Dodaj do ulubionych

Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ...??

22.05.05, 22:20
Dziewczyny dostałam próbki EDP Eternity i 5 Avenue, wiem że to klasyka, ale
po prostu albo ja mam jakieś dziwne upodobania, albo już nic nie rozumiem.
Powiem o co chodzi... Eternity jak dla mnie pachnie pudremu, sypkim pudrem, z
Avenue jest jeszcze gorzej, jak dla mnie to zapach mydła, takiego zwykłego
mydła. Cze mną nie tak? O co tu chodzi? Jak wy to odczuwacie? Dodam, że
próbki są orginalne i świeże.... Zaczynam sie powaznie martwić, czyżbym
straciła poczucie dobrego węchu? Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mmk7 Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 22.05.05, 22:31
      No to ja też mam dziwne upodobania - podobne odczucia wobec obu :))) Dla mnie
      Eternity ma jeszcze jakąś dziwną, ostrą, cierpką, drażniącą nutę, której nie
      mogę znieść.
      • achemiczka Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 22.05.05, 22:46
        Jest dokładnie tak jak piszesz, dziś wypróbowałam Eternity i zapach pozostał na
        apaszce, nie mogę sie nawet do niej zbliżyć... muszę koniecznie do prania!
        I naczytałam sie o 5th tyle pozytywnych opisów ochów i achów na forum... A
        teraz się podłamałam... ja tego po prostu nie czuję.... buuuuuuuuuu :(
      • charade Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 22.05.05, 22:49
        Alez spokojnie, moja droga. Dla mnie Eternity też jest absolutnie nie do
        przyjęcia, ostry, nieprzyjemny, świdrujący w nozdrzach zapach.
        • salma88 Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 22.05.05, 22:55
          Masz racje. Ja Eternity rzadko wacham, bo nigdy nie przepadalam. Ale mam reszte
          Avenue po maie i w sumie to jest takie "swieze mydlo". Klasyka kalsyka, ale to
          zadna rewelka. Nie znosze notabene zachwytow nad klasykami, bo to jednak
          zcasami jest naciagane. Nie mowie o Chanel no 5, ktorej nie kocham, ale za
          kalsyk godny uwagi uwazam:) Podobnie jak Angel. Ale sorry, sa takie wonie,
          ktore nazywaja sie Arden, a pachna Avonem;)
          • kalia_t Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 22.05.05, 23:03
            Na Twoim miejscu bym się nie przejmowała. De gustibus... :)
            Eternity i wszystkie zapachy CK mają pewną syntetyczna nutę, która dla mojego
            nosa jest krzywdząca:(( Co do piatej alejki, uważam, że jest sympatycznym
            zapachem, ale nie powala na kolana.:)
            • urstina Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 23.05.05, 10:33
              Nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba - jak mówi stare przysłowie
              pszczół :)) Mnie z całej serii Eternity spodobało się jedynie limitowane Love,
              klasyczne - nie pasi. 5th Avenue kiedyś wąchałam, ale chyba nie zrobił na mnie
              wrażenia bo nawet nie pamiętam jak pachnie... Poza wszystkim uważam, że ten czy
              inny zapach nie jest generalnie zły czy nieładny - on się mnie nie podoba. Moja
              b. dobra koleżanka kocha Angel, a ja go nie znoszę, ale nie mam zamiaru z tego
              powodu zrywać z nią kontaktów towarzyskich :-)) Ba, niedawno stawałam w obronie
              tego zapachu, bo inna koleżanka stwierdziła, że jest "wieśniacki" ponieważ
              używa go osoba, o której ta koleżanka ma niezbyt wygórowaną opinię...
              Zaprotestowałam stanowczo, bo co jak co, ale Angel jest wielki, a
              epitet "wieśniacki" jest zupełnie nie na miejscu, niezależnie od tego kto go
              nosi! Żyjemy w wolnym kraju i niech każdy nosi to co lubi, myślę, że tu też
              trzeba mówić o tolerancji. Żeby nie doszło do absurdów typu - ten kto nosi
              Angel jest cacy, a ten co Liht Blue to jest be, czy odwrotnie.
              • achemiczka Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 23.05.05, 10:43
                Urstino, moim postem nie chciałam nikogo krytykować, po prostu opisałam swoje
                odczucia na temat dwóch klasycznych i znanych zapachów. Tym bardziej, że byłam
                lekko skonfudowana tym, że ja je odbieram bez żadnych zachwytów, wręcz
                przeciwnie, mnie one nie pasują. Opisałam to co czuję mając je na sobie lub
                wąchając, tak jak piszesz, z lekka tłumacząc na polski :) "dla jednego córka,
                dla innego teściowa" :) O gustach tym bardziej nie chciałabym dyskutować... Po
                prostu byłam zaniepokojona tym, że nie czuję tego "piękna", czytając
                wcześniejsze opisy.. I to chyba tyle, pozdrawiam ciepło :)
                • urstina Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 23.05.05, 20:45
                  Miła Alchemiczko! Wcale nie odebrałam Twojego postu jako krytykę czego- czy
                  kogokolwiek! Zdaje mi się, że chyba ja użyłam niewłaściwych słów, ale trudno
                  jest w takim tekście przekazać swoje emocje i ton wypowiedzi... Może dlatego
                  odebrałaś to w sposób odwrotny do zamierzonego przeze mnie! A mówiąc po prostu -
                  nie ma dla mnie nic dziwnego w Twoich reakcjach na pewne zapachy, takie je
                  masz i już. A co do Twojego gustu to jestem pewna, że jest świetny - choćby
                  dlatego, że jesteś na tym Forum! :-)) Pozdrawiam cieplutko!
                  • achemiczka Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 23.05.05, 21:59
                    Urstinko ! :)
                    Chciałam tylko wytłumaczyć co czuję, a czego nie, wszystko jest w porządku, Ty
                    też chciałaś wytłumaczyc niektóre sprawy i to też świetnie rozumiem , nie
                    odebrałam tego jako krytyki, może też nie do końca precyzyjnie sie wyraziłam,
                    ale tak jak piszesz to wszystko przez emocje :)
                    Czytając Was Drogie Forumowiczki zawsze mozna poczuć sie lepiej i bardzo
                    dziękuję za tworzenie tego Forum. To świetna robota, tak trzymać;)
    • modern_witch Re: Czy mój gust perfumiarski jest do niczego ... 23.05.05, 22:39
      Pamiętam, że Avenue nigdy mnie nie zauroczyła specjalnie... a z Eternity się
      bardzo nie lubimy, niestety... i jakos nie martwię się tym zbytnio;-P
      To też rzecz skóry... na mnie obie te rzeczy fatalnie pachną.
      A własnie wczoraj znalazłam w szufladzie prawie pełną próbkę Eternity, ale
      chyba taką mającą już swoje lata...
    • haska-mi Eternity 23.05.05, 22:39
      Eh, największe branie miałam właśnie wtedy, kiedy nosiłam klasyczne
      Eternity...Żadne inne perfumy nigdy potem nie robiły takiego wrażenia na
      facetach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka