06.09.05, 16:41
Wobec wielkiego opoznienia premiery Rodrigueza w Polsce (a przynajmniej w
Krakowie) zaczelam sie zastanawiac kiedy Alien do nas dotrze... W wielu
gazetach mnostwo halasu wokol nich sie robi, jest juz nawet podana cena
(zabojcza) - 400 zl/60 ml. W Marionnaud kiedy bylam w sierpniu pani mnie
poinformowala, ze Alien bedzie pod koniec sierpnia. Potem w gazecie
przeczytalam, ze bedzie jesienia. Czy ktos wie DOKLADNIE kiedy? I czy wiecie
cos na temat istnienia mniejszych pojemnosci w nizszej cenie?:P
Obserwuj wątek
    • damona Re: Alien 06.09.05, 17:09
      nie wiem kiedy bedzie u nas premiera, ale jak widze na allegro juz sie pojawily:

      allegro.pl/show_item.php?item=63180287
      • madlaine_xx Re: Alien 06.09.05, 17:30
        nawet cena do przełknięcia, jesli sie komuś ten zapach podoba :)
    • forevermore79 19 wrzesnia (premiera w sephorach) :-) 06.09.05, 17:56
      • salma88 Re: 19 wrzesnia (premiera w sephorach) :-) 06.09.05, 21:27
        Forever, jestes niezastapiony!:) Bardzo dziekuje za cenna informacje! Zalezy mi
        na tym, zeby te wszystkie nowinki pojawily sie jak najszybciej, bo inaczej znow
        szybciutko zbankrutuje na jakims innym zapachu, a potem sie okaze, ze jednak
        lepiej bylo zaczekac...
    • forevermore79 Strona Aliena z reklama TV: 07.09.05, 08:37
      www.thierrymugler.com/minisite.php?lang=2&pays=3
      Bardzo ladnie zrobiona, a film reklamowy jest piekny- faktycznie, jak nie z
      tego swiata. Ta sama modelka reklamowala ostatnio Noa i Noa Fleur, jednak jako
      brunetka.
      • icegirl Re: Strona Aliena z reklama TV: 07.09.05, 12:59
        Rzeczywiście! Ta sama kobieta! Jej zdjecie z Noa Fleur tak mi się spodobało, że
        mam je u siebie na wyświetlaczu w komórce.

        Podaję linka do Osmoz, na dole są podane pojemności.
        www.osmoz.com/mag/news_parfum.asp?ID=2905&CATEGORIE=NEWS&LANGUE=en
        Wynika z tego, że będą też butelki 30ml.
        • kalooo Re: Strona Aliena z reklama TV: 07.09.05, 13:04
          piękna!;)
          Tudziez imho tej pani lepiej w ciemnych włosach,bo w jasnych wygląda jak
          prawdziwy alien;)))
    • damona Re: Alien - juz jest 16.09.05, 18:26
      widzialam dzisiaj w empiku przy Nowym Swiecie. W innych empikach np. domy
      centrum faktycznie zapowiedz na 19 wrzesnia.

      Zapach - mam wrazenie, ze to juz bylo. Bardzo silnie skojarzyl mi sie z
      Amarige, jest w obu taka nuta, ktora kojarzy mi sie ze sklepem z dywanami.
      • ilonacb Re: Alien - juz jest 16.09.05, 18:33
        Od dziś jest w Douglasie, w Bydgoszczy wąchałam osobiście. Cóż, butelka piękna,
        ale zapach zabójczy. Mam go na nadgarstku chyba z 5 godzin i jest strasznie
        intensywny, jaśminowy, może od niego boleć głowa, to pewne. W moim odczuciu
        słabo się zmienia z biegiem czcasu, ale trwa i powala swoją mocą. Napewno
        charakterystyczny i coś w sobie ma. Coś czuję, że tej jesienie będzie popularny.
      • damona Re: Alien - juz jest 16.09.05, 18:47
        damona napisała:

        > widzialam dzisiaj w empiku przy Nowym Swiecie. W innych empikach np. domy
        > centrum faktycznie zapowiedz na 19 wrzesnia.

        oczywiscie mialam na mysli sephore:)
        • salma88 Re: Alien - juz jest 16.09.05, 19:36
          Wg mnie jest bardzo mocny, jasminowy - to fakt. Ale przy tym bardzo ladny,
          wclae mnie nie odrzuca. Rzeczywiscie, cos mi przypomina troszke i to moze byc
          Amarige... Nie sadze, zeby byl popularny, ale kto wie. Ciesze sie, ze nie jest
          az tak kontrowersyjny jak Angel. No i ten flakonik:) Pewnie zaraz go kupie:)
          Notabene, czemu wszystkie moje pieniadze ida wlasnie na perfumy?:P
          • senta Re: Alien - juz jest 17.09.05, 22:47
            Mocno kwiatowy,jednoznaczny,bez marginesu watpliwosci.
            Upiornie intensywny..skropilam nadgarstki i wsiadlam do samochodu..350km w
            oparach Aliena-koszmar,jak Bozie kocham:(((((
            • modern_witch Re: Alien - juz jest 18.09.05, 20:06
              Na mojej przyjaciółce to naprawdę ładne single note jaśminowe.
              Na mnie trochę "szaleje";-P. na początku ten jaśmin jest ostry, pikantny, jakby
              przysypany czymś piekącym, nie wiem, imbirem w proszku? Albo czymś co podobnie
              w nosie wierci. I jakby jakieś ciemne drewno tam do towarzystwa było. Kręci się
              dziwnie, raz brzydnie, raz pięknieje, to łagodnieje, to drażni czymś ostrym. Ma
              nawet moment "mydlano-naftalinowy", krótki na szczęście. Wszystko to w
              przeciągu dwóch godzin, teraz poprawilam z próbki i zabawa zaczyna się od nowa;-
              )
              Ten jaśmin jest "z krzaka", normalnie upalny dzień i opadające płatki, pelno
              tych płatków, tak, że utonąć w nich można. I tak jak ten jaśmin z krzaka,
              fascynuje i odrzuca (ja dokładnie tak mam z tymi kwiatami, tęsknię za nimi
              dopóki się nie pojawią, a potem wącham z luboscią, wzdrygam się, odchodze,
              znowu wracam, lubię, nie lubię - sama już nie wiem;-P).

              Amarige - nie, chyba nie jest podobne. Czy w Amarige nie ma przypadkiem jaśminu
              w towarzystwie róży? I jeszcze drzew jakichś... I chyba często się zdarza
              własnie to połączenie, jaśmin z różą, róża go wtedy dosładza może nieco. Na
              pewno jaśmin z róża jest wyczuwalny w mojej neverlandowej Sabatini Magnetic,
              chyba też w EnJoy to połączenie funkcjonuje, tyle ze z przewagą róży. A tu
              czuję tylko jasmin i to taki z krzaka, żadnej różyczki nawet małej tam w
              okolicy nie posadzili;-)
              • modern_witch no to się jeszcze pobawię;-P 18.09.05, 20:32
                No bo mnie tak to Amarige kontra Alien jakos niepokoi;-)

                Wącham Amarige na papierku, Aliena na sobie i może nawet w jakimś momencie się
                te zapachy zbiegają, ale jakoś "inaczej mi się kojarzą". Zawsze odbierałam
                Amarige jako zapach "pełnej, dojrzałej kobiecości", w Alienie tego nie ma...
                Kobieta Amarige jest dojrzałą, w pełni swiadomą siebie i swojej kobiecości
                istotą. Jest pewna siebie, wie że jest piękna i czuje to. Ma w nosie atakujące
                zewsząd armie nastolatek i kanony wychudzonego "piękna modelek". Jest dumna ze
                swoich kobiecych kształtów, ze swojej dojrzałosci etc. Ceni to co ma i nie
                przeraża jej upływ czasu.

                A Alien? Wydaje mi się, że kobieta Aliena, nawet jeśli by była w wieku kobiety
                Amarige, ciągle czuje się dziewczyną. Ciągle za czymś goni, ciągle ma jakieś
                niespełnienie w sobie. Lubi swoją urodę, ale nie jest jej pewna. Przez to raz
                wydaje się ładna, raz brzydka, podczas gdy otoczenie kobiety Amarige widzi ją
                jej oczami i choćby piękna nie była, swoim przekonaniem to "narzuca". Jest
                postrzegana jako pewna siebie, ale ta pewność siebie jest tylko przykrywką...

                hehe, to pewnie nazwa tak sugeruje, no bo ta kobieta Aliena taka własnie
                nieco "wyalienowana";-P. Ale nie wiem, nazwa tu jest sugestywna, owszem, ale
                pasuje, naprawdę, do zapachu. Chyba mi bliżej do kobiety Aliena, hehe;-)
                I najzabawniejsze, że doskonale widzę siebie noszącą Aliena, jeszcze z zapachem
                do porozumienia nie doszłam, jeszcze nie wiem nawet, czy mi się podoba, ale
                chyba naprawdę umiałabym go nosić;-) a Amarige nie, Amarige abrdzo szanuję, ale
                do kobiety Amarige mi daleko...
                • damona Re: no to się jeszcze pobawię;-P 18.09.05, 22:07
                  Modern, przepieknie to ujelas:)
                  Mnie uderzyla na samym poczatku w Alienie nieznosna nuta lekko naftalinowa,
                  ktorej szczerze nie trawie i wyczuje ja zawsze i wszedzie. Amarige ma jej
                  zdecydowanie wiecej, albo w wiekszym stezeniu.
                  Zreszta moze to przez ciaze mam wyostrzony zapach a tak naprawde ta nuta nie
                  jest mocno wyczuwalna? hmmm...mozliwe. Jako, ze mam na nia "alergie" pamietam,
                  ze mnie w Alienie wrecz odurzyla swoja moca i pamiec przywolala od razu Amarige.
                  Potestuje jeszcze Aliena, ciekawe czy kolejny raz przyniesie wiecej wrazen:)

                  • modern_witch och, zarumienilam się;-) 18.09.05, 22:27
                    dzięki
                    a ja o czymś nie wiedzialam, gratuluję;-)

                    A Aliena tak mi się normalnie śmiesznie nosi. On mi się nawet nie tyle podoba,
                    co własnie "dobrze nosi". Dziwne. Lubi się z moją skórą chyba, a to duze
                    osiągnięcie. I wiesz co, nie jest na mnie taki ładny jak na mojej
                    przyjaciółce... a juz czuję, że się lubimy. Nawet ta nuta "naftaliny" dala się
                    przeżyc, szybko mija - a on nie jest wcale "babciny" na mnie, no bo tak by
                    mozna, nie dośc że jaśmin, to jeszcze coś takiego przebija, no młody na mnie
                    jest, młody duchem, hehe
                    • damona Re: och, zarumienilam się;-) 18.09.05, 23:20
                      modern_witch napisała:
                      > a ja o czymś nie wiedzialam, gratuluję;-)

                      dziekuje;-)

                      Aliena testowalam tylko na papierku, moze powinnam na skorze
                      ale schorzylam, balam sie tej 'obcej' mocy jaka to u TM bywa;-)
                      co dziwne nie wyczulam w nim jasminu, mimo, ze to jedna z moich ulubionych nut.
                      Tak samo zdaje sie, ze miala byc w nim wanilia, i znow nie wyczulam, a wanilie
                      lubie i czuje. No nic, to kolejny zapach do rozwazenia w ktora "szufladke" go
                      wlozyc: czy kochaj, lubie, szanuje, nie lubie, ew poczekalnia;-)
                      W kazdym razie zapach na papierku mnie rozczarowal, albo sie za bardzo
                      nastawilam, ze to cos wyjatkowego.

                      A tak swoja droga wiesz moze co jest ta nutka "naftaliny"? Co to za skladnik?
                      • modern_witch przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 19.09.05, 07:44
                        no nie wiem, może teraz nie testuj go jednak na skórze, bo jak Ci się już na
                        papierze nie podoba;-) to może być tylko gorzej... nie wiem zresztą, nigdy nie
                        byłam w wiadomym stanie, ale pamiętam jak "Polkę" Gretkowskiej czytałam i jej
                        jazdy wówczas z perfumami były mocne...
                        Czym jest "nutka naftalinowa" nie mam zielonego pojęcia. A zapach "sklepu z
                        dywanami" zawsze mi się chyba inaczej niż naftalina kojarzył... fakt że 100 lat
                        w takim sklepie nie byłam, nie mam dywanów tylko goly parkiet, dla ozdoby tylko
                        leżą jakieś dwa, trzy maleństwa dywanikowe... choć zawsze o tej porze roku coś
                        mnie puchatego i ciepłego kusi, mam wściekle zimną podłogę (parter)...
                        • modern_witch tzn.pora roku - oficjalnie jeszcze są ostatnie dni 19.09.05, 07:46
                          lata! a u mnie już zimno w mieszkaniu!!!
                        • damona Re: przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 19.09.05, 09:01
                          ja za to spac nie moge, a bylam takim spiochem...:P

                          jednak przetestuje raz jeszcze, najwyzej beda mnie cucic;-)

                          Na poczatku bylam pewna, ze to dywan, po Twojej wypowiedzi naftalina mi zaczela
                          bardziej pasowac do tej 'nutki' wiec juz sama nie wiem. Mam wrazenie, ze pamiec
                          mi robi psikusy. Moze powinnam napisac, ze pachnie nie jak sklep z dywanami, a
                          jak stary dywan w szafie z naftalina;-)
                          No nie wazne jak zwal ta nutke, w kazdym razie wiemy, ze to ta sama:)
                          Zreszta w tym stanie moj nos faktycznie wyczuwa rozne rzeczy.
                          (w zwiazku z tym boje sie jezdzic komunikacja:D)

                          u mnie w domu tez zimno, brrr.
                          • modern_witch Re: przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 19.09.05, 22:15
                            no jak uważasz;-)
                            wiesz, może to i sklep z dywanami, nie przeczę, wydaje mi się, że tam jest
                            zapach ostrzejszy i bardziej "kwaśny" , ale strasznie dawno temu byłam ostatni
                            raz w takim sklepie, moje dywaniki są prezentem na nowe mieszkanie, nie
                            trafionym zresztą, bo mam cały pokój w zieleni, niby są neutralne, aż za
                            neutralne...nie moje calkiem, choć podobno ładne...
                            a zapachu naftaliny nie da się zapomnieć... na mnie na szczęście Alien krótko
                            to ma, potem są już tylko jasminowe płatki;-)
                            • sorbet Re: przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 20.09.05, 00:11
                              Sklepem z dywanami Taje określała heliotrop:-) Moim zdaniem b.trafnie.

                              MW, na mojej skórze Alien jest b. suchy. Nie ma tej "mleczności" jaśminowo-
                              waliniowej, którą oczekiwałem. Może przez moment, ale w głębi po prostu
                              odleciała. Myślę jednak, że u Ciebie może jednak zostaje:-) na dłużej.
                              • modern_witch Re: przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 20.09.05, 08:15
                                wczoraj też padłam;-P
                                Najładniejszy to Alien jest na Oli,hehe. Wczoraj miałyśmy burzę mózgów i O
                                stwierdziła, że moje spotkanie z "obcym" wygląda na początku tak, że ten obcy
                                syczy na mnie ostro i szczerzy naftalinowe zęby, dopiero po pewnym czasie daje
                                się obłaskawić i już jest grzeczny, natomiast do niej od początku wyciąga
                                miękką aksamitną łapkę i patrzy przejmująco w oczy;-P

                                Pod koniec dnia wyszło mi w Alienie troche wanilii własnie, mam co do niej
                                mieszane uczucia, z wiekszością wanilii się nie lubimy. Tu mi ona odrobinę
                                przeszkadza, nie tak jednak jak w większości zapachów, gdzie wyłazi czasem
                                natrętnie. Ogólnie, dobrze się nosi, to potwierdzam spokojnie. W pracy też
                                komplementowali. Z przyjemnoscią zużyję próbkę (dostałam oczywiście drugą i
                                Narciso tez - a własnie, testowalyśmy i Narciso wczoraj i na mnie jest
                                ładniejszy, pochwalę się - no co, niech cos mam z tego życia, nie;-). Dodam
                                nawet, że nie widziałam jeszcze osoby, na której by Narciso aż tak zbrzydł,
                                hehe, jak na O. Potwornie natrętne słodkie kwiaty, jakis hiacynt z doniczki,
                                lodowe cukierki i baza typu "avonowskiego";-P, sama O to tak określiła. Było
                                oczywiście prychanie i narzekanie "coś ty mi przyniosła". Hehe.
                              • damona Re: przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 20.09.05, 10:04
                                sorbet napisał:

                                > Sklepem z dywanami Taje określała heliotrop:-) Moim zdaniem b.trafnie.

                                o! dzieki. warto wiedziec.

                                Sorbet, moze masz pomysl w takim razie, ktora nuta moze byc okreslana jako
                                naftalina?;-)
                                • sorbet Re: przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 20.09.05, 16:09
                                  Na mnie Narciso także nieładnie pachnie przez pierwszą godzinę. Później jest
                                  juz fajniej. Testowałem olejek, spray na papierku jest natomiast całkiem ładny.

                                  Nie mam pojęcia gdzie jest ta naftalina:-)

                                  Jaśmin w Alien wyłazi pięknie dopiero na skórze:-) Jak MW tak fajnie napisała,
                                  płaki i płatki zrywanego kwiatu z krzaka. Muszę chyba prosić o próbkę:-P Lubię
                                  jaśmin w tej postaci, hihi. Szkoda tylko że nietrwały, ani na moment później
                                  nie wraca.

                                  Amarige pamiętam jak bukiet mocnych kwiatów, ale nie białych (z
                                  pewną "miękością") Są jakoś "dywanowe", hihi, ostre. Spróbuję dziś ten zapach
                                  powąchać.
                                  • sorbet Amarige który pamiętam chyba był męski:-P 20.09.05, 17:40
                                    Bo damski pachnie kwiatem pomarańczy pod początku. To zapach właśnie białych
                                    kwiatów, z zieloną nutką i z miękkim, owowocym tłem. (na myśl mi przyszła
                                    brzowkwinia). Na papierku pachnie intensywnym kwiatem, już zmieszanym z ambrową
                                    słodyczą, to chyba tuberoza?

                                    Klasyczny przykład ambrowo-kwiatowy.

                                    wg perfumeworld.net
                                    Olfactive family:Floral(Tuberose, Orange blossom)
                                    Olfactive description:Fruity Floral(Tuberose, Orange blossom) Exotic Ambery
                                  • modern_witch Re: przepraszam, padlam wcześnie spać;-P 20.09.05, 20:48
                                    O Narciso to już nawet tu na jednym watku czytałam, ze potrzebuje " bardzo
                                    ciepłej skóry" i wtedy ożywa, fakt, że na mnie jest ładny i to chyba potwierdza
                                    tę tezę. Moze Alien też jest ciepłolubny, bo bardzo mi pięknie wczoraj na
                                    dobranoc "zagrał" pod gorącym prysznicem;-)
    • mika281 Re: Alien 19.09.05, 09:31
      a mnie alien przypomina lolite lempicką, nie wiem czemu bo chyba tylko mnie tak
      sie kojarzy
      • salma88 Re: Alien 19.09.05, 12:31
        A ja sie wlasnie zastanawiam miedzy Alien a Narciso... Zupelnie rozne zapachy,
        ale obydwa mi sie podobaja. Kocham trwale i wyczuwalne, chyba pasuja do mnie,
        stad slabosc do Alien. Zastanawiam sie czy nie poprosic w Sephorze o probke,
        ale nie lubie tak bez kupowania czegokolwiek... Alien mnie troche wkurzyl, bo
        poszlam z mama do perfumerii, ona sie skropila Alien, a ja Narciso i Alien
        przytlumil prawie clakiem Narciso:((( Wsciekla bylam;) Modern Witch, masz
        racje - jasmin czesto lacza z roza - tak jest na pewno w Joy Patou, choc to
        raczej subtelny zapach (ale i tak upierdliwy:P). Jak dla mnie Alien pasuje do
        silnej osobowosci, moze byc pomocny, jesli ktos chce zwrocic na siebie uwage,
        ale nie wiem czemu pasuje mi do dojrzales kobiety. Takie eleganckiej,
        obwieszonej zlota bizuteria:))), czyli troche bez gustu;)
        • senta Re: Alien 19.09.05, 19:19
          skadze!:) mnie tam pasuje do jeansow,bialego t-shirta,granatowego sweterka
          w "serek" bucikow na plaskim...,czystej twarzy bez makijazu..i w takim oto
          ekwipunku zakupilam Alena bo..jak ktos juz wczesniej napisal-on sie dobrze nosi
          i jest bardzo przyjazny w pracy(jeden malutki psik!)

          Lolita??? Jak najbardziej!To skojarzenie jest trafne.
          • sorbet Re: Alien 20.09.05, 00:04
            Jest bardzo fajny jaśmin na początku. Ale i czuję coś drzewnego, bardzo
            typowego dla jaśminowych zapachów. I to jest sygnał, że w zapachu nie będzie
            później nic ciekawego. Głębia jest bowiem cieniutka, Armani, nie Mugler.
            Pomyślałem że to tak, jak "spotkanie" z tymi ufoludkami. Ma być super duper, a
            kończy na waniliowych herbatkach z torebki.
            • perfumiarz Celne Sorbet! :)))) 20.09.05, 07:49
              Mnie Alien nie powala jednak; wciąż nie mam pod ręką koleżanki, którą mógłbym
              wyalienować i potem wąchać :)) Fajny jest kolorek samego soczku - dostałem
              robioną próbkę i ona też jest tym w adwentowym kolorku, więc nie muszę jej
              podpisywać :) A chyba się przemogę i sam prysnę fioletem, żeby poczuć co
              widzicie w tym jaśminie :) p.
              • modern_witch kolorek;-P 20.09.05, 08:19
                taki jakby... denaturat;-P
                wiem, profanuję Wielkie Dzieło;-P
                • damona Re: kolorek;-P 20.09.05, 10:03
                  jaki denaturat....to sie nazywa blękitna rapsodia bieszczad;-)
                  kiedys spotkany na szlaku wielbiciel owego trunku tak sie o nim wyrazil.
                  Nie dosc ze pijak, to jeszcze poeta;-)

                  ciekawe czy moze barwic ubrania? mocny kolor ma tez meski magnetism i pani w
                  sephorze uprzedzala, zeby uwazac, bo podobno moze farbowac.

                  • salma88 Re: kolorek;-P 20.09.05, 11:38
                    Perfumiarzu, ja bym sie tam nie przejmowala na Twoim miejscu, ze to damskie
                    perfumy:) Psiknij sobie na lape i bedziesz wszystko wiedzial:) Moj chlopak sie
                    czasem "poswieca", kiedy mnie brakuje rak i psika po sobie:))) Oczywiscie na
                    kazdym zapach rozwija sie inaczej, ale chyba az tak bardzo zmienny byc nie
                    powinien.
                    • senta Re: kolorek;-P 20.09.05, 21:38
                      Alen nadal w fazie testow..
                      Postrzegam go jako mily,cieply,przytulny zapach.Mnie daje duze poczucie
                      bezpieczenstwa i lubie z nim byc,szczegolnie gdy jestem w dolku.

                      Cala ta otoczka reklamowa jest dla mnie zupelnie od czapy:)
                      Alen to przyzwoity standard-bez zadnych odlotow:)wiec nie spodziewajmy sie po
                      nim czegos wyjatkowego.
    • icegirl Re: Alien 21.09.05, 13:35
      Byłam w perfumerii w poniedziałek, musiałam zobaczyć to cudo. Alien zniknął w
      powodzi zapachów.
      Dziś stałam przy biurku koleżanki i poczułam piękny, słodki jaśmin. W pierwszej
      chwili pomyślałam: kto w środku września ma jaśmin?? A potem zaczęłam wąchać. I
      wiecie, kto miał? Ja! Miałam go na rękawie swetra. To był, oczywiście, Alien,
      który przetrwał na rękawie 2 dni. Nadal pachnie.
    • dori7 Re: Alien 21.09.05, 21:17
      Testowalam Aliena wczoraj i mam mocno mieszane uczucia. Na pewno nie jest to
      zadna rewolucja na miare Angela. Na mnie niestety nie pachnie zbyt pieknie -
      jest starobabciny, ostry, irytujacy.

      Za to flakonik jest cudny! I chyba wiem, co bylo inspiracja - w kazdym razie
      mialam natychmiastowe skojarzenie. Nie wiem, czy na forum znajda sie milosnicy
      anime, ale jesli ktos widzial Neon Genesis Evangelion, to na pewno zalapie, o co
      chodzi :))
      • dori7 Flakon Aliena - obejrzyjcie te foty! 21.09.05, 21:42
        www.northarc.com/images/eva/12eva013.jpg
        www.northarc.com/images/eva/16eva012.jpg
        www.northarc.com/images/eva/1eva018.jpg
        • lucapuka Obcy atakuje! 21.09.05, 22:55
          Miałam dziś przyjemność z Obcym! Pierwsze wrażenie: nogi się pode mną ugięły,
          jakbym wpadła nosem w wielki, wilgotny bukiet bzu ( może stąd ten liliowy
          kolor), nie poczułam jaśminu a bez właśnie. Potem do bzu zaczął niebezpiecznie
          dołączać sztuczny miód....potem musiałam wziąć ibuprom....a potem zostały już
          li tylko zwykłe, nieskomplikowane kwiaty: wszelkie bzy i jaśminy tego świata,
          ale nic poza nimi...jaka szkoda... A papier nasączony Obcym zaczął
          niemiłosiernie zalatywać pleśnią...
          A flakon jednak przypomina mi jakiegoś robokozła, chyba by mnie straszył na
          półce...
        • perfumiarz Re: Flakon Aliena - obejrzyjcie te foty! 22.09.05, 07:44
          Dorotko Ty czytasz takie straszne japońskie komiksy?? :)) A swoją drogą
          skojarzenia bardzo trafne; kto wie czym się zainspirował (pono ametystem)
          twórca flakonu. Wszystkie chwyty dozwolone :)
    • perfumiarz i ja się wczoraj wyalienowałem 22.09.05, 08:07
      Na prawej miałem, po wyjściu z Douglasa, Aliena, a na lewej My Queen: 2x
      fiolet :) Alien faktycznie sprawia, że humorek jakby się bit poprawia (fero,
      fero...? ;)), choć sama kompozycja nie zmiażdżyła mnie zanadto :) Zupełnie
      poprawny, maślany trochę jaśmin na lekko drzewnej, troszkę za mało kobieco-
      przytulastej podszewce :) Królowa na lewej pozostała "nierozkminiona" -
      potrzebne drugie podejście. Za to ma świetną flachę, jeszcze ją czuję w dłoni -
      taki niewielki, fioletowo żłobiony kryształ przypominający granat :)) cdn w
      odcinku o Królowej. p.
      • sorbet Luca Turin o Alien (ang.) 22.09.05, 20:40
        The Progeny of Angels
        lucaturin.typepad.com/perfume_notes/2005/09/the_progeny_of_.html

        A long-standing theological puzzle is in the process of being elucidated:
        Angels reproduce by budding. Thus did the bone structure of the original find
        its way to all manner of lesser creatures, ranging from Lolita Lempicka (the
        first and best) to sad little things like Chanel's Chance, and many others.
        This morning I have on my desk the latest two, Alien (Mugler) and Flower Bomb
        (Viktor and Rolf). Unusually, these two are credited to a total of five
        perfumers: Carlos Benaim, Domitille Bertier, Olivier Polge for FB and Laurent
        Bruyère and Dominique Ropion for Alien. That's an awful lot of cooks for a
        recycled broth, and it suggests they did not find it easy, or maybe wanted to
        spread the blame. Flower Bomb: what is the fuss about ? This is a big, peppery
        Angel with more rose, complex in a messy way, loud, and largely devoid of
        interest.

        Alien is more subtle. For a start it was half-composed by the guy who did the
        very first (authorized) clone, Angel Innocent, a good fragrance which would
        have been great but for the existence of the bigger archAngel. Second, the
        presence of the great Ropion on the ticket is a guarantee that whatever it is,
        it won't be hasty or stupid. And stupid it isn't, the novelty here consisting
        in overlaying the brassy, synthetic core of Angel with a rich, natural and
        fresh Sambac jasmine note instead of the strident floral base of the original.
        The drydown is also better, a muted version of Bulgari's Black in place of a
        vanillic hangover. Not as bad as all that, but a waste of talent. Great bottle,
        though.
        • forevermore79 Re: Luca Turin o Alien (ang.) 23.09.05, 09:18
          Tez mialem zacytowac, bo ostatnio praca i wyjazdy mi wolny czas zjadly, ale juz
          wrocilem na dobre :-).
          Alien, coz, mialem kilka probek- jedna zostawilem dla siebie. Wsrod mojego
          otoczenia wzbudza skrajne reakcje- jednak czuc nute zawodu- po 10 latach
          oczekiwania ta nowosc rozczarowuje swa nieiwazyjna, malo odkrywcza wonia. Mocny
          jasmin moze byc migrenogenny, ale gdy odczeka sie juz te kilka godzin, calosc
          brzmi cieplo, lagodnie, bardzo trwalo i blisko skory- taki intymny, kobiecy
          zdecydowanie zapach.
          Po Muglerze jednak mozna sie bylo spodziewac wiecej- chyba marka jest skazana
          na rodzine Angeli i wypuszczanie coraz to nowych limited edition, bo Mugler
          Cologne sprzedaje sie bardzo slabo (mimo, iz mial lekki retusz designu i dodano
          wlasnie deo spray i balsam do ciala), B*Men tez ma kiepski start- poczekamy i
          zobaczymy, jak bedzie z Alienem :-).
          • rawita wreszcie spróbowałam :) 25.09.05, 22:06
            Mam próbkę od czwartku i muszę stwierdzić, że chociaz nie jest to zapach
            rewlolucyjny, to na mnie rozkwita po prostu obłędnie! Jest nieco ambiwalentny,
            ale tylko zyskuje przez to na zmysłowości. Jaśmin, potem trochę drzewa, wanilii.
            Lubi ciepło i właśnie pod jego wpływem, na skórze robi się naprawde niebanalny.
            Odrobinę kojarzy mi sie z JPG. Być może jestem pierwszą na forum stuprocentową
            fanką tego zapachu.
            • modern_witch Re: wreszcie spróbowałam :) 25.09.05, 22:15
              tak, on chyba właśnie ciepla potrzebuje, też to zauważylam. Ja mam bardzo
              ciepłą skórę (nie wiem od czego to zależy, bo temperaturę ciala mam "jak
              wszyscy" ale czesto właśnie slyszę że mam ciepłą skórę) np. ręce mam zawsze
              ciepłe, czasem wręcz gorące. I na mnie Alien bardzo się dobrze rozwija;-) a
              jeego cieplolubność zauważylam najbardziej pod prysznicem.
              Fanką wprawdzie nie jestem, ale próbkę noszę z przyjemnością;-) i to dużą...
            • junonna Re: wreszcie spróbowałam :) 25.09.05, 22:16
              rawita napisała:

              > Mam próbkę od czwartku i muszę stwierdzić, że chociaz nie jest to zapach
              > rewlolucyjny, to na mnie rozkwita po prostu obłędnie! Jest nieco ambiwalentny,
              > ale tylko zyskuje przez to na zmysłowości. Jaśmin, potem trochę drzewa,
              wanilii
              > .
              > Lubi ciepło i właśnie pod jego wpływem, na skórze robi się naprawde

              niebanalny.
              > Odrobinę kojarzy mi sie z JPG. Być może jestem pierwszą na forum stuprocentową
              > fanką tego zapachu.

              Raczej drugą :)))) ja już nabyłam 30 ml...początek jest nieznony, ale potem
              zapach przeistacza się coś obłednego. Chodzę i sama siebie obwąchuję :))
    • kalia_t Re: Alien 23.09.05, 11:56
      Miałam wczoraj małe spotkanie z Alienem i.... Bardzo podobny do lubianego
      Magnetic Sabatini, za to nie wyczuwam nut podobnych do Amarige(całe szczęście).
      Piękny, jaśminowy, upojnie kwiatowy i słodko-waniliowy i do tego trwały-czuję
      go jeszcze dzisiaj. To prawda że nie jest oryginalny, ale mam sentyment do tej
      grupy zapachów i z Alienem mogłabym się zaprzyjaźnić na dłużej.:) Pierwsze
      wrażenie bardzo pozytywne, ale dla pełniejszego obrazu będę testować dalej.:)
      • chatka_ Re: Alien 25.09.05, 23:16
        Dzisiejsze testy wykazaly śladowe ilosci niedozwolonej substancji zwanej
        lukrecja i zawodnik TM Alien zostal zdyskwalifikowany ;)
    • kalooo Re: Alien 26.09.05, 09:22
      Ja staram się przekonać do Aliena od mniej więcej tygodnia i powiem szczerze,że
      nie wiem jak się do niego ustosunkować... Jak dla mnie jegonajwiększy atut to
      kolor samych perfum-fioletowy,denaturatowy wręcz;)
      Ale także Hypnotic Lancome są też fioletowe,więc nie wiem czy to faktycznie coś
      niezwykłego;)
      W każdym razie jest jednoześnie nieco mdły i słodki,a jednocześnie nie do
      końca.W pewnym momencie wyczuwam w nim specyficzną nutę Muglera-nie wiem co to
      jest,ale tylko perfumy T.Muglera ją mają. Jednak przyznam,że faktycznie jak na
      Muglera to lekkie rozczarowanie-nie spodziewałam się tego typu zapachu,co
      więcej-być może to siła sugestii,ale ten sklep z dywanami,tudzież naftalina
      faktycznie gdzieś tam się ukrywa;)
      Dla mnie to absolutnienie mój zapach-jedyne co mi się podoba to flakon,dla
      którego byłam skłonna go kupić nawet w ciemno,ale na szczęście go wcześniej
      powąchałam;)

      Świetne są te linki Dori-kurcze,teraz juz wiadomo co było dla Muglera
      inspiracją.Zapewne przez te kilka ładnych lat od stworzenia Angela oglądaniem
      kreskówek się zajmował i teraz mamy efekt..;)
      • rawita Re: Alien 26.09.05, 11:05
        No właśnie, flakon jest fantastyczny. A mnie w dodatku głęboko fascynuje manga.
        Mimo całego uwielbienia dla zapachu i nie mniejszego uwielbienia dla flakonu,
        wydaje mi się jednak, że nie pasują do siebie nic a nic. W tym flakonie powinno
        być coś metalicznego. Ten zapach jest do niego za miękki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka