Gość: Stauffenberg
IP: *.aster.pl
16.06.07, 00:09
Saluto Alcoholico (Witam Wszystkich Polaków)
Zakładam bardzo odjechany wątek: Ksiązki Najlepsze. Oczywiście najlepsze
według Was, ale i także Wielka Literatura.
Umówmy się że w tym wątku nie ma silących się na intelektualizm czytadeł. Nie
ma też rzeczy "lekkich, łatwych i przyjemnych" Ale nie ma też i
pseudointelektualizmu, którego nikt nie rozumie poza autorem.
Nie będzie więc w tym wątku opisu dokonań Panów: Whartona, Carrola i Coelho.
Będą za to te książki, które są Wielkie i zrobiły na Was najwieksze wrażenie.
Przyjmijmy taki opis: autor, tytuł i jedno zdanie - dlaczego?
Wchodzę jako pierwszy mocnym wistem:
Johannes Bobrowski - cała twórczośc a zwłaszcza "Młyn Lewina". Uzasadnienie -
zanim pojawił się Siegfried Lenz z"Heimatmuseum", Guenter Grass, Bobrowski już
o tych sprawach pisał. I to jak!
Następne - Margueritte Yourcenar "Pamiętniki Hadriana" za mistrzowską analizę
duszy mężczyzny i władcy zarazem.
Trzecie - Umberto Eco -z całokształt. I czwarte - Thomas Pynchon "49 idzie pod
młotek" - za genialne niedopowiedzenie, którym jest ta cała powieść.
Teraz Wy. Piszcie. Nie ukrywam, że mam nadzieję dzięki temu, dowiedzieć się,
co mam przeczytać....czego jeszcze nie znam.
Ps. Purystów forumowych proszę o nie wpisywanie komentarzy typu "wątek ten był
juz poruszany w marcu 2002 roku i wtedy się wyczerpująco wypowiedziałem". Jak
wiadomo bowiem, życie idzie naprzód.