Gość: Monika IP: *.id.pl / *.id.pl 17.09.02, 14:48 jakie polecicie? firanki dlugie do ziemi czy krotkie do wysoakosci okna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jedrus Re: Firanki dlugie czy krotkie? IP: *.czajen.pl 17.09.02, 16:51 Ostatnią osobą która zakładała firanki w domu - była pani Dulska !!! - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andyko Re: Firanki dlugie czy krotkie? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 09:32 Moim zdaniem to zalezy od stylu, wielkosci wnetrza, tego co za oknem i twoich upodoban- jednym slowem wielu czynnikow. Mozliwe sa rozne rozwiazania z firankami i bez... Zagladnij na www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w10.gifhttp://www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w13.gif www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w1.gifpozdrawiam arch A.Koczewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andyko Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 09:36 www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w10.gif www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w13.gif www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w1.gif pozdrawiam arch A.Koczewski Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 27.09.02, 00:01 Ludzie ratunku! Czy te pretensjonalne zwisy projektował naprawdę architekt? I jeszcze się nimi chwali. M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 07:44 Moniko to ty jesteś do tyłu. Postmodernizm zabija sztukę,zaczynają pisać o tym najwięksi filozofowie współczesnego świata. Postmodernizma został wymyślony dla motłochu, któremu należy wciskać tandetę zrobioną rączkami chińskich dzieci. W domach bogaczy tego świata wiszą firanki, przejedź się po Monte Carlo to się przekonasz. Pooglądaj wnętrza domów wielkich kreatorów mody. Na wybiegu lansują chude zdziczałe potwory, a we własnym domu wieszają obrazy Rubensa, kryształy, tkaniny w oknach, ścianach i podłogach.Widać dałaś się przerobić uczelnianej propagandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andyko Re: Firanki dlugie czy krotkie? odp. architekta IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:54 Witam! Wiecie- ja musze tez z czegos zyc! Jeden z linkow byl do okien bez firanek. A projekty to dzialalnosc uslugowa- zawsze tak bylo- i sa odzwierciedleniem gustu i potrzeb klienta... To on- nie ja- ma sie w tym dobrze czuc! Wiec czego ja tu sie mam wstydzic? Rzetelnie wykonanej pracy? Wiem- sa architekci, ktorzy narzucaja swoj punk widzenia ale uwazam, ze nie mnie oceniac czy lepszy barok czy moderna- kazdy ma swoj gust. Klienci to miedzy innymi wy! Swoja droga sam nie mam firanek... ;-) pozdrawiam architekt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? odp. architekta IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 17:05 Gość portalu: andyko napisał(a): > Witam! > Wiecie- ja musze tez z czegos zyc! Jeden z linkow byl do okien bez firanek. A p > rojekty to dzialalnosc uslugowa- zawsze tak bylo- i sa odzwierciedleniem gustu > i potrzeb klienta... To on- nie ja- ma sie w tym dobrze czuc! Wiec czego ja tu > sie mam wstydzic? Rzetelnie wykonanej pracy? > Wiem- sa architekci, ktorzy narzucaja swoj punk widzenia ale uwazam, ze nie mni > e oceniac czy lepszy barok czy moderna- kazdy ma swoj gust. > Klienci to miedzy innymi wy! > Swoja droga sam nie mam firanek... ;-) > > pozdrawiam > architekt Mój post był skierowany do Mitonia. Jeżeli poczułeś sie urażony to bardzo Ciebie przepraszam. Oczywiście, że masz rację, jakie mają być firanki można doradzić dopiero po obejrzeniu mieszkania i poznaniu właściciela. Napisałam o postmoderniźmie bo od czasu kiedy powstała Izba architektów zastanawiam się dlaczego jest tylu sfrustrowanych architektów, a ja do nich nie należę. Klienci walą do mnie drzwiami i oknami, przyjmują wyceny projektów bez zmrużenia oka, są tacy, którzy wręcz wciskają mi pieniądze.Prawdopodobnie tak się dzieje, ponieważ nigdy nie zakceptowałam postmodernizmu, a przy projektowaniu nie myślę o pieniądzach.Mam ogromny szacunek do tego co inni zrobili przede mną. Nie zaznaczam na siłę swojego piętna w przestrzeni.Wszystko co projektuję robię z wielką pokorą wobec natury, otoczenia i klienta. Zawsze jestem uczciwa w stosunku do klienta. Zdarzało mi się powiedzieć klientowi prawdę, która łaczyła się dla mnie z mniejszym zarobkiem. Klienci długo to pamiętają, bo polecają mnie swoim znajomym, a ci nie pytają się o wielkość honorarium, bo zostali uświadomieni przez moich byłych klientów, że na projekcie nie można oszczędzać. Robię opasłe dokumentacje, często robię więcej niż wynika to z umowy, ale w perspektywie to mi sie opłaca, nie muszę brać za to udziału w przetargach, konkursach i innych darmowych pracach. Klika razy zdarzyło mi się,że instytucje, które muszą ogłaszać przetargi prosiły mnie o wzięcie udziału i wygranie przetargu dlatego, że inspektor nadzoru ma dosyć spania na budowie. Nie myslę o pieniądzach one przychadzą same. Wykłady o osiągnieciach Le Corbusier uważałam za idiotyczne.Postmodernizm prwadzi do niszczenia kultury, a ludzie podświadomie się przed tym bronią, dlatego szukają nawiazań do tradycji. Pozdrawiam i życzę z głębi serca samych zawodowych sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andyko Re: Firanki dlugie czy krotkie? odp. architekta IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 17:27 I tak trzymaj :-)! Ja naprawde sie nie obrazam- kazdy ma prawo do wlasnego zdania tylko prosze niech nie narzuca swojego innym. Cala roznorodnosc swiata tworzonego przez ludzi z tego wynika. Jednym podoba sie Corbusier a innym Gaudi. Oczywiscie mam swoje zdanie ale nie tu czas i miejsce na to. U mnie z pieniedzmi bywa roznie- mieszkam w miescie gdzie wiekszosc ludzi ich nie ma. A zadowoleni klienci to moja jedyna reklama. To zadna sztuka projektowac dla siebie- sztuka jest robic to dla innych - jakos od prawie 20 lat mi sie to udaje i nie wstydze sie tego co robie - gdyby zalezalo mi tylko na pieniadzach pewnie jezdzilbym nowa fura i mieszkal w rezydencji. Nauczylem sie jednego- Architektem przez duze "A" bywa sie zadko i nie zalezy to od nastawienia (jesli ktos mysli inaczej to chyba ma klpoty z ambicja i ego) - reszta to codzienne rzemioslo, ktore nalezy uczciwie wykonywac. Realizacji mam wiele:-). Nie czuje sie na silach oceniac ktory styl jest lepszy- ocena architektury, poza czysto funkcjonalna strona, jest subiektywna. Ja staram sie spelnic wymagania klientow ale w swoj indywidualny napewno sposob, wyborow dokonujemy wspolnie i wtedy nie kryje swoich pogladow i staram sie je uzasadniac. A ludzie- ludzie sa rozni! Bez tego swiat bylby o tyle ubozszy... Pozdrawiam i wrocmy do firanek :-)- czasem (otoczenie- widok sasiedniego bloczydla) sa konieczne. Reszta nalezy od kieszeni i zapatrywan mieszkanca... Andyko Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 27.09.02, 21:26 Gość portalu: RPO napisał(a): > Moniko to ty jesteś do tyłu. Postmodernizm zabija sztukę,zaczynają pisać o tym > najwięksi filozofowie współczesnego świata. Postmodernizma został wymyślony dla > > motłochu, któremu należy wciskać tandetę zrobioną rączkami chińskich dzieci. W > domach bogaczy tego świata wiszą firanki, przejedź się po Monte Carlo to się > przekonasz. Pooglądaj wnętrza domów wielkich kreatorów mody. Na wybiegu lansują Co ma postmodernizm do firanek? Jacyż to filozofowie piszą o postmoderniżmie w architekturze? Gdzie Ty widziałaś w Polsce taką architekturę? Czy w ogóle wiesz co to postmodernizm, bo mam wątpliwości? Wnętrza domów kreatorów mody oglądałam i oprócz Armaniego są zazwyczaj nowobogackie, przeładowane, kiczowate. To że rezyduje w takowym znane nazwisko nie czyni je automatycznie wzorcem do naśladowania czy podziwiania. Rozczuliła mnie również Twoja autoreklama w poście poniżej. MIltonia > > chude zdziczałe potwory, a we własnym domu wieszają obrazy Rubensa, kryształy, > tkaniny w oknach, ścianach i podłogach.Widać dałaś się przerobić uczelnianej > propagandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 08:12 miltonia napisała: > Gość portalu: RPO napisał(a): > > > Moniko to ty jesteś do tyłu. Postmodernizm zabija sztukę,zaczynają pisać o > > tym > > najwięksi filozofowie współczesnego świata. Postmodernizma został wymyślon > y > dla > > > > motłochu, któremu należy wciskać tandetę zrobioną rączkami chińskich dziec > i. > W > > domach bogaczy tego świata wiszą firanki, przejedź się po Monte Carlo to s > ię > > przekonasz. Pooglądaj wnętrza domów wielkich kreatorów mody. Na wybiegu > lansują > > Co ma postmodernizm do firanek? Jacyż to filozofowie piszą o postmoderniżmie w > architekturze? Gdzie Ty widziałaś w Polsce taką architekturę? Czy w ogóle wiesz > > co to postmodernizm, bo mam wątpliwości? > Wnętrza domów kreatorów mody oglądałam i oprócz Armaniego są zazwyczaj > nowobogackie, przeładowane, kiczowate. To że rezyduje w takowym znane nazwisko > nie czyni je automatycznie wzorcem do naśladowania czy podziwiania. > Rozczuliła mnie również Twoja autoreklama w poście poniżej. > MIltonia > > > > chude zdziczałe potwory, a we własnym domu wieszają obrazy Rubensa, > kryształy, > > tkaniny w oknach, ścianach i podłogach.Widać dałaś się przerobić uczelnia > nej > > propagandzie. Tak piszę bo najbardziej w życiu boję się głupców, a frustratom staram się pomóc aby nie stali się głupcami. Najwyraźniej na wyższych uczelniach nie ma już profesorów, a może przestali mówić, że najważniejsza w pracy jest uczciwość, rzetelność, rzemiosło. Architektura to dzieło społeczne, więc zrozumienie aktualnego stanu społeczeństwa, też bywa kluczem do sukcesu dla architekta. O postmoderniźmie jako zjawisku społełcznym napisał Francis Fukuyama w książce "Wielki Wstrząs", o architekturze dużo napisał Waldemar Łysiak w felietonach i "Malarstwie białego człowieka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.09.02, 12:27 > Tak piszę bo najbardziej w życiu boję się głupców, a frustratom staram się > pomóc aby nie stali się głupcami. Najwyraźniej na wyższych uczelniach nie ma > już profesorów, a może przestali mówić, że najważniejsza w pracy jest > uczciwość, rzetelność, rzemiosło. > Architektura to dzieło społeczne, więc zrozumienie aktualnego stanu > społeczeństwa, też bywa kluczem do sukcesu dla architekta. > O postmoderniźmie jako zjawisku społełcznym napisał Francis Fukuyama w > książce "Wielki Wstrząs", o architekturze dużo napisał Waldemar Łysiak w > felietonach i "Malarstwie białego człowieka". W takim razie musisz bać się samej siebie. Rozumiem Twoje kompleksy, pewnie wyższa uczelnia jest Ci obca dlatego tak ją atakujesz. Ty zdaje się ukończyłaś z ledwością podstawówkę /bo nawet nie potrafisz poprawnie przeczytać nicku miltonii robiąc z niej raz monikę, a potem mitonię/ i trzydniowy kurs projektowania wnętrz. Przeczytanie 1 czy 2 książek /ze słabym zrozumieniem zresztą tekstu/ nie uczyni z ciebie architekta. Ja szczerze mówiąc nie tylko nie pchałabym się do Ciebie drzwiami i oknami, ale nie pozwoliłabym Ci pozmywać podłogi w swoim mieszkaniu. Jeżeli rzeczywiście klienci tak się do Ciebie pchają /choć co do tego mam ogromne wątpliwości/, to współczuję im gustu. Dociekliwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RP0 Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 16:16 Gość portalu: dociekliwy napisał(a): > >pomyliłeś się, skończyłam dwie uczelnie, w tym jedną z oceną celująca, mam wiele realizacji w Polsce i w Niemczech. Kilka nagród, realizacje moich projektów bywały na okładkach czasopism, kalendarzach największych firm produkujących materiały budowlane. Moje projekty, niektórym się podobaja, skoro znaleźli się tacy, którzy na łamach pism ogólnopolskich podszyli się pod autorstwo budynków i wnętrz projektowanych przeze mnie.Klienci walą, ostatnio ze względu na nadmiar zajęć, oświadczyłam klientowi, że za nadzór autorski ( jeden pobyt na budowie) musiał by mi zapłacić 1 tysiąc zł - przyjął stawkę. Piszę bo nie mogę pojąć jak mogło dojść do powstania izb architektów w takim kształcie. Tą neostalinowska ustawę można tylko wytłumaczyć frustracją środowiska architektów. Postmodernizm powstaje na zamówienie kapitału. Akcjonariusze nie wiedzą nawet w jakim mieście będzie stawiany obiekt, zamówienie dotyczy więc wyłącznie mnożenia pieniędzy, tanio, szybko, duża kubatura. Taka architektura nie tworzy kultury i z założenia nie może być sztuką, musi rodzić frustrację. Dziwi mnie że w Polsce gdzie przez tyle lat budowano wielka płytę, tak słabo protestuje się przeciwko hipermarketom, przykrywaniu całych kwartałów starej zabudowy jednym dachem. Napadłam na uczelnie bo niedawno byłam na wykładzie, na którym profesor zachwalał Le Corbusiera największego wandala kultury środkowoeuropejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.09.02, 23:46 Gość portalu: RP0 napisał(a): > Gość portalu: dociekliwy napisał(a): > > > >pomyliłeś się, skończyłam dwie uczelnie, w tym jedną z oceną celująca, > mam > wiele realizacji w Polsce i w Niemczech. Kilka nagród, realizacje moich > projektów bywały na okładkach czasopism, kalendarzach największych firm > produkujących materiały budowlane. Jestem ciekawy jakich? Chciałbym również dowiedzieć się, gdzie można obejrzeć Twoje dzieła. Moje projekty, niektórym się podobaja Jelonki na rykowisku niektórym też! Klienci walą, ostatnio > ze względu na nadmiar zajęć, oświadczyłam klientowi, że za nadzór autorski ( > jeden pobyt na budowie) musiał by mi zapłacić 1 tysiąc zł - przyjął stawkę. W jednym z poprzednich postów pisałaś, że przy projektowaniu nie myślisz o pieniądzach, i że one nie są najważniejsze, a każesz płacić ogromną stawkę za przypilnowanie wykonania Twojego projektu. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 29.09.02, 00:45 Wydaje mi się, że forum psychiatria byłoby dla Ciebie odpowiedniejsze. Nie rozumiesz pojeć, mieszasz wątki, przeskakujesz z tematu na temat np. z postmodernizmu [o którym jak się zorientowałam nie masz bladego pojęcia] na izby architektów; z firanek na swoją genialność. I do tego te głodne kawałki o "instytucjach" ustawiających przetargi byś tylko Ty mogła im projektować. Wszystko co wypisujesz podając się za architekta to projekcja pobożnych życzeń albo urojenia, nic się kupy nie trzyma. Czyżby to Łysiak był tym "wielkimi światowymi filozofami"? Toś się podparła autorytetem rasisty i zwolennika spiskowej teorii dziejów. Ręce opadają. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 08:10 Z Twojej wypowiedzi wyziera zawiść i zazdrość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.09.02, 09:51 A niby o co ma być zazdrosna, o Twoje fantazje. Zadałem Ci pytanie, gdzie mogę znaleźć Twoje arcydzieła i jakoś odpowiedzi nie uzyskałem. Sądziłaś, że jak napiszesz stek bzdur i zaczniesz się wychwalać, to ustawi się kolejka klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 10:25 Ale zawiść i zazdrość. Zapisz się do izby to będziesz mógł wykańczać takich jak ja. Ustawa daje takie instrumenty władzy i właśnie o to chodziło jak za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.09.02, 12:04 A niby o co ja mam być zawistny. Nie jestem architektem, tylko szukam dobrego. Piszesz, że jesteś genialna, że klienci walą drzwiami i oknami, że masz ogromne dokonania, a ja nie mogę doczekać się odpowiedzi na pytanie, gdzie mogę zobaczyć Twoje dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 20:36 Frustratom i zawistnym nie powiem. Zresztą Twoje zdanie na temat moich realizacji mnie nie obchodzi.Klientów nie szukam bo i tak mam za dużo pracy. Nie traktuję architektury jak biznesu, przy zbyt dużej ilości projektów i asystentów nie ma możliwości panowania nad projektem, a ja jestem dyktatorem. Obecnie nie startuję w żadnych konkursach i rankingach, ponieważ o dziwo wygrana w takim wyścigu działa wprost przeciwnie na klientów, niż by się wydawało. Zdradzę Ci tylko, że klientów znacznie mi przybyło, gdy urzędnicy zrozumieli, że innym architektom mogą wyrywać klientów tylko nie mnie.Najwięcej klientów przechwytują urzędy, które działają jak mafie. Uprzedzam moich klientów,że w urzędzie rozdają wizytówki tych najgorszych projektantów, którzy wiszą tam na klamkch bo na wolnym rynku nikt do nich nie przychodzi. Nie przepuszczam,żadnego nepotyzmu i korupcji w urzędach, jak sie podłożą to nagłaśniam wszędzie gdzie się da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.09.02, 21:07 Teraz się przekonałem, że te Twoje realizacje, to urojenia. Po co chwalisz się na forum publicznym swoimi dokonaniami skoro się ich wstydzisz. Gdy nie masz już argumentów używasz inwektyw. Zawistny, sfrustrowany. Na jakiej podstawie tak sądzisz. Tylko dlatego, że chciałbmym poznać Twoje prace i je ocenić. Zdaje się, że to Ty jesteś sfrustrowana i zawistna, bo każdy innego osądza po sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 22:42 Gość portalu: dociekliwy napisał(a): > Teraz się przekonałem, że te Twoje realizacje, to urojenia. Po co chwalisz się > na forum publicznym swoimi dokonaniami skoro się ich wstydzisz. Gdy nie masz > już argumentów używasz inwektyw. Zawistny, sfrustrowany. Na jakiej podstawie > tak sądzisz. Tylko dlatego, że chciałbmym poznać Twoje prace i je ocenić. Zdaje > > się, że to Ty jesteś sfrustrowana i zawistna, bo każdy innego osądza po sobie. Co tak trudno uwierzyć, że można odnosić sukcesy będąc uczciwym, pracowitym i rzetelnym. Po co mi ocena kogoś takiego jak ty i tak nie jesteś moim potencjalnym klientem. Jak dostałam Mistera roku to wiesz ile koledzy architekci zadali sobie trudu, żeby zniechęcić do mnie inwestorów. Publikowanie dorobku w internecie to samobójstwo. Przy projektowaniu salonów samochodowych czy innych komercyjnych kubatur korzystam z zasobów postmodernizmu, ale nie mówię sobie ani nikomu,że tworzę sztukę architektoniczną, tylko projektuje tani funkcjonalny, w miarę przyciagajacy klientów budynek dla zarobku mojego i inwestora. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 01.10.02, 20:39 Czyli jetes zwyklym rzemieslnikiem, tak? Czy ty i niejaki pan andyko pracujecie razem, bo generalnie reprezentujecie podobny poziom. 50-tka na karku, cale zycie w domkach (tanich) jednorodzinnych i nagle wpadamy na wspanialy pomysl reklamy w internecie. Jak powiem ze sie do mnie pchaja drzwiami i oknami to moze sie sie zglosi jakis nowobogacki, a ja sie laskawie zgodze zrobic projekt :))).Tak trzymac - przynajmniej jest sie z czego posmiac :)))I jeszcze o tych firankach, co to od nich sie wszytsko zaczelo...krotko mowiac wszystko jest ladne co jest ladne...ale foty wnetrz pokazane przez andyko to jest szczyt bezguscia - ktore wyzej wspomniany tlumaczy zachciankami klienta. Architekt jest od tego zeby tworzyc a nie przytakiwac i byc kreslarzem swojego klienta!!! Z architektem jak z fryzjerem - kazdy ma swojego ulubionego !! pzdr runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 22:15 Mam w swoim dorobku realizacje banków (prezentowane w internecie), budynki wielorodzinne ( mister 1995 r), salony samochodowe Renault, Iveco ,obiekty przemysłowe, jedną z największych w Polsce hurtowni alkoholi ( prezentowaną w pismach ogólnopolskich), remonty unikalnych obiektów zabytkowych( prezentowane w pismach i lokalnych gazetach), obiekty turystyczne i niestety tylko kilka domków( wszystkie prezentowane w pismach, niektóre w kalendarzach). Tych ostatnich chciałabym robić więcej, bo uwielbiam projektować domki, bo to prawdziwa architektura. Co do zarzutu o kreślenie dla inwestora, to zupełnie nie trafiony. W jedną inwestorkę,która nie chciała się podporządkować moim wizjom, rzuciłam długopisem i odmówiłam dalszej pracy. Klienci nabierają szacunku wtedy kiedy, nie podadjemy sie im głupim pomysłom, tylko trzeba im to wytłumaczyć, nic nie da się zrobić na siłę.Mam 15 letni staż pracy, do 50 mam jeszcze daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 02.10.02, 00:38 To fantastycznie !!!Jaki to wielki ruch w tej zielonej gorze!Mam do ciebie ogromna prosbe. Podaj przynajmniej jedna realizacje swojego autorstwa(najlepiej ta z ktorej jestes najbardziej zadowolona - choc to moze byc problem - pewnie wszystkie sa suuper!) zebysmy mogli rozmawiac na przykladach. Bo jak na razie to dalej uprawiasz autoreklame i to w dodatku bez pokrycia.Skoro cos jest opublikowane w necie - podaj link. Ton twoich wypowiedzi swiadczy raczej o mega kompleksach niz o udanej karierze projektanta. Pouczanie, przechwalanie i pseudo naukowe wypowiedzi - jak widzisz na razie mozna cie strescic w kilku slowach. Poza tym jest duzo niescislosci w twoich postach: -twoi klienci przyjmuja ceny bez mruzenia oczu - no sama posluchaj jak to brzmi! -domki jednorodzinne to prawdziwa arch. A reszta to niby co? -W jedną inwestorkę,która nie chciała się podporządkować moim wizjom rzucilam dlugopisem - przez 15 lat pracy widze ze sie nabralo profesjonalizmu primadonny itd., itd. po prostu jeden wielki stek bzdur. kogo chcesz na to nabrac? pzdr. i czekam na realizacje, moze byc na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 09:15 Jeżeli nie wierzysz to jest twój problem a nie mój. Jak podam adresy to zrobię sobie autoreklamę, a to w internecie nie jest mi potrzebne. Wszystko co napisałam to prawda. Czuję się spełnionym architektem, osiągam sukcesy. W podsumowaniu swojego życia zawodowego uważam, że osiagnłam to dzięki uczciwości, rzetelności i szacuknu do tego co przede mną zrobili inni. Jestem wolnym człowiekiem, nie wchodzę w układy, nie daję łapówek i okazuje się, że to we mnie moi klienci cenią najbardziej, a urzędasy czują respekt. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 03.10.02, 01:02 Gość portalu: RPO napisał(a): > Jeżeli nie wierzysz to jest twój problem a nie mój. Jak podam adresy to zrobię > sobie autoreklamę, a to w internecie nie jest mi potrzebne. Wszystko co > napisałam to prawda. Czuję się spełnionym architektem, osiągam sukcesy. W > podsumowaniu swojego życia zawodowego uważam, że osiagnłam to dzięki > uczciwości, rzetelności i szacuknu do tego co przede mną zrobili inni. Jestem > wolnym człowiekiem, nie wchodzę w układy, nie daję łapówek i okazuje się, że to > > we mnie moi klienci cenią najbardziej, a urzędasy czują respekt. Przeciez to jest wlasnie autoreklama. Zobaczcie jaka jestem super, mowie prawde, tylko nie pokaze bo to nie wypada. No przeciez rece opadaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andyko Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 09:56 runciter napisał: >. 50-tka na karku, skoro tak to pomysl, ze moze tez tej 50 dozyjesz co wtedy? A moze ludzie nie powinni zyc tak dlugo? Na szczescie nie wszyscy tak mysla... >... zycie w domkach (tanich) jednorodzinnych i nagle wpadamy na wspanialy pomysl > reklamy w internecie. z internetem i komputerem mam akurat do czynienia odkad powstaly... >Jak powiem ze sie do mnie pchaja drzwiami i oknami to > moze sie sie zglosi jakis nowobogacki, a ja sie laskawie zgodze zrobic > projekt :))).Tak trzymac - przynajmniej jest sie z czego posmiac :)))I jeszcze > o tych firankach, co to od nich sie wszytsko zaczelo...krotko mowiac wszystko > jest ladne co jest ladne...ale foty wnetrz pokazane przez andyko to jest szczyt masz prawo do swojego zdania ale nie musisz go narzucac innym > bezguscia - ktore wyzej wspomniany tlumaczy zachciankami klienta. Architekt > jest od tego zeby tworzyc a nie przytakiwac i byc kreslarzem swojego klienta!!! wnetrza mieszkalne sa dla tych co w nich mieszkaja a nie dla ciebie i nadal tak uwazam. Architekt jest od tworzenia !- moze bys Wszechmogacemu roboty nie podbieral :-)- troche wiecej pokory a mniej ego by sie przydalo! > Z architektem jak z fryzjerem - kazdy ma swojego ulubionego !! Ogolnie-to przywalanie sie do czyjegos wieku nie jest zbyt konstruktywna krytyka ( i bardzo stereotypowa), domki akurat lubie projektowac co nie znaczy , ze nie mam innych osiagniec, poza architektura tez (www.turystyczne.px.pl/wykon/koczewski/info.html) - ale pewnie napiszesz, ze to tez kicze- na szczescie kupa ludzi od jakichs 20 lat uwaza inaczej:-)), firanki jak juz pisalem to rzecz gustu... Niewazne! Twoja sprawa jak innych oceniasz. Tylko jesli tak - to gdzie sa twoje osiagniecia, opinie klientow, doswiadczenia ? Slowem co daje ci prawo do krytykowania innych w taki sposob, poza przeswiadczeniem o twojej nieomylnosci? pozdrawiam i bez uraz ;-) czego i innym zycze A.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 16:28 Andyko bardzo ładnie to ująłeś. To czy udaje nam się stworzyć dzieło to jest w rękach Stwórcy. Młodzi architekci niestety nie rozumieją, że projektowanie architektury to usługa, a nie zaspakajanie własnej pychy. Postmodernizn propaguje liberalizm, ale jak widać tylko w stosunku do mega blaszaków, nawiązywanie do tradycji i kultury jest wyśmiewane nawet zaocznie. Winę ponoszą media i wszechobecna propaganda brzydoty, typu genitalia na krzyżu jak się okazało sponsorowana przez ministerstwo kultury. W reklamę w internecie nie wierzę, mam inne sposoby jeżeli jesteś zainteresowany moimi doświadzceniami to mogę co nieco zdradzić ale nie na forum. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 03.10.02, 00:30 Gość portalu: RPO napisał(a): > Andyko bardzo ładnie to ująłeś. To czy udaje nam się stworzyć dzieło to jest w > rękach Stwórcy. Młodzi architekci niestety nie rozumieją, że projektowanie > architektury to usługa, a nie zaspakajanie własnej pychy. Postmodernizn > propaguje liberalizm, ale jak widać tylko w stosunku do mega blaszaków, > nawiązywanie do tradycji i kultury jest wyśmiewane nawet zaocznie. Winę ponoszą > > media i wszechobecna propaganda brzydoty, typu genitalia na krzyżu jak się > okazało sponsorowana przez ministerstwo kultury. > W reklamę w internecie nie wierzę, mam inne sposoby jeżeli jesteś > zainteresowany moimi doświadzceniami to mogę co nieco zdradzić ale nie na forum > . > Pozdrawiam Naprawde uwazasz ze dzielo powstaje za sprawa stworcy?? Skad ty bierzesz takie pompatyczne frazesy? Myslisz ze ktos zaplacilby mi za zaspokojenie mojej pychy? Architektura to niestety cos wiecej niz szeroko rozumiana usluga... <Wszechobecna propaganda przydoty...nawiązywanie do tradycji i kultury jest wyśmiewane nawet zaocznie> Po to sa architekci zeby z tym walczyc. Moj udzial w tej dyskusji zaczal sie od wizyty na stronie arch.Koczewskiego. Dla mnie ta strona jest wlasnie przedstawicielem propagandy przydoty, bezguscia i nijakosci. A jak rozumiem z dyskusji "trzymacie sie razem". Bardzo ladnie piszesz o upadku kultury, sztuki, ze przez postmodernizm mamy tak brzydko, jednoczesnie uznajac dokonania andyko za ladne. Mozesz mi to jakos racjonalnie wytlumaczyc? Jesli masz ochote podzielic sie dowiadczeniami - chetnie poslucham.powaznie. pozdrawiam runciter ps.moze z doswiadczeniami podeslesz swoja realizacje (jakis namiar przynajmniej) chetnie wypowiem sie na jej temat (oczywiscie poprzez mail) jesli zdanie "mlodego architekta" cos dla ciebie znaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 08:09 Twoje zdanie nic dla mnie nie znaczy jesteś mało interesujący, wyglądasz na typowy produkt postmodernizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 03.10.02, 10:24 Gość portalu: RPO napisał(a): > Twoje zdanie nic dla mnie nie znaczy jesteś mało interesujący, wyglądasz na > typowy produkt postmodernizmu. Coz za sroga ocena. Czyzby nerwy puscily? Sama zaproponowalas podzielenie sie doswiadczeniami.Naprawde chetnie przeczytam (obiecuje nie komentowac). Widzisz, nie oceniam ludzi tak latwo jak ty, tylko dlatego ze sie ze mna nie zgadzaja. milego dnia runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andyko Re: Firanki dlugie czy krotkie? do runcitera IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 09:46 A ja runciter czekam na dokonania twoje- w jakiejkolwiek dziedzinie! Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? do runcitera 03.10.02, 10:32 Gość portalu: andyko napisał(a): > A ja runciter czekam na dokonania twoje- w jakiejkolwiek dziedzinie! Moge wyslac. W przeciwienstwie do rpo jesli obiecuje to dotrzymuje slowa. Niestety nie ma swojej strony wiec jesli chcesz to wysle ci na mail.ok? Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow 03.10.02, 00:03 Gość portalu: andyko napisał(a): > >... zycie w domkach (tanich) jednorodzinnych i nagle wpadamy na wspanialy pomysl reklamy w internecie. > z internetem i komputerem mam akurat do czynienia odkad powstaly... Ja bardzo przepraszam ale z komputerem moze masz do czynienia ale powiedzmy sobie szczerze - nie potrafisz wykorzystac wszystkich jego mozliwosci.Ja juz nawet nie probuje byc zlosliwy. Widzialem twoja strone, ogladalem renderingi. To co zobaczylem jest naprawde marnej jakosci. We wszystkich twoich wypowiedziach piszesz adres swojej strony - dla mnie jesli czlowiek chce sie zaprezentowac przed innymi to pokazuje to co ma najlepsze. A twoja strona ma wyjatkowa niski poziom jak na architekta. O nic mi innego nie chodzi! > >Jak powiem ze sie do mnie pchaja drzwiami i oknami to > > moze sie sie zglosi jakis nowobogacki, a ja sie laskawie zgodze zrobic > > projekt :))).Tak trzymac - przynajmniej jest sie z czego posmiac :)))I jes > zcze o tych firankach, co to od nich sie wszytsko zaczelo...krotko mowiac wszystko jest ladne co jest ladne...ale foty wnetrz pokazane przez andyko to jest szczyt > > masz prawo do swojego zdania ale nie musisz go narzucac innym > > bezguscia - ktore wyzej wspomniany tlumaczy zachciankami klienta. Architek > t > > jest od tego zeby tworzyc a nie przytakiwac i byc kreslarzem swojego klien > ta!!! > > wnetrza mieszkalne sa dla tych co w nich mieszkaja a nie dla ciebie i nadal tak > uwazam. Architekt jest od tworzenia !- moze bys Wszechmogacemu roboty nie podbieral :-)- troche wiecej pokory a mniej ego by sie przydalo! a tobie samooceny. Nie jestem typem ktory krytykuje wszystko co nie jego. Jednakze w poslkiej rzeczywistosci za duzo jest rzeczy nijakich !! > > Z architektem jak z fryzjerem - kazdy ma swojego ulubionego !! > > Ogolnie-to przywalanie sie do czyjegos wieku nie jest zbyt konstruktywna krytyka ( i bardzo stereotypowa), domki akurat lubie projektowac co nieznaczy , ze nie mam innych osiagniec, poza architektura tez (<ahref="http://www.turystyczne> .px.pl/wykon/koczewski/info.html)"target="_blan k">www.turystyczne.px.pl/wykon/koczewski/info.html)</a> - ale pewnie napiszesz, >ze to tez kicze- na szczescie kupa ludzi od jakichs 20 lat uwaza inaczej:-)), >firanki jak juz pisalem to rzecz gustu... Niewazne! Owszem zgodze sie ze "przywalanie" (coz za slownictwo jak na arch.)do wieku nie jest zbyt konstruktywne, ale chyba niezrozumiales aluzji. > Twoja sprawa jak innych oceniasz. Tylko jesli tak - to gdzie sa twoje >osiagniecia, opinie klientow, doswiadczenia ? Slowem co daje ci prawo do >krytykowania innych w taki sposob, poza przeswiadczeniem o twojej nieomylnosci? Prawo do wyrazania swojej opinii, na ktora reakcja byla taka: mam wiele doswiadczenia i zadowolonych klientow itd. Powiedz kogo to przekonalo, bo niestety nie mnie. Jak na razie to tylko TWOJA opinia o TWOJEJ nieomylnosci.Wierze w to co widze, widze tylko wasze przechwalki.Zal mi ludzi ktorzy sie na to nabieraja...Gdzie moje realizacje? mam ich niewiele poniewaz dopiero zaczynam projektowac na wlasna reke.Jesli chcesz moge przeslac zdjecia. > pozdrawiam i bez uraz ;-) czego i innym zycze bez urazy ze znaczkiem ;-) oznacza ze jednak z uraza - o to chodzi?;) > A.K. juz nie arch.:)? pozdrawiam runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andyko Re: Firanki dlugie czy krotkie? do runcitera 2 IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 10:09 Tak mozemy jeszcze dlugo- ty masz swoje racje ja swoje. Ja nie wystepuje anonimowo choc internet to takie medium, ktore na to pozwala. Mozemy sie lapac za slowka jeszcze dlugo, tylko nic w tym konstruktywnego. Ja sie nie wstydze tego co robie czego i tobie zycze, a takze wielu zadowolonych klientow. Architektura jakos bez inwestorow nie chce powstawac, i czy chcesz czy nie, zalezy od ich gustow (Poczytaj zyciorysy tych wielkich- nie tylko wspolczesnych- a przekonasz sie o tym). Moze twoi beda przyjmowac bez szemrania to co im stworzysz- zycze ci tego! A przyczepic mozna sie do wszystkiego jak sie chce- krytyka tego co ktos zrobil/napisal jest latwa, trudniej samemu cos zrobic. I to by bylo na tyle... arch. (nie dla wszystkich- to moze dobrze) A.K. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: Firanki dlugie czy krotkie? do runcitera 2 03.10.02, 10:30 Gość portalu: andyko napisał(a): > Tak mozemy jeszcze dlugo- ty masz swoje racje ja swoje. Ja nie wystepuje ano > nimowo choc internet to takie medium, ktore na to pozwala. Mozemy sie lapac za > slowka jeszcze dlugo, tylko nic w tym konstruktywnego. Ja sie nie wstydze tego > co robie czego i tobie zycze, a takze wielu zadowolonych klientow. Architektura > jakos bez inwestorow nie chce powstawac, i czy chcesz czy nie, zalezy od ich g > ustow (Poczytaj zyciorysy tych wielkich- nie tylko wspolczesnych- a przekonasz > sie o tym). Moze twoi beda przyjmowac bez szemrania to co im stworzysz- zycze c > i tego! > A przyczepic mozna sie do wszystkiego jak sie chce- krytyka tego co ktos zrobil > /napisal jest latwa, trudniej samemu cos zrobic. > > I to by bylo na tyle... > > arch. (nie dla wszystkich- to moze dobrze) A.K. > Widze ze nie rozumiesz co pisze albo nie chcesz rozumiec. Moze inaczej, opisz w kilku slowach swoj projekt. Nie musi byc to dlugi tekst, ogolny zamysl. Chodzi mi o: www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w10.gif pozdrawiam runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.02, 10:34 runciter napisał: > Gość portalu: andyko napisał(a): > > z internetem i komputerem mam akurat do czynienia odkad powstaly... Może masz doczynienia odkąd powstały, ale rzadko. > Ja bardzo przepraszam ale z komputerem moze masz do czynienia ale powiedzmy > sobie szczerze - nie potrafisz wykorzystac wszystkich jego mozliwosci.Ja juz > nawet nie probuje byc zlosliwy. Widzialem twoja strone, ogladalem renderingi. > To co zobaczylem jest naprawde marnej jakosci. Potwierdzam słowa runcitera, te renderingi są naprawdę słabe. Nie lubię żle mówić o pracach innych, raczej pokazywać te dobre strony, ale tu nie wytrzymałam i przytakuję zdaniu kolegi. A twoja strona ma > wyjatkowa niski poziom jak na architekta. O nic mi innego nie chodzi! To też prawda. Nie mam zamiaru pisać co jest nie tak ze stroną, nie jestem w końcu nauczycielem akademickich i wolę narysować niż wystukiwać literki. Teraz kilka słów ode mnie. Domki jednorodzinne na stronie p.Koczewskiego przciętne -o renderingach już było ( co bardzo dziwi, skoro doświadczenie wieloletnie). Wnętrza, hmmm...wolę nie pisać, może tylko tyle, ze przydało by się jeszcze posiedzieć przed komputerem z jakimś programem, a nie tu na forum. To nie jest złośliwa uwaga, proszę tak tego nie odbierać. A teraz brawa dla p.AK za to, że nie wstydzi się tego pokazywać, gdy już o tym mówi, w przeciwieństwie do niejakiej PRO. Może łaskawa P.ARCH., gdy już narobiła nam apetytu na jej projekty w końcu jakiś pokaże, choć za bardzo na to nie liczę - brak jej odwagi cywilnej na takie posunięcie. pozdrawiam, r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 19:19 Architektura jest sztuka budowania. Nie jest zatem po pierwsze, wyłącznie umiejetnoscią budowania, po drugie, nie jest sztuka samego, czysto graficznego przedstawiania pomyślanej budowli. Architekt z prawdziwego zdarzenia musi umieć rozwiązać zagadnienia funkcji budowli, znać doskonale rzemiosła budowlane, równocześnie zaś musi posiadać talent przestrzennego komponowania bryły, wnętrz i detalu architektonicznego. Naturalnie powinien umieć nadać swojej wizji czytelną forme graficzną. Wielu szczególnie poczatkujących architektów wyżywa się w tak zwanym podaniu projektu, ukrywając niedociągniecia konstrukcyjne i lub niedopmagania funkcji. Natomiast wielu genialnycgh architektów dawnych wieków rysowało projekty dość prymitywnie. A jednak dzieła ich, skomponowane i wykonane z doskonałą znajomością przedmiotu, budziły i budzą dotąd podziw całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.02, 12:07 Gość portalu: RPO napisał(a): > Architektura jest sztuka budowania. Nie jest zatem po pierwsze, wyłącznie > umiejetnoscią budowania, po drugie, nie jest sztuka samego, czysto graficznego > przedstawiania pomyślanej budowli. Architekt z prawdziwego zdarzenia musi umieć > > rozwiązać zagadnienia funkcji budowli, znać doskonale rzemiosła budowlane, > równocześnie zaś musi posiadać talent przestrzennego komponowania bryły, wnętrz > > i detalu architektonicznego. Naturalnie powinien umieć nadać swojej wizji > czytelną forme graficzną. Zgadzam się z tym co piszesz, jednak obstaję przy tym, że dobry architekt, niejako automatycznie, nadaje swojej wizji "przyjemną " formę graficzną. Wiem co to jest sztuka budowania, wiem, że architekt jest nie tylko artystą lecz w głównej mierze rzemieślnikiem. Ale chyba zgodzisz się ze mną, że dla laika, jakim jest klient-inwestor, forma podsania projektu jest istotna. I nawet dla samego autora dzieła, jeśli ma wysokie poczucie estetyki i nie tylko rzemieślnik w nim drzemie, lecz także artsta. Dla mnie dobry (każdy inaczej to słowo rozumie) architekt powinien łączyć w sobie cechy wyżej wymienionych fachów. Wielu szczególnie poczatkujących architektów wyżywa > się w tak zwanym podaniu projektu, ukrywając niedociągniecia konstrukcyjne i > lub niedopmagania funkcji. Owszem, zgadzam się, ale to nie jest reguła, gdyż często u tych "niemłodych" architektów są niedociągnięcia konstrukcyjne itp. i brak podania projektu. Natomiast wielu genialnycgh architektów dawnych > wieków rysowało projekty dość prymitywnie. A jednak dzieła ich, skomponowane i > wykonane z doskonałą znajomością przedmiotu, budziły i budzą dotąd podziw > całego świata. I tu znów muszę powiedzieć, że to nie jest tak proste jak piszesz. Geniusze w dziedzinie architektury równie genialnie ją nam serwowali. I jeszcze raz powtórzę, że dla mnie dobry architekt to ten, który potrafi połączyć wszystkie wymienione powyżej umiejętności. Do tego musi być także psychologiem - kontakt z klientem, menadżerem itd., itd. pozdrawiam, r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 19:33 Do gościa R to co napisałam to cytat z "Historii architektury dla wszystkich" Tadeusza Broniewskiego.Jest tam wiele więcej cennych uwag dla młodych architektów.To, że obecnie grafika podawania projektu w Polsce stała sie tak ważna, wzięło się stąd, że w latach 60,70 i 80- tych, pracownicy naukowi na wydziałach architektury nie mogli pracować poza uczelnią, czyli wykonywać zawodu architekta. Wielu z nich z powodu braku kontaktu z zawodem do dzisiaj pozostali "młodymi architektami". Szukają więc ujścia w konkursach organizowanych oprzez SARP, dla wielu z nich wygrane konkursy to jedyne osiągnięcia zawodowe. W pracy architekta najważniejsza jest wyobraźnia przestrzenna. Umiejętność wyobrażenia sobie swojekgo projektu po realizacji. Jedyną miarą talentu architekta są jego realizacje i to oglądane po wielu latch ich istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
damona Re: warsztat architekta 06.10.02, 23:40 Gość portalu: RPO napisał(a): > W pracy architekta najważniejsza jest wyobraźnia > przestrzenna. Umiejętność wyobrażenia sobie swojekgo projektu po realizacji. > Jedyną miarą talentu architekta są jego realizacje i to oglądane po wielu latch > > ich istnienia. Wazna jest wyobraznia przestrzenna, ale takze umiejetnosc przekazania i pokazania klientowi swojej wizji. Architekci nie tworza dla siebie tylko dla klienta i sama gadka czasem nie wystarczy. Nie kazdy klient potrafi na podstawie rysunku technicznego i kilku szkicow wyobrazic sobie 3 wymiar. W dobie konkurencji, ktora jest na rynku, wygrywaja najlepsi, ci co potrafia sie zaprezentowac, a bez dobrego warsztatu jest to trudne. Nie pisze tu tylko o renderingach, moga to byc akwarele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: warsztat architekta IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 08:03 damona napisała: > Gość portalu: RPO napisał(a): > > >> > Wazna jest wyobraznia przestrzenna, ale takze umiejetnosc przekazania i > pokazania klientowi swojej wizji. Architekci nie tworza dla siebie tylko dla > klienta i sama gadka czasem nie wystarczy. Nie kazdy klient potrafi na > podstawie rysunku technicznego i kilku szkicow wyobrazic sobie 3 wymiar. > W dobie konkurencji, ktora jest na rynku, wygrywaja najlepsi, ci co potrafia > sie zaprezentowac, a bez dobrego warsztatu jest to trudne. Nie pisze tu tylko > o renderingach, moga to byc akwarele. > > > Dla pozyskania klienta najważniejsze są dotychczasowe realizacje architekta, jeżeli się ich nie ma to wtedy trzeba robić obrazki. Pozyskanemu klientowi nie przedstawiam obrazków bo mi szkoda czasu. Nad koncepcją pracuję wspólnie z inwestorem, trzeci wymiar tłumaczę mu na konkretnych rzeczywistych przykładach. W całej mojej karierze zawodowej tylko raz mi się zdzarzyło, że projekt nie został zrealizowany bo nie miał wizualizacji. Architektura to sztuka budowania a nie robienia obrazków. Fala przetargów z koncepcjami przygasa. Inwestorzy zbyt często nacinali się na obrazki, za którymi nie szła solidna dokumentacja i funkcjonalne rozwiązania. Po przetargach z koncepcjami, które umarają śmiercią naturalną, SARP próbuje reanimować trupa rozporządzeniem o konkursach. Konkursy owszem powinny być ale głównie dla młodych, którzy nie mają jeszcze dorobku realizacyjnego i konkurs jest jedyną szansą aby zaistnieć. Konkursy nie mogą być obligatoryjne bo architektura nie potrzebuje reklamówek. Odpowiedz Link Zgłoś
damona Re: warsztat architekta 07.10.02, 16:31 Gość portalu: RPO napisał(a): > > Dla pozyskania klienta najważniejsze są dotychczasowe realizacje architek > ta, > jeżeli się ich nie ma to wtedy trzeba robić obrazki. Pozyskanemu klientowi nie > przedstawiam obrazków bo mi szkoda czasu. Nad koncepcją pracuję wspólnie z > inwestorem, trzeci wymiar tłumaczę mu na konkretnych rzeczywistych przykładach. > > W całej mojej karierze zawodowej tylko raz mi się zdzarzyło, że projekt nie > został zrealizowany bo nie miał wizualizacji. Architektura to sztuka budowania > a nie robienia obrazków. Fala przetargów z koncepcjami przygasa. Inwestorzy > zbyt często nacinali się na obrazki, za którymi nie szła solidna dokumentacja i > > funkcjonalne rozwiązania. Po przetargach z koncepcjami, które umarają śmiercią > naturalną, SARP próbuje reanimować trupa rozporządzeniem o konkursach. Konkursy > > owszem powinny być ale głównie dla młodych, którzy nie mają jeszcze dorobku > realizacyjnego i konkurs jest jedyną szansą aby zaistnieć. Konkursy nie mogą > być obligatoryjne bo architektura nie potrzebuje reklamówek. W moim świecie jest norma, ze inwestor wybiera kilka pracowni, ktore robia wstepny projekt, potem wybiera jedna. I nie na podstawie tlumaczenia na konkretnych przykladach tylko na podstawie projektu + obrazkow, oraz wielu innych czynnikow. I mowie tu o najwiekszych pracowniach, z ogromnymi osiagnieciami. Nikt nie chce kupowac kota w worku, tylko rzetelny projekt. Byc moze domek jednorodzinny latwo jest przedstawic slowami, ale mieszkaniowke wielorodzinna, lotnisko, czy olbrzymi kompleks handlowy juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anastazja Re: Firanki dlugie czy krotkie? poprawka linkow IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 22:38 Gość portalu: r napisał(a): > runciter napisał: > > > Gość portalu: andyko napisał(a): > > > z internetem i komputerem mam akurat do czynienia odkad powstaly... > > Może masz doczynienia odkąd powstały, ale rzadko. > > > Ja bardzo przepraszam ale z komputerem moze masz do czynienia ale powiedzm > y > > sobie szczerze - nie potrafisz wykorzystac wszystkich jego mozliwosci.Ja j > uz > > nawet nie probuje byc zlosliwy. Widzialem twoja strone, ogladalem renderin > gi. > > To co zobaczylem jest naprawde marnej jakosci. > > > Potwierdzam słowa runcitera, te renderingi są naprawdę słabe. Nie lubię żle > mówić o pracach innych, raczej pokazywać te dobre strony, ale tu nie > wytrzymałam i przytakuję zdaniu kolegi. > > > A twoja strona ma > > wyjatkowa niski poziom jak na architekta. O nic mi innego nie chodzi! > > To też prawda. Nie mam zamiaru pisać co jest nie tak ze stroną, nie jestem w > końcu nauczycielem akademickich i wolę narysować niż wystukiwać literki. > > Teraz kilka słów ode mnie. Domki jednorodzinne na stronie p.Koczewskiego > przciętne -o renderingach już było ( co bardzo dziwi, skoro doświadczenie > wieloletnie). Wnętrza, hmmm...wolę nie pisać, może tylko tyle, ze przydało by > się jeszcze posiedzieć przed komputerem z jakimś programem, a nie tu na forum. > To nie jest złośliwa uwaga, proszę tak tego nie odbierać. A teraz brawa dla > p.AK za to, że nie wstydzi się tego pokazywać, gdy już o tym mówi, w > przeciwieństwie do niejakiej PRO. Może łaskawa P.ARCH., gdy już narobiła nam > apetytu na jej projekty w końcu jakiś pokaże, choć za bardzo na to nie liczę - > brak jej odwagi cywilnej na takie posunięcie. > pozdrawiam, r. Architektura nie polega na obrazkach. Obrazki wygrały w konkursie na remont Teatru Polskiego we Wrocławiu i co z tego wynikło - zwykła dewastacja. Autor tego dzieła najwyraźniej nie chodził do tego teatru przed pożarem. Szerokie przejścia podłużne między fotelami często były wykorzystywane przez reżyserów, niestety zostały zlikwidowane.Przejścia te wyróżniały układ widowni spośród innych teatrów. Na balkonach barierki są usytuowane w lini oczu widza. Osoby z lękiem przestrzeni nie czują się bezpicznie na balkonach, modne stalowe linki nie stwarzają wrażenia bezpiecznej bariery. Niebieski kolor foteli nie wytwarza ciepłego tajemniczego nastroju, jest dobry w salach wykładowych - wysłuchaj i wyjdź. Stalowa stylistyka, szaro-niebieskie wnętrze bliższe jest atmosferze więzienia lub basenu a nie tajemniczosci teatru. Architekt nie uszanował przemyślanego dzieła przedwojennej sztuki pracowni Berga. Pod wpływem mody odcisnął swoje piętno, niestety bez pokory wobec Wielkich Architektów i znajomości rzeczy. Stało sie to z wyboru SARP -u. To przygnębiające, że promuje się wandalizm w architekturze i to w majestacie konkursu tzw elit architektonicznych" Odpowiedz Link Zgłoś
runciter graficyzm....rpo vel anastazja 06.10.02, 12:03 rpo prosze nie musisz pisac za dwie osoby zeby udowodnic swoja racje! Anastazja vel RPO pisze ze architektura nie polega na obrazkach..Ma to byc odpowiedz na zarzut niskiej jakosci rendringow andyko i powiem szczerze na ich temat powiedziano juz chyba wszystko. Czasy "troche" sie zmienily odkad projekt np. domu miescil sie na dwoch kartkach a4, recznie wykreslony. Moim zdaniem wina nie lezy po stronie architektow ktorzy poswiecili duzo czasu na przygotowanie graficznej strony projektu tylko osob ktore to oceniaja. RPO ---> moze twoje projekty (nikt ich caly czas nie widzial) sa podane za pomoca paru kresek i wiadomo o co chodzi, a moze poprostu troche zostalas w tyle i frustruje cie twoj brak umiejetnosci? pozdrawiam runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: graficyzm....rpo vel anastazja IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 19:49 runciter napisał: > rpo prosze nie musisz pisac za dwie osoby zeby udowodnic swoja racje! > Anastazja vel RPO pisze ze architektura nie polega na obrazkach..Ma to byc > odpowiedz na zarzut niskiej jakosci rendringow andyko i powiem szczerze na ich > temat powiedziano juz chyba wszystko. Czasy "troche" sie zmienily odkad projekt > > np. domu miescil sie na dwoch kartkach a4, recznie wykreslony. Moim zdaniem > wina nie lezy po stronie architektow ktorzy poswiecili duzo czasu na > przygotowanie graficznej strony projektu tylko osob ktore to oceniaja. > RPO ---> moze twoje projekty (nikt ich caly czas nie widzial) sa podane za > pomoca paru kresek i wiadomo o co chodzi, a moze poprostu troche zostalas w > tyle i frustruje cie twoj brak umiejetnosci? > pozdrawiam > runciter Komputer to tylko narzędzie do narysowania projektu, tak jak ołówek czy rapidograf. Do projektowania zupełnie się nie nadaje. Podziwiam to narzędzie ale zupełnie mi jest obojętne czy asystent rysuje moje projekty ręcznie czy na komputerze. Na razie ten rysujacy ręcznie jestod wielu lat najlepszy. W przypadku dużego projektu skanujemy go i wektoryzujemy. Na usługi architekta stać wyłącznie osoby bogate, jeżeli mieszkasz w bloku to wybacz ale na mojekgo klienta nie wyglądasz. Pokazywanie więc moich realizacji Tobie mija się z celem. Jeżeli Anastazja pisze z tego serwera co ja to być może jest to jeden z moich pracowników, ale zatrudniam wyłącznie mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: graficyzm....rpo vel anastazja IP: *.pik / 213.216.82.* 06.10.02, 20:28 Gość portalu: RPO napisał(a): > Na usługi architekta stać wyłącznie osoby bogate, jeżeli mieszkasz w bloku to > wybacz ale na mojekgo klienta nie wyglądasz. Pokazywanie więc moich realizacji > Tobie mija się z celem. przeczytalem troche Twoich postow (anastazja, joanna, RPO?) i musze przyznac ze masz ciekawe podejscie. zycze wiec dalszych sukcesow zawodowych (jesli to jeszcze mozliwe), bogatych klientow lubiacych dworki, firanki, wogole wszystko co najlepsze... i zeby o tym wandalu, le corbusierze wkoncu wszyscy zapomnieli. pieknie bedzie! amen! ps: a forum jak odzylo ostatnio! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: graficyzm....rpo vel anastazja IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 21:30 Gość portalu: ;) napisał(a): > Gość portalu: RPO napisał(a): > > > Na usługi architekta stać wyłącznie osoby bogate, jeżeli mieszkasz w bloku > to > > wybacz ale na mojekgo klienta nie wyglądasz. Pokazywanie więc moich > realizacji > > Tobie mija się z celem. > > przeczytalem troche Twoich postow (anastazja, joanna, RPO?) i musze przyznac ze > > masz ciekawe podejscie. zycze wiec dalszych sukcesow zawodowych (jesli to > jeszcze mozliwe), bogatych klientow lubiacych dworki, firanki, wogole wszystko > co najlepsze... i zeby o tym wandalu, le corbusierze wkoncu wszyscy zapomnieli. > > pieknie bedzie! amen! > > ps: a forum jak odzylo ostatnio! ;) A może jesteś zatrudnionym cenzorem. Nie wiedziałam, że krytyka Le Corbusiera na którego wiele pomyj wylano w różnych ksiązkach, głównie amerykańskich może wzbudzić tyle emocji w XXI wieku w środku Europy. Emocje i cenzurowanie wyzwala również przytaczanie poglądów Lwowskich Profesorów architektury. Jesteście niezmiernie ciekawym zjawiskiem socjologicznym, niestety mało wymagającym w zakresie kultury społeczności, w której żyjecie, to niestety jest przygnębiające. Łatwo wam sprzedać tandetę i może oto chodziło waszym nauczycielom, a może sami są straceńcami dla polskiej kultury. Co do Łysiaka to na jego bescelerze "Malarstwo białego człowieka" poznali sie nawet złodzieje bo ukradli we Wrocławiu zawartość cieżarówki, która jechała do księgarni. Ciekawe, czy któremuś z tych z Politechniki Warszawskiej, którzy wyrzucali go z uczelni ktoś dla zysku ukradł jakiś wykład. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: graficyzm....rpo vel anastazja 07.10.02, 14:45 > > Gość portalu: RPO napisał(a): > A może jesteś zatrudnionym cenzorem. Nie wiedziałam, że krytyka Le Corbusiera > na którego wiele pomyj wylano w różnych ksiązkach, głównie amerykańskich może > wzbudzić tyle emocji w XXI wieku w środku Europy. Emocje i cenzurowanie wyzwala > > również przytaczanie poglądów Lwowskich Profesorów architektury. Jesteście > niezmiernie ciekawym zjawiskiem socjologicznym, niestety mało wymagającym w > zakresie kultury społeczności, w której żyjecie, to niestety jest > przygnębiające. Łatwo wam sprzedać tandetę i może oto chodziło waszym > nauczycielom, a może sami są straceńcami dla polskiej kultury. Co do Łysiaka > to na jego bescelerze "Malarstwo białego człowieka" poznali sie nawet > złodzieje bo ukradli we Wrocławiu zawartość cieżarówki, która jechała do > księgarni. Ciekawe, czy któremuś z tych z Politechniki Warszawskiej, którzy > wyrzucali go z uczelni ktoś dla zysku ukradł jakiś wykład. Latwo sprzedac tandete...A skad ty wiesz co ja sprzedaje?? Jak sama zauwazylas mamy XXI wiek i poziom podania projektu staje sie coraz bardziej wymagajacy. Czy to naprawde zle? Nie mozesz wszystkich ktorzy inwestuja w podanie projektu szufladkowac jako nieudacznikow architektonicznych. Takie podejscie sugeruje tylko twoja frustracje z powodu zacofania. Bije z ciebie jakas nienawisc do kogos lub czegos(architektow, dycydentow itd.) a wynikiem tego jest oskarzanie wszystkich ktorzy nie podzielaja twojego zdania. Co do Lysiaka - z tego co wiem jego wyklady cieszyly sie duzym zainteresowaniem wsrod studentow, a powody jego "wyrzucenia" sa mi nieznane (dla ciebie postaram sie dowiedziec czegos wiecej na ten temat). pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: graficyzm....rpo vel anastazja IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 18:21 A gdzie ja napisałam, że nienawidzę tych,którzy ładnie podają swoje projekty?. Moje pisanie jest reakcją na powstanie izby architektów, uważam, że taka neostalinowska postawa mogła zyskać tylko aprobatę sfrustrowanych architektów, że takich jest wielu świadczy naiwność niektórych, że można w Polsce wprowadzić drugie co do wysokosci na świecie ceny za projekty. To ty napisałeś o Andyko, że jest marnym architektem bo ma słabe renderingi, to ci tłumaczę, że renderingi o architekcie nie świadczą a realizacje. Czym starsze i dobrze wygladające tym lepszy architekt. Myślę, że Łysiak musiał być wyrzucony z uczelni, bo nie mieścił się w kłamstwie, które jest tam wszechobecne.Nowoczesna architektura nie znosi historii, tradycji i kultury. Podstawę nauczania architektury, jest studiowanie wielkich mistrzów, które obecnie zastepuje się nauką obsługi maszyny. W końcu wyjdzie na to, że każdy może obsługiwać maszynę i nie trzeba studiować architektury. Jestem pełna podziwu dla nowoczesnych urzadzeń i moja pracownia jest wyposażona po zęby, ale to nie ma większego znaczenia dla tego co projektuję. Równie dobrze mogę to zrobić na kuchennym stole. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: graficyzm....rpo vel anastazja 07.10.02, 21:01 Gość portalu: RPO napisał(a): > A gdzie ja napisałam, że nienawidzę tych,którzy ładnie podają swoje projekty?. > > Moje pisanie jest reakcją na powstanie izby architektów, uważam, że taka > neostalinowska postawa mogła zyskać tylko aprobatę sfrustrowanych architektów, > > że takich jest wielu świadczy naiwność niektórych, że można w Polsce wprowadzić > > drugie co do wysokosci na świecie ceny za projekty. To ty napisałeś o Andyko, > że jest marnym architektem bo ma słabe renderingi, to ci tłumaczę, że > renderingi o architekcie nie świadczą a realizacje. W takim razie wyjasniam jeszcze raz.Renderingi sa na tym samym poziomie co jego realizacje. Przykro mi ze musze to tlumaczyc tyle razy... > Myślę, że Łysiak musiał być wyrzucony z > uczelni, bo nie mieścił się w kłamstwie, które jest tam wszechobecne. To prawda, nie wszystko na wydziale jest w porzadku. Ale tyle, na ile jest to mozliwe studenci koryguja rzeczywistosc, np.kiedy do pewnych prowadzacych zapisuje sie tylko jedna osoba.... >Nowoczesna > > architektura nie znosi historii, tradycji i kultury. Podstawę nauczania > architektury, jest studiowanie wielkich mistrzów, które obecnie zastepuje się > nauką obsługi maszyny. W końcu wyjdzie na to, że każdy może obsługiwać maszynę > i nie trzeba studiować architektury. Jestem pełna podziwu dla nowoczesnych > urzadzeń i moja pracownia jest wyposażona po zęby, ale to nie ma większego > znaczenia dla tego co projektuję. Równie dobrze mogę to zrobić na kuchennym > stole. Apropos kuchennego stolu odpowiedzialem w innym poscie... To nie prawda ze nowoczesna architektura walczy z otoczeniem . Znowu szufladkujesz. Trzeba oceniac poszczegolnych tworcow, a nie wszystkich wrzucac do jednego kotla. Architekt to czlowiek o wiedzy z wielu dziedzin - wiec maszyne tez powinien umiec obslugiwac, co nie znaczy ze na wydziale ucza tylko tego. pozdrawiam runciter Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: graficyzm....rpo vel anastazja 07.10.02, 14:03 Gość portalu: RPO napisał(a): > Komputer to tylko narzędzie do narysowania projektu, tak jak ołówek czy > rapidograf. Do projektowania zupełnie się nie nadaje. Podziwiam to narzędzie > ale zupełnie mi jest obojętne czy asystent rysuje moje projekty ręcznie czy na > komputerze. Na razie ten rysujacy ręcznie jestod wielu lat najlepszy. W > przypadku dużego projektu skanujemy go i wektoryzujemy. > Na usługi architekta stać wyłącznie osoby bogate, jeżeli mieszkasz w bloku to > wybacz ale na mojekgo klienta nie wyglądasz. Pokazywanie więc moich realizacji > Tobie mija się z celem. > Jeżeli Anastazja pisze z tego serwera co ja to być może jest to jeden z moich > pracowników, ale zatrudniam wyłącznie mężczyzn. Twoi zdaniem komputer zupelnie nie nadaje sie do projektowania, tak? Przejrzyj oferte softow, to moze zmienisz zdanie. kazdy ma swoja metode projektowania, ale mowiac ze komp jest bee - robisz z siebie dinozaura. A w czym mialbym mieszkac zebym mogl korzystac z twoich uslug? W domku jednorodzinnym? zebys zaprojektowala mi kolejny :))) Poza tym moge sobie sam zaprojektowac. A twoje realizacje chcialbym zobaczyc z ciekawosci zawodowej. Ale nigdy nie bedzie cie na to stac (tak jak mnie na projekt u ciebie:))) i jeszcze kilka informacji o komputerach - bo widze ze z wiedza na ten temat u ciebie nie tego, wiec numer z anastazja nie wyszedl. Nie mowimy tu o rzadnym serwerze tylko o IP. A IP tak jak twoje maja wszyscy mieszkancy zielonej gory korzystajacy z sdi. Niespodzianka, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: graficyzm....rpo vel anastazja IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 17:59 runciter napisał: > Gość portalu: RPO napisał(a): > > > Komputer to tylko narzędzie do narysowania projektu, tak jak ołówek czy > > rapidograf. Do projektowania zupełnie się nie nadaje. Podziwiam to narzędz > ie > > ale zupełnie mi jest obojętne czy asystent rysuje moje projekty ręcznie cz > y > na > > komputerze. Na razie ten rysujacy ręcznie jestod wielu lat najlepszy. W > > przypadku dużego projektu skanujemy go i wektoryzujemy. > > Na usługi architekta stać wyłącznie osoby bogate, jeżeli mieszkasz w bloku > to > > wybacz ale na mojekgo klienta nie wyglądasz. Pokazywanie więc moich > realizacji > > Tobie mija się z celem. > > Jeżeli Anastazja pisze z tego serwera co ja to być może jest to jeden z mo > ich > > pracowników, ale zatrudniam wyłącznie mężczyzn. > > > Twoi zdaniem komputer zupelnie nie nadaje sie do projektowania, tak? Przejrzyj > oferte softow, to moze zmienisz zdanie. kazdy ma swoja metode projektowania, > ale mowiac ze komp jest bee - robisz z siebie dinozaura. > > A w czym mialbym mieszkac zebym mogl korzystac z twoich uslug? W domku > jednorodzinnym? zebys zaprojektowala mi kolejny :))) Poza tym moge sobie sam > zaprojektowac. A twoje realizacje chcialbym zobaczyc z ciekawosci zawodowej. > Ale nigdy nie bedzie cie na to stac (tak jak mnie na projekt u ciebie:))) > > > i jeszcze kilka informacji o komputerach - bo widze ze z wiedza na ten temat u > ciebie nie tego, wiec numer z anastazja nie wyszedl. Nie mowimy tu o rzadnym > serwerze tylko o IP. A IP tak jak twoje maja wszyscy mieszkancy zielonej gory > korzystajacy z sdi. Niespodzianka, no nie? SDI może mieć 10 numerów i więcej nasz ma ponoć 10. Komputer do projektowania jest tyle przydatny co elektroniczny samograj dla skrzypka. Polecam książkę ruch nowoczesny w architekturze Charlesa Jencksa, przytocze mały fragment " .....styl międzynarodowy- zatriumfował w latch 50 tych na całym swiecie. W rzeczywistosci to, co znane jest powszechnie jako" architektura nowoczesna", zaakceptowane przez wiekszość rządów i czołowych miedzynarodowych kooperacji biznesu zostało niemal całkowicie pozbawione społecznego idealizmu. albo "....Podobnie jak liberałowie chcieli zmienić społeczeństwo dzięki urabianiu opinii publicznej i podobnie jak faszysci uznawali, że środki kontroli przychodzą z góry, od państw." Nie mniej odkrywa Reynie Banham w książce "Rewolucja w architekturze". Komputery, programy zastepujące talent architekta mają służyć do tworzenia wyłącznie słusznej architektury z gotowych elewacji produkowanych przez czołowe kooperacje biznesu. Niestety architektura, w której talent architekta jest wymagany w minimalnym stopniu, przestaje być akceptowana przez społeczności lokalne.Wraszawa miast powstałe na gruzach uznaane jest za najbrzydszą stolice w Europie. Inwazja mega produktu nie jest tak natarczywa we Włoszech, czy Hiszpani, ze względu na głębokie korzenie kulturowe. Gorzej jest w dawnych demoludach, na jałowej glebie najszybciej chwasty rosną.Współczesnej architektura jest zupełnie wyalienowana ze wspólczesnej kultury, bo zapewne koporacje biznesu międzynarodowego swój podbój ekonomiczny nie planowały dla rozwoju gospodarczego a jedynie dla pomnażania zysków. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: graficyzm....rpo vel anastazja 07.10.02, 20:48 Gość portalu: RPO napisał(a): > SDI może mieć 10 numerów i więcej nasz ma ponoć 10. ktory zreszta na stronach gazety sie nie wyswietla...i nie ma nic wspolnego z serwerem w twojej pracowni.... > Komputer do projektowania jest tyle przydatny co elektroniczny samograj dla > skrzypka. wiesz co? dyskusja z toba to sama przyjemnosc. wymieniony wczesniej przez ciebie stol kuchenny jest rownie przydatny projektantowi co skrzypkowi....Nie wazne kto jak pracuje, ale jakie sa tego wyniki! Kazdy z czasem wypracowywuje sobie jakas technike pracy, ktora dla niego jest najlepsza. Kiepskiego architekta ogranicza tak samo komputer co kartka w kratke. Skomentowalem akurat renderingi bo byly kiepskie, tak samo zareagowalbym na kazdy innej techniki rysunek. > Polecam książkę ruch nowoczesny w architekturze Charlesa Jencksa, przytocze > mały fragment " .....styl międzynarodowy- zatriumfował w latch 50 tych na całym swiecie. W rzeczywistosci to, co znane jest powszechnie jako" architektura > nowoczesna", zaakceptowane przez wiekszość rządów i czołowych miedzynarodowych > kooperacji biznesu zostało niemal całkowicie pozbawione społecznego idealizmu. > albo "....Podobnie jak liberałowie chcieli zmienić społeczeństwo dzięki > urabianiu opinii publicznej i podobnie jak faszysci uznawali, że środki > kontroli przychodzą z góry, od państw." > Nie mniej odkrywa Reynie Banham w książce "Rewolucja w architekturze". > Komputery, programy zastepujące talent architekta mają służyć do tworzenia > wyłącznie słusznej architektury z gotowych elewacji produkowanych przez czołowe > > kooperacje biznesu. Niestety architektura, w której talent architekta jest > wymagany w minimalnym stopniu, przestaje być akceptowana przez społeczności > lokalne.Wraszawa miast powstałe na gruzach uznaane jest za najbrzydszą stolice > w Europie. Inwazja mega produktu nie jest tak natarczywa we Włoszech, czy > Hiszpani, ze względu na głębokie korzenie kulturowe. Gorzej jest w dawnych > demoludach, na jałowej glebie najszybciej chwasty rosną.Współczesnej > architektura jest zupełnie wyalienowana ze wspólczesnej kultury, bo zapewne > koporacje biznesu międzynarodowego swój podbój ekonomiczny nie planowały dla > rozwoju gospodarczego a jedynie dla pomnażania zysków. To jest jakis belkot, odwracanie kota ogonem. Do kogo ta pretensja. Nikt tu nie twierdzi ze wszystkie przyklady modernizmu, czy tez postmodernizmu sa udane. Jest mnostwo pozytywnych przykladow. Negujesz, szufladkujesz, doszukujesz sie miedzynarodowego spisku. W zamian sugerujesz ze kazdy normalny czlowiek chce mieszkac w dworku. Tylko ze twoje domy nie maja nic wspolnego z dworkiem, ani polskim, ani zadnym innym. Nie zauwazylas ze swiat, a tym samym ludzie przez ostatnie pare wiekow troche sie zmienili. pozdrawiam runciter ps.prosze, chociaz raz odpowiedz na temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: graficyzm....rpo vel anastazja IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 22:48 A skąd ty wiesz jakie są moje domy skoro ich nie widzałeś. A co do spisku to przytoczyłam ci fragment z ksiązki napisanej w 73 roku, przez amerykańskiego wykładowcę architektury. To on napisał, że korporacje biznesu umówiły się co do lansowania "nowoczesnej architektury" i jak widać robią to skutecznie do dzisiaj. Ludzie spiskują od zarania dziejów i to ich wyróżnia od zwierząt. Architektura powstaje na zamówienie inwestora tzw. "architektura nowoczesna" powstaje na zamówienie międzynarodowego biznesu taka jest kolej rzeczy, ale nie mówmy o niej, że jest sztuką bo jest jedynie sztuką robienia pieniędzy.I jak pokazuje najnowsza historia również pieniędzy do prowadzenia wojen na świecie. A tzw style w tej architekturze i wielkie nazwiska to tylko medialna reklama. W Muzeum Architektury we Wrocławiu była rok temu wystawa realizacji tych "największych światowych architektów" najwięcej było parterowych mega blaszaków, których pełno na naszych osiedlach i mnóstwo brzydoty. Odniosłam wrażenie, ze mam do czynienia z jakąś lucyferyczną sztuką. Odpowiedz Link Zgłoś
runciter Re: graficyzm....rpo vel anastazja 08.10.02, 15:47 Gość portalu: RPO napisał(a): > A skąd ty wiesz jakie są moje domy skoro ich nie widzałeś. Mowie o www.braas-polska.com.pl/html/c1.html - podobno twoje. A co do spisku to > przytoczyłam ci fragment z ksiązki napisanej w 73 roku, przez amerykańskiego > wykładowcę architektury. dzieki za wyjasnienie ;))) To on napisał, że korporacje biznesu umówiły się co do > > lansowania "nowoczesnej architektury" i jak widać robią to skutecznie do > dzisiaj. Napisalas sie juz tyle o postmodernizmie, ze chyba wszyscy poznali juz twoje poglady na ten temat. Z postmodernizmem jest tak ze do konca nie wiadomo kto nim jest! I tu pytanie czy negujesz wszystkie dokonania moderny i postm. czy jednak cos przykulo twoja uwage ? Jednak chcialbym przypomniec jaki byl poczatek tej dyskusji - nieszczesne firanki . I znowu pytanie, co ty oferujesz w zamian postmodernizmu : www.koczewski.com.pl/images/wnetrza/w10.gif - cos takiego???? masz na to jakas nazwe? jaki to mi blizej nieznany styl?? Bronilas tego wmawiajac wszystkim ze sa dwie mozliwosci - albo takie firany albo postmodernizm !! pozdrawiam runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPO Re: graficyzm....rpo vel anastazja IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 17:31 runciter napisał: > Gość portalu: RPO napisał(a): > > Na wskazanej stronie Braasa nie ma moich realizacji. W każdej epoce byli wielcy architekci z modernizmu mogę wymienić kilku Mendelshona, Berga, Scharouna, ze wspólczesnych Utzona. Wiele pięknych współczesnych obiektów widziałm w Hiszpani i na Węgrzech, niestety nie znam nazwisk. Nic nigdy nie spodobało mie sie w Niemczech i w Polsce. Moje realizacje będą wymienione w leksykonie WHO is WHO w Polsce w II wydaniu. Wnętrza obiektów przeze mnie projektowanych były prezentowane bez mojej zgody w ostanich numerach nie istniejącego już pisma "Nasz dom i ogród" Odpowiedz Link Zgłoś
runciter :)) 08.10.02, 20:01 W koncu ucieszyla mnie twoja odpowiedz. Okazuje ze jednak czasami nasze gusta sie pokrywaja;)). Swoja droga Schauron zaprojektowal dom w dzielnicy Weissenhofsiedlung w niemczech tuz obok Le Corbusiera, Ludwiga Mies van der Rohe czy Waltera Gropiusa... Mysle ze w polsce napewno mozna znalezc ciekawe przyklady moderny. Jeszcze raz (i mam nadzieje po raz ostatni:)) ) przypominam ze dyskusja zaczela sie od tych wnetrz andyka ktore byly nie do zaakceptowania w zadnym wypadku( chodzi o caloksztalt i nie tylko i firany:) ). Jak dotre do twoich realizacji to napisze (niekoniecznie zlosliwie). pozdrawiam runciter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Firanki dlugie czy krotkie? IP: 213.216.82.* 30.09.02, 21:30 witam, cytat z jednego z poprzednich watkow, na temat nowego wcielenia dworkow staropolskich polecam wizyte na stronie www, przytaczanej przez autorke firmy braas. moze to te? www.braas-polska.com.pl/html/c1.html "Gość: Joanna 20-08-2002 08:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując Czy zauważyłeś, że we Włoszech nie buduje się nowoczesnych domów jednorodzinnych. Od wieków te same daszki, proste bryły, dlatego u nich jest tak pięknie. Nie sadzę aby przeze mnie projektowana architektura była dla większości szpetna, gdyby tak było to BRAAS nie umieścił by realizacji moich projektów na swoim kalendarzu.Wiekszość potworków w Polsce to dzieła autorstwa samych inwestorów lub inżynierów budowlanych.Kataklizm wojny i bolszewizmu spowodował, przerwanie ciągłości naszej architektury. Odpowiedzialni są za ten stan są również architekci, którzy dla podlizania się władzy zniszczyli polską secesję, projektowali typówki modernistyczne i co najgorsze wpajali bzdury studentom. Przy braku własnych wzorców kulturowych ludzie siegają po wzorce amerykańskich rezydencji i to jest najgorsze. Projektuję również obiekty w stylu modernistycznym, jeżeli dostaję zlecenie na zaprojektowanie dużej kubatury jak najmniejszym kosztem a tak formułują swoje zamówienia inwestorzy.Dorabianie takiej architekturze "Gęby" o walorach sztuki to zwykłe kłamstwo. Polecam felietony W. Łysiaka o architekturze i architektach a takzże Malarstwo Białego Człowieka." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedrus Re: Firanki dlugie czy krotkie? IP: *.czajen.pl 07.10.02, 17:42 Ludzie - aż gęsto w Waszych wypowiedziach - Ja Architekt , architektura , projektowanie - dmiecie w te Wasze tytuły , tworzycie poezje - .. i sądziłem że faktycznie jesteście architektami "dla mnie architekt znaczy twórca" - a patrzę na "brass"a" - a to zwykłe "gargamele" może troszkę uproszczone - ludzie takie rzeczy projektują z palcem w "d...e" inżynierowie konstruktorzy , architekci nie powinni się do takich rzeczy przyznawać , sami kręcicie na siebie bicz pokazując takie rzeczy toć to nobilituje inżynierów - oni też się uczą - "powiedz mi koteczku który to sławny współczesny twórca architektury nie jest wcale architektem /GB/ ?" - /a jak się nazywał twórca kopuły florenckiej katedry którego członkowie cechu podali do sądu bo nie był "architektem" ?/ - Popatrzcie drodzy architekci na te "gargamelowe" katalogi przecie to jeden "szajs " to pewnie wszystko robili architekci , popatrzcie na wszechobecne tympanony , kolumny , pilastry i totalną symetrię - nic innego nie potraficie narysować ? - - Filozofujecie ,- bijecie pianę -a może by postarać się , pokazać inżynierom że potraficie rysować na papierze , w 3D żeby rączka się troszkę zabrudziła - popracujcie troszkę i bądzcie zadowoleni do końca ze swojego dzieła - NIE ZABIERAJCIE ROBOTY INŻYNIEROM - ha /ale mi się udało / hey Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reks Re: Firanki dlugie czy krotkie? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 22:28 Ciekawy jestem na jakie firanki zdecydowala sie Monika- i czy ta dyskusja jej w czyms pomogla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek Re: Firanki dlugie czy krotkie? IP: buprx* / 172.24.169.* 10.10.02, 22:54 Gość portalu: Monika napisał(a): > jakie polecicie? firanki dlugie do ziemi czy krotkie do wysoakosci okna? Co masz pod oknem? jezeli kaloryfer to mozna wstawic jakis fikusny ekran i zostawic firanki do parapetu tylko. Cos takiego jest u innych moich znajomych i fajnie wyglada. Poza tym firanki im sie nie brudza od podlogi :-) W takiej kuchni to ma akurat znaczenie. Wydaje mi sie ze wielkosc sciany ma tu znaczenie (szerokosc, wysokosc, stosunek powierchni okna to calosci sciany) oraz to w jakim stylu masz mieszkanie. U mojej starszej sa dlugie firanki bo ona akurat lubi powloczyste szmatki na oknach :-) U mnie firanek nie ma w ogolem sa zaluzje z drewna. Napisz cos wiecej to moze ktos z 'fakowcow' sie wypowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misteka33 Re: Firanki dlugie czy krotkie? IP: *.dynamic.mm.pl 22.06.15, 12:05 Mi o wiele bardziej podobają się firanki długie.Mieszkam w bloku i nie mam ładnych kaloryferów. Długa firanka bardzo skutecznie zasłania to co powinno być zasłonięte czyli niezbyt elegancki kaloryfer, który sama posiadam. Jakiś czas temu zamówiłam sobie nowy komplecik firanek. Konkretnie tutaj: firanex.net/firany-woalowe W sklepie mają w bardzo dobrej cenie firanki woalowe. Bardzo romantyczne, sama mam wnętrze w stylu tradycyjnym tak więc firanka po prostu musi w nim być ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kubuspuchatek87 Re: Firanki dlugie czy krotkie? 02.03.17, 11:39 W kwestii wystroju-co sądzicie o tapetach w salonie i sypialni? znalazłam w Googlach stronę z tapetami i zastanawiam się czy to dobry pomysł. ma ktoś z was tapety, bo ja zawsze malowałam. A może jeszcze lepiej - ktoś zamawiał z tej strony Odpowiedz Link Zgłoś