Rodier

10.12.03, 03:42
Dziewczyny,czy znacie te perfumy Rodier by Rodier.Zamowilam je sobie przez
internet i czekam niecierpliwie.Dodam,ze wczesniej ich nie wachalam,odpowiada
mi "rodzina" z jakiej pochodza,tzn.sa orientalno-drzewne zaklasyfikowane do
swiezych.Sprawdzilam sobie wszystkie moje ulubione perfumy do jakiej rodziny
naleza i wszystkie wlasnie do orintalno-drzewno-swiezej.Ciekawe.Nie znosze
natomiast kwiatowo-ostrych jak np. Miracle.
A Wy Dziewczyny jakie perfumy lubicie tzn. chodzi mi o klasyfikacje czy
kwiatowe,czy morsie itd.Ostatnio z kim nie rozmawiam to nikt nie lubi
kwiatowych,przynajmniej ludzie miedzy 25-30 rokiem zycia.
Pozdrawiam !
Anna
    • charade Re: Rodier 10.12.03, 12:00
      Cześć Annaha :)

      Mam obecnie Wish Pure, Cabotine i Bvlgari Pour Femme. Wszystkie mi się
      podobają, zwłaszcza te dwa pierwsze. Cabotine to wybitnie kwiatowy zapach,
      chyba... Bvlgari też, jest kwiatowo-pudrowy. Wish Pure się trochę wyłamuje, bo
      ma w sobie trochę "kuchennych" nutek.
      Jakiś czas temu wydawało mi się, że lubię ciężkie zapachy z domieszką wanilli
      (Poeme, Cristobal Balenciaga), ale szybko mnie zmęczyły... Wymieniłam więc
      dosłownie cały arsenał perfumowy na to, co w pierwszym akapicie.
      Nie doszłam jeszcze do tego, jakie nuty mi odpowiadają najbardziej, ale wiem,
      które NIE ODPOWIADAJĄ mi na pewno ;) Do nich należą nuty morskie i ozonowe (np.
      Cool Water Davidoffa, L'eau d'Issey, Escape). Nie mogę mówiąc szczerze ich
      znieść, czy na sobie, czy na innych. Robi mi sie autentycznie mdło. Już wolę,
      jak ktoś epatuje kadzidlanymi ntami, aczkolwiek te też nie są dla mnie
      najlepsze (nie pasują do mnie, jestem blondynką o dość delikatnej urodzie).

      Też nie przepadam za zapachami typu Miracle.

      Ostatnio moje wielkie zainteresowanie wzbudziły perfumy Lalique Nilang. Znasz
      może to cudo ? W Polsce ich nie uświadczysz, ani w perfumeriach, ani nawet w
      internecie...
      • annaha1 Re: Rodier 10.12.03, 19:29
        Hej Charade !
        Nie znam tego cuda ale widze ten zapaszek (na jednej stronie zaklasyfikowano go
        jako orientalno-kwiatowy-swiezy,wic faktycznie moze byc ciekawy) na kilku
        ameryk. stronach.
        jest na www.perfumeemporium.com 50ml EDP za 44,99 $,za 50 ml EDT 31,99 $,sa tez
        inne pojemnosci.
        Widze go tez na www.Fragrancenet.com -maja tylko 30 ml za 17,50 $.Tak w ogole to
        na tej stronie www.fragrancenet.com sa fajne te opisy perfum i jak znajdziesz
        Swoje ulubione to on Ci tez poda jakie sa inne podobne,ktore moglabys
        polubic.Tak wlasnie "wyskoczyl" mi ten Rodier i jestem ciekawe czy faktycznie mi
        podchodzi.
        Na stronie www.perfumeemporium.com dziewczyny (chyba jest w tej chwili dla
        Nilang 7 ocen) daly najwyzsze oceny,czyli zapach na pewno musi byc ciekawy,nawet
        jesli nie nadaje sie dla wszystkich.
        Pozdrawiam !!
        Anna
    • elve Re: Rodier 10.12.03, 12:26
      mam wrażenie, że lubię wszystkie z domieszką kadzidła. ale to pewnie za daleko
      posunięty wniosek. generalnie chyba w każdej grupie perfum znalażłam już coś
      dla siebie, ale najwięcej typów mam w perfumach orientalno-przyprawowo-
      drzewnych - być może dlatego, że od nich zaczynałam swą przygodę z zapachami.
      • sorbet Re: Rodier 10.12.03, 14:00
        Kadzidlo jest super. W dodatku jeszcze malo popularne. Lubie takze drzewne i
        delikatne, kwiatowe nuty. Czasami w perfumach swieze i "ciezsze" nuty
        przenikaja sie tak ze od czasu do czasu te delikatniejsze sie "przebijaja". Ta
        gra jest najfajniejsza i lubie kiedy perfumy potrafia zaskakiwac.

        Nie lubie owocowych - czasami robie wyjatek dla cytrusowych wod kolonskich,
        zwlaszcza z wetirerem, ktory wnosi swieze, czasami "ostre" nuty zieleni.

        Nie lubie takze fougere - po przedpotopowym okresie fascynacji Polo RL i Paco
        Rabanne PH - sa zbyt intensywne dla mnie.
    • dori7 Re: Rodier 08.01.04, 02:56
      A ja kocham najrozniejsze - kwiatowe, morskie, troszke orientalne - i
      dobieranie zapachu wg grup kompletnie mi nie wychodzi, bo zeby komus podobaly
      sie jednoczesnie np. tak wysmiewane przez posiadaczki wyrafinowanych
      nosow "Cool Water" i Amarige, to jakas zapachowa perwersja :))

      Jeszcze inne perfumy uwielbiam, byle nie na sobie - np. Deep Red na mojej
      kuzynce sa swietne, ale jak sama sie nimi spryskam, to leb mi peka. Nie znosze
      aldehydow i szypru w zbyt wyczuwalnych ilosciach.
Pełna wersja