Dodaj do ulubionych

Sens krótkich opowiadań.

13.01.09, 13:03
Czy krótkie teksty ok. 30 stron maja szanse byc ''zauwazone''? Czy ktokolwiek
chce takie cos, gdziekolwiek publikowac? Czy albo je skracac do felietonow,lub
wydluzac do powiesci, bo nie ma sensu nigdzie wysylanie opowiastek? Jak sadzicie?
Obserwuj wątek
    • monikate Re: Sens krótkich opowiadań. 13.01.09, 17:06
      Czy masz na myśli 30 stron w Wordzie, pisanych standardową 12-ką?
      Ale takie cóś i tak nie przekłada się na formę przeciętnej książki
      (w sesnsie technicznym). Mam rację?
      • sufrasufra Re: Sens krótkich opowiadań. 14.01.09, 08:57
        Tak, takie cos mam wlasnie na mysli - ok. 30 stron w Wordzie pisane standardowa
        czcionka.
    • skajstop Nie rozumiem 13.01.09, 23:54
      Zależy od tematyki - fantastyka bywa publikowana jako opowiadania (są zdaje się
      pisma), podobnie opowieści romantyczne :) wychodzą antologie opowiadań... Są też
      pisma, publikujące opowiadania literatury wysokiej.

      Zatem opowiadania chyba jest gdzie publikować. Pytasz o to, czy o wydanie zbioru
      opowiadań?

      Natomiast zdecydowanie nie rozumiem, jak opowiadanie chcesz przerabiać na
      felieton :)
      Wydłużanie krótkiego tekstu do powieści ZDECYDOWANIE ODRADZAM. Ten zabieg udaje
      się raz na tysiąc przypadków. W pozostałych 999 widać, że tekst jest sztucznie
      nadmuchany.
      • nobullshit Re: Nie rozumiem 14.01.09, 00:30
        A w jakich pismach ukazują się opowiadania "literatury wysokiej"? Pytam
        poważnie, bom niezorientowana. Z fantastyką jest chyba najłatwiej, ale reszta?

        Sama się nad tą kwestią zastanawiałam, bo dzielnie szukam konkursów literackich
        do stosownego wątku na forum macierzystym, i ostatnio widzę same eseje. No
        fajnie, wydrukują w antologii pokonkursowej, którą przeczytają uczestnicy
        konkursu, ale właśnie, kto inny to zauważy i co dalej? Mam wrażenie, że krótkie
        formy są w Polsce znacznie mniej poważane niż na Zachodzie.
        • skajstop Re: Nie rozumiem 14.01.09, 01:01
          To inny segment rynku, niskie nakłady, ale... Dla przykładu: Odra, Fa-Art,
          Zeszyty Literackie, Pogranicza, Czas Kultury, Opcje, Studium...

          Natomiast co do uwagi, że opowiadania są w Polsce w odwrocie, zgoda. Trend jest
          taki, aby pisać grube powieści w cyklach :)
          • nobullshit Re: Nie rozumiem 14.01.09, 22:34
            skajstop napisał:
            > To inny segment rynku, niskie nakłady, ale... Dla przykładu: Odra,
            > Fa-Art, Zeszyty Literackie, Pogranicza, Czas Kultury, Opcje,
            > Studium...
            Żeby coś komuś opublikowali w Zeszytach, musiałby napisać o Miłoszu, Brodskim,
            Herbercie, Paryskiej Kulturze albo innym nieboszczyku czy organie zasłużonym w
            zwalczaniu cenzury. Z całym szacunkiem, Zeszyty to skansen. Zastanawiam się,
            kiedy skończą im się wygrzebane ze spuścizn w/w nieboszczyków inedita oraz
            publikacje epigonów, bo co wtedy?

            Opowiadania powinny ukazywać się w "normalnych" miesięcznikach, nie w
            wydawnictwach niszowych. W polskich odpowiednikach "New Yorkera", "Es[litera mi
            nie wchodzi]uirera", "Playboya" (tak, mamy polską edycję "Playboya", ale nie tak
            ambitną). Żeby czytali je przeciętni ludzie. Może, kiedyś...
            • skajstop O opowiadaniach 14.01.09, 22:47
              Żeby były normalne miesięczniki z jeszcze normalniejszymi opowiadaniami, musi
              być normalny czytelnik prasowy, a tych brakuje coraz bardziej :) i to chyba nie
              jest problem polski, tylko ogólny? Tj. coraz mniej jest pism uniwersalnych, a
              coraz więcej wąsko sprofilowanych. A Playboy nie jest zły, nie narzekaj, czy w
              każdym numerze USPlayboya były teksty Updike'a czy innego Millera? :)

              W Polszcze naszej ukochanej najbardziej brakuje dodatków kulturalnych w
              wiodących gazetach, w których to dodatkach by szły także opowiadania. Ale to
              kwestia postrzegania czytelnika tych gazet, o czym wolę się nie rozwodzić, bo
              mnie admini GW zabanują ;p
              • nobullshit Re: O opowiadaniach 15.01.09, 01:03
                skajstop napisał:
                > Żeby były normalne miesięczniki z jeszcze normalniejszymi >opowiadaniami, musi
                być normalny czytelnik prasowy, a tych brakuje >coraz bardziej :)
                Pytanie, co było pierwsze - jajko czy kura? Czy rzeczywiście nie ma czytelnika,
                czy też komuś się wydaje, że go nie ma, albo nie ma odwagi / kasy, żeby go sobie
                wychować?

                > A Playboy nie jest zły, nie narzekaj, czy w
                > każdym numerze USPlayboya były teksty Updike'a czy innego Millera?
                Dawniej chyba tak. Miałeś w ręku antologię opowiadań Playboya wydaną przez
                Rebis? (Parę sztuk w moim przekładzie.) W głowie się kręci od nazwisk.
                Na polskiego Playboya BARDZO nie narzekam, pracowałam dla nich przez pierwsze
                5-6 lat. Coś tam przedrukowywali. Trochę się starali. Ale żeby próbowali
                promować polską literaturę, nie zauważyłam (bo nie rozmawiamy o Januszu L.
                Wiśniewskim.) A potem, pomijając rozkładówkę, przestali się różnić od innych
                glossy magazines.

                > W Polszcze naszej ukochanej najbardziej brakuje dodatków >kulturalnych w
                wiodących gazetach, w których to dodatkach by szły >także opowiadania.
                A tu się zgadzam w 100 procentach.
      • sufrasufra Re: Nie rozumiem 14.01.09, 09:01
        Wydanie zbioru opiwadan nie jest glupim pomyslem w koncu. Czytalam nie raz takie
        materialy.

        Z tym skracaniem opowiadania do felietonu, lub wydluzaniem do powiesci to bylo
        troszke na wyrost, z zartem ;-) Rzeczywiscie z tego moglby wyjsc stek mniejszych
        lub wiekszych bzdur... Chcialam tylko zasiagnoc waszego zdania, czy ktokolwiek
        interesuje sie czyms takim poza autorem ;-)
        • monikate Re: Nie rozumiem 14.01.09, 18:50
          To ja mam pytanie techniczne. Jak się przekłada 36 stron w Wordzie,
          pisanych ową 12-tką na strony przeciętnej ksiązki? 35 x 2?
          • glima Re: Nie rozumiem 14.01.09, 19:24
            Średnio na stronę siązki wchodzi 1800 znaków.
      • troppo_bella Re: Nie rozumiem 14.01.09, 10:01
        skajstop napisał:

        > Wydłużanie krótkiego tekstu do powieści ZDECYDOWANIE ODRADZAM. Ten
        zabieg udaje
        > się raz na tysiąc przypadków. W pozostałych 999 widać, że tekst
        jest sztucznie
        > nadmuchany.

        No, Kingowi sie udalo przedluzyc opowiadanie w powiesc i powstala
        Carrie. To pewnie ten jeden na tysiac :-)
    • ojuciasan Re: Sens krótkich opowiadań. 15.01.09, 03:43
      30 stron to nie jest krótkie, ale raczej długie opowiadanie ;-) Takie
      najtrudniej opublikować, bo prasa nie bierze, a na książkę za mało. Ja bym Ci
      radziła - opowiadania pisz naprawdę krótkie (tak na 5-7 stron, za to
      dopieszczone, ani jednego zbędnego słowa, bo i tak wytną Ci każdy nadmiar), a
      prędzej znajdziesz pismo, gotowe je kupić. Albo od razu pisz powieści.
    • jej_wysokosc_sardynka Re: Sens krótkich opowiadań. 17.01.09, 20:32
      A czy opowiadania są w jakiś sposób ze sobą powiązane? Czy np.
      powstarzają się w nich postacie, motywy? Czy tworzą całość? Bo jeśli
      tak, to spokojnie możesz je wysłać do różnych wydawnictw. Jeśli nie,
      to może lepiej próbuj publikować w czasopismach. Jeżeli chcesz
      zmienić koniecznie długość utworów, to raczej doradzałabym je
      skrócić, a nie wydłużyć. Nie ma co na siłę pisać powieści. Zresztą,
      wolę krótkie formy i takie tworzę.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka