Dodaj do ulubionych

Mama czyta a dzieci nie lubią

07.05.10, 19:29
Cześć!Chciałam sie podzielić z wami kilkoma uwagami na temat "dzieci
już nic nie czytają albo nie lubia czytać"itp. Mam kilka koleżanek,
siostrę które uwielbiają czytać i czytały dzieciom nie tylko
przysłowiowe 20 minut. Dzieci rosły otoczone ksiązkami, prezenty też
zawsze dostawały ksiązkowe. Niestety mimo dorastania z książkami ku
rozpaczy koleżanek i siostry dzieci nie lubią czytać. Niechęć do
lektur mogłabym zrozumieć bo często są nudne, ale przy dzisiejszym
zalewie książek na prawdę b. dobrych nie chcą czytać. Nikt im nie
żałuje pieniędzy na nowości,ale nawet jak coś sami wybiorą to leżą
nietknięte na regale. Pomyślałam sobie ze może problem pojawia się
kiedy rodzice przestają czytać dziecku-bo ma nauczyc sie samo, bo
takim dużym koniom już sie nie czyta itp. a dziecku w 1, 2 klasie
często trudno jest skupić się i zniechęca się. Książka zaczyna mu
się kojarzyć z czymś trudnym itp. Ciągla czytam że dzieci nie
czytają bo TV, komputery ale może problemem jest że niektórym
dzieciom powinno się czytac na głos b.długo nawet w pierwszych
klasach szkoły. Co sądziecie na ten temat?!Dlaczego dzieci otoczone
książkami w dzieciństwie nie lubią czytać?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Mama czyta a dzieci nie lubią 07.05.10, 19:43
      Myślę, że czasami mogą mieć przesyt.
      Kiedy byłam mała łykałam wszystko jak kaczka rzęsę i wskutek
      niemożności zdobywania nowych tytułów, w kółko tłukłam te same,
      ulubione, wyczytane do strzępów.
      Ale
      nie miałam zbyt wielu innych rozrywek. A teraz, skoro dziecko ma do
      wyboru jednak dużo więcej, wybrać może łatwiejsze - np. film.
      Poza tym sama usłyszałam kiedyś w głosie córki, że kolejna książka
      jako prezent to może niekoniecznie... Powstrzymałam się przez jakis
      czas i znów, kiedy otwieram torbę z nowymi książkami, dzieci węszą
      wokół jak małe psiaki smile
      To może być jeden z powodów, ale pewnie są i inne.

      > może problem pojawia się kiedy rodzice przestają czytać dziecku-bo
      ma nauczyc sie samo,

      Na pewno. Martynie czytałąm do ok. 10-11 lat - coraz rzadziej,
      krócej, ale sama przeszła naturalnie w fazę samodzielnego chętnego
      czytania.

      --
      - Oj, oblałem się! Wybaczysz mi?
      - Tak.
      - Jesteś kochaną matką. A ja synek-pierdoła...
    • pepperann Re: Mama czyta a dzieci nie lubią 07.05.10, 20:19
      Myślę, że po prostu równie wiele zależy od wrodzonych upodobań dziecka co od
      wychowania. Jedno dziecko ciągnięte przez rodziców na narty nienawidzi tego
      sportu i ma uraz. Drugie - zaraża się pasją. I ja, i mój brat wychowywaliśmy się
      w domu pełnym książek, mama nam mnóstwo czytała, telewizja była bardzo
      ograniczona. Ja uwielbiam książki, tv nie używam. Mój brat książek nigdy nie
      lubił - oprócz komiksów. TV u niego leci non stop. (Natomiast jeśli chodzi o
      życie zawodowe i rozwój intelektualny zaszedł dalej niż ja wink)
      --
      Marianna 27 sierpnia 2007

      Helenka 16 marca 2009
      • tymianek21 Re: Mama czyta a dzieci nie lubią 08.05.10, 09:27
        Niedawno była dyskusja na Starszym dziecku o tym jak zachęcić dzieci
        do czytania. Tam tez pojawiały sie wypowiedzi że z dzieci którym
        czytało sie ksiązki wyrastaja czasami dzieci które nie lubia czytać
        forum.gazeta.pl/forum/w,46,110089639,,Co_zrobic_by_10_latek_polubil_czytanie_ksiazek_.html?v=2
        Pamiętam mojego kuzyna który w 1 klasie dukał na głos lekturę.
        Męczył sie strasznie, mylił. Powiedziałam cioci żeby poczytała mu na
        głos a ona z oburzeniem odpowiedziała że inaczej nie nauczy sie
        czytać. A przecież kilka miesięcy wcześniej kiedy był jeszcze w
        przedszkolu ciągle mu czytała! Zobaczę jak bedzie u mojego synka.
        Jeśli zobacze że ma kłopoty z czytaniem będziemy mu czytać, jest
        duzo audiobooków- niech książka nie kojarzy mu się z udręką tylko z
        czyms bardzo miłym!
        • moleslaw Re: Mama czyta a dzieci nie lubią 15.10.10, 13:48
          Zastanawiam się właśnie nad tym czy aby syn nie przestanie czytać, myślę że ważne jest pozwolenie na to by dziecko samo wybierało książkę do czytania. Zobaczymy. Ja jestem molem książkowym wbrew wszystkiemu, wychowałam się w domu bez książek, rodzice nie mieli ani jednej książki ani nie czytali, na dodatek były to czasy kiedy książki były trudno dostępne. Jednak pamiętam do dziś pierwszą samodzielnie przeczytaną książkę Mieczysławy Buczkówny "Najwyższa góra" którą sobie jakiś czas temu odkupiłam. Książki są dla mnie jak powietrze !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka