mmartiene 23.03.08, 18:29 firma znana, a zapachy? www.profumum.com/ kupowałyście coś, warto wydać kasę? zwłaszcza w ciemno? ciekawa jestem waszych opinii Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 23.03.08, 20:25 w ciemno nie radzę, zwłaszcza, że ceny są porażające. znam niewiele, lecz niektóre zapachy mają dość dużą dawkę niebezpiecznych składników (sandałowiec!) i sporą dawkę słodkości i to trochę hamuje mnie przed testami: mnie opętał Victrix - coś w typie Navegar L'A, ale o większej mocy i większej intensywności zielono-ziołowej z dużą dawką krystalicznego pieprzu. Patchouli - piękna, gęsta paczula, więcej wrażeń tu --> per-fumum.net/viewtopic.php?t=155 aczkolwiek Patchouli Noir Il Profumo dość podobnie zachowuje się na mojej skórze, wiec można zaoszczędzić. Fumidus - cóż, Elve i Toccata się zachwycają (zerknij do blogu Elve), na mnie pachnie jak zgniły bimber, przejrzały ser i wysypisko śmierci, na którym kopcą się opony. Thundra - a zaraz sobie przetestuję ponownie, więc dopiszę później ;) Odpowiedz Link
mmartiene Re: PROFVMVM - warto? 23.03.08, 20:33 dziekuje za szybka odpowiedz :) mam pare pytan: 1. niebezpieczny sandalowiec? co masz na mysli? 2. ceny porazajace? tzn...? :) 3. bimber i wysypisko z oponami? :))) I love you :) Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 23.03.08, 20:46 1. na mnie sandałowiec bardzo lubi się kwasić. i często unikam tej nuty, bo potrafi wybić się ponad całość i wszystko rozpierniczyć. aczkolwiek w Paczuli sandał został skrupulatnie pochowany, więc może nie warto wyrokować?... 2. na Lucky flakon 100ml kosztuje $195. nie wiem, jaka jest cena w butiku, ale wiem, ze ta firma stawia jakieś ograniczenia w przypadku sprzedaży internetowej. kiedyś miał ją w całości w swej ofercie Wuchsa, teraz chyba jedynie na zamówienie sprowadza i to u niego na stronie wisiała informacja o ograniczonym dostępie przez internet. 3. w takim razie nie zbliżaj się, gdy będę przymuszona do kolejnych testów Fumidusa :DD Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 24.03.08, 01:32 Thundra jest ośnieżona. to śnieżno-zielony zapach. początek jest bardzo suchy, znów ziołowy z dominującą miętą - i przez to dość mroźny. zimne wysuszone zioła i trzeszczące gałęzie. a gdy mięta ucichnie to całość robi się czysto-piżmowa. znów biała. i ta część jest najfajniejsza, ale później odzywa się paczula, i całość się łamie .paczula jakaś niezdecydowana jest - czy podążyć za śniegiem (wybitnie mi to nie pasuje) czy schować się w wiedźmowej lepiance. po tych 4 zapachach nie sposób jest wyrokować o całej marce - to bardzo zróżnicowane kompozycje, jakby nie wyszły spod jednego dachu. zapachy wychodzące od Parfumerie Generale, Lutensa czy Montale są łatwo rozpoznawalne, a tu nie, co dobrze wróży. choć ambra i sandał przeważa w kompozycjach przeze mnie nie poznanych, być może będą się bliźniaczyć. Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 21.04.08, 15:00 Coś niepokojącego wczoraj mnie nawiedziło. Niepokojące, ponieważ żywię duży szacunek dla marki Profumum, jak również przez fakt, że każda wtórność (lub podejrzenie o wtórność) i mimikra jest podejrzana. Nie chcę rzucać pochopnych sądów, trzeba sprawę dokładnie, chronologicznie wybadać, ale: wczoraj przy testach Ichnusa wyczułam, że ten zapach różni się minimalnie jedynie w bazie od Philosykos. Victrix to pieprzny trójwymiar od Navegar. Patchouly to niemal zaginiony brat Patchouli Noir Il Profumo. Oliban przywołał charakterystyczną nutę "kamienia" - znak rozpoznawczy Durbano. no a Fumidus to śmietnisko w naturze :> ok, Acqua di Sale i Thundra zostały ocalone przed mimikrą, ale czuję, że to jedynie kwestia czasu, zanim znajdę im "odpowiedniki". Odpowiedz Link
forevermore79 Re: PROFVMVM - warto? 21.04.08, 15:36 To prawda - odtworczosc w perfumach atakuje nas z kazdej strony- zwlaszcza, iz mamy do czynienia z danymi, ograniczonymi rodzinami zapachowymi, kategoriami itd. Tak sobie mysle, ze chyba tylko niektore serie Comme des Garcons nie maja swoich odpowiednikow, ze wzgledu na stricte konceptualny charakter- zwlaszcza Synthetics. Trudno chociazby znalezc drugi Garage, czy Tar. I choc CdG dalej trzyma jako taka forme, wydaje sie, ze nie podejma juz ryzyka wypuszczenia podobnej premiery- choc obym sie mylil! Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 21.04.08, 16:11 Tak, ale Synthetics skopiowało sobie naturę :) Albo inaczej - odbiło się od zapachów już istniejących (bo w przypadku kopii - kradzieży, to króluje Demeter) Lecz stał za tym odważny koncept i autoświadomość, że bądź co bądź są to zapachy - perfumy (bo w Demeter tego nie ma) i to należy docenić. Aczkolwiek Dry Clean pachnie zmodyfikowaną genetycznie wariacją na temat Thunderstorm :>. Ale w przypadku serii Synthetics i braku kontynuatorów w grę wchodził jednak czynnik komercyjny. Wydaje mi się, że serie kadzidlane znajdują już swoich kontynuatorów, w pojedynczych przypadkach zapachy z innych serii, jak np. Woodcoffee, czy Calamus. I aż się boję nowej serii Energy. Ale, jak wspomniałam wcześniej, nie chcę pochopnie wyrażać opinii o naśladownictwie, zwłaszcza, że jednak sporo zapachó czerpie inspiracje z róży, cynamonu, rabarbaru, czy bardziej złożonych: powietrza przed burzą, zapachu zaganianego miasta, czy świątyni buddyjskiej. Jednak przy Profumum uderzyła mnie ta niemal "wstydliwa" identyczność. Ichnusa wybitnie mnie zaniepokoiła swoją Philosykosowością. Odpowiedz Link
iron_sabbath Re: PROFVMVM - warto? 14.08.08, 17:14 Anniehall, pozwolę sobie troszkę "pobronić" Demeter. Ich zapachy są wtórne (wobec natury) i rzeczywiście często nie ma w nich tego "czegoś", co uczyniłoby je perfumami prawdziwymi, ale też Demeter nie produkuje perfum. To zapachowa biblioteka i w swoich siermiężnych buteleczkach z siermiężnymi etykietkami serwuje nam własnie to, co, zgodnie z nazwą, powinna: zapachy natury. Zgrabniej, lub mniej zgrabnie ukradzione. Dla mnie to wystarczająco fair. Druga rzecz - jak zawsze zadziwia mnie odmienność odczuć związanych z zapachami. Na mnie Dry Clean zupełnie, ale to zupełnie nie przypomina Thunderstorm. Serio - Thunderstorm jest mokry, Dry Clean takie... sypkie. I wreszcie w temacie: Profvmum to dziwna firma. Za grube pieniądze zdaje się sprzedawać rzeczy, co do których ma pewnośc, że już raz się sprzedały. Do Twoich skojarzeń dodać mogę - Acqua e Zucchero wygląda na rozwodnione Pink Sugar, Confetto na równie rozbełtane Hypnotic Poison, Santalum trąci Sandalo Etro etc. Jasne, że pewna wtórność jest nieunikniona, ale dyskutować można nad tym, do jakiego poziomu ją akceptujemy. No i to, czy rzeczywiście "jazzy" jest wypuszczanie na rynek samych zapożyczeń. Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 14.08.08, 17:58 Tylko po co kraść zapachy, upychać je do flakonów i sprzedawać? Dla mnie to bez wyobraźni jest. Byłoby cyniczne (i mogłoby się przez to obronić), gdyby Brosius, jak Nosy ELdO, miał jakieś jaja. A bezjajeczny jest koncept zapachów podkradzionych i broniących się: "są jakie są" (bo taki jest ich odpowiednik w naturze, albo na odwrót, czort wie) (był kiedyś taki reality show)- dla mnie to neurotycznie wrzeszczy rozpaczliwie o akceptację. Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 14.08.08, 19:06 I jeszcze jedna kwestia dot. "wtórności". (nie tylko przypadek Profumum). Może nie chodzi tu o wtórność, ale o nasze przyzwyczajenia poznawcze, które każdą nowość dla ułatwienia/dla porządku/dla odnalezienia się "odnajdują" w tym, co już znamy. I podczas systematyzacji nowo poznanych zapachów wrzucamy je do znanych szufladek? A Victrix przestało mi pachnieć jak Navegar. Do Molekuł 01 coraz częściej się przybliża. Odpowiedz Link
iron_sabbath Re: PROFVMVM - warto? 03.11.08, 11:52 Przepraszam, że z takim opóźnieniem. Nie zauważyłam wcześniej. Myślę, że to nie jest kradzież zapachów (jeśli mówimy o Demeterkach), tylko odwzorowanie natury. Dla mnie poznawanie czystych nut jest fascynujące. Widzę to trochę jak realistyczne obrazki - sztuka bywa rzeczywistością przefiltrowaną przez indywidualną wrażliwość twórcy, ale przecież zdarzają się też obrazy naturalistyczne. I takim naturalistycznym, ale pogłębionym wrażeniem są dla mnie Linden, Tomato czy Fireplace Demeter. Odpowiedz Link
ivesman Re: PROFVMVM - warto? 03.11.08, 21:50 Dokładnie...ja kopiowania nie zauważyłem...zapachy Profvmvm są " żywe" , soczyste, realistyczne. Można je dotknąć, nie trzeba przedzierać się przez kolejna warstwy, Są ciekawostką i warto mieć choć jeden ulubiony zapach w swojej kolekcji. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: PROFVMVM - do odkrycia juz w Polsce 07.08.08, 13:34 www.missala.pl/cms/index.php?id=1607 Odpowiedz Link
alixana Re: PROFVMVM - do odkrycia juz w Polsce 07.08.08, 18:59 Nie ma Fumidusa? Szkoda :( I Olibanum też nie... Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - do odkrycia juz w Polsce 07.08.08, 20:08 papryka w Victrix? no, jeśli dosypali papryki, to już wiadomo, dlaczego nikt z zagranicy nie chce u nas kupować. Odpowiedz Link
forevermore79 Nowa Dambrosia- juz na luckyscent 13.08.08, 18:11 www.luckyscent.com/shop/detail.asp?itemid=33923 Odpowiedz Link
paulinaa Re: PROFVMVM - warto? 07.09.08, 14:20 piszecie, że zapachy Profumum są wtórne. Znacie cos podobnego do Dulcis in Fundo? Bo bardzo mi się podoba ale jest na mnie bardzo nietrwały. Odpowiedz Link
aggis20 Re: PROFVMVM - warto? 18.10.08, 19:06 Moim zdaniem to coś w stylu L czy Shalimar Light - najpierw cytrusy, później tona słodyczy. Że L bardzo lubisz i używasz to wiem, więc nic więcej doradzić nie mogę ;) mnie w testach nadgarstkowych DiF jakoś specjalnie nie oczarował, ale nietrwały jest - to fakt. Odpowiedz Link
paulinaa Re: PROFVMVM - warto? 18.10.08, 20:07 nie wyczuwam zbyt dużego podobieństwa między Dulcis a L ;) Dulcis jest mocno pomarańczowe... przynajmniej na mojej skórze;) Odpowiedz Link
aggis20 Re: PROFVMVM - warto? 18.10.08, 20:17 Hmm, mi sie raczej jedno z drugim skojarzyło, nie wiem teraz sama czy sa podobne czy nie, ale L na początku też jest cytrusowa, potem już tylko słodka i waniliowa, tak samo Dvlcis. I tak samo Shalimar Light :) mija chwila i cytrusy się rozpływaja w powietrzu, ale na początku dają po nosie. Jakos tak mi się ze soba wszystkie 3 kojarzą, powtarzają dla mnie ten sam schemat - umieściłabym je w kategorii zapachowej (gdyby taka była) cytrusowo - słodkie ;)) Odpowiedz Link
alixana Re: PROFVMVM - warto? 19.10.08, 18:13 Długo myślałam o tej rzekomej wtórności Profumum. Nie mogłam się pogodzić z tą opinią, bo dla mnie jest to jedna z najważniejszych firm-koncepcji, z jakimi się zetknęłam w świecie perfum niszowych. Po długich deliberacjach sama ze sobą ;) doszłam ostatecznie do punktu wyjścia - absolutnie odtwórcze nie są! :) A to, że się nam z czymś kojarzą? Przy takim bagażu perfumiarskich doświadczeń, jakie większość z nas dźwiga na barkach, trudno, żeby tak nie było. Umysł ma naturalną zdolność do systematyzowania wiedzy, szufladkowania pojęć, znajdowania analogii, po to, aby nam było łatwiej, I - zwróćcie uwagę - większość z nas będzie ten sam zapach przyrównywać do czegoś zupełnie innego ;) Np. Dulcis in Fundo - no nie przyszłoby mi do głowy porównanie z L. W L czuję wyraźnie sól, złośliwie rozsypaną na ciacho. Dulcis to sama słodycz (jak większość zapachów Profumum), słodycz, która w przypadku dzieła innej firmy mogłabyby być wręcz mdląca, lepka. W Profumum brak lepkości, wszelka słodycz w nieznośnych ilościach staje się przestrzenna, lekka, świetlista. Warto znaleźć w boatej ofercie Profumum coś dla siebie. W ciemno - niekoniecznie, bo zestawy nut są zdradliwe i metamorficzne. Czytając skład Victrix nigdy nie podejrzewałam, że tak mną targnie, że nie da o sobie zapomnieć i przebojem wedrze się na nam szczyt mojej listy przebojów. Podobnie jest z pozostałymi zapachami tej marki. Za każdym razem oczekuję czegoś innego, niż sugerują składniki :) Dlatego gorąco polecam testy. Mam nadzieję, że Quality rozszerzy swoją ofertę. Odpowiedz Link
anniehall78 Re: PROFVMVM - warto? 22.10.08, 20:08 Z podejrzenia o wtórność już się dawno wycofałam. Podobnie z przyrównaniem Victrix do Navegara - teraz Victrix znalazł sobie kumpla w Molekułach Pierwszych (musi w nim siedzieć ISO E Super). To porównywanie do siebie zapachów to niebezpieczna rzecz. Choć nadal twierdzę (przewrażliwiona na wszelkie podkradki), że Paczulę można było jakoś oryginalniej wymyślić, podobnie z Ichnusą (no, chyba, ze Profumum było przed Il Profumo) (o, nawet nazwy się "zbiegają") Odpowiedz Link
miriam_73 Re: PROFVMVM - warto? 22.10.08, 21:11 hmmm... Wtórność? A co jest ewentualnym odpowiednikiem Thundry (paczula z miętą, zasadniczo)? Odpowiedz Link
forevermore79 Nowy zapach- Vanitas 25.11.08, 16:54 www.luckyscent.com/shop/detail.asp?itemid=33926 Odpowiedz Link
alixana Re: Nowy zapach- Vanitas 25.11.08, 18:27 Dawno już nie przeszły mnie takie ciarki na dźwięk nazwy ;) Niemal kliknęłam bez sprawdzania nut. A te na pierwszy rzut oka prezentują się... marnie. Ale kto i kiedy doszedł do ładu z Profvumvm? Za Victrix też 5 groszy nie dawałam... Odpowiedz Link