radar77
03.11.08, 09:01
kiedy umrę
zapalcie
świeczkę
pod modrzewiem
tym co przed mym domem
do wieczności dąży
wcześniej prochy
rozsypcie
bym łagodnie
opadła
na marchwi zagony
truskawki na polu
smutkom nie hołdujcie
niech znikną
niechciane
śmierć im będzie
z weselem
grać na pożegnanie
głowy w puchu
połóżcie
ja też chwilę
odpocznę
zanim przemknę
cichutko
gdzieś pod powiekami