Dodaj do ulubionych

"Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza

19.12.07, 09:23
Zamówiłam sobie pod choinkę. Dobrze zrobiłam? Co prawda, słowo się rzekło,
zamówienie się złożyło, ale lubię być przygotowana :-)Będę wdzięczna więc za
odzew.
Obserwuj wątek
    • Gość: divad Re: "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 11:05
      źle... bo książka jest tak fantastyczna, że czekanie na trzeci tom kolejnych
      kilka lat nie wyjdzie ci na dobre:)
      a na serio to świetny zakup!
    • chiara76 Re: "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza 19.12.07, 11:21
      nie czytałam, ale mój Mąż tak i tak się wściekał, zanim doczekał się na drugą
      część (podobno długo zanim wyszła następna od pierwszej), że sądzę, że to dobry
      wybór.
      Nawiasem mówiąc, często zamawiasz coś nieznanego? I jak często trafiasz w 100%
      dobrze??
      • onion68 Re: "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza 19.12.07, 11:35
        Nie, nieczęsto... Potrzebowałam dopełnić koszyk, a Grzędowicz tak jakoś mi się
        rzucał w oczy ostatnio. Przejrzałam opinie w biblionetce, ale chciałam tu
        zapytać, bo Was - w pewnym sensie - znam :-)
        Dziękuję za opinie. I chętnie poczekam na trzeci tom, dowolnie długo, byle było
        warto.
        Z kupionych w ciemno, a udanych mogę wymienić "Pana Norrela i Jonathana
        Strange". Kupiłam pod wpływem reklamy przysłanej na maila.
    • wypasiona_foczka Re: "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza 25.12.07, 12:22
      Masz na myśli pierwszą częśc? Fantastyczna! naprawdę. Świetnie napisana, fajny pomysł, wyraźni bohaterowie. Jedna z lepszych książek jaka wpadła mi ostatnio w ręce. Na pewno bedziesz zadowolona.
      Z ogromną niecierpliwością, przestępując z nogi na nogę, oczekiwałam drugiego tomu. I... trochę się rozczarowałam. Też świetny język, ciekawie napisana ale miejscami nudnawa i jak dla mnie zdecydowanie za dużo akcji tupu: " zabili go i uciekł". Jakby autorowi nagle zabrakło pomysłu jak dokończyc wątki, które pozaczynał w pierwszej części.
      • onion68 Re: "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza 25.12.07, 20:16
        Jestem po rozdziale o synach kerneńskiego władcy - i pod jego wrażeniem. Na
        razie nie potrafię go powiązać z poprzednimi.
        Świat ponury jak u Brzezińskiej. Spodobały mi się refleksje Duka na temat życia
        w średniowieczu, jak również detaliczne przedstawienie wrażeń i problemów
        przybysza z o wiele bardziej zaawansowanej cywilizacji.
        Niesamowicie oddany stan samotności i strachu.
        • onion68 Re: "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza 25.12.07, 23:13
          > Spodobały mi się refleksje Duka na temat życia w średniowieczu,

          *Vuka
          • wypasiona_foczka :) 30.12.07, 12:29
            Pierwszy tom jest fantastycznie napisany. Z taką lekkością, bez zbędnych głupot i zapychaczy typu "opisy zachodzacego słońca" i "ptak siedzacy na gałęzi pośród szumiącego lasu" jakich pełno w innych tego typu książkach. Czyta się jednym tchem a zakończenie dosłownie wgniata w fotel. Potem człowiek czeka cały rok, jak głupi, na drugą częśc, chodzi do Empiku, pyta czy już mają, wyobraża sobie niewiadomo co i..... du*pa!

            Właśnie jestem przy końcu drugiego tomu. Jak można było schrzanic tak świetny pomysł na historię?! Nuda, nuda, nuda, dłużyzny. Bohater jeden z drugim idzie, idzie, walczy z kimś, idzie dalej, ma jakies zwidy, znowu z kimś walczy, NIC się nie wydarza, żadnych zwrotów akcji. Nuda. Jestem rozżalona! Prawdą jest, że rzadko się zdarza by druga częśc dorównywała tempem i poziomem pierwszej ale bez przesady! Niech odezwie się ktoś kto przebrnął przez II i powie dwa słowa bo nie wiem czy to ja jestem jakimś wywrotowcem czy inni też maja takie paskudne odczucia?
            • onion68 Re: :) 02.01.08, 17:08
              Nie, nie zgadzam się. Po skończeniu pierwszego tomu biegałam po Karpaczu i
              Szklarskiej Porębie jak z bubrem szukając drugiego, zdobyłam, przeczytałam i nie
              żałuję.
              Moja pierwsza refleksja była taka, że właśnie rzadko się zdarza, żeby tak bogata
              historia konsekwentnie trzymała jakość przez około 1200 stron. Nie udaje się to
              np. Sapkowskiemu - zaczyna świetnie, po czym pojawiają się oznaki
              przekombinowania i jakoś wszytko nieco więdnie. Tak więc zgadzam się czekać na
              kolejny tom dwa albo i trzy lata.
              Zawsze lubiłam książki przygodowe i nie przeszło mi na starość, pod tym względem
              Grzędowicz oczywiście w żadnym z tomów nie zawodzi. Lecz warstwa przygodowa to u
              niego tylko warstwa wierzchnia :-) Uważam, że przy okazji wspaniale oddaje stan
              samotności, obcości, bezradności. Następnie budzenia się więzi między ludźmi
              (istotami?), zadomowienia. Planeta, która dla Vuko była miejscem niesłychanie
              obcym w pierwszym tomie, w drugim jest już częściowo jego światem - i czytelnika
              również. Podoba mi się zawarta w powieści analiza powstawania społeczeństwa i
              państwa totalitarnego, u korzeni którego leżą, a jakże, dobre chęci.Wspaniały
              jest wątek następcy Tygrysiego Tronu, motyw dojrzewania do życia,
              odpowiedzialności i zapewne władzy.
              Vuko pozbawiony atrybutów uebermenscha podoba mi się bardziej niż w pierwszym
              tomie, a wychodzenie z opresji w równej mierze dzięki umiejętnościom, łutowi
              szczęścia i innym ludziom przemawia do mnie.
              Przy pierwszym tomie pomyślałam, że Grzędowicz zdecydowanie ustępuje
              Sapkowskiemu jeśli chodzi o bogactwo i impresyjność języka. Po namyśle
              stwierdziłam jednak, że choć prosty, język Grzędowicza jest szlachetnie prosty,
              zawierając wystarczającą dawkę emocji, aby powieść nie stała się czwórkowym
              wypracowaniem.
              Czy muszę dodawać, że czytałam bez wytchnienia? ;-)
    • brannick Re: "Pan lodowego ogrodu" Grzędowicza 27.12.07, 16:23
      Myślę, że dobrze - ja oba tomy sobie u matki zamówiłem na Mikołajki i mi w
      Merlinie kupiła. Pierwszy tom miałem wczesniej tylko pożyczony, ale teraz te dwa
      to łyknąłem jak spragniony człowiek na pustyni wodę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka