Dodaj do ulubionych

Naprawmy Polske

30.11.04, 17:33
W tym wątku chciałbym rozpocząć dyskusje na temat uzdrowienia naszego kraju.
Wyobrazam to sobie tak ze utwozymy tu kilka głonych wątków w stylu
gospodarka, słuzba zdrowia etc. i będziemy wypisywac nasze pomysły jak i co
zrobić żeby było lepiej.
Pozdro
Obserwuj wątek
    • cancro Re: Naprawmy Polske 30.11.04, 18:45
      Wiśta wio, łatwo powiedzieć...
      • jelmar Re: Naprawmy Polske 30.11.04, 18:50
        Heh szykuje sie jakby nie patrzec kapitalny remont ale optymistycznie myslac
        moze jakis jasnie ociemnialy zerknie tu i go oswieci. :P
        • dj_dlugi Re: Naprawmy Polske 30.11.04, 22:12
          Pierwej Reforma służby zdrowia: indywidualne konta dla każdego i przedewszystkim
          - nie obowiązkowe
          po wtóre: zanim zaczniemy cokolwiek zmieniać zamknijmy sejm, zwolnijmy posłów,
          dajmy im 500 pln zasiłku i niech sobie egzystują...
          • pawel.zary Re: Konserwtywny-liberalizm lekarstwem? 30.11.04, 22:42
            Naprawic możemy, ale nie "gadaniem". cancro np. "się obraził na politykę" i nie
            chce iśc na wybory.
            Ja uważam, że to duży błąd, bo wtedy dobrowolnie zgadzamy sie , aby za nas
            decydowali inni. Ludzie młodzi powini angażować sie w życiu społeczno-
            politycznym i wstępowac do partii politycznych. Taki mamy ustrój -
            PARLAMENTARNO-GABINETOWY i bez partii on nie funkcjonuje. Jeżeli obrazimy sie
            na partie, to ustalmy monarchię absolutną lub zgódźmy sie na dyktaturę.

            Kiedyś Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że trzeba "zlikwidować koryto, a nie
            świnie" :-)
            To jest podstawa naprawy - zabrać, i ograniczyć do minimum, naszej "waaadzy"
            możliwość ingerowania w nasze życie i gospodarkę. Nic wiecej nie trzeba
            robić ...
            PZDR
            • cancro Re: Konserwtywny-liberalizm lekarstwem? 01.12.04, 21:50
              Drogi Pawle, wywołujesz mnie tyle razy do odpowiedzi, że uchylać się dłużej nie
              wypada. Przyjaciele z żarskiego forum nie mogą czekać, więc do rzeczy:

              pawel.zary napisał:

              > Naprawic możemy, ale nie "gadaniem". cancro np. "się obraził na politykę" i
              nie chce iśc na wybory.

              Rzecz nie w obrazie, bo nie jestem chłoptasiem w krótkich spodenkach. Rzecz w
              tym, że zwyczajnie nie ma na kogo głosować. Doświadczenie uczy nas, że na
              kogokolwiek byśmy nie głosowali, zwycięzca zawsze przystępuje do sprawowabnia
              rządów od nabijania własnej kabzy. Lecz o wiele gorszym jest, że którakolwiek
              opcja nie zwyciężyłaby w wyborach, pozozstaje to bez wpływu na los obywatela.
              Zwycięzcy politycy natychmiast przystępują do tokowania o impoterabiliach,
              wartościach, korzeniach, komunie i tym podobnych pierdołach, pozostawiając na
              uboczu swego zainteresowania sprawy istotne dla dotkniętego strukturalnym
              bezrobociem Żagania, który w mej wypowiedzi jest symbolem źle rządzonej Poski!

              > Ja uważam, że to duży błąd, bo wtedy dobrowolnie zgadzamy sie , aby za nas
              > decydowali inni. Ludzie młodzi powini angażować sie w życiu społeczno-
              > politycznym i wstępowac do partii politycznych.
              To teoria. Natomiast praktyka wygląda tak, że dziś ludzie np. na wyższych
              uczelniach wstępują do PO, bo ta przewodzi w sondarzach. Co w tym dziwnego? Ano
              nic, ale po ostatnich wyborach podobny "trynd" zaobserwowano w stosunku do SLD!

              Taki mamy ustrój -
              > PARLAMENTARNO-GABINETOWY i bez partii on nie funkcjonuje. Jeżeli obrazimy sie
              > na partie, to ustalmy monarchię absolutną lub zgódźmy sie na dyktaturę.

