Dodaj do ulubionych

kupiłam w ciemno...

29.08.05, 00:04
Sunflower E.Arden. Głównie na podstawie pozytywnych opinii forum. W ciemno,
bo w Rossmanie za 50zł, a wcześniej nie miałam czasu przetestować w normalnej
perfumerii. :) Nie zawiodłam się, chociaż następnym razem nie wiem czy się
zdobędę na taki zakup :) dziękuję ! :)
a czy Wy kupiliscie coś bez poprzedniego niuchnięcia ?
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 00:43
      nie, perfumy sa zbyt osobiste aby polegac na wrazeniach innych osob, nawet
      zaufanych
      • maja1000 gdyby nie Balbina..... 29.08.05, 16:00
        zettrzy napisała:

        > nie, perfumy sa zbyt osobiste aby polegac na wrazeniach innych osob, nawet
        > zaufanych

        Miałam do niedawna dokładnie takie same poglądy:-) Poza tym zanim zdecydowałam
        się na nowy zapach mogłam rok koło niego chodzić i testować. Odkąd jednak
        stwierdziłam, że nasza forumowa koleżanka - Balbina za najbardziej fascynujące
        uważa te, które i ja mam na topie swojej prywatnej listy, zaczęłam uważniej
        czytać jej posty i zdecydowałam się na podstawie głównie jej, także innych
        opisów i preferencji własnych zamówić perfumy w ciemno ponieważ nie miałam
        szansy ich przetestować (np. For Her-Narciso, Caleche, 24 Faubourg, Un Jardin
        et Mediterranee)- lub przetestowanych tylko kilkakrotnie, kontrowersyjnych i
        wcześniej brakowało mi odwagi, aby się na nie zdecydować: Eau du Soir Sisleya
        (znowu ta Balbina...;-)

        Ostatnio dowiedziałam się od Reni, że sprzedała (zgadnijcie komu....;-), Ambre
        Sultan SL, nad którymi sama się zastanawiałam.

        Jeszcze jak dodam, że zaglądam czasem na forum Anexy, jak również to ogólne
        gazetowe kosmetyczne i Wizaż, gdzie udziela się równiez nasza sympatyczna
        koleżanka i bardzo rzetelnie i z dużą wyobrażnią opisuje ulubione produkty
        kosmetyczne, które dziwnym trafem mnie bardzo odpowiadają, to już właściwie
        powinnam zapytać Balbinkę o wszystko co ma u siebie na półce i kupić to samo w
        ciemno:-))), bo wszystko to co kupiłam po jej rekomendacjach, okazało się
        strzałem w 10, lub co najmniej w 8;-)

        Zatem pozdrawiam Balbinę naprawdę bardzo serdecznie:-)
        • balbina_alexandra Re: gdyby nie Balbina..... 02.09.05, 16:56
          O rany Maja, dopiero teraz zauważyłam ten wątek i Twój wpis, naprawdę jestem w
          szoku, może jesteś moją kolejną zapachową bliźniaczką po Dori? A po próbki
          Hermesów czy Narciso mogłaś się zwrócić do mnie, w kółko cos komuś wysyłam :D

          Buźka :*
          • maja1000 Dori nie lubi Sisley'a;-)) 02.09.05, 17:22
    • sorbet Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 01:05
      Kiedyś wyłącznie tak kupowałem:-) I to na podstawie jedynie opisów, bo mało
      osób znało te zapachy.
      • marla30 Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 07:58
        Ja też kiedyś kupowałam sporo rzeczy w ciemno, ale u mnie się to tak pół na pół sprawdza, i trochę się boję ryzykować. Ale na pewno nadal będę kupowała w ciemno kadzidlane, jeśli tylko trafi się okazja :)
    • olcia71 Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 08:31
      Chyba mi się to nie zdarzyło. Kupując dla kogoś w prezencie też muszę coś
      wyniuchać. Jedynie zapachy, które znam mogłabym w ten sposób kupić. Zawsze jest
      większe ryzyko na szafkę zapełnioną nietrafionymi zakupami - ale z drugiej
      strony istnieje straganik, zawsze możesz coś wymienić, lub sprzedać na allegro.
      Żeby kupić w ciemno, musiałaby być jakaś niesamowita okazja ( i tu też trzeba
      uważać, bo okazje mogą oznaczać podróby po prostu - chyba że pewne źródło) -
      wtedy MOŻE bym się skusiła...
      • kalia_t Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 08:36
        Kupiłam kilka razy i poza jedną wpadką jestem zadowolona z zakupów.:)
        • rawita Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 12:45
          trzy razy. Raz ewidentna wpadka, raz nic szczególnego i raz (ostatnio)
          dokładnie taki zapach jaki wyobraziłam sobie na podstawie opisów, co nie
          zmienia faktu, że budzi on we mnie mieszane uczucia. Mimo to zapewne jeszcze
          mnie coś kiedyś skusi :)
    • icegirl Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 13:17
      Tak - Escadę Collection. Musiałam się szybko zdecydować i to był udany zakup.
    • haska-mi ostatnio tylko tak:) 29.08.05, 13:30
      Pierwszy zakup w ciemno to Boudoir, a potem już poszło: Chloe Lagerfelda, Kenzo
      Tygrys, Daim Blond, ostatnio z wymiany na Straganiku Narciso Rodriguez. Tylko
      jeden raz byłam niezadowolona - Chloe okazał się dla mnie zbyt mocny.
      • merolik Re: kiedyś tylko tak:) 29.08.05, 14:48
        stąd sporo nietrafień, ostatnio staram się testować zapachy, które zamierzam
        kupić :)))
    • oosemka Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 15:09
      kupilam w ciemno Black Cashmere. byl to strzal w dziesiatke! ale przyznacie, ze
      ryzyko bylo duze, nie?
      • lucy215 Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 19:04
        Black Cashmere? O mamo! :)
    • epikurejka Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 17:31
      Mnie też się tak zdarza bo do perfumerii mam kilkadziesiąt kilometrów.
      zazwyczaj strzał jest celny, ajeśli nie to od czego straganik?:)
    • ewena Re: kupiłam w ciemno... 29.08.05, 19:19
      głównie kupuję w ciemno...z różnym skutkiem. Kiedyś podobało mi się prawie
      wszystko, teraz stałam się bardziej wybredna, bardziej wyedukowana(dzięki forum
      oczywiście)i bardziej drży mi ręka, gdy naciskam "licytuj" (kupuję głównie na
      allegro:)). Gdy na coś wybitnie nie trafiam(to rzadkość), nigdy nie mam
      problemu ze zbytem:)Lubię poza tym ten dreszczyk emocji tuż przed rozpakowaniem
      i powąchaniem czegoś, co znam tylko z opisu:)))
    • balbina_alexandra Re: kupiłam w ciemno... 31.08.05, 13:05
      Ja często kupuję w ciemno, bo lubie, ten dreszczyk emocji, to niecierpliwe
      wyczekiwanie paczki ach... czasem trafiam, a czasem nie, tak już bywa :) z
      ostatnich bardzo udanych strzałów wymienię Flowerbomb, a z tych nieudanych
      najbardziej wpisała mi się w pamięć muszla Lacroix (zapamiętałam ten zapach
      zupełnie inaczej!) i obrzydliwie chemiczno-poziomkowa Marina de Bourbon.
      • rudalbn Do Balbiny 05.09.05, 08:52
        Balbina a probowalas moze jakis z LR?? bo ja sie zastanawiam ale skoro ty masz
        taki nosek to wolalabym najpierw twoja opinie poznac :P
        • balbina_alexandra A co to LR... 05.09.05, 08:59
          bo nie wiem i kojarzy mi się tylko z La Roche Posay :D których to używam dużo i
          obficie no ale perfum nie produkują :D
          • rudalbn Re: A co to LR... 05.09.05, 09:02
            Firma LR International mam katalog od sprzedawcy lr_lublin@vp.pl
            • balbina_alexandra Re: A co to LR... 05.09.05, 09:34
              Ni znaju. Ale skoro to katalog to pewnie chodzi o jakieś "zamienniki" a takowymi
              nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowana :)
              • rudalbn Re: A co to LR... 05.09.05, 09:40
                nie zamienniki tylko prawdziwe perfumy niemieckiej firmy - myslalam ze znasz
                szkoda :/ moze ktos inny sie trafi kto zna
      • szczekuszka Re: kupiłam w ciemno... 05.09.05, 10:46
        balbina_alexandra napisała:

        > a z tych nieudanych
        > najbardziej wpisała mi się w pamięć muszla Lacroix (zapamiętałam ten zapach
        > zupełnie inaczej!)

        Witaj w Klubie;)
        Ja tez sie nacielam na tym zapachu, ale go nie sprzedalam. Postanowilam
        przekonac sie do niego i czasem nim sie psikam, ale w bardzo wietrzne dni ;)))))

        To jest naprawde bardzo ciekawa kompozycja, jak dla mnie trudna, ale i
        intrygujaca. Zapamietalam ja jako ideal, a odkrylam jako ciezki orzech do
        zgryzienia.
        Jednak wart przetestowania!
    • damona Re: kupiłam w ciemno... 31.08.05, 13:07
      kupilam zupelnie w ciemno 24 Faubourg na podstawie opinii z forum i to byl
      strzal w 10!


    • kalooo Re: kupiłam w ciemno... 31.08.05, 13:32
      Mnóstwo kupuję w ciemno-były rozczarowania(np.Versace Essence Exiting) ,ale
      były tez miłe zaskoczenia (Caleche Eau Delicate,Victoria's Secret Amber
      Romance,Givenchy Fleur d'Interdit itd.)
      Ale generalnie kupowanie w ciemno ma swój urok i niepowtarzalny dreszczyk
      emocji;)))
    • olesiam Etro Vicolo Fiori 02.09.05, 21:16
      tak sie zaczelo moje uwielbienie dla Etro:)
    • madlaine_xx oczywiście, że tak 02.09.05, 21:50
      uwielbiam wręcz kupowac w ciemno, a potem cieszyc sie zapachem i chwalić sama
      siebie, że się po raz kolejny udało :)))
      własciwie miałam tylko dwie wpadki, jeden zapach był piękny, ale nieprzyzwoicie
      nietrwały, drugi natomiast, mimo ulubionych nut, okazał się fatalna pomyłką i
      szybko powedrował dalej, ale żadnego z tych zakupów nie żałuję - ryzyko
      świadomie wkalkulowane, ale jakaz dzika radośc z takiego polowania :D

      Gdybym miała procentowo okreslić, to myslę, że ok. połowa moich zapachów
      została zakupiona bez wcześniejszego wąchania.
    • konasana Re: kupiłam w ciemno... 05.09.05, 09:58
      5 minut temu kupilam (jednak) zupelnie w ciemno Organze Indecence od
      mateusz124. Tylko 30 ml, wiec ryzyko zmniejszone maksymalnie. W razie czego
      powedruje na straganik. Wszystkim chetnym do podeslania probki bardzo dziekuje,
      gdyby nie bylo tej trzydziestki, chetnie bym skorzystala... Ale jestem
      ciekawa!!!
    • lune Re: kupiłam w ciemno... 05.09.05, 10:32
      Winter Delice - i to byla straszliwa porazka ; zamiast pierniczkow - na mojej
      skorze byla apteczna slodycz syropu :(
      Cabotine - miodowa, wiercaca w nosie slodycz :(
      Organza Indecense - o ktorej mowiono ze nie jest slodka - na mojej skorze
      zeslodzila sie waniliowo :(

      Ale za to kupiony w ciemno Grain de Folie okazal sie wspanialy :) lekki,
      wiosenny, beztroski - i trwaly :)
      Cerruti Image - rowniez :) ... tylko z jego trwaloscia na mojej skorze ... cos
      nie tego ...

      lune
    • iland Re: kupiłam w ciemno... 06.09.05, 09:42
      zupełnie to do mnie nie podobne, ale jednak kupiłam w rossmanie bez uprzednich
      testów pola elizejskie guerlaina. miałam nadzieje, że spodobają mi się
      podobnie jak samsara, czy shalimar no i przeliczyłam się niestety. perfumy są
      ładne owszem, ale tylko ładne, pozbawione charakteru i klasy. mam nadzieje, że
      pisząc to nie urażam niczyich uczuć-wyrażam swój pogląd, a przecież chyba o to
      chodzi. pozdrawiam wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka