Dodaj do ulubionych

Lutens caput

25.11.07, 20:00
czyli pozegnanie z marką
oto kolejny Lutens, ktory nie umie sie zachowac po jakims czasie,
chociaz tym razem czas trwal 3 lata a nie 3 miesiace
Lutens nr1, oslawiona L'Arabie, ktora wywolala tutaj tyle sporow o
to czy pachnie kawa czy smazonym miechem - otoz Arabia pachnie kawa
przez jakis czas, po czym kawa zanika a pojawia sie miecho... jest
to czas we flakonie na toaletce, nie czas na nadgarstku, na
szczescie, ale uwazam ze przyzwoite perfumy nie powinny sie
rozkladac na skladniki pierwsze juz po paru miesiacach

a teraz to samo robi Jej Majestat, tyle ze w tym przypadku proces
rozkladu zaczal sie w trzecim roku... co i tak jest za wczesnie, bo
50 ml to zapas na pol dekady, no chyba ze ktos sie zlewa od stop do
glow
wobec czego, baj baj Lutensy - jesli Karl da mi probke to wezme, bo
probka jest malutka i nie zdazy sie zepsuc, ale wiekszej ilosci nie
kupie
chyba ze pojawia sie ilosci amerykanskie - 30ml, 25ml, albo wrecz
15ml - wtedy tak, tyle perfum mozna nabyc bez obawy ze sie zepsuja
gdzies tak w polowie flakonika
Obserwuj wątek
    • luloo1 Re: Lutens caput 26.11.07, 10:58

      Mnie także popsuły się - Ambre Sultan.
      • elve Re: Lutens caput 26.11.07, 12:40
        no nie straszcie! mam 4 Lutensy i używam bardzo rzadko...
        • forevermore79 Re: Lutens caput 26.11.07, 12:41
          Wlasnie- nie straszcie, ja mam 3 i tez gina wsrod innych. Kupione na
          szczescie w ciagu ostatniego roku, wiec mam nadzieje, ze beda
          trwac :-)
          • rawita7 Re: Lutens caput 26.11.07, 14:50
            Ja mam co prawda tylko jednego, ale używam najwyżej raz na dwa miesiące.
            Obwąchałam go już podejrzliwie.
            • fa25 Re: Lutens caput 26.11.07, 18:10
              Czy wszystkie Lutensy są podejrzane ? Czy też może dotyczy to tylko
              kilku mniej trwałych kompozycji ?
              • coralin Re: Lutens caput 26.11.07, 18:12
                Przeciez Lutensy maja zakręcane zamknięcia więc nalezy je traktować wrecz,
                prawie, że jak takie bez atomizera.
                • fa25 Re: Lutens caput 26.11.07, 19:34
                  Hej Coralin ! Czyli jeśli są zakręcane to maja krótką trwałość? ale
                  parę lat wytrzymają ?
                  • coralin Re: Lutens caput 26.11.07, 19:47
                    Na pewno krótsza niz te szczelne, z fabrycznie nieodręcanymi nakrętkami/atomizerami.
                    • fa25 Re: Lutens caput 26.11.07, 20:04
                      Masz oczywiście rację; to logiczne ale....smutne.
                      • senta Re: Lutens caput 26.11.07, 20:26
                        Ten dramatyczny topik chyba na wyrost;-)ja nie zauwazyłam aby coś
                        się zadziało nawet u najstarszych egzemplarzy.

                        ..ta trauma wciaz trwa ?,no,no..tyle czasu;-)
                • zettrzy Re: Lutens caput 26.11.07, 21:29
                  > Przeciez Lutensy maja zakręcane zamknięcia

                  Sa Majeste jest w atomizerze, a mimo to zaczyna kisniec
                  ps. Miller Harrisy maja podobnie, ale one sa w szklanych flakonikach
                  z rownie szklanym korkiem, wiec latwiej zrozumiec
                  • coralin Re: Lutens caput 26.11.07, 21:39
                    W takich atomizerach zamykanych "na amen"? Moje Fleur d'oranger da sie odkręcic:)
                    • zettrzy Re: Lutens caput 28.11.07, 22:40
                      nie da sie odkrecic, zamkniecie jest czescia butelki, no chyba zeby
                      trzepnac mlotkiem ;)
                      • coralin Re: Lutens caput 30.11.07, 16:15
                        W takim razie dziwne to. Wydawalo mi sie, że Lutens ma flakoniki z odkręcanym
                        atomizerem i nakretką. W każdym razie ja takie zawsze widziałam i taki mam:)
                        • zettrzy Re: Lutens caput 02.12.07, 20:37
                          hmmm, az zaczelam dlubac przy tym atomizerze... rzeczywiscie,
                          odkrecil sie, ale kosztowalo mnie to nieco wysilku

                          w kazdym razie, odkrecalnosc atomizera nie ma znaczenia, bo jak
                          widac z powyzszego nigdy nie byl uprzednio odkrecany; co gorsza,
                          taki Royal Pavilion, ktory byl we flakonie ze szklanym korkiem tak
                          nieszczelnym ze normalnie parowal przez ten korek, nie stracil nic
                          ze swojego aromatu w ciagu tych trzech czy czterech lat przez jakie
                          stal na mojej toaletce
                          tak ze, niestety nie da sie tych zmian wytlumaczyc czynnikami
                          zewnetrznymi - po prostu nie kazde perfumy maja rowna trwalosc
    • daggy4 Re: Lutens caput 29.11.07, 14:41
      no to ja mam nadzieje, ze pojawia sie amerykanskie pojemnosci wtedy
      moze cos kupie :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka