zettrzy
13.08.05, 15:15
nie tylko perfumy, rowniez bardzo przyjemne kremy do ciala i mydla
linia Calypso:
Rose - cos jakby dzika roza, glog moze, z lesnych ostepow, trwaly
The - slabiutka herbatka, moze rozwinac sie "chanelowo" ale na szczescie na
bardzo niskich obrotach
Violette - no coz TEN zapach: ladny i fiolkowy na starcie, zanika zostawiajac
po sobie aromat mydla
Chevrefeuille - patrz fiolek; przy czym jest to wiciokrzew dziki, bardziej
zielony niz zoltawo-bialy, co i tak ma znaczenie na dosc krotki czas
Homme - powinien sie nazywac Metro; albo "praca w ogrodzie"? niesmialy,
stokrotkowo-trawiasty, czy to jest zapach kosiarza laki w goracy, letni dzien?
Marine - ten przynajmniej konsekwetnie pachnie mulem przez 12 godzin, ale jest
to mul pelen ozywczych soli i prawdopodobnie zalegajacy dno zrodla z woda
mineralna
wszystkie bez wyjatku idealne na lato, szkoda ze tak pozno sobie przypomnialam