sorbet
29.12.03, 00:01
Sorbety byly 3: Rabarbar, Cynamon i Mieta. W "masie" (solid parfum) i w
sprayu. Buteleczki i pojemniki sa z sniezo-bialych szkiel, napisy w
pastelach. Pakowane sa w bialych foliowych torebkach, zamknietych na "pasek" -
jak torebki na herbate. "Spray" jest z plastiku i mozna odkrecic -
buteleczki sa jak serum pod oczy - jakby soczek byl do picia a kremik do
jedzenia.
Rhubarb Sherbet jest kwasno-slodki :-) Wibrujaca, soczysta slodycz daja
litczi i krem waniliowy, "pachnacy" slicznie i smaczny. Rabarbar od czasu do
czasu przebija sie zielonym, swiezym zapachem i kwasnym smakiem. Yum yum.
Cinnamon Sherbet jest od poczatku slodki do mdlosci :-) Cynamon jest tu
podany w dosc dziwnym wydaniu, nie "cieply" cynamon do ciast, lecz
uderzajacy, ostry. Czuje sie raczej smak niz zapach, np. kiedy zuje sie kore
cynamonowa. A w koncu cos drzewnego, pudrowego i pizmowego, ze az glowa boli.
(Niektorzy twierdza ze zwykla guma do zucia.)
Peppermint jest slodki i "mietowy". Mialem wrazenie cukierkow mietowych.
Znajomi - "syrop mietowy", z mlekiem.
Nuty wkrotce.