Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Związek z DDA...

    22.05.08, 16:26
    Witam Was wszystkich. Może moglibyście mi pomóc zrozumieć. Sama nie
    jestem DDA. Jest nim mój, no właśnie nawet nie wiem jak to nazwać.
    Prawie partner, w prawie związku, to chyba najwłaściwsze określenie.
    Problem w tym, że on się zachowuje jakby miał dwa oblicza. Jedno
    czułe, ciepłe i opiekuńcze. A drugie, zimne i odpychające. 30-sto
    letni mężczyzna zachowuje się jakby bał się jakiejkolwiek bliskości
    i zaangażowania, zawsze po dobrych chwilach jest jego, coś jakby,
    ucieczka. Próby rozmów na ten temat przeradza w żarty. A mi jest
    coraz ciężej. Zastanawiam się czy to jakieś wpływy z dzieciństwa czy
    jemu poprostu nie zależy na naszej znajmości. Nie chcę się narzucać,
    nie wiem czy i jak mogę pomóc. Bardzo mi zależy na tym związku, czy
    z tym da się coś zrobić? Będę bardzo wdzięczna za wszystkie
    podpowiedzi.
    Obserwuj wątek
      • kajda28 Re: Związek z DDA... 22.05.08, 16:39
        www.chomikuj.pl i wystukaj DDA i tam jest książka "Lęk przed
        bliskością" i tam jest rozdział o związku z DDA.
        Poszukaj też na forum, było już kilka podobnych tematów.
        Z DDA chyba jest podobnie jak z nałogiem, jak sam nie dostrzeże
        problemu i sam nie będzie się chciał leczyć to nie wiele będziesz
        mogła zrobić, ale zawsze warto próbować. i chyba trzeba postępować tak jak z
        normalnym człowiekiem, jak coś Ci się nie podoba to mówić o tym i nie tłumaczyć
        tego DDA - bo pozwalając na takie zachowanie szkodzisz przede wszystkim sobie
        ale i jemu.
        Powodzenia.
      • konst.ancja Re: Związek z DDA 23.05.08, 14:34
        Oczywiście że to urazy z dzieciństwa! Obracanie tego w żart nie
        pomoże - potrzebna jest terapia. Jezeli ci zalezy na tym związku to
        powinnaś swojego partnera do niej jakos przekonać, i byc dla niego
        wyrozumiałym oparciem. Starać się go rozumiec a nie krytykowac czy
        ranić, bo on i tak jest pewnie bardzo poraniony. Taka terapia zwykle
        trwa około roku, ale warto ja podjąć.
        • m.em Re: Związek z DDA 25.05.08, 20:11
          Dziękuję. Spróbuję spróbować. Może się uda, choć pewnie nie będzie
          łatwo. Pozdrawiam serdecznie.
      • migrant1 Re: Związek z DDA... 26.05.08, 11:53
        Sam jestem DDA i w związku z DDA również, a nawet w związku małżeńskim. Bywają
        chwile bardzo miłe, ale często zdarzają się momenty okrutne. Cały jad
        zgromadzony w okresie dorastania wylewa się wtedy z nas obojga. Lecą epitety jak
        na pijackiej melinie, choć oboje po studiach. Do rękoczynów jeszcze nie doszło,
        ale mało brakowało. Po jakimś czasie się uspokaja, a potem znowu to samo.
        Wszelkie próby rozmowy na ten temat z nią kończą się tak samo: "Masz jakieś
        urojenia/Jesteś nienormalny/Idź do psychiatry" itd. Przekłada się to też na
        potwornie nieudane pożycie, które jest rzadkie, krótkie i ma się wrażenie, że na
        siłę (sic!). W tej chwili w ogóle go nie ma, bo ona po operacji, ale myślę, że
        dam już sobie spokój. Mam dość takiego seksu, a rozwodu nie biorę w ogóle pod
        uwagę. Życzę, żeby Tobie się udało ... .
      • smith9 Re: Związek z DDA... 26.05.08, 12:08
        To o mnie? nie, chyba nie. Ale bardzo blisko. Ogromna potrzeba bliskości i
        jednocześnie strach przed tym, chowany pod maską obojętności i chłodu. Zresztą
        tych masek dorobiłem się znacznie więcej, na różne okoliczności, swoje prawdziwe
        ja schowałem głęboko tak aby nikt nie mógł go zranić. Boję się że jeśli się do
        kogoś zbliżę to mnie odrzuci, wyśmieje albo wykorzysta. Boję się mieć uczucia,
        marzenia, ambicje, bo zawsze znajdzie się ktoś kto to wykorzysta dla swoich
        chorych celów.

        A skąd to wszystko? Ojca fizycznie nie było, praca na kontraktach w kraju i za
        granicą, potem własny biznes. Matka w najlepszym przypadku obojętna, często
        agresja fizyczna, psychiczna, werbalna. Sporo piła, potem w domu zrobiła się
        melina. Starszy brat traktował mnie tak samo.

        Mam 30 lat, od pół roku jestem na terapii, to pomaga. Tobie natomiast mogę
        polecić szczerą rozmowę i przekonanie faceta żeby zechciał przyjąć pomoc. Będzie
        to bardzo trudne. Potraktuje to jako atak na swoją osobę, będzie się bronił. Też
        się broniłem, przed sobą i przed innymi.








        • m.em Re: Związek z DDA... 27.05.08, 08:58
          Doskonale, wiem o czym mówisz. W moim domu alkoholu co prawda nie
          było, ale właściwie to chyba już od urodzenia zycie miałam
          pokręcone. Też mi się wydawało, że nie wierzę w uczucia, nie znoszę
          bliskości itp. Tylko, wszystko się zmieniło od kiedy poznałam tego
          mężczyznę. Sama nie wiem jak i nie potrafię tego realnie
          wytłumaczyć. Chociaż wierzyć w siebie zaczęłam już wcześniej,
          właściwie to najpierw znajomi wbijali mi do głowy, że odwaliłam w
          zyciu kawał dobrej roboty. Coś mi się wydaje, że z moim mężczyzną
          jest podobnie. Tylko on jeszcze nie widzi lub nie wierzy, że jest
          naprawdę wartościowym człowiekiem i że już i tak dużo w życiu
          osiągnął. Czy ktoś z Was dałby sobie wytłumaczyć i uwierzył, że to
          nie ma nic wspólnego z ilością zer na koncie? Mi samej ciężko w to
          uwierzyć ale tak jest. I tego się będę trzymać.
          • konst.ancja Re: Związek z DDA... 27.05.08, 15:26
            Oczywiście!!! Tak 3maj! DDA to ww iększości ukryci bohaterowie. Tu
            masz kilka artykułow na ten temat: www.parpa.pl/index.php?
            option=com_content&task=view&id=204&Itemid=11 .
          • log222 Re: Związek z DDA... 27.05.08, 18:49
            To może ode mnie tyle, żeby uważać, bo można łatwo pogrążyć się w
            pomaganiu/pomaganiem.
            • migrant1 Re: Związek z DDA... 27.05.08, 20:03
              Dorzucę jeszcze 3 grosze, bo nie daje mi to spokoju. Jeżeli gość, w którym
              jesteś zakochana, nie widzi żadnego problemu w swoich ucieczkach od bliskości, i
              ogólniej, twierdzi że bycie DDA nie ma wpływu na Wasze relacje, i jakiekolwiek
              problemy według Ciebie z tym właśnie związane są tylko Twoimi wymysłami, to
              musisz się pogodzić, że bliskość będzie między Wami tylko od czasu do czasu.
              Będzie nawet być może reglamentowana przez niego. To trudna prawda, ale prawda.
              Właśnie tak jest u nas w związku, więc nie są to żadne domysły czy dywagacje.
              Jest to po prostu bliskość daleka, hehe. Nie odpowiada mi to, i Tobie może też
              się znudzić. Ale może akurat u Ciebie się to zmieni. Tego Ci gorąco życzę.
              • antlantyda Re: Związek z DDA... 01.06.08, 21:43
                A dlaczego Ty nic nie chcesz z tym zrobić. Nie masz siły, bardzo ją
                kochasz, masz nadzieję na lepszą zmianę w waszym związku?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka