luloo1
30.03.04, 08:38
No no...niezły, ciekawy, z pazurem. Zaciekawiło mnie to, że ma sobie herbatę
earl grey, faktycznie z głębi czuć ją! Nadaje fajny wytrawno-ostro-ziołowy
koloryt.Nie pamiętam już poszczególnych składników, ale wiem, że są dość
egzotyczne i zaskakujące. W nucie głowy czuć w nim ostrość: cytrusy i kwiaty.
Cytrusy mocne, to pierwszy pazur zapachu.Ich ostrość podprawiona jest
zielenią trawy (może cytrynowej), delikatnie szczypie w nos, by potem
rozpieścić delikatnością kwiatów. W głębi czuć nuty morskie. W kwiatach jest
coś czystego, piżmo lub ambrę, troszkę ocieplone drzewem sandałowym. Ma coś
podobnego do Anais - Anais Cacharela oraz truth Kleina (trawa?). Jest
wibrujący. 30 ml kosztuje 190 zł.
Buteleczka wygląda jak oszlifowany brylancik, obła. Podobna do Birmana van
Cleefa