jaras84
08.02.07, 12:39
Właśnie zakończyłem czytanie ww dzieła. Nie ukrywam, czekałem na nie z
niecierpliwością. Poprzednie części były niesamowicie lekkie, pomimo tematyki
jaką poruszały. I tego oczekiwałem po ostatniej. I oto moje oczekowania
zostały zmiecione w puch. Przeczytałem całość i... no właśnie co? Pustka,
heh, nie wiem sam. Ale treść opisująca świat przedstawiony jest niesamowicie
silna, realistyczna w odróżnieniu od poprzednich części. Dotychczas uważałem
pana Sapkowskiego za dobrego pisarza, nie występującego jednak poza swój
własny utarty kanon, pewne normy których się trzymał. Ostatnia część przygód
von Bielau*a przytłacza jakąś filozoficzną ukrytą treścią. Może tylko mnie
tak to udeżyło bo spodziewałem sięzupełnie czegoś innego. Kim jesteśmy i po
co żyjemy...to jest chyba ukryte pytanie jakie zadaje nam autor i wykreowany
przez Niego bohater.Takie jest moje zdanie...
Dies irae, dies illa
solvet saeculum in favilla
teste David cum Sibylla...