meduza7
12.11.08, 13:45
Co sądzicie o kapitanie Benwicku z "Perswazji"? Z jednej strony taki typowy
"bohater romantyczny", trochę werterowaty, trochę depresyjny, liryczny,
wrażliwy, zachwycający się poezją - a z drugiej strony to przecież był
marynarz, brał udział w wojnie, w dodatku musiał się czymś wykazać, skoro
awansował. Innymi słowy, musiał być twardym facetem, tymczasem Austen
przedstawia go trochę jak taką ciapowatą łajzę. Owszem, rozumiem, że depresja
mogła być wywołana śmiercią ukochanej - ale z drugiej strony dość szybko się
po niej pocieszył. Jakoś tak mi się nie zgadza charakter, w jaki wyposażyła go
autorka, z jego zawodem i drogą życiową. A Wy co o tym sądzicie?