              Dlatego czasem zastanawiam się nad propozycją "Kaczorów", dotyczącą
              delegalizacji SLD. Ze swej strony rozszerzyłbym ją na wszystkie pozostałe partie
              (z kaczorowym PISuarem na czele) i wysłał je w kosmos! Niech tam wybierają się
              miedzy sobą! Wszyscy są siebie nawzajem warci!

              > Kiedyś Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że trzeba "zlikwidować koryto, a nie
              > świnie" :-)
              Opinie tego clowna nie są dla mnie miarodajne. Jeśli tak wierzysz w demokrację,
              to podobnie jak naród w wyborach, powinieneś go odrzucić wraz z jego formacją do
              grupy kabareciarza Jasia Pietrzaka!

              > To jest podstawa naprawy - zabrać, i ograniczyć do minimum, naszej "waaadzy"
              > możliwość ingerowania w nasze życie i gospodarkę. Nic wiecej nie trzeba
              > robić ...
              No stary, zaskakujesz mnie! Gdzieś już to słyszałem - jednym zabrać, drugim dać,
              jednym więcej, innym mniej - słowem "divide et impera" albo... "każdemu według
              potrzeb" a raczej według naszego uznania. Czy to wszystko co PO ma młodym
              wyborcom do zaoferowania? Jeśli tak, to ja jednak w wyborczy poranek nie
              zdejmuję miękkich kapci, parzę kawę, a z wyporzyczalni wezmę sobie jakiś dobry
              film na VHS lub DVD - mam ostatnio sporo zaległości.

              > PZDR
              Bez obrazy. Łączę pozdrowienia!
              • pawel.zary Re: Konserwtywny-liberalizm lekarstwem? 02.12.04, 11:15
                cancro napisał:

                > pawel.zary napisał:
                >
                > > Naprawic możemy, ale nie "gadaniem". cancro np. "się obraził na politykę"
                > i
                > nie chce iśc na wybory.
                >
                > Rzecz nie w obrazie, bo nie jestem chłoptasiem w krótkich spodenkach.


                Wiem - to tylko taki "skrót myślowy" :-)


                Rzecz w
                > tym, że zwyczajnie nie ma na kogo głosować. Doświadczenie uczy nas, że na
                > kogokolwiek byśmy nie głosowali, zwycięzca zawsze przystępuje do sprawowabnia
                > rządów od nabijania własnej kabzy.



                Jest na kogo, bo głosujemy na LUDZI (dlatego pomysł jednomandatowych okręgów),
                a poza tym nie możemy czekac na innych i sami musimy kandydować. "Zwycięzca
                nabija kabzę" - dlatego przywołałem Korwina-Mikke - "zlikwidować koryto, nie
                świnie" :-)



                Lecz o wiele gorszym jest, że którakolwiek
                > opcja nie zwyciężyłaby w wyborach, pozozstaje to bez wpływu na los obywatela.


                bo tak ma własnie być - zmiany partii i władzy nie powinny miec zasadniczego -
                powtarzam ZASADNICZEGO - wpływu na losy ludzi. Każdy ma byc odpowiedzialny za
                swój los i los swojej rodziny. WŁADZA ma sie zajmować pilnowaniem
                bezpieczeństwa, obroną Państwa i polityka zagraniczną. Władza nie powinna mięc
                ZASADNICZEGO WPŁYWU NA GOSPODARKĘ i firmy (przykład ORLENU jest tu najbardziej
                wyrazisty)


                > Zwycięzcy politycy natychmiast przystępują do tokowania o impoterabiliach,
                > wartościach, korzeniach, komunie i tym podobnych pierdołach, pozostawiając na
                > uboczu swego zainteresowania sprawy istotne dla dotkniętego strukturalnym
                > bezrobociem Żagania, który w mej wypowiedzi jest symbolem źle rządzonej
                Poski!


                Dlatego wazne są wybory samorządowe i lokalni liderzy polityczni.
                Niech 'waaadza' centralna odda więcej kompetencji w rece samorządów, a nie
                tylko obowiązki związane z płatnościami lub obowiązki bez pieniędzy


                >
                > Natomiast praktyka wygląda tak, że dziś ludzie np. na wyższych
                > uczelniach wstępują do PO, bo ta przewodzi w sondarzach. Co w tym dziwnego?
                Ano
                > nic, ale po ostatnich wyborach podobny "trynd" zaobserwowano w stosunku do
                SLD!


                to jest błąd - uważam, że o wyborze powinna decydowac IDEOWOŚĆ, a nie
                koniunktura :-( Jakbym tak myślał, to dawno już byłbym w SLD lub AWS. Ci ludzie
                szybko sie wypalą


                >
                > > To jest podstawa naprawy - zabrać, i ograniczyć do minimum, naszej "waaad
                > zy"
                > > możliwość ingerowania w nasze życie i gospodarkę. Nic wiecej nie trzeba
                > > robić ...

                > No stary, zaskakujesz mnie! Gdzieś już to słyszałem - jednym zabrać, drugim
                dać
                > ,
                > jednym więcej, innym mniej - słowem "divide et impera" albo... "każdemu według
                > potrzeb" a raczej według naszego uznania.


                Źle zrozumiałeś!!! ZABRAĆ "WAADZY" nie ludziom, nie 'jednym mniej, a drugim
                więcej" ODWROTNIE - jedno prawo dla wszystkich i wolność gospodarcza! Władza
                precz od gospodarki! Teraz właśnie jest "uznaniowość" i masa przeróżnych
                koncesji.



                > Bez obrazy. Łączę pozdrowienia!


                Żadnej obrazy :-) PZDR!
            • jelmar Re: Konserwtywny-liberalizm lekarstwem? 02.12.04, 09:29
              I tutaj znowu musze przyznac Canacrowi racje, a mianowicie chodzi o polską scen
              polityczną. W zasadzie jeszcze do niedawna byłe "fanem" PO ale dzisaj moge
              powedziec tylko tyle że i ch arogancja i buta zniechecaja ja holera. Napewno
              nie zagłosuje na nich w przyszłych wyborach. To co mi jeszcze pozostaje?
              Samoobrona - partia kretynów
              LPR - No comments. A Roman jest rzeczywiście najdłuzszy
              SDPL - Hmmmmmm nie mają własnego zdania wogoleCo to jest?????
              PIS - Od lewa do prawa fajna zabawa (zwróccie uwagena ich pomysły dot. gospodarki)
              SLD - o tym juz pisał nie bede bo nie warto.

              Pozdro
              • pawel.zary Re: Konserwtywny-liberalizm lekarstwem? 02.12.04, 11:29
                jelmar napisał:

                > I tutaj znowu musze przyznac Canacrowi racje, a mianowicie chodzi o polską
                scen
                > polityczną. W zasadzie jeszcze do niedawna byłe "fanem" PO ale dzisaj moge
                > powedziec tylko tyle że i ch arogancja i buta zniechecaja ja holera. Napewno
                > nie zagłosuje na nich w przyszłych wyborach. To co mi jeszcze pozostaje?
                > Samoobrona - partia kretynów
                > LPR - No comments. A Roman jest rzeczywiście najdłuzszy
                > SDPL - Hmmmmmm nie mają własnego zdania wogoleCo to jest?????
                > PIS - Od lewa do prawa fajna zabawa (zwróccie uwagena ich pomysły dot.
                gospodar
                > ki)
                > SLD - o tym juz pisał nie bede bo nie warto.
                >
                > Pozdro



                Pomyśl, co byłoby jakbyś mieszkał w USA :-) tam są własciwie tylko dwie
                (poważne) możliwości ...
                To,ze w Polsce scena polityczna zaczyna być coraz bardziej wyrazista, to
                dobrze. Buta i arogancja jest w ludziach - poszczególnych ludziach - to
                ułomnośc naszej natury, z która powinnismy walczyć wszyscy. "Władza" może
                uderzyć do głowy, szczególnie ludziom źle przygotowanym i źle wychowanym.

                Ja jestem członkiem PO i w swoim środowisku zrobię (i robię) wszystko, co
                możliwe, aby "buta i arogancja" nie miały miejsca (a walka ta łatwą nie jest)...

                Róznica miedzy nami polega na tym, że JA TO ROBIĘ - Ty na razie czekasz i
                zastanawiasz się - "nie pytaj co Polska moze zrobić dla Ciebie - pytaj, co Ty
                możesz zrobić dla Polski" :-)
                PZDR
                • cancro Re: Konserwtywny-liberalizm lekarstwem? 02.12.04, 12:31
                  pawel.zary napisał:

                  > Pomyśl, co byłoby jakbyś mieszkał w USA :-) tam są własciwie tylko dwie
                  > (poważne) możliwości ...
                  Zrobiłbym to samo, co zrobię przy mnogości partyjek w Polsce, jeśli nie
                  widziałbym możliwości oddania głósu na którąś z nich.
                  > To,ze w Polsce scena polityczna zaczyna być coraz bardziej wyrazista,
                  Tak uważasz? Wyjaśnij mi wobec tego różnicę miedzy lewicą i prawicą -
                  oczywiście w Polsce bo ja już się pogubiłem!

                  > Ja jestem członkiem PO i w swoim środowisku zrobię (i robię) wszystko, co
                  > możliwe, aby "buta i arogancja" nie miały miejsca (a walka ta łatwą nie
                  jest)..
                  Jasne! powiedz mi jak oceniasz swe szanse w walce JMR o fotel poselski. Życzę
                  Ci jak najlepiej, ale to idndywidua w rodzaju JMR stanowią o obliczu tej
                  partii. PZDR!
                  • pawel.zary Re: Konserwtywny-liberalizm lekarstwem? 04.12.04, 13:57
                    cancro napisał:

                    > pawel.zary napisał:
                    >
                    > > To,ze w Polsce scena polityczna zaczyna być coraz bardziej wyrazista,
                    > Tak uważasz? Wyjaśnij mi wobec tego różnicę miedzy lewicą i prawicą -
                    > oczywiście w Polsce bo ja już się pogubiłem!
                    >


                    WOLNOŚĆ (prawica - odpowiedzialność indywidualna / lewica - odpow. zbiorowa)
                    GOSPODARKA (prawica - wolność gospodarcza / lewica - interwencjonizm, koncesje)
                    PODATKI (prawica - niskie / lewica - wysokie) WŁASNOŚĆ (prawica - prywatna /
                    lewica - państwowa). To podstawowe róznice.

                    W Polsce jest pomieszanie tych pojęć - niestety - i ludzie kieruja sie emocjami
                    (patrz sukcesy Samoobrony). Karierowicze zapisuja sie do partii, bo liczą na
                    stanowiska i układy - niestety mało jest ludzi, którzy myślą ideowo i kieruja
                    sie wymienionymi powyżej zasadami.:-(( Dlatego ważna jest ordynacja wyborcza -
                    okręgi jednomandatowe, które pozwolą weryfikowac na samym starcie ludzi
                    nieodpowiednich lub narzuconych przez wierchuszki partyjne.


                    > > Ja jestem członkiem PO i w swoim środowisku zrobię (i robię) wszystko, c
                    > o
                    > > możliwe, aby "buta i arogancja" nie miały miejsca (a walka ta łatwą nie
                    > jest)..
                    > Jasne! powiedz mi jak oceniasz swe szanse w walce JMR o fotel poselski. Życzę
                    > Ci jak najlepiej, ale to idndywidua w rodzaju JMR stanowią o obliczu tej
                    > partii. PZDR!


                    Na JMR beda głosować w Krakowie.
                    Mieszkańcy Lubuskiego, Dolnośląskiego, Żar, Żagania, Bolesławca będa mieli do
                    wyboru kandydatów LOKALNYCH. Jeżeli młodzi, ideowi i ambitni ludzie z tych
                    miast nie zaangażują sie w działalność partyjną, to będziemy mieli do wyboru
                    tylko ludzi z Zielonej Góey, Gorzowa, Wrocławia lub tych "narzuconych" przez
                    wierchuszki partyjne.
                    każdy ma możliwość startu, ale sa pewne ustalone zasady tej gry
                    tzw. 'demokracja parlamentarna" i sznse mają ci, którzy organizują sie w
                    większe grupy (partie). Kto nie chce grac na tych zasadach niech nie gra, ale
                    także niech nie ma potempretensji i prawa krytyki (nie narzekaj, że burmistrz
                    jest słaby i sa dziury w jezdni, skoro nie głosowałeś - poddałeś sie woli
                    innych i bądź w tym konsekwentny).

                    O obliczu partii, tu na dole maja stanowic ludzie tu mieszkający na stałe -
                    ci "tam w Warszawie" sie zmieniają i są daleko.

                    PZDR :-)
    • jelmar Demokracja Internetowa. 04.12.04, 10:33

      A co powiecie na demokracje internetową????

      Juz niedługo pewnie kazdy obywatek bedzie miał dostep do internetu (kwestia
      15-20lat), wiec co stoi na przeszkodzie żeby każdy z nas był posłem (oczywiście
      za darmo i bez diety, bo byłby to obowiązek obywatelski), nie potrzebowalibysmy
      wtedy tych 460 darmozjadów (a wraz ze świta to tylko Bóg raczy wiedziec ile tego
      jest)
      Ustawy można by zgłaszac i głosowac tak jak robia to posłowie dzisiaj.
      Co wy na to?????

      Pozdrowienia
      • pawel.zary Re: Demokracja Internetowa. 04.12.04, 13:39
        jelmar napisał:

        >
        > A co powiecie na demokracje internetową????
        >
        > Juz niedługo pewnie kazdy obywatek bedzie miał dostep do internetu (kwestia
        > 15-20lat), wiec co stoi na przeszkodzie żeby każdy z nas był posłem
        (oczywiście
        > za darmo i bez diety, bo byłby to obowiązek obywatelski), nie
        potrzebowalibysmy
        > wtedy tych 460 darmozjadów (a wraz ze świta to tylko Bóg raczy wiedziec ile
        teg
        > o
        > jest)
        > Ustawy można by zgłaszac i głosowac tak jak robia to posłowie dzisiaj.
        > Co wy na to?????
        >
        > Pozdrowienia


        PO proponuje, by zmniejszyć sejm o połowę, tj.230 posłów. z czasem, jak będa
        lepsze zabezpieczenia i technika, to jest możliwe, aby cześć głosowań odbywało
        sie za pomoca interenetu - posłowie będą wtedy mieli wiecej czasu na prace "w
        terenie' i w swoich biurach lokalnych.

        jeżeli chodzi o głosowanie przez internet "wszystkich" obywateli, to może takie
        głosowanie raczej dotyczyć spraw lokalnych i referendalnych. Jest to sposób na
        kontaktowanie sie lokalnej 'waaadzy" z mieszkańcami.

        Posłowie stanowia prawo - jak ludzie w sposób "demokratyczny" będa mieli wpływ
        na np. wysokość podatków, to 'demokratycznie" rozwalą państwo kilkoma
        kiliknieciami bez żadnej ODPOWIEDZIALNOŚCI (anonimowo) - kazdy uzna, że podatki
        sa "be" i nalezy je zlikwidować (podobnie będzie z innymi sprawami). W tej
        sprawie byłbym bardzo OSTROŻNY!!!
        Chyba, że zrezygnujemy z "demokracji" i uchwalimy, ze głosuja przez internet
        tylko ludzie z wyższym wykształceniem, studenci, płacący podatki. Urzednicy,
        budżetówka i "waaadza" nie! Taki system bedzie lepszy??
        • jelmar Re: Demokracja Internetowa. 04.12.04, 19:21
          Oczywiście masz racje ze jesli chodzi o budżet to byliubysmy krajem z zerowymi
          podatkami, ale jak mozna łatwo zauwazyc taki system nnie pozwoliłby
          zaszufladkowac sie w programie jakiej kolwiek partii. Nareszcie byłoby mozliwe
          postepowanie z własnym sumieniem i interesem we wszystkich przypadkach a nie
          tylko podczas głosowania w wyborach do sejmu.
        • jelmar Re: Demokracja Internetowa. 04.12.04, 19:23
          Mam do ciebie Pawle jeszcze jedno pytanie co sadzisz o tym aby wreszcie ustalono
          stały parytet wymiany złotówki na euro?????????
          • pawel.zary Re: Demokracja Internetowa. 04.12.04, 19:53
            jelmar napisał:

            > Mam do ciebie Pawle jeszcze jedno pytanie co sadzisz o tym aby wreszcie
            ustalon
            > o
            > stały parytet wymiany złotówki na euro?????????
            >


            Chetnie bym odpowiedział, ale nie jestem "najmądzrzejszy" i "wszechwiedzący" -
            nie moge się wypowiadać "na każdy temat" (nie jestem Lepperem :-))Niech na
            tematy fachowe wypowiadają sie fachowcy. Od ustalania kursów i parytetów jest
            NBP i Rada Polityki Pieniężnej oraz Balcerowicz (który "musi odejść") :-)Ja nie
            jestem bankowcem (cale szczęście :-))
            Myślę, że najlepszym rozwiązaniem dla przedsiębiorców byłoby jak najszybsze
            wprowadzenie Euro (mam wielu przyjaciół przedsiębiorców i wiem od nich). Ręczne
            sterowanie pieniądzem jest niebezpieczne ...
            PZDR
            • jelmar Re: Demokracja Internetowa. 04.12.04, 20:46
              Wiem że wprowadzenie euro byłoby rozwiązaniem optymalnym, ale podobne
              rozwiazanie było wprowadzone we wszystkich panstwach UGW jeszcze przed
              oficjalnym wprowadzeniem euro wiec jeśli my mamy zamiar także wejść do UGW to
              dlaczego u nas nie moznaby wprowadzic takiego rozwiazania i znieśc tym samym
              ryzyko wahań euro do złotówki, mozna by w ten sposób wejść do strefy euro
              niejkao tylnymi drzwiami.
              Do napisania tego postu zmusiła mnie niedawna wypowiedz szefa niemieckiego banku
              centraknego który to wspominał o optymalnym kusie złotówki do euro na poziomie
              3.50 - 1.
              Bo komnu to zalezy na takim kursie jak nie niemcdom (jak zwykle celowo z małej).
              • pawel.zary Re: Demokracja Internetowa. 05.12.04, 13:00
                jelmar napisał:

                > Wiem że wprowadzenie euro byłoby rozwiązaniem optymalnym, ale podobne
                > rozwiazanie było wprowadzone we wszystkich panstwach UGW jeszcze przed
                > oficjalnym wprowadzeniem euro wiec jeśli my mamy zamiar także wejść do UGW to
                > dlaczego u nas nie moznaby wprowadzic takiego rozwiazania i znieśc tym samym
                > ryzyko wahań euro do złotówki, mozna by w ten sposób wejść do strefy euro
                > niejkao tylnymi drzwiami.


                Niech Balcerowicz (ktory musi odejść :-)) o tym rozstrzyga i Rada Polityki
                Pienięznej. W kazdej firmie ksiegowy jest praktycznie 'na równi" z szefem, bo
                tylko on zna prawdziwy stan kasy i możliwosci


                > Do napisania tego postu zmusiła mnie niedawna wypowiedz szefa niemieckiego
                bank
                > u
                > centraknego który to wspominał o optymalnym kusie złotówki do euro na poziomie
                > 3.50 - 1.
                > Bo komnu to zalezy na takim kursie jak nie niemcdom (jak zwykle celowo z
                małej)
                > .
                >


                Wiadomo, że Niemcom. Zbyt silna aprecjacja złotówki jeszcze nie tak dawno
                powodowała spadek eksportu (znam firmy , które boleśnie to odczuwały).Lobby
                importerów (szczególnie tych z Niemiec zacierało ręce licząc zyski). Pamietam
                jak na polski rynek weszly duze koncerny produkcyjne ze swoimi produktami i
                zaczęły cenami rozwalać juz ustawiona dobrze strukture handlową (pracowałem w
                duzym koncernie i znam ten temat). Zloty na poziomie 4.30-4.50 (i jeszcze
                słabszy) będzie napędzał eksport, ale jak bedzie za słaby, to zawsze moze
                istnieć zagrożenie inflacyjne...
                Niech RPP sie tym zajmuje - są to fachowcy i powinniśmy im zaufać
                PZDR
                • jelmar Re: Demokracja Internetowa. 05.12.04, 13:31
                  Ale pamietyasz może jak podczas końcowej fazy rządów Buzka mocna złotówka
                  zlikwidowała wzrost gospodarczy (który wahał sie wtedy w granicach 2-3%), jak
                  lawinowo zaczeło wtedy roznąc bezrobocie?????
                  Nie mam nic do Balcerowicza ani RPP i uważam że niezależnośc NBP powinna zostać
                  zachowana, ale nie rozumiem dlaczego ingerencje w Polsce sa odrazu komentowane
                  tym że NBP utraci niezależność (bo jak zwykle impuls idzie od ministra finansów
                  czy gospodarki). Popatrz jak zachowują sie amerykanie ze swoim FEDem, jak
                  japończycy interweniuja na rynku dolara, nikt tam nie wspomina o tym że bank
                  narodowy traci niezależnośc. Dlaczego tomy musimy byc zawsze lepsi od innych.
                  Co do inflacji to lepsza jest niewielka inflacja od deflacji, a do tego z
                  pewnością dojdziemy jeśli NBP będzie dalej nieugięty w swoim stanowisku.

                  Pzdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka