03.11.08, 09:01

kiedy umrę
zapalcie
świeczkę
pod modrzewiem
tym co przed mym domem
do wieczności dąży

wcześniej prochy
rozsypcie
bym łagodnie
opadła
na marchwi zagony
truskawki na polu

smutkom nie hołdujcie
niech znikną
niechciane
śmierć im będzie
z weselem
grać na pożegnanie

głowy w puchu
połóżcie
ja też chwilę
odpocznę
zanim przemknę
cichutko
gdzieś pod powiekami

Obserwuj wątek
    • marajka Re: testament 08.11.08, 16:53
      Po co tyle przerzutni?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka