coralin
05.09.05, 22:28
Sytuacja inna niz kilka lat temu kiedy był to raj wolnocłowy. Dobre ceny się
skończyły, ale raj dla takich maniaków ja my jest to bez wątpienia. Dostępne
są wszystkie Guerlainy, nawet takie których nazwy nic mi nie mówiły:)
Są testery nie tylko edt czy edp, ale i ekstraktów perfum (o ile występują w
linii- z tym, że to juz nie w kazdej perfumerii).
Cała linia Narciso edt, edp, olejek dostępna wszędzie. Starocie , unikaty,
niszowce -proszę bardzo jest po prostu WSZYSTKO! I to nie trzeba sie
nachodzić , perfumerie co krok (dosłownie). Dużo zapachów hiszpańskich
projektantów. Najpopularniejsza sieć to Julia, trochę mniej jest perfumerii
Gala (które zapamiętałam z pierwszego pobytu). Próbki owszem, ale
reklamowanych nowości i to jest problem, bo jak tu w czasie kilkugodzinnego
pobytu obwąchać wszystko co by się chciało, aby nos nie zwariował. Ja rzecz
jasna tykałam tylko unikaty.Pierwszy raz widziałam i wąchałam Immense
Scherrera- słodki, całkiem przyjemny, spodobał mi sie RL Style Ralpha Laurena-
elegacki, posciagliwy, ale bez szypru(co częste w takich perfumach). No i
mój najwiekszy błąd - nie kupiłam Daim Blond SL, test w upale wydawał mi sie
mało wiarygodny . Nie kupiłam, ale moze i dobrze, przynajmniej mam marzenie
zapachowe do spełnienia:)