Dodaj do ulubionych

chyba muszę zagdakać

19.03.13, 11:43
gdzie jesss Hesss ? a Dorkasz nasza naczelna kwoka ? Andzia, Asta, Bei, Bakali, Imbirova, Lampka, Kokardka ?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 12:27
      Ja nie chcę być zlośliwa, ale by zaglądała do kina, to by wiedziala to i owo o tych i owych...
      • leloop Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 13:19
        > Ja nie chcę być zlośliwa, ale by zaglądała do kina
        powiedzmy, ze nie mam takiej opcji :)
        • yoma Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 13:55
          A właściwie bo co?
          • leloop Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 14:54
            > A właściwie bo co?
            a bo się wykreśliłam z listy obecności.
            • yoma Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 14:57
              No masz. Wpisać cię? :)
              • leloop Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 15:17
                nie, dziękuję :)
                • leloop Yoma 21.03.13, 22:36
                  https://img7.imageshack.us/img7/759/311a0b3c7a6e4d569965849.png
                  może nie przesadzajmy z ta dyktatura proletariatu ;)
                  "nie dziękuję" to znaczy dokładnie to co znaczy a nie "nie wiem, być może, zastanowię się, a może jednak tak, a na wszelki wypadek mnie wpisz".
                  nie mam zapotrzebowania na bycie w KiNie. Dziękuję, nie.
    • hesperia1 Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 17:44
      Hessa jest i nawet żyje,ale co to za życie.
      • dorkasz1 Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 19:43
        Jezdę. Włóczę się po szpitalach z Matką Moją Rodzinną. Uffff... Ciężko jest. Nie mam siły ani czasu nawet na gdakanie. Przepraszam.
        Na pocieszenie kupiłam sobie dzisiaj w LIDLu dwie róże. Białą i żółtą. Tajemnicą pozostaje to, co to za jedne. Niespodzianka będzie :)))
        • yoma Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 20:01
          Ściskam nieustająco, Dorkaszek.
          • lellapolella Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 21:00
            Ściskam Was obiedwie, dziewczyny, nie wiem, jak Wy takie obściśnięte będziecie funkcjonować...
            Dorkasz, ja mam tylko jedną różę z Lidla i jest niesamowita: niepowtarzalna i nienamierzalna odmianowo, zdrowa jak byk i kwitnie non stop, czego Ci życzę:)
            • leloop Re: chyba muszę zagdakać 19.03.13, 21:23
              no to ciesze się, ze żyjecie obie mimo przeciwności. mam nadzieje, ze reszta tez "tylko" wpadła w zaspę ;)
              ja mam dwie lidlowskie, pnące. czerwona koloru makowego i wielkokwiatowa żółta. obie bez zarzutu :)
              w zeszłym tygodniu nabyłam sobie kolejne pnące, białą i czerwona tym razem w tubylczym discouncie w ramach opróżniania magazynów.
              • asta6265 Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 10:27
                Ja też jestem i to codziennie, tylko ostatnio mało piszę, bo szlag mnie trafia jk patrze za okno i o czym tu pisać:(
                • se_nka0 Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 10:39
                  Nie jesteś sama, nas też szlag trafia;) Nawet droga do działek zawiana sniegiem nie mówiąc o działkach. Jeśli ogród jest koło domu chociaż sobie popatrzycie :)
                  • dorkasz1 Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 10:42
                    se_nka0 napisała:

                    > Jeśli ogród jest koło domu chociaż sobie popatrzycie : )

                    Tia... na śnieg chyba. Dajcie spokój, co za rok...
                    • newill6 Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 12:48
                      ,,no właśnie ..co za rok...i mnie też dopadło..w piątek temp,39 położyła mnie na łopatki zmusiła do antybiotyku,,,dopiero dzisiaj łaskawym okiem patrzę na świat...pomidory trzeba by rozsadzać a jeszcze sił brak...
                      • asta6265 Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 13:07
                        Zdrówka Newill, zdrówka życzę. Humor mi się poprawił, bo Marek napisał, że będzie wysyłał zamówienia:)
                        • yoma Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 13:19
                          Do mnie eclematis napisał, że bardzo przeprasza, ale mróz jak pierun i trzeba jeszcze czekać. Newill, mnie chłop wykurował spirtem, nie żartuję.
                          • lellapolella Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 14:19
                            Newill, lepiej teraz chorować niż później, patrz pozytywnie;)
                            Asta, do mnie p. Marek nic nie napisał i to dobrze, bo co niby teraz miałabym z tymi sadzonkami zrobić??? Już przełożyłam jedną dostawę na po-świetach...
                            • asta6265 Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 15:31
                              Yoma też dostałam to info z e-clematisa. Dobrze u nich są na razie clemki bezpieczniejsze. A co zamówiłaś?
                              Lella w zagłówki Marek napisał, że dziękuję za wpłatę, wysyła towar. I nie czytałam dalej, zacznie wysyłać po 1 kwietnia, ale też dobrze (jak wyżej).
                              • lellapolella Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 15:42
                                A, taką też dostałam, już się wystraszyłam, że dostałaś konkretne info o wysyłce:)
                                • yoma Re: chyba muszę zagdakać 20.03.13, 15:45
                                  No co ty, kilofem by chyba musiał to zamówienie wykuwać :)
                                  • lampka_witoszowska Re: ja jestem 21.03.13, 08:50
                                    i powiem Wam, ze na tej nowej, niedostępnej obecnie działce jest dużo różnych roślin po poprzednikach - i najpierw muszę rozeznać się w stanie,więc nie zamawiam nic

                                    jesienią tylko tulipanów nasadziłyśmy wokół domu i co? wschodzą, a białe zasypuje

                                    Leloop, matkoicórko, co Ci się to porobiło z kinem, no nie... ja przyszłam, Ty wyszłaś? :P
                                    • yoma Re: ja jestem 21.03.13, 08:57
                                      A ja doniosę uprzejmie, że nie tylko Leloop. I od razu mówię, że nie wiem, osso cho.

                                      Z eclematisa chyba właśnie nic nie zamawiałam. Z urzędu przysłali :)
                                    • leloop Re: ja jestem 21.03.13, 09:09
                                      > Leloop, matkoicórko, co Ci się to porobiło z kinem, no nie... ja przyszłam, Ty
                                      > wyszłaś? :P
                                      to się nazywa "przebudzenie" ;D
                                      nie ma mnie od początku stycznia, było czytać ze zrozumieniem ;)
                                      • lampka_witoszowska Re: ja jestem 21.03.13, 09:13
                                        ale ja wiem, Leloop, i jakoś wtedy zaczęłam dumać, tylko wzięłam na przeczekanie

                                        dopiero teraz zaś wyczytałam, że się wycięłaś
                                    • imbirova Ja też, ja też! 21.03.13, 09:20
                                      Jestem:-). Astry, naparstnice, firletki wysiane na parapecie, pierwsze paczki z zamówieniami docierają. A ja myślę, skąd wziąć większy ogród. To nawet nie takie trudne tutaj.
                                      • leloop Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 09:39
                                        > Jestem:-). Astry, naparstnice, firletki wysiane na parapecie, pierwsze paczki z
                                        > zamówieniami docierają. A ja myślę, skąd wziąć większy ogród. To nawet nie tak
                                        > ie trudne tutaj.
                                        no i to się nazywa pozytywne myślenie, mimo przeciwności ;)
                                        • asta6265 Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 13:42
                                          I fajnie, serducho się raduje. Tak na marginesie jak Ci astry wykiekłują daj znać, bo moje siedzą już tydzień w ziemi i jakieś oporne są.
                                          • lampka_witoszowska Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 13:48
                                            ja rok temu astry wysiałam bez sadzonkowania i wyrosły, kurczę - pod koniec września wielkości 10-20 cm

                                            moze by jednak coś wysiać...
                                          • imbirova Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 15:19
                                            asta6265 napisała:

                                            > I fajnie, serducho się raduje. Tak na marginesie jak Ci astry wykiekłują daj zn
                                            > ać, bo moje siedzą już tydzień w ziemi i jakieś oporne są.

                                            Wykiełkowały, już druga partia. Nie pamietam ile czasu im to zajęło, ale tydzień to nie jest jeszcze powód do niepokoju. Za to pierwsza partia cynii wysiana nierozsądnie w marcu pokryła się grubym korzuchem pleśni. Zawsze jakieś życie:-)
                                            • se_nka0 Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 17:15
                                              Ja jestem twarda. Astry posieję wprost do gruntu. Mam peoniowe i piszą, że można w 4 - 5 wprost do gruntu. I tak zrobię. Do maja chyba ziemia odmarznie?.
                                              • yoma Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 18:12
                                                Ja bym nie była taka pewna. Byłam na Wsi, podlałam kwiatki, popatrzałam sobie na ten puchowy śniegu tren i mi wyszło, że wszystkie rozsady możemy sobie... wsadzić. Jak to miło, że mi dwa lata temu odbiło na arktyczne...
                                            • imbirova Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 18:11
                                              Oczywiście "kożuchem" nie "korzuchem"!
                                              • lampka_witoszowska Re: Ja też, ja też! 21.03.13, 18:32
                                                osobiście jestem za tym, żeby - jeśli chodzi o pleśń - nazywać to to nie tylko korzuchem, ale i korzóchem

                                                a nawet złośliwie korzóhem

                                                ;)
                                                • lellapolella Re: Ja też, ja też! 22.03.13, 11:32
                                                  osobiście jestem za tym, żeby - jeśli chodzi o pleśń - nazywać to to nie tylko
                                                  > korzuchem, ale i korzóchem
                                                  >
                                                  > a nawet złośliwie korzóhem

                                                  podpisuję się pod postulatem, rozplenica jednoroczna zaczęła mi pleśnieć, muszę ją wywalić:{
    • niebieska.kokardka żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:04
      Chrzestną będę w święta i dziergałam trochę prezentów;)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/qf/hi/iquw/gBKm4Trirabg3HkpyX.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/qf/hi/iquw/PGJ85fBf3YzaahlTFX.jpg

      a w tym wszystkim ikea - i ja tu rządzę:D Po świętach się przeprowadzamy i ogarnąć trzeba trochę dobytek, jak jest, każdy widzi;)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/qf/hi/iquw/2X0VbX7ix0q130m5UX.jpg

      Jeśli chodzi o tematy ogrodnicze, to może będziemy stawiać szklarnię już na podkarpaciu, tylko nie wiem czy jest sens w tym roku, kwiecień/maj? To ze starych okien, to chyba będzie.
      A na dodatek dziecko mi dzisiaj nad ranem z łóżka fiknęło:( ale chyba szpital sobie daruję..

      A o co chodzi z tym kinem?
      • yoma Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:09
        Oż w mordeczkę, toż to dzieła sztuki :)
        • niebieska.kokardka Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:35
          senkju;)
      • leloop Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:15
        > A na dodatek dziecko mi dzisiaj nad ranem z łóżka fiknęło:(
        a bo to ono pierwsze, spoko daleko nie miało :)

        > A o co chodzi z tym kinem?
        już o nic, zamknięty rozdział. ament, enter. idziemy dalej ;)
      • leloop Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:17
        > Jeśli chodzi o tematy ogrodnicze, to może będziemy stawiać szklarnię już na pod
        > karpaciu, tylko nie wiem czy jest sens w tym roku, kwiecień/maj?
        szklarnia ? zawsze jest sens, nawet w grudniu, sanki można schować ;)
        • niebieska.kokardka Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:37
          tak tak, mamy trochę starych okien i chyba postawimy ale z takim foliowym dachem. Tylko chyba nie zdążę już nic tam zasadzić, chociaż może.. Będę częściej się wypowiadać:D
          • lellapolella Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:43
            Kokardka, mi chłopaki taką stawiały na chybcika w tamtym roku w maju, ale wiedziałam wcześniej i papryki i bakłażany posadziłam w cylindry z grubej folii, żeby mogły zaczekać rosnąc;) U mnie tył wyszedł z folii a w ciągu sezonu skrzydło drzwi, bo wiatr tak nim pergolnał, że szyba poszła.
            Ucząc się na błędach powiem jednak, że czasem lepiej zrobić dobrze niż szybko ale żalu do chłopaków nie mam, bo stałam nad nimi jak kapo.
            • niebieska.kokardka Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:48
              Trochę zamieszania z tym wszystkim będzie, więc mam nadzieję, że się uda to stworzyć dość szybko, bo pomidory swoje kocham nad życie. Las mamy 50 metrów, sarny przychodzą pod dom prawie, na górce dom stoi, także trzeba będzie porządnie wkopać, jakiś plan zrobić, czy co:D
              Aż mnie głowa boli na samą myśl o tym, już bym chciała byc przeprowadzona.
              • niebieska.kokardka Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:50
                A, i ja nic nie siałam w tym roku, bo nie wiem czy i tak się w busa zabierzemy, hahahaha.. Masakra.. Kupię najwyżej na targu sadzonki.
          • leloop Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:56
            > tak tak, mamy trochę starych okien i chyba postawimy ale z takim foliowym dache
            > m.
            zamiast folii podpowiadam dach falisty, przezroczysty, trwalsze niż folia a cenowo chyba do przełknięcia. sama przymierzam do czegoś takiego bo u mnie folia nie ma racji bytu, jak pizgnie 150 na godzinę to se będę ten foliak łapać w następnym departamencie. wiele razy widzieliśmy takie foliaczki wgniecione w żywopłot sąsiadów po kolejnej wichurze.
            • niebieska.kokardka Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 15:00
              O, całkiem niezłe to, rzeczywiście. A po położeniu takiego dachu to te 'dziury' pomiędzy dachem a ścianką z okien trzeba jakoś 'uszczelniać'?
              • leloop Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 20:34
                A po położeniu takiego dachu to te 'dziury'
                > pomiędzy dachem a ścianką z okien trzeba jakoś 'uszczelniać'?
                pewnie w zależności od tego jak wcześnie zaczynasz używać szklarnie, bo w sezonie to na pewno przyda się dodatkowa wentylacja. można odrysować fale na kawałkach sklejki, wyciąć i "zatykać" dziury na zimę.
      • sigrid6 Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:30
        No śliczne dzieło wymagało dużo pracy i cierpliwości. Przy małym , jak widzę dziecku, podziwiam
        • niebieska.kokardka Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 14:38
          dziękuję;) dziecko pozwala póki co na takie prace, bo interesuje się kłębkami;D
          • hesperia1 Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 16:02
            Piękne Kokardko:)
            • se_nka0 Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 16:32
              Kokardko, ale masz cierpliwość. To haft krzyżykowy jest?
              • niebieska.kokardka Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 16:44
                Dziękuję, tak tak, krzyżykowy ale żeby nie było, kanwa była z nadrukowanym wzorem;)
                • dorkasz1 Re: żeby nie było, jestem;) 22.03.13, 18:27
                  Szklarnia służy nie tylko do przyspieszania plonów, ale nie mniej się przydaje do ich przedłużania.
                  Jeszcze w połowie września wysiana rzodkiewka spokojnie urośnie w szklarni, a w gruncie to loteria raczej. W ubiegłym roku posadziłam bardzo późno sałatę w szklarni, a raczej przesadziłam taką, która mi się sama wysiała na grządce z pomidorami. Te sadzoneczki, to były takie pyrtki małe, ale pomyślałam sobie, a co mi tam... Nie dorosły jesienią, ale przetrwały zimę przykryte dodatkowo włókniną. Teraz to już osobniczki prawie że zjadliwe. Na święta na pewno je obskubię z listków do kanapek. Już się ślinię na samą myśl o takiej prawdziwej sałacie. Tak więc, szklarnię ZAWSZE warto wybudować.
    • bakali Re: chyba muszę zagdakać 22.03.13, 21:03
      Ja też się melduję, bardzo zaniedbałam RO, ale i w KiNie prawie mnie nie ma. Na usprawiedliwienie powiem, że robię karierę ;) rzuciłąm się w wir pracy i nie mam juz siły na forum. Choć wyrzuty sumienia daja o sobie znac :)
      • lampka_witoszowska Re: chyba muszę zagdakać 22.03.13, 21:29
        no, to jesteś :) cieszę się bardzo :)
    • andziaos Re: chyba muszę zagdakać 25.03.13, 01:08
      Melduję się:) Wyciągnęłam jesienią kilka trupów z szafy aby na wiosnę mieć to już z głowy - trochę czasu mi zajęło...
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie, solennie obiecuję poprawę.
      Andzia
      • leloop Re: chyba muszę zagdakać 25.03.13, 09:22
        mam nadzieje, ze trupy za bardzo nie woniały ;)
        trzymamy za słowo :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka