jop
27.04.08, 12:21
Upolowałam go i muszę przyznać, że fajny - może żadna rewolucja, ale
sympatyczny i miło się nosi. Zaczyna się wyraźnymi cytrusami, ale to takie
dość mało owocowe cytrusy, gorzkawe, jakby olejek ze skórki pomarańczy, i
podszyte czymś gorzkim, trochę powietrzno-słonym - może to ten wymieniony w
nutach oleander. Natychmiast pod tym jest ciepła baza, która błyskawicznie się
wybija, strasznie blisko ma bazę od głowy, że tak się wyrażę, taki jest
spójny, nierozwleczony. Ta baza jest ogólnoprzyprawowo-ciepła, nie czuję tam
spożywczej wanilii, i tak sobie trwa i trwa, ciepłe coś z gorzkim cytrusem, po
paru godzinach trochę się osładza, jakby wyszły jakieś niewyraźne, delikatne
kwiatki, może to jaśmin w końcu dochodzi do głosu.
Próbowałam porównywać z Ogródkiem Śródziemnomorskim, bo niby nuty trochę
podobne, ale jednak nie. Ogródek jest dla mnie bardzo drzewny i powietrzny,
Cyclades są spokojniejsze, bardziej stonowane i słodsze na końcu.