Dodaj do ulubionych

To jak to jest z Szymborską?

27.05.03, 14:17
starsza pani puszcza oko do masowego czytelnika??
znudzona intelektualizowaniem, pokazuje swoje drugie, zwykłe oblicze?
brakło jej pomysłów, to i szufladę posprzątała?
Obserwuj wątek
    • Gość: kapusta świetlana przeszłość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.03, 14:47

      szwilk.republika.pl/okiem/index2.html?cnota/szymborska.htm&3
      akson.sgh.waw.pl/~apszczol/szym.htm
      • gph ale ja o ostatniej produkcji 27.05.03, 15:16
        nie o produkcjach wcześniejszych...
        • lena_magda Szymborska 27.05.03, 16:23
          To osoba wszechstronna. Nie musi być zawsze śmiertelnie poważna. Żarciki
          literackie zaczęła tworzyć już we wczesnej młodości. Teraz postanowiła je
          wydać. Ot, i już.
          • Gość: viosna Re: Szymborska IP: *.mim.pl 27.05.03, 18:01
            A ja myślę, że "najnowsza produkcja" Szymborskiej jest urocza (nabyłam drogą
            kupna i świetnie się bawię). To miło, że Noblistka, z uporem maniaka, nie daje
            się wepchnąć na specjalnie dla niej przygotowany piedestał. Mnie się podobają
            zabawy językiem, także te absurdalne, frywolne i do złudzenia przypominające
            grafomaństwo - dlatego cieszę się, że mogę poczytać, że tak samo bawią się tzw.
            wielcy tego świata.
            A że nie każdego rymowanki są wydawane - no cóż... jakbym była laureatką Nobla
            też by mi pewnie wszystko wydali... (zastrzegam, że to nie zarzut tylko
            stwierdzenie faktu)

            pozdr
            v.
            • Gość: gava Re: Szymborska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 21:23
              Gość portalu: viosna napisał(a):

              > A ja myślę, że "najnowsza produkcja" Szymborskiej jest urocza (nabyłam drogą
              > kupna i świetnie się bawię). To miło, że Noblistka, z uporem maniaka, nie
              daje
              >
              > się wepchnąć na specjalnie dla niej przygotowany piedestał. Mnie się podobają
              > zabawy językiem, także te absurdalne, frywolne i do złudzenia przypominające
              > grafomaństwo - dlatego cieszę się, że mogę poczytać, że tak samo bawią się
              tzw.
              >
              > wielcy tego świata.

              Zgadzam sie w 100%. Polecam podobne zabawy literackie uprawiane swego czasu
              przez Stanislawa Baranczaka. Nad "Pegaz zdebial" placze ze smiechu. Nie tylko
              sa to rzeczy zabawne, ale i swiadczace o inteligencji i znakomitym wyczuciu
              jezykowym. A ze nie do konca powazne? I cale szczescie! Cale szczescie, ze sa
              pisarze obdarzeni takim, nieco absurdalnym poczuciem humoru, a nie
              tylko "ojczyzna-blizna"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka