27.12.06, 19:44
Czy są tu miłośniczki klasycznego Envy? Mnie od dawna kusi ten zapach- trochę mi się jednak preferencje pozmieniały ,dawniej nie robił na mnie takiego wrażenia. Przy okazji chciałam zapytać o trwałość i rodzeństwo Envy. Nie znam wersji Envy Me ani Envy Me 2- czy któreś z nich są warte powąchania?
Obserwuj wątek
    • epikurejka Re: Envy 27.12.06, 19:55
      klasyczne Envy używałam kilka lat temu. Były dla mnie takie świeże i
      odprężające podczas wiosennych męczących dni na Międzynarodowych Targach
      Poznańskich. W ubiegłym roku postanowiłam do nich wrócić. Kupiłam na straganiku
      i chyba po miesiącu poszły w świat. Zamiast tej wspaniałej świeżości były dla
      mnie jakieś takie rozmydlone. Kolejny zapach, do którego powrót po latach był
      niewypałem.
      • mangos Re: Envy 27.12.06, 19:58
        Dziękuję. Ja tak się waham właśnie między Envy , Champs Elysees a Les Belles Liberty Fizz - zapachy w tym typie ostatnio bardzo mi leżą.
    • balbina_alexandra Re: Envy 27.12.06, 20:05
      Używalam w liceum i choć cięzko to w teraz uwierzyc, przez dosc dlugi okres byl
      to dla mnie zapach numer jeden. Kilka razy probowalam powrócić, ale to juz nie -
      nie pasuje mi po prostu, nie nosi mi sie dobrze. Meczy mnie. Szkoda bo ciągle b.
      lubię Envy na kimś, na sobie zupelnie nie. Najlepiej nosilo mi się Envy edp,
      ktora troszkę różni się od wody toaletowej, ale niestety, okres Envy w moim
      życiu przeminąl bezpowrotnie. Szkoda :(
    • jollinka uwielbiam klasyczne 27.12.06, 23:24
      na poczatku jak sie pojawil zakochalam sie w envy ale ze nie bylo mnie na niego
      stac to tylko o nim marzylam; kilka lat pozniej mialam jakiegos van gogha ktory
      okazal sie imitacja envy; w lecie kupilam wreszcie w rossmannie; mam zwiazane z
      tym zapachem wspomnienia nie do zapomnienia :)
    • akikoo Re: Envy 28.12.06, 20:44
      Bardzo lubię ten zapach, chociaż prawie go na sobie nie czuję. Był moment, że
      przestałam używać, ponieważ zaczęła rozwijać się kwaśna nuta, o której forumki
      kiedyś wspominały. Teraz znowu często używam, długo mi służył jako zapach "po
      domu".
      Niedawno nastąpił moment, że na zawsze pożegnałam Extravagance i Envy
      stało się takim substytutem. Lubię nim pachnieć, chociaż generalnie używam
      cięższych zapachów: BC, Opium.
      Rodzeństwo wąchałam w perfumerii, ale nie zrobiło na mnie żadnego
      wrażenia (wartego zapamiętania).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka