nie wiem jak wam ale mi kopara ze sie tak wyraze,opadla jak uslyszalem jego
nowy walek"yeah"z lil jonem i ludacrisem na featuringu.myslalem ze juz nie
bedzie takiego walka w czarnej muzie dzieki ktoremu znow bede snil po nocach
o dzikim baunsie przy czrnych dzwiekach.a tu niespodzianka-usher od dawna we
mnie siedzi i uwazam go za conajmniej jednego z pieciu wspolczesnie
panujacych kroli black music.
ma jeszcze nowszy walek"burn"ktory podobnie mnie rozwala

suga wielkie pozdrafki z bialegostoku