oczywistości" mocno odbiegają.
        • tojajurek Eeeee tam... 21.07.15, 21:37
          Czytam sobie leniwie błyskotliwą wymianę szlachetnych wezwań, humanitarnych deklaracji i róznistych epitetów Miłych Dwornych Forumowiczów. Budujące zaiste, aż zazdroszczę tego ognia.
          Aliści mam głębokie poczucie, że drzewa nam zasłaniają las.
          Potrzebny niechybnie będzie wkrótce nowy Edward Gibbon i będzie miał kupę roboty opisując zmierzch i upadek Starej Europy. Bo Europa już zgniła i dławi się samą sobą, choć udaje, ze to tylko przejściowa wysypka. Wszystkie wielkie imperia upadały w końcu od nadmiaru dóbr, sytości, złudnego poczucia bezpieczeństwa i wyimaginowanej wyższości cywilizacyjnej. Podbijały je zbrojnie, albo po prostu zalewały ludy barbarzyńskie, biedne, nie mające nic do stracenia, a wiele do zyskania. I to się właśnie dzieje dzieje w Europie na naszych oczach, powoli ale nieubłaganie. I żaden Krzyś, przyjaciel Kubusia Puchatka, nie odwróci wzbierającej powodzi wbijając co dzień patyczki coraz bliżej domu. Do domu już płyną nowi lokatorzy.
          Na pocieszenie możemy sobie jedynie uświadomić, że wszystkie niemal ludy Europy przybyły tu też z daleka, jedne dawniej inne przedwczoraj zaledwie, a większość - choć to wstydliwa sprawa - z azjatyckich stepów. I nas, genetycznych polskich patriotów, to też o zgrozo dotyczy.
          Myślę więc, że jedyną tutaj sensowną konkluzją jest stara maksyma: Gdy wieje wiatr historii trzeba wiać razem z nim.
          • rozbawiony77 Re: Eeeee tam... 21.07.15, 21:50
            10/10!
            Łojezusicku, jednak jest jeden sprawiedliwy!:)
            Dzięki za kroplę rozsądku w tej kadzi naiwności, Tojajurku. Ukłony niskie załączam.
          • mania.sza Re: Eeeee tam... 21.07.15, 22:04
            tojajurek napisał:
            > Gdy wieje wiatr historii trzeba wiać razem z nim.

            Ja wiem, TyTyJurku, że jesteś starszy nawet od Damy o jakieś 1125 lat i wierzę w Twoją mądrość.
            Ale mam pytanie - gdzie wieje wiatr teraźniejszości? (bo nie mam wglądu w historię teraźniejszości niestety).

            • tojajurek Re: Eeeee tam... 21.07.15, 22:44
              Jak ktoś już to pięknie ujął: Jutro to dziś, tyle że jutro.
              A owo dziś pokazuje nam listę różnistych niezaspokojonych potrzeb - na wschodzie, na zachodzie, na północy i na południu (zwłaszcza). Nic specjalnie nowego. Ludzie pragną poprawić swój los. Biedni chcą przestać być biedni, bogaci chcą być jeszcze bogatsi, wierzący w Boga chcą nawrócić albo zniszczyć wierzących w innego Boga, mający władzę chcą jej mieć jeszcze więcej, ludzie starzy chcą mieć spokój, ludzie młodzi tęsknią do awantury i zadymy.
              Zazwyczaj w historii wzbieranie napięć tego rodzaju prowadzi w końcu do zamieszek, rewolucji, wojny i totalnego burdelu, po którym nic już nie jest takie jak przedtem. Czyżby świat się zmienił do tego stopnia, że ludzie zrezygnują z tego rodzaju pysznej zabawy?
              Nie bez powodu Huizinga nazwał nasz rodzaj ludzki Homo Ludens, dla którego niezrównaną frajdą jest zrobienie bliźniemu z dupy jesień średniowiecza.
              • mania.sza Re: Eeeee tam... 21.07.15, 23:06
                tojajurek napisał:

                > Jak ktoś już to pięknie ujął: Jutro to dziś, tyle że jutro.

                Niektórzy, na przykład Hindusi, mają jeszcze większy przeskok (filozoficzny :))
                W języku hindi słowa "wczoraj" i "jutro" - to jest to samo słowo. Dopiero po odkryciu tej prawdy zrozumiałam, dlaczego od człowieka z Indii (Bangalore, Noida - gdzie są supporty największych amerykańskich firm informatycznych i naprawdę niegłupi inżynierowie)kiedy dzwonisz, nie doprosisz się zrobienia czegoś na szybko, "na wczoraj". Dla nich to niezrozumiałe.

              • mania.sza Re: Eeeee tam... 21.07.15, 23:10
                ps. No i dobrze, że się pojawiłeś, ToNaszJurku. Od razu na sercu cieplej :)
        • man_sapiens Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 21:58
          "Ośrodki" - to jest właśnie największa głupota a przy tym świństwo. To znakomicie widać w Niemczech czy w Austrii - chociaż tamte ośrodki to marzenie w porównaniu z naszymi - uchodźcy mają w nich mieszkanie i wyżywienie, ale mogą swobodnie z nich wychodzić. Nasze "ośrodki" to nic innego niż obozy koncentracyjne dla uchodźców, choć problem jest ten sam. W tych ośrodkach uchodźcy żyją wiele lat kompletnie odizolowani od społeczeństwa. Nie wolno im pracować, poza elementarna szkołą odizolowaną od tubylców nie mają możliwości nauki. Wegetują, przesiadują w parkach w rosnącej frustracji, bezsensu i w kompletnej izolacji od świata. Nie tylko nie są uczeni naszej kultury ale są od naszej cywilizacji bardzo starannie izolowani. Jeżeli po paru latach pojawi się wśród nich brodaty imam, to daje im coś - poczucie sensu istnienia, zajęcie, cele...
          Ta izolacja przybyszów jest napędzana i z lewa i z prawa. Z prawa - niech się te czarnuch trzymają z daleka od naszych dzieci, zon i samochodów. Z lewa - niech żyje multikulti czyli niech czarnuchy mają swoją, odizolowana od naszej kulturę. W sumie to samo czego domagają się nacjonaliści tylko pięknie opakowane w uzasadnienie "szanujmy ich kulturę, nie narzucajmy im naszej". Skutek - getta gastarbeiterów w Niemczech i dzielnice muzułmanów we Francji. Bo to takie wygodne...
          • mania.sza Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 22:27
            man_sapiens napisał:

            > "Ośrodki" - to jest właśnie największa głupota a przy tym świństwo.

            To jedna sprawa. Ale ośrodki muszą być zamknięte, do czasu przyznania statusu uchodźcy, co się wiąże z dłuuugą procedurą. W międzyczasie, ludzie, którzy widzą, że polska biurokracja się nie śpieszy by uznać ich za uchodźców (za tym idą określone prawa), zwijają z PL. Generalnie to wygląda tak, że Polska przyjmuje uchodźców, aby ładnie wyglądać w europejskich statystykach, ale dalej ciągnie procedury tak, aby raz: ostatecznie odrzucuć większość wniosków i wydalić z PL niedoszłych uchodźców, dwa: aby niedoszli uchodźcy zniecierpliwieni procedurą nie doczekawszy końca - sami się zwinęli. Więc ta polska polityka ws uchodztwa to pic na wodę. Jest polityka na zaliczenie europejskich statystyk i jednocześnie zniechęcenia jak największej liczby uchodźców do pozostania w PL. To nie tylko dotyczy uchodźców z panństw objętych wojną, tak samo wygląda sytuacja jeśli chodzi o repatriację Polaków z b.ZSRR. (honorowe zobowiązanie, hehehehe).
            Więc albo powinno się deklarować określone kwoty i zadbać o tych ludzi odpowiednio, albo nie deklarować, skoro nie jest się w stanie wywiązać z deklaracji i obietnic, i nie robić z państwowej tuby cholewy.

            Komfort tych ośrodków, w porównaniu do Niemiec czy Austrii, to już inna sprawa. Mamy po prostu inne mozliwości finansowe i tego nie przeskoczymy. Wazniejsze w tym jest wywiązanie się rzeczywiscte z zobowiązań, a nie pozorne, co od lat ma miejsce. Taka polityka a raczej jej brak. Nikt się tym nie zajmuje całościowo, nikt o tym nie myśli kompleksowo. To jest polityka/strategia gaszenia pożarów, a nie zapobiegania im.
            • ave.duce Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 23:21
              mania.sza napisała:

              > Więc albo powinno się deklarować określone kwoty i zadbać o tych ludzi odpowied
              > nio, albo nie deklarować, skoro nie jest się w stanie wywiązać z deklaracji i o
              > bietnic, i nie robić z państwowej tuby cholewy.

              Rzecznik rządu Cezary Tomczyk potwierdził w piątkowych "Sygnałach dnia", że Rada Ministrów zaakceptowała wstępne ustalenia dotyczące przyjęcia uchodźców.

              Jak podkreślił, koszty związane z pobytem tych ludzi w Polsce pokrywa Unia Europejska. Ma to być kilka tysięcy złotych miesięcznie na osobę. - Chodzi o to, by te osoby się zasymilowały - powiedział. Rzecznik rządu uspokajał tych, którzy obawiają się, że fala imigrantów zaleje Polskę. Jak wyjaśnił, w skali kraju jedna rodzina przypada na jeden powiat.
              • trusiaa Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 23:32
                Z pamiętnika partyzanta:
                Poniedziałek: Goniliśmy Niemców po lesie.
                Wtorek: Niemcy gonili nas po lesie.
                Środa: Goniliśmy Niemców po lesie.
                Czwartek: Niemcy gonili nas po lesie.
                Piątek: Goniliśmy Niemców po lesie.
                Sobota: Niemcy gonili nas po lesie.
                Niedziela: Przyszedł gajowy wyrzucił nas wszystkich z lasu.
                • ave.duce Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 23:55
                  To na pewno był gajowy a nie - excusez le mot - gejowy?
                  • trusiaa Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 14:33
                    ave.duce napisała:> To na pewno był gajowy a nie - excusez le mot - gejowy?

                    Nie ffiem. Nic jusz nie ffiem:

                    www.fronda.pl/a/gender-w-domu-oborze-chlewie-i-kurniku,54387.html
                    • ave.duce Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 15:55
                      O morskim królyku nic nie napisali. Olać!
              • mania.sza Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 21.07.15, 23:48
                ave.duce napisała:

                > mania.sza napisała:
                >
                > > Więc albo powinno się deklarować określone kwoty i zadbać o tych ludzi od
                > powied
                > > nio, albo nie deklarować, skoro nie jest się w stanie wywiązać z deklarac
                > ji i o
                > > bietnic, i nie robić z państwowej tuby cholewy.
                >
                > Rzecznik rządu Cezary Tomczyk potwierdził w piątkowych "Sygnałach dnia", że
                > Rada Ministrów zaakceptowała wstępne ustalenia dotyczące przyjęcia uchodźców.
                >
                > Jak podkreślił, koszty związane z pobytem tych ludzi w Polsce pokrywa Unia E
                > uropejska. Ma to być kilka tysięcy złotych miesięcznie na osobę.
                - Chodzi o
                > to, by te osoby się zasymilowały - powiedział. Rzecznik rządu uspokajał tych,
                > którzy obawiają się, że fala imigrantów zaleje Polskę. Jak wyjaśnił, w skali kr
                > aju jedna rodzina przypada na jeden powiat.


                Przepraszam, "kwoty"kiedy powiedziałam, nie chodziło o pieniądze, tylko o liczbę ludzi. Konkretną liczbę, którą mamy przyjąć.
                Co do asymilacji osób - same pozostawione sobie i zamkniete w ośrodku nie zasymilują się. Więc już ten człowiek zaczyna gadać bez pojęcia. Widać, że ten problem, to dla niego pełna abstrakcja.
                Potrzebny program. Nie budynki i strażnicy za pieniądze Unii.
                Więrzę, że Polska deklarując przyjęcie tych 2 tys osób, jęsli jeszcze nie ma programu, to spręży się i przygotuje program na przyjęcie tych ludzi, przeprowadzenie ich przez cały proces i procedury uzyskania statusu uchodźcy i wdrożenie ich do społeczeństwa. Nie jest to niemożliwe. Tym bardziej, że rząd nie działa sam. Dużą rolę odgrywają wolontariusze i organizację pozarządowe. Niech tylko rząd, ten czy kolejny, potraktuje tych ludzi i swoje zobowiązania poważnie.
                • ave.duce Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 00:01
                  Ewentualna przyszła premier ewentualnie przyszłego rządu:

                  ... Powinniśmy myśleć przede wszystkim o rodakach, którzy chcą wrócić do Polski ...

                  Te 2000 do wydalenia z RP?

                  ps. "powinniśmy myśleć" - ambitnie powiedziane, pani Szydło.
                  • mania.sza Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 00:05
                    No i wzięłąś i zmęczyłaś mnie tym tekstem.
                    Idę spać.

                    Dobrej nocy :)
                    • ave.duce Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 00:06
                      Si ju :)
            • man_sapiens Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 09:22
              > To jedna sprawa. Ale ośrodki muszą być zamknięte, do czasu przyznania statusu
              > uchodźcy,

              Dlaczego muszą? Tylko nie pisz że dlatego, że tak jest w ustawie.
              Zauważ, że np. ta młoda Palestynka, która rozmawiała z Merkel po prostu poszła sobie do miasta na spotkanie z kanclerzą.
              • mania.sza Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 23:07
                man_sapiens napisał:

                > > To jedna sprawa. Ale ośrodki muszą być zamknięte, do czasu przyznania sta
                > tusu
                > > uchodźcy,
                >
                > Dlaczego muszą? Tylko nie pisz że dlatego, że tak jest w ustawie.
                Chyba mnie nie doceniasz. Ustawa i ja... Dobre.

                Muszą, dlatego że zanim uczodźcy (migranci) uzyskają status uchodźcy w danym państwie, muszą pozostać pod kontrolą, chociażby w celu określenia i identyfikacji - kim są i czego oczekują.
                Jeśliby nie musiały być zamkniętymi - to wtedy racjonalne staje się marzenie Gat - Europa czy Świat - bez granic.
                Z tym że wszyscy wiemy, że to niemozliwe. Jak każde marzenie i każda idea (nawet najbardziej słuszne i wspaniałe) - pozostają tylko marzeniem i ideą.


                > Zauważ, że np. ta młoda Palestynka, która rozmawiała z Merkel po prostu poszła
                > sobie do miasta na spotkanie z kanclerzą.

                Pewnie już miała status uchodźcy.

                • man_sapiens Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 23.07.15, 00:32
                  > Muszą, dlatego że zanim uczodźcy (migranci) uzyskają status uchodźcy w danym
                  > państwie, muszą pozostać pod kontrolą, chociażby w celu określenia i identyfikacji
                  > - kim są i czego oczekują.

                  Migranci to tylko rzadko uchodźcy - znacznie częściej emigranci z powodów ekonomicznych.
                  Nie rozumiem w jaki sposób trzymanie ludzi w pierdlu miałoby być niezbędne dla ich identyfikacji i dowiedzenia się, czego chcą. No chyba, że ma to być robione tak, jak jest to ze składającymi w Polsce wnioski o azyl Wietnamczykami, których zamyka się w areszcie (aka "ośrodek dla uchodźców") i sprowadza wietnamską bezpiekę, żeby ich przesłuchała.
                  W Austrii te ośrodki nie są zamknięte, starający się o azyl dostają "kieszonkowe" i wychodzą z nich kiedy chcą. Jeżeli znajdą sobie inne miejsce zamieszkania (zdarzają się ludzie mogący ich zakwaterować, czasem jakiś kościół czy inna organizacja) to po prostu mieszkają tam. Ośrodki są dla tych, którzy takiego szczęścia nie mają. W czasie czekania na azyl muszą podawać władzom swój adres i jeżeli okaże się ze tam nie mieszkają (np. nie zgłoszą się na wysłane tam wezwanie) to utracą status starającego się o azyl i zostaną deportowani. Tego nikt przy zdrowych zmysłach nie ryzykuje.
                  Nota bene, postępowanie w sprawie azylu dla uchodźców przekazanych do Polski np. z Włoch będą dalej prowadzić Włochy - takie jest prawo międzynarodowe.
                  W Wiedniu wśród sporej grupy młodych ludzi (u nas by ich pewnie nazwano lewakami) stało się modne opiekowanie się uchodźcami i pomaganie im w integracji. Młodzi spotykają tych nieszczęśników, zabierają do miasta, pokazują jak korzystać np. z metra czy poczty, zabierają do knajp, muzeów, na uczelnie, w góry lub na basen czy do dyskotek, robią z nimi różne prace (dawniej nazywaliśmy to "czyny społeczne") a także zabierają do kościołów czy synagogi (nie tylko do meczetu). No irozmawiają z nimi - po niemiecku. To stwarza dużą nadzieję na skuteczną asymilację gdy tylko dostana azyl i zapobiega ich indoktrynacji przez islamskich fundamentalistów.

                  > Pewnie już miała status uchodźcy
                  Śmiech. Gdyby miała status uchodźcy, to nie bałaby się że może być deportowana.
            • man_sapiens Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 09:24
              > Jest polityka na zaliczenie europejskich statystyk i jednocześnie
              > zniechęcenia jak największej liczby uchodźców do pozostania w PL. To nie tylko
              > dotyczy uchodźców z panństw objętych wojną, tak samo wygląda sytuacja jeśli
              > chodzi o repatriację Polaków z b.ZSRR.

              Prawo sapiensa: zły uchodźca wypiera dobrego. Wyjaśnienie: trzymamy tych ludzi w więzieniach (dla niepoznaki zwanych ośrodkami dla uchodźców). Skutek: do Polski uciekają tylko ci, którzy naprawdę nie mają innej szansy. A kiedy już zdarzy się cud i któryś dostanie u nas azyl, to jeżeli nie jest kompletnym niemotą natychmiast pakuje się i wyjeżdża z Polski. Skutek: ci "lepsi" czyli bardziej przedsiębiorczy i bogatsi uciekają do Niemiec czy Szwecji omijając Polskę jak trefny szeląg, ci "gorsi" zostają u nas.
              • mania.sza Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 22.07.15, 23:15
                man_sapiens napisał:

                >
                > Prawo sapiensa: zły uchodźca wypiera dobrego. Wyjaśnienie: trzymamy tych ludzi
                > w więzieniach (dla niepoznaki zwanych ośrodkami dla uchodźców). Skutek: do Pols
                > ki uciekają tylko ci, którzy naprawdę nie mają innej szansy. A kiedy już zdarzy
                > się cud i któryś dostanie u nas azyl, to jeżeli nie jest kompletnym niemotą na
                > tychmiast pakuje się i wyjeżdża z Polski. Skutek: ci "lepsi" czyli bardziej prz
                > edsiębiorczy i bogatsi uciekają do Niemiec czy Szwecji omijając Polskę jak tref
                > ny szeląg, ci "gorsi" zostają u nas.

                Dokładnie w ten spoósb to oceniam.
                • man_sapiens Re: "Do Polski przyjmowani będą nie imigranci 23.07.15, 00:35
                  Jak ocenia Dziennik Gazeta Prawna w Polsce jest 800tys. Ukraińców. Pracują u nas i zarabiają podobnie jak robią i robili Polacy w krajach "zachodnich".
                  W Polsce jest tragiczny niedobór lekarzy. Spotkałeś u nas jakiegoś lekarza - Ukraińca? Polskich lekarzy jest sporo w Niemczech, w krajach skandynawskich itd.itp.
    • gat45 Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 11:55
      że jestem bardzo wdzięczna panom Schumannowi, Monnetowi i Adenauerowi, bo pozwolili mi przeżyć młodość i spory kawałek ciągu dalszego w pokoju i z wielką nadzieją (marzeniem ?) o kontynencie bez granic i bez wojen. Wierzyłam głęboko w spełnienie tego marzenia i przez długie lata wyglądało na to, że się ono ziści.
      Od kiedy zaczęło się psuć, to już tylko wzdycham cichutko, że może wcale nie tak źle, że nie zostawiam po sobie potomstwa. Mimo to ogólny bilans wychodzi mi na plus.

      PS Dodatkowe podziękowania należą się panu Moczarowi i jemu podobnym, to znaczy sporej części Narodu Polskiego, że w tym wolnościowo-równościowym marzeniu mogłam żyć już od czternastego roku życia.
      • magdolot Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 12:53
        Podfutruję ja Ci ten bilans na uszko, bo mię otusz albowię on wychodzi na plus choć zostawiam potomstwo. Myślałam odtrutkę we wątku skarpetkowym, ale się nie zdążę pośród rozlicznego pakowania.
        Kiedyś ją dopiszę. I drugą odtrutkę psią jamniczkową i kiedyś znuf, bo wycinałam okna z bluszczu. Póki co se pod sercem noszę odtrutki dwie i łykam jak mnie najdzie.

        A niezobowiązująco to ja sobie myślę o Tradycyjnej Staropolskiej Gościnności i Odwiecznej Polskiej Tolerancji co wynikają wprost z Prawa Naturalnego i siedzą Dumnemu Polskiemu Sarmacie w genach jusz od tysięcy lat niewzruszenie kamieniem, a nawet Kamiennom Tablicom Czaskajoncom, wyryte na glanc.

        I jak ja se o tym rozmyśliwuję to coś jakby smutek postkoitalny oblewa mnie dokumentnie, ale najpierw ustalić muszę czy w ogóle istnieje on obiektywnie, czy ino w Układzie z Kazanem, co dokumentnie zapomniałam go i nie wiem czy chcę przypominać. Ło, właśnie "postkoitalny" mnie podkreśliło, fięc może jednak był on samczą mrzonką. Ale ta myśl przeokropnie mnie ostatnio frapuje w obliczu Kryzysu Męskości [i kiedyś założę wątek ja i dostanę co mi się należy], bo we kszakach szalau Żęder Zuy pod postacią Prawnika ze Skarbuffki i piekł ciasto w ognisku, mniam. I to jest trzecia odtrutka na mę skołatanę duszę. Dubletowa absolutnie. I za to dzięki składam ja losowi, a Moczarowi - nie. Asz taka fspaniałomyślna nie jestem.
        • rozbawiony77 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 15:17
          Gościnność staropolska, niezależnie od obiektu owej, miała dwa podstawowe oblicza:
          - Tatarów osiedlenie.
          - Tatarów wysieczenie.

          Które aktualnie Sarmaci ukazywali, zależało wyłącznie od tego, czy Tatarzy przybywali jako upragnieni goście i sprzymierzeńcy, czy jako goście nieproszeni i niechciani, a tym bardziej jako najeźdźcy. Czysty utylitaryzm, nic osobistego. Dokładnie taki, jaki wbrew rozlicznym mitom wyznawały i wyznają do dziś wszystkie kraje i narody.

          Owszem, Gat, w swym nieszczęściu miałaś też iskierkę szczęścia, że przez komunistyczne walki frakcyjne w Polsce (będące zresztą odzwierciedleniem szerszych procesów, poczynając od tego, co działo się w kraju-hegemonie czyli ZSRR, który w 1967 zerwał z Izraelem stosunki dyplomatyczne, nakazał to samo demoludom (chyba tylko Rumunia się wyłamała) i rozpoczął szeroką antysemicką czystkę i kadrową, i deportacyjną, która toczyła się aż po późne lata 70)., trafiłaś do Francji wtedy, kiedy ta była jeszcze Francją. A nie kalifatem. Co nastąpi wg demografów około 2035 roku.
          Sam Gnom nie miał tu wiele do powiedzenia, choć oczywiście jak to on, twardogłowy prymityw dla którego plac uprzątnęły dekady wcześniej mafijne cyngle - czyli bracia Mołojce - powiedział i zrobił to co zrobił z właściwym sobie draństwem i zatwardziałością. Najbrudniejszą robotę zrobiły za niego jego partyjne i ubeckie kadry z konkurencyjnej sekty/frakcji czyli towarzysze Szmaciaki. Oraz - o czym dziś lewica nie pamięta - osobiście wierny agent ZSRR czyli Wojciech Jaruzelski, który osobiście nadzorował antysemickie czystki w wojsku. A potem zacierał ślady.
          Tak czy siak - nastolatka potraktowana z buta przez kraj rodzinny, ma prawo czuć niewygasającą traumę. Ale proszę Cię tylko o jedno, jeśli to jest w ogóle możliwe: pamiętaj, że takie było właśnie oblicze KOMUNIZMU w Polsce. Który mógł władać Polakami tak długo tylko dlatego, że uruchamiał i promował - dokładnie jak faszyzm i nazizm - najgorsze instynkty i najgorszych ludzi, a najpierw - czystkami i strachem - nawet nie usypiał, ale zabijał im rozum. Dokładnie wg radzieckich wzorów i przymusowego przykładu. Nie mam wątpliwości, że gdyby nie komunistyczny najazd na Polskę sowietów w 1939 i 1944 - i utrata przez Polskę niepodległości po II w.ś. - ŻADNYCH tego typu akcji w normalnie rozwijającym się kraju by nie było.


          • ave.duce Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 15:38
            rozbawiony77 napisał:

            > Nie mam wątpliwości,

            To nic nowego.

            > że gdyby nie komunistyczny najazd na Polskę sowietów w 1939 i 1944 - i utrata
            > przez Polskę niepodległości po II w.ś. - ŻADNYCH tego typu akcji w normalnie rozwijającym > się kraju by nie było.

            A gdzie tam! Polecam choćby lekturę prasy z okresu II RP.
            • rozbawiony77 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 15:56
              Taka sama była wówczas lektura gazet francuskich. A biorąc pod uwagę głęboki antysemityzm Francuzów który ujawnił się podczas tzw. afery Dreyfusa, to nie mamy się czego wstydzić. Bo gazety tzw. narodowe miały w latach 30 w Polsce jakiś nikły procent rynku, więc i czytelników. Poszperaj w literaturze prasoznawczej, to się dowiesz.
              Aż tak lubisz krytykować Polskę? A co ci ona złego zrobiła?
              A, i jeszcze jedno - jak zaczniesz znów nawiązywać do II wś - sprawdż, czy we Francji za ukrywanie Żydów groziła kjara śmierci dla całej rodziny ukrywającego, wraz z dziećmi, a potem policz polskie drzewka w Yad Vashem. Bo ja kiedyś policzyłem.
              • ave.duce Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 17:34
                Najwyraźniej nie rozumiesz tego, co sam piszesz.
                Bywa.
            • 99venus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 16:04
              wystarczy poczytać relacja z pogromów na Podlasiu w latach 30.policja kilka razy używała broni aby zapobiec masakrom.tak się dziwnie składa,że Jedwabne też w tych okolicach.
              • rozbawiony77 I tak rodzą się mity i kłamstwa. Z niewiedzy. 22.07.15, 18:09
                Pytanie pierwsze - skąd w ogóle na Podlasiu wzięli się Żydzi? Czy aby nie uciekli do tolerancyjnej Polski w wiekach średnich z Portugalii, Hiszpanii i Francji? A w wiekach późniejszych - np. z Ukrainy, gdzie kozacy, czyli Ukraińcy a nie Polacy - wyrżnęli ich kilkadziesiąt tysięcy jednym machem? A potem wraz z nimi kontynuowali to dzieło rodowici Rosjanie (skrzypka na dachu mam nadzieję oglądałeś?).

                A teraz ad rem:
                Piszesz - na Podlasiu
                - czyli leżącym zdecydowanie dalej niż dziś na wschód regionie przedwojennej Polski. Zatem, jeśli chcesz być traktowany poważnie, a nie jak podskakiwacz pod kulturę i historię oraz polityczny manipulator - uczciwie dopowiedz: Polska państwowa policja w II RP broniła ostro, z użyciem ostrej amunicji, polskich obywateli żydowskiego pochodzenia przed pogromami wywoływanymi przede wszystkim przez obywateli polskich, w tym także obywateli polskich pochodzenia białoruskiego (a ich w ogóle nie nazywano wtedy Białorusinami, byli po prostu tutejsi , oraz ukraińskiego, wśród których kwitła prowokacja szerzona przez komunistyczne agentury organizowane na CAŁYM polskim wschodnim pograniczu przez czekistów z ZSSR już od roku 1918.. Dokładnie taka sama prowokacja rodem z Rosji, jak ta dzisiejsza, opluwająca Polaków pod pretekstami sfabrykowanymi przez rosyjskie FSB.
                Rzeczywiste pogromy polskich obywateli żydowskiego pochodzenia, przez innej narodowości polskich obywateli (i nie ma tu usprawiedliwienia w postaci tłumaczenia, że to były raczej dziesiątki osób a nie setki czy tysiące, jak na Ukrainie i w Rosji ówczesnej ) miały miejsce w 99 procentach w warunkach wojennych - podczas walki o niepodległość i utrwalenie się państwowości polskiej - od 1918 do 1922, np. we Lwowie w 1918 - gdy Żydzi lokalni rzeczywiście wspierali Ukraińców podczas walk, w Pińsku w 1918 - gdzie polskie wojsko aresztowało i rozstrzelało, po części bez sądu 35 żydowskich działaczy komunistycznych, potem w miastach wówczas "frontowych" - Lidzie, Wilnie i nawet... w Mińsku na Białorusi, który jak wiadomo był aż przepolski.
                W 1919 r. (nadal warunki wojenne - chłopstwo w Rzeszowskiem wkurzone na spekulację w warunkach już hiperinflacyjnych - zaatakowało składy kupców żydowskich (innych po prostu tam prawie nie było) i w Kolbuszowej - gdzie w obronie Zydów zginęło kilku wojskowych ich obrońców i jacyś policjanci.
                Skąd aż takie nastroje wykorzystywane przez prowokatorów? A np. stąd, że komisarzami i bezpieczniakami nacierających sowietów byli w ponadproporcjonalnej (świadomie nie piszę - znacznej!) części właśnie Żydzi. Komisarzami ludowymi Rosji radzieckiej też Żydzi. Od Lwa Trockiego poczynając (naczelnego dowódcy RKKA, nawiasem mówiąc. Tej samej RKKA która bohatersko nadziewała na pal (i to nie przesada!) polskich oficerów którzy trafili do niewoli). Członkami KPP, która występowała przeciw niepodległości Polski, a nieodmiennie po stronie Sowietów, pełniąc rolę zwyczajnej radzieckiej agentury - również byli w ponadproporcjonalnej części Żydzi, często po prostu przysyłani na lewych papierach do Polski przez Moskwę. A właśnie komuniści organizowali dywersje paraliżujące dostawy podczas najgorszego dla Polski okresu wojny z bolszewikami. No co ja poradzę, że takie są fakty? Termin żydokomuna miał przecież wówczas bardzo konkretne podłoże. Nie wymyślone i nie przesadzone. Czy na miliony Żydów w Europie ówczesnej, np. w Rosji sowieckiej - nie mogło przypaść kilkadziesiąt tysięcy zwyczajnych szumowin? Ależ oczywiście że tak - tak jak na miliony Polaków kilkadziesiąt tysięcy szumowin. Na miliony Francuzów - kilkadziesiąt tysięcy szumowin. NA miliony Amerykanów itd itp.
                Które jednakowoż w Polsce policja polska sukcesywnie wyłapywała i zamykała, a nawet - jak widać powyżej - rozwalała. Co nie było w Europie w latach XX normą. Ani na świecie. I I dziwisz się nastrojom prostych nieuczonych ludzi w tamtym czasie? A tłumacz im wtedy, że błądzą...
                Lata rządów Piłsudskiego to była jednak w miarę normalna kohabitacja. I zdecydowane reakcje władz państwowych na jakiekolwiek incydenty antyżydowskie - wówczas prowokowane już zazwyczaj przez agenturę kpp-owską i co bardziej durnowatych endeków, wsadzanych za to np. do Berezy na równi z komunistami. Np. bodajże w Opocznie policja państwowa zastrzeliła aż 20 polskich chłopów, którzy usiłowali wywołać rozruchy i odbić kilku aresztowanych za ekscesy antyżydowskie. Jedyny tak naprawdę istotny pogrom, acz niewielki (20 pobitych Żydów, jedno małżeństwo - na śmierć niestety, miał miejsce w Przytyku , bodajże w Kieleckiem. Przy czym rola komunistów też jest tu już wyjaśniona - pierwsze strzały padły z tłumu w stronę... Polaków. Dywersją śmierdzi tu przecież na milę! To właśnie wtedy zginęli policjanci. I ciekawe, że PPS wspólnie z Bundem robił strajki generalne przeciw takim numerom.
                No to dla porównania europejska Francja. No niesamowite - chociaż naziści na terytorium w Vichy przesiedlali Żydów z północnej okupowanej Francji, wcale nie z zamiarem ich wybicia (to stało się w całej Europie po konferencji w Wansee w bodajże 43), to właśnie sami Francuzi nalegali na Niemców, by ci eksterminowali Francuzów żydowskiego pochodzenia. I sankcje antyżydowskie do 1942 były silniejsze w Vichy niż w Paryżu (polecam "Francję Vichy" Paxtona). To sami Francuzi w Vichy, bez nijakiej pomocy Niemców, w 1942 z własnej inicjatywy i ochoczo przeprowadzili łapankę tysięcy żydowskich DZIECI. To czysto francuski, z tradycjami i kulturą z lat 30. - minister rządu w Vichy opieprzał gestapowca przysłanego mu do konsultacji, że "jest za mało antysemicki i powinien się od Francuzów uczyć".
                A o sprawie Dreyfusa pod koniec wieku XIX słyszałeś? A o dzisiejszej ucieczce coraz liczniejszych Żydów z Francji prawie już muzułmańskiej do Izraela? Bo francuskie zastraszone i kapitulujące państwo nie potrafi zapewnić im bezpieczeństwa. Np. strzelać na ostro do muzułmanów - obywateli francuskich palących synagogi i sklepy i urządzających Żydom francuskim - DZIŚ - prawdziwe masakry nieporównywalne rozmiarem okrucieństwa i terroru do zamieszek w II RP - jak policja II RP strzelała do polskich obywateli w latach 30 kiedy tylko zaistniało już jedynie PRAWDOPODOBIEŃSTWO rozruchów antyżydowskich?
                A co powiesz o protestanckich USA - przez których - skierowane właśnie przeciw europejskim Żydom kwoty antyimigracyjne w latach 30 - uniemożliwiły ucieczkę z III Rzeszy setkom tysięcy Żydów, później skazanych przez Niemców i Austriaków na Holokaust? I co tak naprawdę odbiło się na Żydach bez porównania bardziej negatywnie? Jakieś marginalne i incydentalne ruchawki w Polsce w pierwszej połowie lat 20.(i to w czasie WOJNY ETNICZNEJ - czyli o narodową niepodległość!), czy świadome łapanki Zydów za sprawą rządu w Vichy paręnaście lat później? Pobicia w Przytyku, czy amerykańskie zamknięte dla Żydów granice w połowie lat 30?. A dodatkowo - bez wyjątku amerykańskie technologie IBM-a w niemieckich i austriackich obozach zagłady (bez nich niemożliwy byłby w ogóle holokaust na taką skalę) oraz ... czysto amerykańskie ople z fabryk amerykańskiego General Motors w Niemczech - PRZEZ CAŁĄ II WOJNĘ produkującego ciężarówki dla Wehrmachtu i III Rzeszy w setkach tysięcy sztuk i czerpiącego z tego zyski (tak, tak, ciężarówki na których Niemcy gazowali Żydów spalinami, wozili Żydów do gett i miejsc masowych egzekucji i prowadzili całą wojenną logistykę w celu wybicia Zydów na całym świecie były de facto amerykańskie!)
                Do obozów znajdujących się ze względów czysto logistycznych w Polsce (poczytaj sobie o konferencji w Wansee, albo może film obejrzyj, jest niezły).

                Aż tak lubisz być głosem rosyjskich czekistów, ludzi plujących na Polskę kiedy tylko się da? Nie? No to może coś poczytaj wartościowego na temat konfliktów narodowościowych w II RP. Bardzo dobre pozycje oficjalnych historyków wyszły nawet pod koniec PRL, jeśli brzydzisz się książkami pisanymi po roku 1990. I wtedy może napiszesz coś, w czym będzie więcej prawdy
            • 99venus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 16:08
              jak widzisz facet jest uodporniony na wszystko i zawsze wie lepiej.a w Ameryce Murzynów biją(tam jest wyłącznie zdrowa,polska prasa narodowa.
              • ave.duce Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 17:44
                Ano.
            • rozbawiony77 Wątpliwości mam tam, gdzie nie mam wiedzy:) 22.07.15, 16:18
              A jeśli chodzi o np. XX wieczną historię Polski i okolic, taką wiedzę MAM.
              I jeszcze jedno, Ave. Dysponując minimalnym zasobem wiedzy w poruszanych tematach, choćby niekompletnej i niedoskonałej, ale gromadzonej od dekad systematycznie i celowo, nie widzę żadnych powodów dla ulegania poprawnej politycznie modzie na "kompromisowe zgadzanie się" z takimi rozmówcami, którzy wiedzy nie mają w ogóle, podobnie fundamentu kulturowego, a jedyne co potrafią to histerycznie podskakiwać i rzucać bluzgami, także na tym forum, oraz hejtować bez umiaru i coraz głupiej, obojętnie przeciw komu, na forach innych. Np. FK. Bo byłbym jak choćby i średniej klasy i wiedzy wykładowca, który dla popularności i świętego spokoju wtóruje i przyklaskuje największym klasowym idiotom. No chyba że tu ceni się takie przyklaskiwanie...
              Zatem o ile bardzo sobie cenię wypowiedzi KILKU osób z tego forum, czytam je uważnie i z pokorą, bo znamionuje je zarazem wiedza, kultura jak i co najważniejsze - rozum (np. Magdolota, Tojajurka, Gat45... i... kilku Wielkich Nieobecnych) , to nikt nie zmusi mnie, bym szedł na kompromis w rozmowie, nawet tu, z , poprawnościowo mówiąc - osobami bezbrzeżnie tęskniącymi za rozumem i minimalnym choćby poziomem osobistej kultury. Agresywnymi ZAWSZE gdy przedstawiane im fakty rodzą w nich gwałtowny dysonans, bo nie zgadzają się z ich WIARĄ i niemal bez wyjątku, zwłaszcza ostatnio, WSZCZYNAJĄCYMI tu burdy z powyższego powodu. I wówczas po prostu - jeśli moje potwierdzone fakty, a nawet ich natłok (nad czym boleję) zderzają się z ich kompletną ignorancją i złą wolą - zwyczajnie odruchowo zaczynam do nich mówić dokładnie tym językiem, który rozumieją i którym się posługują na co dzień. I wówczas wisi mi i powiewa (jak to ktoś tu kiedyś ładnie ujął) opinia innych.
              Fakt - to ostatnie rzeczywiście powinienem w sobie pokonać. Ale temperament nie ten.:)))
              • ave.duce Jakże by inaczej ;) 22.07.15, 17:50
                rozbawiony77 napisał:

                > Wątpliwości mam tam, gdzie nie mam wiedzy:)
                > A jeśli chodzi o np. XX wieczną historię Polski i okolic, taką wiedzę MAM.

                Boskie!

                ps. prowokacyjki nie zdadzą się na nic, możesz je sobie odpuścić.
                • rozbawiony77 Re: Jakże by inaczej ;) 22.07.15, 18:13
                  Prowokacyjki? Oszaliło Cię do reszty wodzowo?:)))
          • gat45 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 16:24
            Nastolatka dała sobie radę z traumą. Jak - to już słodka tajemnica moja i nastolatki.
            Natomiast nigdy nie wybaczę tego, co zrobiono moim rodzicom w jesieni ich wielce zasłużonego dla Polski życia. Nie. Nikt nie miał prawa kazać im się znowu bać.
            • rozbawiony77 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 18:16
              Prawda. Nikt. I w pełni podzielam Twoje uczucia do SPRAWCÓW.
              Którzy nadal sobie spokojnie w Rosji i w Polsce za swoją podłość i draństwo - żyją na sutych resortowych i partyjnych emeryturach. I to mnie coraz bardziej wkurza.
              • gat45 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 19:18
                Jeżeli chodzi o moją rodzinę, to bezpośrednich sprawców nie należy szukać ani w Moskwie, ani na na tych wysokich resortowych emeryturach. Takich sprawców moi Rodzice by się nie wystraszyli, gdyby za sobą czuli człowieka prostego. Ale człowiek prosty tym razem nie był przedmiotem krzywdy, o nie. Jedni zwęszyli swojego syjonistę na stanowisku, które świetnie by się nadało dla ich szwagra, inni - bardziej uduchowieni - znaleźli upust dla swej żarliwej dewocji i bardzo im się spodobała idea pozbycia się przedstawicieli tego narodu, który Chrystusa ukrzyżował.
                O nie, to nie władz przerazili się moi Rodzice. To by było zbyt proste. Gdyby to były szeroko rozumiane władze, to siedzielibyśmy spokojnie na pupie do dziś. Ale sąsiedzi.... ale znajomi... ale wczorajsi partnerzy od brydża i szachów...

                Wiedzy o atmosferze tamtych lat w niewielkim mieście na kresach (obecnych kresach) nie da się nabyć z książek i opracowań naukowych. Jak to wyglądało - ten tylko się dowie, kto to przeżył. A i on będzie mógł mówić tylko o jednej, konkretnej miejscowości, jeżeli wykaże się oczywiście dbałością o FAKTY.

                A chowanie się za drzewkami w Yad Vashem jest nadużyciem. To są święte drzewka. Świętości nie szargać.
                • 99venus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 20:06
                  W 1968 roku szeregi moich przyjaciół i kolegów przerzedziły się.Bardzo tego żałuję,Rozproszyli się po świecie-nie wiem gdzie są,co robią.Pamietam tamte dni,rozmowy,komentarze i powszechną reakcję motłochu.Tak było....
                  ps.
                  niecałe 7 tysiecy drzewek na przeszło 3 miliony polskich obywateli wymordowanych przez niemieckich nazistów.
                  czy są jakieś znaki pamięci o szmelcownikach?
                  • rozbawiony77 [...] 22.07.15, 20:49
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • rozbawiony77 [...] 22.07.15, 21:06
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                    • ave.duce Mówisz - masz 22.07.15, 22:16
                • rozbawiony77 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 20:39
                  Właśnie dlatego że te drzewka są święte i POLSKICH jest najwięcej, choć tylko w Polsce i na wschód od niej za pomoc Żydom Niemcy i Austriacy zabijali całe polskie rodziny, wraz z dziećmi, mam prawo nazywać gnojkami i idiotami WSZYSTKICH, którzy mają czelność zarzucać Polakom endemiczny i genetyczny antysemityzm. Bo 2 sekundy, a mojego ojca, wówczas dwuletniego dziecka, moich dwóch ciotek, wówczas jednej z nich jeszcze nie było, druga była niemowlakiem i dziadka a więc i mnie, i mojego dziecka zatem, nie byłoby dziś na świecie. Bo tyle czasu zajęło mojemu dziadkowi uszczypnięcie swego dziecka do krwi w pupę:), aż się za przeproszeniem zsikało i rozdarło jak stąd do Ołomuńca, co z kolei wywołało paniczny odwrót ogłuszonych i zasmrodzonych Niemców szukających brakujących im do egzekucji w małej południowej wiosce, trójki Żydów, co z kolei poskutkowało nieodsuwaniem przez rewidujących stojącej w kącie pokoju sporawej dębowej szafy, za którą, opierając stopy na dorobionym wcześniej przez dziadka rancie, stała akurat owa brakująca trójka Żydów- ojciec, matka i ich dziecko, wcześniej przez obluzowaną deskę wyprowadzona przez dziadka- przed wojną i w czasie niej granatowego policjanta, w wywiadzie i grupie likwidacyjnej AK, - z placu w mieście powiatowym, na którym czekała na wywózkę na miejsce niemieckiej egzekucji, rzesza Żydów tamtejszych. Dziadka ściągnięto na ten właśnie dzień do tego miasta, a on nie myślał, tylko wyprowadził kogo akurat mógł i po nocy poprowadził lasami do swego domu, kilkanaście km dalej, gdzie stale służył.
                  A gdy Niemcy już tejże samej nocy wreszcie wyszli, bo sprawdzali WSZYSTKIE podejrzane domy w promieniu wielu kilometrów od tamtego placu, dziadek zaprowadził tych uciekinierów do lasu, gdzie z jego poręczenia przekazano tych nieszczęśników dalej, gdzie dostali pomoc i aryjskie papiery. I teraz mogę o tym mówić pełniej, bo już wreszcie z tamtych bohaterów nikt nie żyje, a oni by tego sobie za życia nie życzyli.
                  A dowiedziałem się o tym już po śmierci dziadka, którego Niemcy w końcu zdekonspirowali (za dużo skazańców i zatrzymanych w tym jeden nawet z powojennych władz Polski(pepeesiak) znikało bez śladu z miejsc, gdzie dziadka posyłano, a w dodatku chłopaki z lasu rozwalili jedno więzienie niebawem po tym, gdy dziadek miał w ręku jego plany sprzed wojny. No i ktoś w końcu doniósł, że matką chrzestną mego ojca była żona szefa lokalnego okręgu ZWZ, potem AK, a dziadek rozwalał od paru lat i konfidentów gestapo, i zwyczajnych bandytów rabujących i zabijających chłopstwo, a podszywających się pod np. komunistycznych partyzantów W imieniu i z rozkazu Państwa Podziemnego.
                  Więc mam pełne prawo stać w cieniu drzewek w Yad Vashem. Bo choć nie ma tam dziadkowego drzewka, to jest i mój cień, i to do końca życia. Bo do dziś sam pytam siebie, czy dziadek mógł tak ryzykować życiem całej swojej rodziny i potomków, czy ja miałbym siłę i odwagę zrobić to samo na jego miejscu, i naprawdę nie wiem. Babcia wiedziała, bo nigdy tego ryzyka dla jej dzieci dziadkowi nie wybaczyła.
                  • gat45 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 21:20
                    Cień drzewek w Yad Vashem nie podlega kodeksowym prawom dziedziczenia.
                    • rozbawiony77 Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 22.07.15, 21:22
                      Nie zrozumiałaś. Trudno.
                      • ave.duce Ty też nie zrozumiałeś. Trudno. 22.07.15, 22:05
                      • magdolot Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 02:31
                        Ja też nie zrozumiałam... skąd w II RP takie obłąkańcze tabuny KPP się wzięły by zajadle knuć nawet w zabitych dechami dziurach na Podlasiu? Co prawda nieraz słyszałam, że "te Żydy z KPP wszędzie się wcisną", ale żeby aż tak? Napisać tak długi i błyskotliwy post sprowadzając antysemityzm do bolszewizmu i olewając jego chrześcijańską nóżkę, wow.

                        "Jedyny tak naprawdę istotny pogrom, acz niewielki (20 pobitych Żydów, jedno małżeństwo - na śmierć niestety, miał miejsce w Przytyku , bodajże w Kieleckiem. Przy czym rola komunistów też jest tu już wyjaśniona - pierwsze strzały padły z tłumu w stronę... Polaków. Dywersją śmierdzi tu przecież na milę! To właśnie wtedy zginęli policjanci. I ciekawe, że PPS wspólnie z Bundem robił strajki generalne przeciw takim numerom."

                        Ostatnie zdanie to "majstersztyk" pod którym nie podpisałby się nawet pan Gontarczyk [wrzuta o "dywersji" również], którego piśmiennictwo robi za całą bibliografię w haśle na wiki. Gratuluję. Fuj. I radzę doczytać choćby Gontarczyka z braku obiektywniejszych autorytetów.
                        Zapaszek wrzutki o "żydowskich szumowinach", znaczy żydokomunie, przy pominięciu polskich szumowin, a raczej sprowadzeniu polskich [endeckich?!] szumowin do bolszewickiej agentury też nie jest najprzedniejszy. Jak zresztą większość Twoich produkcji w tym wątku.

                        Współczuję miotania się między istotami które "w nic nie wierzą" z równoczesnym zarzucaniem im na każdym kroku "wiary"... a istotami które wierzą w Boga nad wyraz ohydnie i mają religijny obowiązek zabijania ffffszystkich, którzy się napatoczą. Musi być bolesne, że dla nich jesteś dokładnie takim samym niewiernym do kasacji jak my i ani trochę lepszym. Tym bardziej, że my chyba ciut mniej się owej kasacji obawiamy sądząc nad wyraz naiwnie, że ci goście akurat spieprzają przed dżihadem który mocno im się dał we znaki, a gdyby go tak kochali jak zdajesz się twierdzić, to o wiele łatwiej by im się było PRZYŁĄCZYĆ do bojowników IS niźli przed nimi spierdalać ryzykując życiem.
                        Ja osobiście sądzę że przeciętny muzułmanin panów z IS nie lubi dalece bardziej niż ja, bo ma do tego po-wo-dy i ma ich o wiele więcej niż my, Europejczycy. Ale ja leming jestem nad wyraz nieośfietlony, sekciarsko lubujący się w najprostszych narracjach.

                        Przeto zacytuję Mundka:
                        "Dorabianie ideologii do własnych antropologicznych strachów - tak samo jak owe strachy jest gatunkowo uzasadnione ( nawet ewolucyjnie niezbędne) cała trudność w uświadomieniu sobie ich decydującej roli i nie popadaniu w panikę (która politycznie podsycana najczęściej na poziomie społecznym bardzo źle się kończy). "

                        W tym wątku to właśnie robisz - pracowicie podsycasz - a ja owego podsycania wybitnie nie lubię, bo [jako rzecze Mundek] bardzo źle się kończy. A na dodatek wiem, że jesteś rozgarnięty i dobrze wiesz co robisz. I to mi się nie podoba jeszcze bardziej. Dlatego zostałeś potraktowany Braunem. Sprawiedliwie. A za szczególną doprawdy smakowitość tej końcóweczki wątku traktuję Cię niniejszym obelgą ad personam: paciorkowiec jednego różańca. Zaś fakt że masz więcej szarych komórek od tamtego pana a motywacje Twej Przedziwnej Krucjaty są o wiele mniej jasne, dodatkowo pogrąża, niestety.

                        P.S. Wodzowo, proszę o upomnienie, bo należy mnie się. Obiecywam poprawę i nieodzywanie się w tym wątku więcej. Howgh.
                        • ave.duce UWAGA: z R77 już nie dyskutujemy(?) - nie 23.07.15, 07:55
                          może odpowiedzieć. Chyba że znowu zmieni nick...

                          ps.

                          magdolot napisała:

                          > P.S. Wodzowo, proszę o upomnienie, bo należy mnie się. Obiecywam poprawę i nieo
                          > dzywanie się w tym wątku więcej. Howgh.

                          Mówisz-masz:

                          https://24legnica.pl/wp_24legnica/wp-content/uploads/2015/05/z%C3%B3%C5%82ta-kartka-300x214.jpg
                          --
                          @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                          „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                          > Forum ze Dworum/Freedom
                          • gat45 Re: UWAGA: z R77 już nie dyskutujemy(?) - nie 23.07.15, 08:20
                            Eeeeee, Szefowo nasza umiłowana ....
                            Czy to warte aż takiej Twojej UWAGI ? Ja bym tam takiej odezwy nie wydawała. Kogo interesuje jego mieszanka firmowa własnych przekonań, przedstawianych uparcie jako FAKTY (na dodatek jedyne i niepodważalne), niech sobie z nim gada.
                            A teksty obelżywe zawsze można wyrżnąć.
                            Ale się nie upieram, Ty się lepiej znasz na internetowatości.
                            • ave.duce Re: UWAGA: z R77 już nie dyskutujemy(?) - nie 23.07.15, 08:28
                              gat45 napisała:

                              > A teksty obelżywe zawsze można wyrżnąć.

                              Aha.

                              ps. a procentowo to ile było +/- tych tekstów?
                              • gat45 Re: UWAGA: z R77 już nie dyskutujemy(?) - nie 23.07.15, 09:02
                                Nie mów tak, proszę, bo to mnie sprawiasz przykrość, a nie rozmaitym patriotom z genetycznym uwarunkowaniem.
                                Dokładnie wiesz, jak szanuję Twoje zdanie i Twoją rzeczy znajomość w internetowym świecie. Ale czy nie mogę czasami widzieć spraw pod innym kątem ? I się tym widzeniem podzielić ?
                                To było tyle i tylko tyle : mój punkt widzenia.
                                I za nic przepraszać Ci nie wolno, niech Cię broni Istota Najwyższa (ta od Rytu Szkockiego). Przepraszanie to moja specjalność.
                            • ave.duce Niech się i inni bywalcy wypowiedzą - 23.07.15, 08:40
                              jeżeli zgodzą się z Twoim zdaniem - przeproszę i odwołam swoją decyzję 1/2 X. (tej zuej).
                              • 99venus Re: Niech się i inni bywalcy wypowiedzą - 23.07.15, 08:54
                                optuję za zdyscyplinowanym olewaniem.kasowanie szamba powoduje masochistyczną radość u autora i przekonanie,że jest gnębiony za głoszenie prawdy.obojetność zabija.
                                • trusiaa Re: Niech się i inni bywalcy wypowiedzą - 23.07.15, 09:34
                                  Er77 przyszedł z intencją pobawienia się nami, poszczucia. Manipulant - lisek z chusteczką haftowaną, Ojciec Dyrektor co nas kocha...Ciebie kocha i Ciebie i Ciebie...Ooooo Ciebie nie ŻYDZIE! (by Neonówka). Narcyz przekonany o swojej nieomylności i wiedzy, napawa się własnymi kilometrowymi wpisami, poucza, gani, chwali, panoszy się. Troll przewidywalny żałośnie. Po co karmić takiego? Mało miejsca na Kraju dla nawiedzonych?

                                  Venusie, olewanie zdyscyplinowane? Nie da rady - zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje potrzebę odpowiedzi, a troll się natychmiast podepnie i tak siedem razy.
                                  Zauważ, że najchętniej rozmawiają z nim osoby, które ten łaskawca pochwalił, "docenił", albo ci, którzy widzą sens w dyskutowaniu z nim, bo "może uda się go przekonać".

                                  Kilka osób słusznie zauważyło, że przychodzi tu żeby odpocząć, ja również. Jeżeli intruzi będą to forum dominować i nikt ich nie powstrzyma, przestanę tu zaglądać, z wielkim żalem, bo bardzo lubię z Wami być, ale spokój cenię sobie nade wszystko.
                                  • ave.duce Re: Niech się i inni bywalcy wypowiedzą - 24.07.15, 08:11
                                    Na razie "ban" (bynajmniej za niewłaściwe politycznie poglądy) utrzymany.
                  • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 09:27
                    Unikając papierosów i kawy tak sobie myślę niezobowiązujący, że nick rozbawiony77 nie zapoznał się z niepisanym regulaminem jaki obowiązuje w dyskusjach na tym forum.
                    Stąd też ta jego nieporadna skłonność do popełniania coraz to nowych qui pro quo.

                    Czy któraś z administratorek byłaby tak miła poinstruować widza, o czym wolno dyskutować i jakie powinien prezentować stanowisko?
                    • trusiaa Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 09:37
                      TW - teraz?

                      Przypadek.
                      • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 09:39
                        Bosz Maleńka.... przestań proszę bo Twoje występy w roli Sherlocka Holmesa nie przydają Ci uroku.
                        • trusiaa Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 09:52
                          Ty to masz tupecik.
                          • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 09:54
                            Odwrotnie proporcjonalny do Twoich zdolności śledczych?
                            • trusiaa Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 10:00
                              Nie nudź.
                              • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 10:30
                                Ileż zjadliwej pogardy w tym pojedynczym stwierdzeniu: "nie nudz".
                                Zabrzmiało to mniej więcej tak:
                                - nie marnuj panience cennego czasu dociekaniami, które ją nudzą, śmieciu.

                                Twój kolega Venus dodałby jeszcze: wypad do szamba.

                                Albo jakoś podobnie.
                                • trusiaa Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 10:33
                                  Zaraz się rozpłaczę.
                                  I jak można poważnie Cię traktować?
                                  • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 10:51
                                    Masz ewidentne braki w wyłapaniu ironii w eterze.
                                    • trusiaa Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 10:59
                                      Ty pierwszy nie załapałeś ironii. Cóż :)
                                      • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 11:09
                                        Jak w przedszkolu, jak w przedszkolu...
                                        • trusiaa Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 11:28
                                          I dlatego zastanawiam się, co Cię tak tu ciągnie, przecież lubujesz się w takich klimatach?
                              • 99venus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 25.07.15, 15:41
                                kolejny troll?
                    • tw_wielgus Rozbawiony77 23.07.15, 09:38
                      Udzielam Ci pełnego moralnego wsparcia. Pewnie będzie Ci z nim jeszcze ciężej....
                      • ave.duce Rozbawiłeś mnie, dzięki :) 23.07.15, 12:37
                        • 99venus Re: Rozbawiłeś mnie, dzięki :) 25.07.15, 15:42
                          ja bym dodał -adresując do wielgusa :i twoje chamstwo.
                    • ave.duce Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 12:36
                      Odmienne oglądy i podpierające je argumenty ad rem to nie to samo, co chamskie wyzwiska i fałszywe argumenty ad personam. C'est tout.

                      Teraz jasne?
                      • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 12:53
                        No teraz to pojechałaś.....A myślałem że to ja jestem od opowiadania dowcipów. Czemu zatem post venusa w dalszym ciągu wisi?
                        • tw_wielgus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 13:01
                          Doprezyzuję:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,89075,158202505,158263773,Re_Niech_sie_i_inni_bywalcy_wypowiedza_.html
                          No chyba, że odmiennie rozumiemy pojęcie chamstwa, bo przyznaje akurat tego nie wziąłem pod uwagę.
                          • ave.duce Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 13:06
                            tw_wielgus napisał:

                            > No chyba, że odmiennie rozumiemy pojęcie chamstwa, bo przyznaje akurat tego nie
                            > wziąłem pod uwagę.

                            Chyba tak.
                        • ave.duce Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 23.07.15, 13:04
                          Który?
                    • 99venus Re: Tak sobie myślę niezobowiązująco.... 25.07.15, 15:40
                      Przecież nie o tematy chodzi tylko o formę prezentowania poglądów i polemiki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka