forevermore79 28.02.06, 12:53 Paraduje po pracy we wsciekle czerwonym swetrze, wiec do pary wybralem Xeryusa Rouge Givenchy- rownie wsciekle i slodko pachnacego czerwonymi owocami. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
benita5 Re: Dziś pachnę... 28.02.06, 13:00 no niezly strzal energetyczny, takie czerwonosci az wsciekle;) Ja za to przyobleklam sie w baklazanowy golf moherowy /opcja bez beretu/ i Passion boskiej Liz uzylam do tego;) Odpowiedz Link
kalia_t Re: Dziś pachnę... 28.02.06, 13:21 Też moherowy sweter w kolorze biskupiego fioletu:P a do pary równie gryząco- słodka Alchimia:D Odpowiedz Link
rawita Re: Dziś pachnę... 28.02.06, 14:28 a ja za to czerwony moherowy beret ;) i czarne futerko. A do tego Belle de Minuit. Odpowiedz Link
ja_sylwia Re: Dziś pachnę... 28.02.06, 15:06 A ja bez swetra, bez beretu, ale za to - Pamplelune. Juuupppiii! W końcu doszła i mogę się zlewać do pępka a nie tylko myziać miniaturką. Głęboko ukryta (na razie) w szafce, a karton po przesyłce leży zabunkrowany w pralce:)) coby M. nie dojrzał. Muszę czmychnąć z nim na śmietnik. Takie życie. Odpowiedz Link
cannella Re: Dziś pachnę... 28.02.06, 20:43 A mój M. po przeczytaniu twojego posta sam od siebie powiedział, że nie muszę bunkrować kartonów w pralce i od czasu do czasu mogę sobie coś kupić na poprawę humoru ;-) Wymógł za to na mnie, zgodę na zakup obiektywu do aparatu. Od czasu do czasu, oczywiście, i tylko na poprawę humoru. Jette Joop (ja) i Grigioperla Touch (M.) Odpowiedz Link
benita5 Re: Dziś pachnę...Ooo biskupi fiolet?To chyba musz 28.02.06, 17:02 potrzeba mi zakupow w stolicy Wielkopolski;)) Odpowiedz Link
nitulina Re: Smokiem i zaraz wygryzę ścianę... 28.02.06, 16:35 nie śpię kolejną dobę, to znaczy śpię po 3 godziny...wszystko mnie denerwuje... Odpowiedz Link
benita5 Re: Smokiem i zaraz wygryzę ścianę... 28.02.06, 17:01 kurcze Nitka, jakbym sie tak masakrowala Smokiem to tez by Morfeusz mnie nie chcial. Zapodac moze trzeba jakies usypiacze, utulacze delikatne- jeno nie w stylu erotic a wtedy hop-siup w Morfeuszowe wpadniesz objecia. No chyba ze to syndrom slomianej wdowy:P i tesknot pssst... nic nie mowie:P Odpowiedz Link
nitulina Re: Beniuś pracuję pracuję... 28.02.06, 18:16 Kurczę jak wariat...dzień i noc piszę piszę piszę piszę piszę konspekty i rozdział pracy doktorskiej, dodatkowo firma na mojej głowie cała, pies chory, rodziców dom na głowie bo wyjechali...budowa włąsnego na głowie bo tynkująi będą rolety zakładać...Ty mi lepiej daj 5 godzin a nie spać ;) Odpowiedz Link
karolaaa Slonikiem Kenzo :) 28.02.06, 18:01 I nawet nauczyciel od historii cos tak z luboscia przy mnie niuchal ;) Odpowiedz Link
elve Re: Dziś pachnę... 28.02.06, 18:48 Goodlife Davidoffa - dzięki Achemiczce - i bardzo mi przyjemnie :D Odpowiedz Link
chatka_ So Pretty Eau Fruitee 28.02.06, 21:23 Chyba znalazlam zapach na wiosne...przypomina mi maly rozowy dezodorant uzywany we wczesnej mlodosci, nie ma szans zebym sobie nazwe przypomniala... Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: So Pretty Eau Fruitee 28.02.06, 22:49 Moje Eau Fruitee, efekt ebayowych polowań przyszedł właśnie, to znaczy ubłagałam siostrę żeby poleciała na pocztę odebrać, bo ja przeca nie mam kiedy... i właśnie Eau Fruitee wylałam sobie obficie na rękę. Cudne, cudne, choć niby diametralnie różni się od klasyka - znaczy ja wyczuwam po chwili pewne znajome undertones. Kocham klasyczne So Pretty w wersji EDP. To jeden z wielkich zapachów mojego życia, po prostu. Cudo! No ale na Eau Fruitee jeszcze nie pora (W Gdańsku znów mrozy). Jestem ostatnio pierońsko monotematyczna, znaczy katuję w kółko te same zapachy. Po Un Bois Vanille SL przyszedł okres na klasycznego Angela. Katuję nawet o poranku, fakt, że mam bardzo lekką rękę - powiem szczerze, że chyba nigdy w zyciu nie usłyszałam tylu komplementów pod adresem uzywanych aktualnie zapachów! Do tej pory nawykłam do innych reakcji, moje przyjaciółki Angela nienawidzą, choć na mnie tolerują. Dziś uderzyłam w lżejszy kaliber - Angel Lily i tak już na najbliższy tydzień pewnie zostanie. Chyba że zmorduję do konca fiołkową miniaturkę! Odpowiedz Link
chatka_ Re: So Pretty Eau Fruitee 01.03.06, 00:30 Balbino a masz moze pod reka ich nuty, bo nie moge znalezc w necie? Z pewnoscia maja w sobie cos z klasyki, kwiatki rzeklabym sa klasyczne, ale owocowe nuty troszke je odmladzaja. Tak to jeszcze nie ich pora. Zaczynam myslec, ze beda musialy poczekac do lata, do tej pory pewnie uda mi sie upolowac pelnowymiarowy flakon, na ebayu jest jedna sztuka, cena w dolarach, poczekam az bedzie w euro...nie chce mi sie znowu przeplacac za przesylke... Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: So Pretty Eau Fruitee 01.03.06, 22:26 No ja mam właśnie z ebay ale francuskiego - tak se czasem przeglądam aukcje. W sumie najwięcej kupuję jednak w Europie. Polowałam na Eau Fruitee - przeważnie są same testery, a zależało mi na korku. I mam wersję nawet z pudełkiem i pelnymi szykanami, za całe 20 euro (plus 10 wysyłka). Tkwiłabym w błogostanie gdybym jeszcze na to silę :) Nuty znam :) mandarynka, neroli, dewberry (czyli bliski krewniak jezyny, który z wyglądu przypomina malinę i obawiam się), róża, irys, orchidea, drzewo sandałowe, piżmo. A ja pachnę dziś oczywiście Angel Lily :) Odpowiedz Link
dori7 Angelem 01.03.06, 01:18 Pachne nim sobie siedzac wieczorem w domu - o dziwo, jest bardzo przyjemnym towarzystwem! Byc moze niedlugo sie nawet odwaze i uzyje po raz pierwszy kropelki Aniola wychodzac na swiat :P Odpowiedz Link
a.g.n.i Brrr, co za barbarzyńska pora na wstawanie... 01.03.06, 05:22 Miałam pachniec Dzingiem, ale zdecydowałam się na Le Feu, też nieźle budzi;-) Odpowiedz Link
mangos Cudownie, malinowo...Carven Variations:* Mniam! 01.03.06, 12:58 Mam owocowy szał, a najbardziej kręcą mnie maliny. Odpowiedz Link
kalia_t Re: Cudownie, malinowo...Carven Variations:* Mnia 01.03.06, 13:30 Ciekawe, ciekawe...napisz coś więcej:-))) Odpowiedz Link
rawita Hot Couture 01.03.06, 13:59 czyli też malinki. Nijak mi nazwa i "dezajn" nie pasują do zapachu. Dla mnie HC to perfumy w sam raz do sweterka i dżinsów Odpowiedz Link
elve Re: Dziś pachnę... 01.03.06, 15:57 BC i bardzo mi z tym ciężko wytrzymać. chyba pójda na stragan. Odpowiedz Link
a.g.n.i Le Feu jest niezawodne;-) 01.03.06, 21:19 Poprawiło mi humor podczas tej przymusowej całodziennej wyprawy w nieznane;-P Pięknie pachnie na mrozie, zwłaszcza na "przemrożonych" włosach;-) No właśnie, zmarzłam potwornie, choć bus był ogrzewany, zaraz wchodzę do gorącej kąpieli z olejkami, na razie rozgrzewam się herbatą z cytryną i idę wcześniej spać, odespac ten koszmar wstawania o piątej... Odpowiedz Link
kalia_t Rączęta pachną... 02.03.06, 00:05 Collection i Honeymoon ślicznie się zmieszały:-))))))))) Odpowiedz Link