Franc Kawka "Proces"

IP: 80.51.244.* 05.01.04, 16:30
Właśnie przeczytałem fragment tej książki. Jest ona o tym, że każdy kiedyś
spotka na swojej drodze kostuchę. Franc Kawka drogę do kostuchy nazywa
procesem. Jest to proces długotrwały i uwieńczony według Franca wyrokiem
skazującym na spotkanie z wymienioną już kostuchą. Franc Kawka w polskim
przekładzie to wspaniały przykład na genialny przekład. Jest tam wszystko.
Doskonały, naprawdę doskonały. Każdy robaczek zainteresuje się tym wielce
wysmakowanym przekładem cudownego dziełka. Motylki i pszczółki, żuczki i
zajączki, wszyscy będą chcieli to przeczytać. Dlaczego nie ma więcej takich
wspaniałych przekładów? Może by tak przełożyć materac na drugą stronę? Czy
ktoś przeczytał tą wielce optymistyczną księgę bez wypieków na twarzy? Nigdy
w to nie uwierzę. Wypieki na twarzy są obowiązkowe.
    • Gość: Pawełek Re: Franc Kawka "Proces" IP: *.bci.net.pl 05.01.04, 17:01
      Franc Kawka to tak celowo?
      • Gość: nickname Re: Franc Kawka "Proces" IP: 80.51.244.* 06.01.04, 11:11
        Tak, specjalnie.
    • ada08 Re: Franc Kawka "Proces" 06.01.04, 11:16
      Gość portalu: nickname napisał(a):

      > Franc Kawka w polskim
      > przekładzie to wspaniały przykład na genialny przekład. Jest tam wszystko.
      > Doskonały, naprawdę doskonały.

      Czyj przekład ? Bruno Schulza ?
      a.
      • raymond.new Re: Franc Kawka "Proces" 06.01.04, 11:46
        ada08 napisała:

        > Gość portalu: nickname napisał(a):
        >
        > Czyj przekład ? Bruno Schulza ?

        A jest inny?
        • no-suprises W kwestii formalneJ 06.01.04, 17:22
          Brunona
          • raymond.new Re: W kwestii formalneJ 06.01.04, 18:42
            no-suprises napisała:

            > Brunona

            No widzisz jaka mądra jesteś ;-)
            • Gość: hairypizza Re: W kwestii formalneJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 18:58
              co z tego, skoro autorem przekladu jest (byla) jego narzeczona?

              • ada08 Re: W kwestii formalneJ 07.01.04, 10:56
                Gość portalu: hairypizza napisał(a):

                > co z tego, skoro autorem przekladu jest (byla) jego narzeczona?

                Słyszałam o tym, ale czy jest dowód na to, ze to ona , a nie on ?
                Może to tylko okołoliteracka plotka ?
                a.
          • ada08 Re: W kwestii formalneJ 07.01.04, 10:57
            no-suprises napisała:

            > Brunona

            Bruno albo Brunona.
            Można i tak i tak :-)
            a.
        • ada08 Re: Franc Kawka "Proces" 07.01.04, 10:58
          raymond.new napisał:

          > ada08 napisała:
          >
          > > Gość portalu: nickname napisał(a):
          > >
          > > Czyj przekład ? Bruno Schulza ?
          >
          > A jest inny?

          Nie wiem. Dlatego spytałam.
          a.

    • gosiek71 do nickname 06.01.04, 20:55
      gratuluję tak wspaniałej znajomości języka obcego:)

      Małgorzta
      • Gość: nickname do Małgorzty IP: 80.51.244.* 07.01.04, 09:57
        To już chyba raczej "do nickname'a". Ja też tobie gratuluję wspaniałej
        znajomości języka obcego.
        • panchovilla Re: do wszystkich 08.01.04, 11:27
          Ludzie, przecież ani Schulz ani kafka w ogóle nie istnieli, to wszystko jest
          jednym wielkim oszustwem i zmową międzynarodowej żydomasonerii. Nie czytajcie
          tych bredni, bo wam z mózgu zrobi papkę!!!
          p.v.
        • gosiek71 brawo! 08.01.04, 16:18
          ałć! dobre! już Cię lubię.

          Małgorzata
          • Gość: nickname Re: brawo! IP: 80.51.244.* 08.01.04, 18:08
            To znaczy jestem pszczołą, nawiązujac do tego "ałć!", czy raczej igłą?
          • Gość: nickname Re: brawo! IP: 80.51.244.* 08.01.04, 18:10
            To znaczy jestem pszczołą, nawiązując do tego "ałć!", czy raczej igłą?
            • gosiek71 Re: brawo! 08.01.04, 19:19

              kolcem

              Małgorzata
    • raymond.new Re: Franc Kawka "Proces" 25.03.04, 23:37
      Na TV Polonia nadali właśnie archiwalny "Proces" z Wilhelmim jako Józefem K.
      Jakoś mi ten aktor do roli nie pasował, ale pod koniec prawie się przekonałem.
      Inna sprawa: czy to w ogóle da się przełożyć na język filmu albo teatru?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja