Dodaj do ulubionych

Kocham Żagań

20.11.04, 13:57
Mieszkalam tu 19 lat, od 20 lat jestem w Szczecinie. Nic i nikt nie jest mi
w stanie zastapić mojego miasta. Uwielbiam tu przyjeżdżać i przechadzać się
Warszawską lub Rynkiem. Piszcie często co w Żaganiu się dzieje. Wszystko
czytam z uwagą. Dawno nie byłam w parku, pamiętam klatkę w której były piękne
ptaki... albo tzw. wały...
Obserwuj wątek
    • cancro Re: Kocham Żagań 20.11.04, 15:31
      Witaj! To jest nas conajmniej dwoje!
      Jeśli jest tak jak piszesz, to będziesz tu zawsze mile widzianym gościem! Myślę,
      a mam wrażenie, że pozostali forumowicze także, że "wiatr od morza" dobrze zrobi
      żagańskiemu forum. Co do czytania, to robimy co możemy, abyś miała co czytać,
      ale oczekujemy, że i Ty coś czasem "skrobniesz". To co? Umowa? :-)
      PZDR!
    • cancro Re: Kocham Żagań 20.11.04, 16:07
      Zajrzyj także tu!
      www.um.zagan.pl/virtualtour/vrtzagan/vrtlista.htm
    • jelmar Re: Kocham Żagań 20.11.04, 16:11
      Co najmniej troje ja Żagań opuścilem 3 lata temu, teraz mieszkam w jednej z
      miejscowości wielkopolski, czasami mam wrazenie ze to forum tylko i
      wyłącznie "emigrantów" z tego miasta.
      Pozdrowienia
      • joanawi Re: Kocham Żagań 20.11.04, 22:28
        Masz wrażenie, że jset to forum dla emigrantów. Dzieje się tak dlatego, że
        Żaganianie są przywiązani do swojego miasta, bo jest to miasto z duszą, z
        parkiem, własnymi zakamarkami, rynkiem, kiedyś knajpą zwana pociągiem........
        • dj_dlugi Re: Kocham Żagań 21.11.04, 19:44
          no to ja jestem jedynm "nieemigrantem". Lubię to miasto, ale...
          No właśnie ale. Tu nie ma co robić, nie ma pracy (zakłady upadły), nie ma gdzie
          pujść (Reaktor??, ciągle 3 kolory??, staromiejska ze swoimu zaporowymi
          cenami?), nie ma młodych ludzi (wszyscy wyjechali). Wydażenia kulturlane (?) -
          jakie... Kino - no niby jest w pałacu, ale też co tydzień nie można tam
          chodzić.

          Uff więcej tego ale...

          Żagań ma tesz swoje zalety:
          - jest naprawde ładnym miastem ( a teraz jak władze doszły do wniosku, że mamy
          być miastem turystycznym buduja i remontują wszystko jak leci - ostatnio nawet
          w Regionalnej pisałi o odnowienu Rynku i przywróceniu mu "dawnego wyglądu")
          - jest miastem raczej cichym (a będzie jeszcze cichszym jak skończą budować
          obwodnice)

          Ale powoli staje się niestety miastem prowincjonalnym...
    • joanawi Re: Kocham Żagań 23.11.04, 22:41
      Dzięki Cancaro za adres poglądowy o mieście Żaganiu, często do niego zaglądam
      i podziwiam pracę ludzi którzy stworzyli ta stronę. Fajnie gdyby można było
      przejść się uliczkami miasta poruszjąc myszką...
      • laura11 Re: Kocham Żagań 25.11.04, 12:57
        Witajcie Joanno i pozostali miłośnicy Zagania.Ja również jestem emigrantem i
        tak jak wy kocham to miasto.Nie mieszkam w żaganiu 8lat,a po nocach śnią mi się,
        moje pryjaciółki, z którymi włóczyłyśmy się godzinami po parku,po
        rynku,przesiadywałyśmy pod fontanną...Coraz rzadziej odwiedzam Zagań,a jak
        poumierają moi bliscy, to nie wiem.Przyjaciółki się zmieniły,zapomniały.
        Na nowe nie ma szans.Nie te klimaty!!!!
    • periodyczny Re: Kocham Żagań 25.11.04, 12:48
      ... przejść klikając myszką ...? widać, że z naszych ona pochodzi. Luzik i
      swoboda. Co na to Twój szczeciński stary?
      • joanawi Re: Kocham Żagań 27.11.04, 15:36
        periodyczny napisał:

        > ... przejść klikając myszką ...? widać, że z naszych ona pochodzi. Luzik i
        > swoboda. Co na to Twój szczeciński stary?
        Mój szczeciński stary nie ma tyle luziku i swobody co Wy.
    • cancro Re: Kocham Żagań 25.11.04, 17:16
      Czytam z uwagą Twoje posty. W czasach gdy w naszym mieście
      funkcjonował "pociąg" zadawałem szyku w stolycy województwa. Ja osobiście
      wolałem "Maszkarona", ale też jedynie w czasie wakacji, bo przeważnie mnie w
      Żaganiu nie było. Ciekawi mnie natomiast, co robiłaś na wałach? ;-P
      • jelmar Re: Kocham Żagań 25.11.04, 17:29
        Chciałm sie dowiedziec gdzie są te osławione wały bo ja nie pamietam aby cos
        takiego było (moze inaczej to nazywano), w kazdym badz razie dajcie namiary.
        Pozdrowienia
        • cancro Re: Kocham Żagań 25.11.04, 20:51
          elmar napisał:

          > Chciałm sie dowiedziec gdzie są te osławione wały bo ja nie pamietam aby cos
          > takiego było (moze inaczej to nazywano), w kazdym badz razie dajcie namiary.
          > Pozdrowienia

          Oj Jelmarze, coś ty miał z tej młodości! Chdzi o wały przeciwpowodziowe,
          usytuowane miedzy mostami na ulicy Żelaznej. Po co sie tam chodziło - nie moge
          napisać, bowiem jako admin powinieneś taki post wykasować...
          PZDR!
          • jelmar Re: Kocham Żagań 26.11.04, 15:35
            wiesz zawsze myslałem ze do tych celów służy wyspa w parku :P (ta co na niej
            ZAMEX stoi) a o wałach jak babcie kocham to nie słyszałem i nie korzystałem :(
            Ale mysle ze klimat na wyspie i na wałach musiał byc podobny :D
            • cancro Re: Kocham Żagań 27.11.04, 10:41
              jelmar napisał:

              > wiesz zawsze myslałem ze do tych celów służy wyspa w parku :P (ta co na niej
              > ZAMEX stoi) a o wałach jak babcie kocham to nie słyszałem i nie korzystałem :(
              > Ale mysle ze klimat na wyspie i na wałach musiał byc podobny :D

              Hmmmm... Jeśli wyspa, to już raczej łacha naprzeciw dzisiejszej fontanny z żabą.
              Była cała porośnięta kilkumetrowej wysokośći wierzbami! Zniknęła nawet nie wiem
              kiedy. Woda w rzece była na tyle płytka, że można było się na nią dostać, nie
              zamoczywszy kąpielówek. Pamiętam, że pewnego lata cały sezon był na niej
              rozwinięty namiot, towarzystwo - rzecz jasna koedukacyjne.
              No cóż, widzę, że i ja nie wykorzystałem pewnej niszy swej młodości :-D
              PZDR!
              • jelmar Re: Kocham Żagań 27.11.04, 12:45
                za moich czasów to łach przed tamą juz nie było, ale były za tamą i to 3 albo 4
                i towarzystwo podobne, i atmosfera tez :D
    • sliders Re: Kocham Żagań 26.11.04, 17:30
      Ja też kocham Żagań. Najbardziej ciesze sie gdy tu przyjeżdżam po długiej
      nieobecności.
      • dj_dlugi Re: Kocham Żagań 26.11.04, 23:02
        czyli to jednak jest forum emigrantów :( Czy tylko ja mieszkam na miesjcu???
        • jelmar Re: Kocham Żagań 27.11.04, 10:19
          Nie przejmuj sie masz za to dla nas szczególne znaczenie bo przeciez jestes
          naszymi uszami i oczami na Żagań i to co sie tam dziej :P :D
          Pozdrowienia
    • joanawi Re: Kocham Żagań 27.11.04, 15:34
      Wały swojego czasu można było obejść wokół, bo były w kształcie prawie podkowy.
      Akurat tam, ja chodziłam na spacery, bo było tam podmokła gleba i super bogata
      roślinność - jakiej w parku nie uświadczysz. A w parku ulubioną moją ławką
      była prostopadła do żabki - obok amfiteatru. Klimaty wyjątkowe. Dziś mieszkam w
      dużym mieście - niestety w promieniu 12 km nie ma żadnej zieleni. Więc czasmi
      wsiadam na rower i jadę na spacer. Niestety nie zawsze jest to możliwe
      szczególnie przy pogodzie jaka jest obecnie. To skłoniło mnie do reflekscji, że
      nastepnum razem jak będę się przeprowadzać bardziej przemyśle lokalizacje.P.
      • cancro Re: Kocham Żagań 28.11.04, 11:07
        joanawi napisała:

        > Wały swojego czasu można było obejść wokół, bo były w kształcie prawie
        > podkowy.
        Dlej tak jest, ale co do kształtu, to ja porownałbym go do koła. Niestety, aby
        dziś je obejść potrzebna byłaby maczeta! Tego lata chciałem obejść stare kąty i
        dałem sobie spokój. Zarosły także grądami brzegi wałów - ani plażować, ani wędki
        zarzucić. Przy tamie na wałach utworzyła się olbrzymia łacha, broniąca wodzie
        spłynąć w kierunku elektrowni, stąd cała woda płynie głównym korytem sprawiająć,
        że skarpa przy szpitalu w czasie wiosny ledwo chroni go przed zalaniem.

        > Akurat tam, ja chodziłam na spacery,
        Niech Ci będzie ;-)

        >bo było tam podmokła gleba i super bogata
        > roślinność - jakiej w parku nie uświadczysz.
        Prawda. We wnętrzu wałów, przy odpowiednim oświetleniu słonecznym miało się
        wrażenie, że jest się w amazońskiej dżunlgi!

        > A w parku ulubioną moją ławką
        > była prostopadła do żabki - obok amfiteatru. Klimaty wyjątkowe.
        Też się zgadzam! Ów "amfiteatr" to wyjątkowy kicz! Szkoda, że nasze miasto nie
        jest na tyle bogate, aby dokonać rekonstrukcji stojącej tam przed wojną
        oranżerii. Klimat miejsca rzeczywiście był wyjątkowy, a "amfiteatr" na szczęśćie
        miejscowi menele dość szybko rozebrali.

        > Dziś mieszkam w
        > dużym mieście - niestety w promieniu 12 km nie ma żadnej zieleni.

        Czy ty aby nie przesadzasz? Z pewnością w centrum Szczecina ciężko znaleźć coś
        co przypominałoby żagańskie wały, ale bez przesady! Patrzę na plan Szczecina i
        widzę tam sporo zieleni - jak to w mieście!

        Wpadaj częściej! PZDR!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka