Dodaj do ulubionych

jestem w ciazy, nie wiem z kim

18.09.09, 15:14
jak w temacie. dzis rano zrobilam sobie test ciazowy,wyszedl
pozytywny, ze wskazaniem, ze jestem 2-3 tyg w ciazy. "kandydatow" do
roli ojca mam dwoch: jeden to moj byly, drugi to facet, z ktorym sie
spotykam od jakiegos czasu.
w sumie to sie ciesze, ze zostane mama:)
ale dobrze by bylo wiedziec kto jest ojcem. oczywiscie po urodzeniu
sie dziecka wszystko bedzie jasne, ale co przez najblizsze miesiace?
alez ze mnie idiotka!
Obserwuj wątek
    • pewnie83 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:15
      heh no niezly masz orzech do zgryzienia - najwyzej obecnemu przypisz
      role ojca, zobaczymy co powie
    • nanai11 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:16
      Fakt, idiotka.
      • kag73 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:17
        Usiadz ze spokojem, przestudiuj kalendarz, przelicz kiedy mialas dni
        plodne i ktory prawdopodobniej wchodzi w rachube.
        • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:29
          nic z tego nie bedzie. powiedzmy, ze bylo to te trzy tyg temu, wtedy
          po piatkowej imprezie nocowalam u eksa i rano uprawialismy seks, a
          wieczorem poszlam na kolcje z tym drugim, no i tez skoczylo sie w
          lozku, wiec ta metoda do niczego nie dojde, ale dzieki za sugestie.
          nie wiem, robis ie jakies testy DNA w ciazy?
          • athroposs Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:45
            hm, to się chyba teraz nazywa 'kobieta wyzwolona' ?
            • pretensjaa Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:50
              athroposs napisała:

              > hm, to się chyba teraz nazywa 'kobieta wyzwolona' ?


              Yeah! Frytka górą! :D
          • aiczka Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:03
            www.pewnytato.pl/ojcostwo_prenatalne
    • mahadeva Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:22
      hmmm a nie myslalas o tym przed seksem? ja sypiajac z dwoma bralam
      to swiadomie pod uwage...
      nie wiem co radzic... chyba szczerosc...
    • butterflymk Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:25
      cokolwiek zrobisz, dobrze się zastanów,
      bo narazie masz dwóch do wyboru
      ale jak sie wszytsko wyda
      mozesz zostać sama....nie będziesz miała żadnego
      no chyba że układ był otwarty... i każdy wiedział o kazdym
    • jan_hus_na_stosie Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:26
      i weź tu spotkaj taką kobietę, zgroza
      • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:31
        Ojej, ministrant Jan się przestraszył.:)
        • jan_hus_na_stosie Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:40
          nigdy nie byłem ministrantem to raz, a dwa to jestem ateistą, czasem nawet
          antyklerykałem więc pudło :]
          • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:44
            Ok, więc nie musisz się martwić, że spotkasz "taką kobietę", z Twoim
            światopoglądem są na to małe szanse.;)
    • vandikia Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:28
      a podobni chociaż do siebie? ;)
      • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:29
        tak, jak dwie krople wody: jeden jest bialy a drugi czarny.
        • horpyna4 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:56
          A wiesz, że jak będą bliźnięta dwujajowe, to mogą mieć różnych
          tatusiów?
          • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:02
            tak, slyszalam o takim przypadku nie tak dawno, ale takiego
            scenariusza nie biore w tym momencie po uwage.
    • jan_hus_na_stosie no i będzie 18.09.09, 15:33
      kolejna matka samotnie wychowująca dziecko...
      • pre-nto Re: no i będzie 18.09.09, 15:45
        a skad TY to mozesz wiedziec?
      • jack20 Re: no i będzie 18.09.09, 18:42
        ... i kolejny palant, ktory nie do konca bedzie wiedzial za co
        placic bedzie, lat byc moze 25
        • pre-nto Re: no i będzie 18.09.09, 19:21
          a cozescie sie wy tak tej kasy uczepili? czy naprawde nie jestes w
          stanie pojac, ze kobieta moze byc wstanie utrzymac siebie i
          dziecko, bez wkladu finansowego ze strony mezczyzny?
          • jack20 Re: no i będzie 18.09.09, 19:25
            naturalnie moze, ale nie musi i pomoc jest jak najbardziej potrzebna.
            (chocby, by pokarac "tatusia")
            chyba, ze masz kase i szukalas tylko odpowiedniego materialu
            genetycznego?
      • tylna.szyba Re: no i będzie 21.09.09, 14:30
        kolejny idiota pietnujacy kogo popadnie
    • yoko0202 wysyp trolli, skąd to się bierze? 18.09.09, 15:33
      • pre-nto Re: wysyp trolli, skąd to się bierze? 18.09.09, 15:38
        nie jestem trollem, serio. po prostu nawet nie mam komu o tym
        powiedziec. przeciez nie zadzwonie do mamy i jej nie oznajmie tej
        radosnej nowiny, bo gotowa by byla zejsc na zawal, najlepsza
        przyjaciolka tez odpada, bo jest dobra znajoma tego mezczyzny, z
        ktorym sie teraz spotykam. i tak, jestem az taka idiotka.
    • murzynier Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:47
      pre-nto napisała:

      > alez ze mnie idiotka!

      uświadomienie sobie tego faktu może być milowym kamieniem w twoim życiu :)
      • nanai11 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 15:52
        Nie liczyłabym na to.
        • murzynier Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:02
          nanai11 napisała:

          > Nie liczyłabym na to.

          dlatego napisałem "może być" a nie "będzie" :)
    • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:02
      Jest taka książka "Sperm Wars" gdzie Twój przypadek jest opisany, zdarzają się
      one nawet dość często.
      Możesz ją ściągnąć z intenetu i przeliczyć prawdopodobieństwo, ale pewności nie
      będziesz miała.
      Co do badań ojcostwa przed urodzeniem to nie wiem czy coś takiego się robi a
      napewno nie podczas pierwszych miesięcy.
      • nanai11 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:06
        dziecko ci podziekuje za wpis "ojciec nieznany"
        • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:07
          mi?
        • princess_yoyo Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:10
          ale dlaczego nieznany, przeciez jest dwoch kandydatow trzeba tylko
          ustalic ktory z nich jest ojcem.
          • nanai11 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:12
            To co??konkurs ma zrobic??Skoro nie wie kto jest ojcem, oznacza ze była z jednym
            i drugim w tych samych dniach.
            • vandikia Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:19
              no i ?
              bywa i tak.
              zrobi test na ojcostwo i bedzie wiedziala kto jest ojcem i kto
              bedzie z nia dziecko wychowywal, albo placil alimenty, wielki
              problem.
              • princess_yoyo Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:26
                dokladnie, to przeciez oczywista oczywistosc
            • bezia_80 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:24
              powiedz jednemu i drugiemu, ten który się bardziej ucieszy niech zostanie
              oficjalnym ojcem. jest szansa że będzie sie interesował dzieckiem:)
        • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:15
          ale kiedy dziecko sie urodzi, to ojciec bedzie znany, tzn. ja bede
          wiedziala, kto jest ojcem, ale jesli chodzi o cale te formalnosci to
          faktycznie nie mam pojecia, jak to bedzie wygladalo.
          i jestem pewna, ze zaden z panow nie zmartwilby sie na wiadomosc, ze
          zostanie ojcem w sytuacji "normalnej wpadki".
    • adaria38 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:12
      Ja też nie wiem z kim jesteś, ale przeciez póki dziecko się nie urodziło to nie
      będzie ci pytań o ojca zadawać, więc spoko.
      Gorzej, jakby już tam w środku wrzeszczało "matka! ty latawico, gadaj kto to!"
      A tak, urodzisz, zbadasz geny, alimentami obciążysz prawowitego, dziecku nie
      będzie wstyd się przyznać że nie wiesz czyj on, i sielanka. No.


      • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:17
        tak, po urodzeniu to nawet badan nie trzeba bedzie robic.
        ale mnie to do tego czasu zagryzie chyba.
        • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:44
          pre-nto napisała:
          > tak, po urodzeniu to nawet badan nie trzeba bedzie robic.

          Lepiej jednak zrób, różne przypadki bywały.
      • rachela25 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:23
        Nie łam się , głowa do góry . A te komentarze typu - ,,trzeba było
        myśleć wcześniej ,, są beznadziejne. Ja miałam prawie podobną
        sytuacje,tym że to było 10/90 % pewności który jest ojcem. Czasami
        myślałam o tym , ale bardziej przejełam się tylko tym że jestem w
        ciąży. Poźniej gdy urodziłam wiedziałam kto jest ojcem , to ten
        któremu dawałam 90 % pewności. Choć gdyby ten drugi był ojcem też
        bym się cieszyła ,bo on jest miłością mojego życia . Dzidziuś jest
        kochany :)
    • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:19
      wydaje mi się, że lepsza strategią jest nie mówienie niczego nikomu, zostanie z
      tym nowym, utrzymywanie kontaktu ze starym i czekanie na rozwój sytuacji.
      Jak dziecko jest nowego to nie ma problemu, jak starego to strasz się do niego
      wrócić i tyle.

      Opca by teraz wracać do starego a potem ewentualnie to odkręcać jest wg mnie
      bardziej ryzykowna niż ta pierwsza.

      Nawiasem mówiąc zastanawiałem się jeszcze niedawno kto w epoce pandemii HIV
      uprawia seks poza stałym związkiem bez prezerwatywy.
      Osobiście nie znam ani jednej osoby, która by się do tego przyznała.
      • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:25
        nie moglabym czegos takiego temu nowemu zrobic, ja wiem, ze jemu
        bardzo zlezy. chyba po prostu musze sie usunac gdzies na bok i
        poczekac te kilka miesiecy sama, a potem sie okaze.
        no i ja mam jakies takie przeczucie, ze to dziecko bylego, ale to
        moze dlatego, ze tak bym wolala.
        • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:37
          na temat przeczuć się nie wypowiem.

          Wg mnie odsunięcie się od obydwu to jest najgorsza strategia, nie zyskujesz nic,
          tracisz wszystko.

          Co do "nie mogłabym czegoś takiego nowemu zrobić" to nie ma problemu, bo nie
          zmuszasz go do wychowywania dziecka jeśli nie będzie Twoje - wszystko jest fair.

          Jak rozumiem byłaś najpierw ze starym a potem z nowym i wszystko byłoby ok gdyby
          w międzyczasie nie pojawiła się kwantowa superpozycja obu stanów, tak?

          Na twoim miejscu zrobiłbym coś takiego:
          Nie mówisz nikomu że pośrodku było jakieś zamieszanie, tylko udajesz że wszystko
          było fair. Nowemu mówisz że to na pewno jego dziecko.
          Kiedy uzyskasz pewnosc to w zależności od wyniku zostajesz z nim albo opuszczasz.

          Co do starego to sama musisz ocenić czy lepiej zasugerować mu, że to może być
          jego dziecko czy lepiej ewentualnie walnąć go tą wiadomością jak będziesz miała
          pewność. Chodzi o to, by zwiększyć szanse że wróci do Ciebie jeśli to
          rzeczywiście jest jego dziecko.

          Dodatkowe ewentualne opcje do zastanowienia się - czy jeżeli byłabyś z którymś
          prze całą ciążę, przyzwyczaiłby się do myśli ze jest ojcem to potem nie byłby
          skłonny wychowywać nie swoje dziecko. Kwestie rasowe mogą być tu dodatkowym
          problemem.
          • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:47
            ale ja wiem mniej wiecej jaka bylaby jego reakcja, gdybym mu
            powiedziala, ze jestem z nim w ciazy: chcialby, zebysmy razem
            zamieszkali i stworzyli normalna rodzine. i co mialabym taka szopke
            odstawiac przez 8 miesiecy, a potem ewnentualnie urodzic "mieszane"
            dziecko? przeciez bym mu tym serce zlamala.
            wydaje mi sie, ze wystarczajaco juz namieszalam.

            • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:57
              No i świetnie masz możliwość że będzie z Tobą nawet jak nie jest to jego dziecko.
              Namieszałaś, to prawda i własnie dlatego musisz mieszać dalej.

              Ale wydaje mi się, że po prostu chcesz wrócić do tego starego i szukasz
              racjonalizacji.
          • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:50
            aardwolf napisał:
            > Na twoim miejscu zrobiłbym coś takiego:
            > Nie mówisz nikomu że pośrodku było jakieś zamieszanie, tylko udajesz że wszystk
            > o
            > było fair. Nowemu mówisz że to na pewno jego dziecko.

            Podłe.
            • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:37
              moze i podle, ale logiczne.
              a czy to nie wszystko jedno w koncu kto jest ojcem dziecka?
              matki nie wiedza, kto jest ojcem to skad ojcowie maja wiedziec
              ze "tatusiami" zostali.
              es`t la vie jak mowia rzymianie
              • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 20:07
                jack20 napisał:
                > moze i podle, ale logiczne.

                Podłe i nielogiczne.
                Naprawdę chciałbyś, żeby jakaś kobieta przez osiem miesięcy mówiła Ci będziesz tatusiem, a potem nagle ups... jednak nie? Nie czułbyś się oszukany? Uważałbyś, że postąpiła logicznie?
                Co w tym logicznego?

                > a czy to nie wszystko jedno w koncu kto jest ojcem dziecka?

                Autorce najwyraźniej wszystko jedno do końca nie jest.

                > matki nie wiedza, kto jest ojcem to skad ojcowie maja wiedziec
                > ze "tatusiami" zostali.

                No jeżeli będzie go zapewniać, że został to będzie wiedział, a przynajmniej sądził, prawda?
                • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 20:24
                  nie rozumiesz mnie. powiedzialem, ze obaj robia test DNA.
                  Dopiero znajac jego wynik, powinno zostac ojcu przez w.w. panienke
                  przedstawione corpus delicti.
                  naturalnie delikwentka sobie juz wybrala "intuicyjnie" "tatusia", co
                  jest kolejnym bledem.
                  • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 20:36
                    Ej no zaraz... mowa była o sytuacji nowemu mówisz że to na pewno jego dziecko. To nazwałam podłym, Ty logicznym.
                    Nie rozumiem co w takim razie proponujesz. Przez okres ciąży wmawiać, że na pewno jego, a zaraz po narodzinach no to teraz badania?
                    • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 20:42
                      pardon, zle zrozumialem
                      • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:09
                        kurcze, wcale nie wybralam, ale wiem, ze wolalbym, zeby to bylo
                        dziecko mojego bylego. nic nikomu wmawiac nie zamierzam, tym
                        bardziej, ze dziecko moze urodzic sie biale albo "mieszane".
                        • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:19
                          pre-nto napisała:
                          > kurcze, wcale nie wybralam, ale wiem, ze wolalbym, zeby to bylo
                          > dziecko mojego bylego. nic nikomu wmawiac nie zamierzam, tym
                          > bardziej, ze dziecko moze urodzic sie biale albo "mieszane".

                          Pamiętaj tylko, że jeżeli białe to badania i tak zrobić trzeba :).
                • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:13
                  > Podłe i nielogiczne.

                  Oczywiście że logiczne.
                  Jeśli założymy, że on jest ojcem dziecka ważne jest by maił jak najwięcej czasu
                  na akceptację tego stanu, nie ma wpajać mu w psychikę że to dziecko to jest
                  całkiem obca osoba.

                  Dodatkowo nie doczytałaś: tatusiowie są różnych ras - wszystko będzie oczywiste
                  w momencie porodu.
                  • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:22
                    aardwolf napisał:
                    > Oczywiście że logiczne.
                    > Jeśli założymy, że on jest ojcem dziecka ważne jest by maił jak najwięcej czasu
                    > na akceptację tego stanu, nie ma wpajać mu w psychikę że to dziecko to jest
                    > całkiem obca osoba.

                    Powiedzenie prawdy, czyli może, ale nie musi być Twoje też da mu czas na akceptację, a nie grozi późniejszym szokiem.

                    > Dodatkowo nie doczytałaś: tatusiowie są różnych ras - wszystko będzie oczywiste
                    > w momencie porodu.

                    Statystycznie tak, ale niekoniecznie. Z białej matki i kolorowego ojca może wyjść praktycznie białe dziecko. A z dwojga białych podkolorowane też, jeżeli mieli oni kolorowych przodków.
                    • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:32
                      > Powiedzenie prawdy, czyli może, ale nie musi być Twoje też da mu czas na
                      akceptację, a nie grozi późniejszym szokiem.

                      Ta strategia niesie znacznie większe ryzyko że gość pójdzie sobie w cholerę bo
                      szoku dozna na pewno jak się dowie że nie jest jedyny.

                      Strategia przeciwna nie niesie żadnego ryzyka. Szok nie nastąpi wcale albo
                      nastąpi u osobnika którym już się nie interesujemy.

                      Dyskusja oczywiście w tej chwili czysto teoretyczna ponieważ autorka dodała
                      szczegóły nieznane wcześniej a diametralnie zmieniające pogląd sytuacji.
                      • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:47
                        aardwolf napisał:
                        > Ta strategia niesie znacznie większe ryzyko że gość pójdzie sobie w cholerę bo
                        > szoku dozna na pewno jak się dowie że nie jest jedyny.
                        >
                        > Strategia przeciwna nie niesie żadnego ryzyka. Szok nie nastąpi wcale albo
                        > nastąpi u osobnika którym już się nie interesujemy.

                        Oczywiście, że niesie, gdyż:
                        1. Ciężko facetowi wytłumaczyć, że na pewno jego, ale trzeba zrobić badania.
                        2. Szok może mieć formę zarówno moje jak i nie moje, więc bez względu na wynik szok zaistnieć może u każdego z zainteresowanych, jeżeli prawdy nie pozna odpowiednio wcześnie.
                        3. Panowie mogą się kiedyś spotkać i pogadać.

                        No chyba, że (nie znając sytuacji) sugerowałeś, żeby obecnemu partnerowi powiedzieć, że jego i uznać to bez badań. Ale to jest jeszcze bardziej podłe.
                        • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:17
                          Ad. 1. Założyłem że test bedzie niepotrzebny. Jesli założenie jest błedne trzeba
                          to odpowiednio uzględnić. Z drugiej strony gość musiałby być niezłym łosiem by
                          samemu nie przetestować dziecka jeśli do zapłodnienia doszło w pierwszym
                          miesiącu znajomości z tą dziewczyną.
                          Ad. 2. Jeśli gość ma mówione że jest ojcem i rzeczywiście jest ojcem to nie ma
                          szoku. Jeśli okazuje się że nie jest ojcem to jego szok nie ma znaczenia. Co do
                          drugiego partnera to pisałem, że trzeba rozważyć jak bedzie lepiej -
                          wtajemnniczyć go we wszystko czy nie i myślę że raczej tak.
                          Ad. 3. Mało prawdopodobne żeby ktoś przyznawał się innemu że jego dziewczyna go
                          z nim zdradziła. A nawet jeśli to po co z góry się martwić?

                          > No chyba, że (nie znając sytuacji) sugerowałeś, żeby obecnemu partnerowi powied
                          > zieć, że jego i uznać to bez badań. Ale to jest jeszcze bardziej podłe.

                          Nie sugerowałem.

                          Dyskusja pozostaje czysto teoretyczną, bo brak podstawowych danych takich jak
                          np. charakter i poglądy obu panów.
                          • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:40
                            aardwolf napisał:
                            > Ad. 1. Założyłem że test bedzie niepotrzebny. Jesli założenie jest błedne trzeb
                            > a
                            > to odpowiednio uzględnić.

                            Czy to założenie jest błędne czy prawdziwe na 100% okaże się dopiero po narodzinach. Decyzję trzeba podjąć przed.

                            > Jeśli okazuje się że nie jest ojcem to jego szok nie ma znaczenia.

                            Zbyt cyniczne jak na moje standardy.

                            > Dyskusja pozostaje czysto teoretyczną, bo brak podstawowych danych takich jak
                            > np. charakter i poglądy obu panów.

                            Najważniejsze moim zdaniem jest to czego ona chce. Ale uczciwość jest niezależna od tych wszystkich elementów.
                            Jestem w stanie przyjąć niemówienie o potencjalnym ojcostwie wcale. To jest jednak możliwe wyłącznie przy założeniu, że dziewczyna do momentu rozwiązania zniknie z otoczenia potencjalnych ojców.
                            Natomiast mówienie, że na pewno jest ojcem, choć nie jest się tego pewnym - to dla mnie podłość, której nie można w żaden sposób wytłumaczyć.
        • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:44
          jeśli uprawiałaś seks z obydwoma tego samego dnia to większe szanse ma ten
          pierwszy, ale dochodzą tu też takie czynniki jak to ile dni wcześniej się z
          danym mężczyzną kochałaś i czy miałaś orgazm.

          Jesli ten stry był rano, nie kochałaś się z nim wcześniej przez kilka dni i
          miałaś z nim orgazm to ma duże szanse na ojcostwo, ale to wciąż jest nie więcej
          niż 70%.
    • wikary.bis Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:20
      Corko, bedziesz napewno dobra matka.
      Tylko wybierz sobie bogatszego z obu na ojca (niech mu ziemia lekka
      bedzie).
    • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:47
      Dlatego właśnie należy się tak "prowadzić", żeby nigdy nie mieć wątpliwości w
      tym temacie :p.

      Nawarzyłaś piwa i musisz je teraz wypić. Jedyne co możesz zrobić to powiedzieć
      całą prawdę przynajmniej obecnemu partnerowi. Zrobiłaś już jeden błąd, nie
      dokładaj do tego drugiego - krętactwa.
      • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:54
        Właśnie przez takie myślenie moi rodzice się rozwiedli, choć nie musieli.

        Ja wolę coś takiego:
        "- Gdzie się podziewałeś przez cały tydzień?
        - Pomagałem bratu w sianokosach.
        - Jakich sianokosach, grudzień jest śnieg wszędzie leży!
        - Taka jest moja wersja i jej się będę trzymał."
        • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:03
          ja nie lubie klamac, a w tej sytuacji po prostu nie oglabym.
          aha, i nie mam zadnego obecnego partnera, bo tej parumiesiecznej
          znajomosci nie traktuje/traktowalam w kategorii zwiazku. tak jak juz
          wczesniej napisalam ciesze sie, ze bede mama, jestem w odpowiednim
          wieku na pierwsza ciaze i dziecko, poradze sobie sama w sensie
          finansowym.
          w niedziele jestem umowiona na lunch z bylym i znajac siebie to
          pewnie mu o tym wszystkim powiem.
          • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:09
            Czyli wyszło, że nie podałaś wszystkich szczegółów.

            Tak jak myślałem, chcesz wrócić do starego.

            Twoja sytuacja to nie jest nic niesamowitego, nie ma sensu się obwiniać. Na
            Twoim miejscu najbardziej martwiłbym się czy się w międzyczasie jakichś wirus
            nie przyplątał. A to musisz koniecznie sprawdzić dla dobra dziecka.
            • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:14
              nie chce wrocic do bylego, a na ten lunch to sie umowilismy juz dwa
              tygodnie temu. nie chce wrocic, bo wiem, ze z tego nic nie bedzie,
              ze dla nas jako pary nie ma zadnej przyszlosci i nawet wspolne
              dziecko, by tego nie zmienilo. rozstalismy sie bez klotni,
              przyjznimy sie(troche z nas taka para jak rachel i ross z
              przyjaciol, tylko, ze na mniejsza skale), mamy do siebie jeszcze
              jakis sentyment, cos tam jeszcze czujemy. ale nie, nie chce do niego
              wrocic, nawet jesli byloby to jedgo dziecko.
              • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:24
                Dla mnie osobiście poddanie się bezsensownym wyrzutom sumienia czy czemuś tam i
                zaniechanie starań o zapewnienie dziecku wychowania w pełnej rodzinie jest
                bardziej niemoralne od seksu z wieloma partnerami.
                • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:27
                  Duży szacun za ten post.
                • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:32
                  Seks z wieloma partnerami w ogóle nie jest niemoralny.
                  Niemoralne jest oszustwo.
                  Jeszcze bardziej niemoralne jest oszustwo pod płaszczykiem starań o
                  zapewnienie dziecku wychowania w pełnej rodzinie
                  . Szczególnie, że dla
                  dziecka zapewne źle się to skończy.
      • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:58
        to co jej radzisz jest rownoznaczne z harakiri
        • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:41
          A co ma zrobić? Przez kolejne 8 miesięcy ukrywać się przed obydwoma, a następnie poprosić o materiał do badania? Czy może jednemu (obydwu?) wmawiać to na pewno Twoje? Czy może zaprzeczać, gdy on o to zapyta, a na koniec surprise!?

          Jeżeli nie jest z żadnym z nich obecnie związana to wystarczy powiedzieć nie wiem, okaże się bez wdawania się w szczegóły. Ale i bez oszustwa!
          • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:56
            dla dobrego zdrowia psychicznego obu delikwentow i moze przyszlego
            malego obywatela nalezy badania przeprowadzic tak, zeby kazdy byl
            przekonny, ze to on jeden wchodzi tylko w gre.
            uwazam, ze klamstwo(??) w takich wypadkach gdy wchodzi w gre dobro
            kogos nie jest klamstwem
            • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:13
              Aż do momentu, gdy szczęśliwy tatuś dowiaduje się, że tatusiem nie jest, jest nim ktoś inny. A ten ktoś inny dowiaduje się, że od początku był oszukiwany.
              Idealne warunki do rozpoczęcia życia dla małego obywatela!

              No i po co przeprowadzać badania, jeżeli nikt inny w grę nie wchodzi? A może po prostu autorka bez badań pozna czyje? :)
    • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:57
      A nie lepiej, w tej sytuacji, usunąć ciążę ?
      • aardwolf Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 16:59
        Jest wysokie prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że któryś z Twoich
        przodków a zapewne wielu jest dzieckiem takiej sytuacji.
        To jest normalna sprawa i nie ma co wymyślać.
        • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:03
          Niczego nie wymyślam. Zdaje mi się, że ona nie jest gotowa na przyjecie dziecka
          i stworzenie mu prawidłowej rodziny. Myślę, że w tej sytuacji powinna rozważyć
          również aborcję. To wszystko.
          • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:09
            nie, aborcja absolutnie nie wchodzi w gre.
            i przeciez juz pisalam powzyzej, ze ciesze sie, ze zostane mama.
            moze i nie stworze mojemu dziecku prawidlowej rodziny z mama, tata i
            domkiem z ogrodkiem, ale to, ze nie mam partnera nie oznacza, ze nie
            jestem gotowa na przyjecie dziecka. zreszta wiele kobiet decyduje
            sie na samotne macierzynstwo nawet swiadomie.
            • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:13
              Rozumiem, to Twoja decyzja.
              Co prawda osobiście uważam, że osoba samotna, a szczególnie kobieta, nie jest w
              stanie wychować dziecka, ale decyzja, oczywiści, należy do Ciebie. Życzę powodzenia.
              • alpepe Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:16
                czyli jeśli już samotnie wychowywać, to tylko powinien mężczyzna... Piękne,
                czemu sądy rodzinne o tym nie wiedzą?
                • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:19
                  Bo są sfeminizowane. A uprzedzając pytanie odpowiem ,ze sfeminizowane są
                  dlatego, że jest to praca ciężka i nisko płatna.
                  • alpepe Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:24
                    nie gadaj, sędziowie akurat dobrze zarabiają.
                    • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:30
                      "Dobrze"? w stosunku do kogo? Od ponad 20 lat "bywam" w sądach.
                      Najlepsi sędziowie zarabiają, mniej więcej, połowę tego, co najgorsi adwokaci.
                      • alpepe Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:35
                        może i mniej, ale za to nie muszą siedzieć na dupie 8 g. dziennie, tylko
                        ustawiają sobie pracę i pracują w domciu, za opieszałość ich nie pociągniesz, są
                        niezawiśli, więc tylko kwasem można oblać (były takie przypadki i akurat chyba
                        oblano sędzię, która była dobra).
                        • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:40
                          Oblano babkę prokurator, a nie sędzinę.
                          Nie chciała byś pisać uzasadnień do wyroków. A w 90% robi to w domu.
                          A i czytanie tysięcy stron ak, to nie jest frajda.
                          Ale nie o tym jest wątek. Nie zaśmiecajmy go.
                          Pozdrawiam.
                          • pretensjaa Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:57
                            piotr.55 napisał:

                            > Oblano babkę prokurator, a nie sędzinę.

                            Jeśli już, to sędzię. Polecam lekturę słownika języka polskiego. :)
              • kag73 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:17
                Oczywiscie, ze samotna kobieta jest w stanie wychowac dziecko, niby
                dlaczego nie, widywalam takich setki, bo je np. maz zostawil albo
                jeszcze co. Lepsze to niz np. jescze maz pijak na karku, niezla
                pomoc.
                Aborcja? Jasne, facetowi latwo mowic. Tylko dlatego, ze nie wie kto
                jest ojcem ma usunac dziecko??? KATOlicy, chrzescijanie, moralnosc!!
                A co dziecko moze za to, ze ona nie wie dokladnie kto jest ojcem? No
                wybacz, Piotr! Jezli to jest powod do usuniecia ciazy, to ja
                podziekuje.
                • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:28
                  Nie jestem katolikiem i nie obowiązuje mnie społeczna nauka kościoła.
                  Dla Ciebie to dziecko, dla mnie tylko zygota. Jestem przeciwnikiem aborcji, ale
                  uważam, że powinno się rozpatrzeć wszystkie opcje. Odrzuciła taką możliwość,
                  więc sprawy nie ma. Natomiast co do tych , rzekomo, wychowanych przez samotne
                  kobiety, to nie zgadzam się.
                  Oni zostali tylko odchowani, biologicznie wykarmieni. Ale czy wychowani? Moim
                  zdaniem nie.
                  • kag73 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:34
                    Co za bzdury!Myslisz, ze tylko mezczyzni potrafia wychowywac? Jak
                    trzeba to wychowuje i jedna osoba. W zyciu roznie bywa, niektorzy
                    gina w wypadku samochodowym, albo umieraj przy porodzie a zycie
                    toczy sie dalej.
                    Poz atym nie ten jest ojcem dziecka, ktore je splodzil, tylko ten,
                    ktory je wychowuje i poswieca mu czas. Autorka moze jeszcze
                    spokojnie znalezc ojca dla swojego dziecka. Wszystko przed nia.
                    A nawet jezeli go nie znajdzie...dzieciak jest dzieciak i kazdy chce
                    zyc, bo zycie jest piekne.
                    • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:40
                      kag73 napisała:

                      > Co za bzdury!Myslisz,

                      Myślę, że dalsza rozmowa jest niemożliwa.
                      • kag73 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:50
                        Jasne, panie Alfa i Omega.
                        Znam takich, ktorzy mysla, ze zawsze maja racje.
                        Przyjemnego wieczoru!
                  • pretensjaa Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:00
                    piotr.55 napisał:

                    > Dla Ciebie to dziecko, dla mnie tylko zygota.

                    Ty też byłeś taką zygotą. Wniosek: zygota w macicy Twojej matki, to był
                    Piotr.55, czytaj człowiek, człowieku.
                    • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:13
                      pretensjaa napisała:
                      > Ty też byłeś taką zygotą. Wniosek: zygota w macicy Twojej matki, to był
                      > Piotr.55, czytaj człowiek, człowieku.

                      A wcześniej był jajeczkiem w jajnikach matki i plemniczkiem w jąderkach tatusia. Czy z tego wniosek, że jajeczka i plemniczki to ludzie?
              • ilonka45 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 21.09.09, 13:56
                A ty nie jestes sfeminizowany??? udzielasz sie na forach typowo
                kobiecych... Sama wychowalam syna, uwierz mi jest NORMALNY. A co do
                autorki postu: skoro czujesz sie gotowa, zeby miec dziecko to sobie
                pewnie poradzisz, nie bedzie latwo, ale warto.
        • harbourfront Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:04
          jestem w ciazy, nie wiem z kim
          No coz, jestes zwykla szmata.


          "Dogs look up to you. Cats look down at you. Give me a pig. He just
          looks you in the eye and sees his equal." (Winston Churchill)
          • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:07
            krotko, zwiezle i na temat
            • vandikia Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:08
              szkoda, że głupio.
              • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:11
                Ach, kocham to. Kobieta, która robi w swoim życiu seksualnym to na oc ma ochotę,
                to szmata. Rzeczywiście, zakompleksionym pseudo-macho trudno to ogarnąć.
                • bugmenot2008_2 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:16
                  wiesz, wszystko dobrze dopoki konsekwencjami nie obciaza sie niczego
                  nieswiadomych ludzi

                  pewnie kwiczalabys z radosci gdyby twoj przyszedl do ciebie i
                  powiedzial ze ostatnie kilka miechow bzykal inna panne na przemian z
                  toba a teraz beda mieli dziecko wiec czesc waszych dochodow pojdzie
                  na alimenty?
                  • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:19
                    Po pierwsze - nikt tu nie mówił o dochodach. I nikt nie wspominał o zdradzie -
                    z jednym zerwała, z drugim dopiero zaczęła sie spotykać. Gdzie tu masz kilka
                    miechów bzykania innego za plecami faceta?
                    • bugmenot2008_2 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:12
                      > Po pierwsze - nikt tu nie mówił o dochodach.

                      ale ten temat wyplynie sam predzej czy pozniej i bedzie naturalna
                      konsewkencja calego zdarzenia

                      > z jednym zerwała, z drugim dopiero zaczęła sie spotykać. Gdzie tu
                      masz kilka
                      > miechów bzykania innego za plecami faceta?

                      zatem pojdzmy tym tropem, twoj rzuca cie i dowiadujesz ze 2-3 tyg
                      pozniej czy ile tam autorka napisala twoj byly juz bzyka inna panne -
                      zapewne czujesz sie kwitnaco
                      albo jeszcze inaczej, dowiadujesz sie ze facet z ktorym sie
                      spotykasz/bzykasz 2-3 tyg wczesniej pukal inna panne a teraz tego
                      samego fiutka wklada w ciebie - czujesz fale narastajacego orgazmu?
                      ;)

                      jesli zrozumialem poprawnie to co napisala autorka to masz racje, nie
                      zrobila nic zlego ale niesmak pozostal - dziewczyna chciala sie
                      zabawic i sie zabawila z bylym ale rachunek bedzie musiala zaplacic z
                      kims fifty-fifty, miejmy nadzieje ze z ta wlasciwa osoba
                  • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:28
                    napisalam, ze nie mam najmniejszego zamiaru obciazac nikogo zadnymi
                    konsekwencjami. jak dziecko sie urodzi to ojcec zostanie o tym
                    poinformowany i jesli bedzie chcial sie zaangazowac w jakikolwiek
                    sposob to bedzie mogl to zrobic. tak chyba bedzie najbardziej
                    uczciwie w tej sytuacji. poza tym jak juz napisalam zaden "moj" nie
                    istnieje, nie jestem w zwiazku i nikogo nie oklamywalam. nawet
                    oststnio byl tu taki watek, oczywiscie zalozony przez faceta, ze
                    seks nie zobowiazuje i nie oznacza, ze ktos(w zalozeniu mezczyzna)
                    ma zamiar cale zycie spedzic z ta ososba, a z bylym tez nie sypilam
                    na boku miesiacami, tylko tak jak juz wspomnialam "zdarzylo" mi sie
                    po imprezie, kiedy u niego nocowalam.
            • kag73 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:21
              W ogole nie na temat. Co sie stalo juz sie nie odstanie. Mowy
              umoralniajace tez tutaj nikomu nie pomoga. Jest w ciazy nie wie kto
              jest ojcem, pyta jak to rozegrac i to jest tutaj tematem. A nie
              kopanie lezacego. Musztarda po obiedzie i osadzanie blizniego.
      • alpepe Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:10
        dla kogo lepiej? Przecież ona się cieszy z ciąży. Dziecko się urodzi i będzie
        dobrze. Zwariowanie, ale dobrze.
        • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:17
          jasne - " ...my z siostrzeńcem na koń siędziem, a reszta jakos tam będzie"...
          Nie było:(
          • alpepe Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:25
            życie to nie lyteratura.
            • piotr.55 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:35
              Nie musisz jej przede mną bronić, nie jestem jej wrogiem i życzę jej jak
              najlepiej. Tylko, że w to nie wierzę. Najmądrzejszym dzieckiem, samotnie
              wychowanym przez kobietę, jakie znam, jest Jaś Marysia Rokita.
              To nie jest pocieszające.
              • alpepe Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:40
                zostawmy Rokitę. Pełne rodziny to mit. Kiedyś były wojny i regularny odpływ
                mężczyzn z rodzin, kobiety z dobrych rodzin nawet nie karmiły piersią, tylko
                podsyłały mamkom, były nianie, potem bony, ojcowie bywali w wieku dzisiejszych
                dziadków, bo dopiero wtedy chłopskie syny się usamodzielniały, a czeladnicy byli
                na tyle majętni, by stać ich było na żonę i dziecko. Jedyne co było kiedyś, a
                prawie nie ma teraz, to liczne rodziny, kuzynostwo, wujki, ciotki,stryje itd. No
                i w każdym kątku po dzieciątku. Często były to gospodarstwa babskie, jak
                przeszła wojna na danym terenie.
          • martishia7 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:24
            "(...) szlachta na koń wsiędzie,
            Ja z synowcem na czele i? - jakoś to będzie !"

            :-)
    • bugmenot2008_2 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:13
      i wlasnie dlatego nie ufam kobietom a na szacunek musza sobie u mnie
      zasluzyc!
      • harbourfront Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:18
        " która robi w swoim życiu seksualnym to na oc ma ochotę"
        Jak zwykla suka.Moralnosc... hehe Chyba zwymiotuje
        • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:20
          Zwymiotuj, pewnie nie stać cię na wiele więcej, a może ci ulży.
          • harbourfront Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:27
            Fakt ze wiekszosc dyskutantek nie widzi nic zdroznego w sypianiu z
            kim popadnie ( z lozka do lozka) utwierdza mnie w przekonaniu ze
            polski zasluzyly sobie na miano pierwszych kurewek EU.Przykre ale
            prawdziwe.
            • alpepe Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:29
              bo oczywiście zrobiłeś porównawcze badania we wszystkich krajach Unii i z tego
              ci wyszło, btw. Turcja jeszcze nie należy do UE.
              • harbourfront Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:32
                To moze napisz otwarcie? Autorka tego watku jest OK czy nie? Dla
                mnie to zwykla ku..wa.
            • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:34
              Widzisz, tak jak większości ograniczonych facecików, nie mieści ci sie w
              móżdżku, że kobieta, tak jak facet, może sypiać z kim chce, co wcale nie znaczy,
              ze sypia z kim popadnie. A dla takich jak ty to, że kobieta uprawia seks bez
              zobowiązań, jest baaardzo mylnie tożsame z tym, że prześpi się z każdym,
              który będzie chciał ją bzyknąć. Tacy faceci traktują kobiety jak lalki do
              dmuchania, nie zwracając uwagi na to, że mają one własna wolę i podejmują własne
              decyzję. To sie nazywa seksizm. No ale nie pojmiesz tego.
              • harbourfront Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:39
                Chcesz mi powiedziec ze ona poinformowala facetow ze z nimi (2)
                sypia...heheh Mylisz dziecko pojecia.Ten drugi facet bylby pewnie
                wniebowziety na wiesc ze pare godzin wczesniej inny ( odpowiednie
                wpisac).Jestes taka sama jak autorka..zwykla amoralna dziwka
                • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 17:45
                  Ty masz jeszcze gorzej, bo jesteś zwyczajnie głupia/głupi.
                  • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:04
                    powiedz moze, zaczem znowu sie zaperzysz jak nazwiesz faceta, ktory
                    cie po pijaku wydmuchal rano, a w pare godzin pozniej znajdziesz go
                    w wyrku z inna?
                    powiesz: dziwkarz.
                    otoz to ta panienka to amoralna dziwka i z kazdym pojdzie do lozka
                    bo ma takie wlasnie libido i nie ma sensu jej bronic tak zaciekle.
                    I kazdy fiut bedzie jak nie nowy to byly.
                    • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:13
                      tylko nie po pijaku. poza tym nie z kazdym, choc przyznaje, ze
                      libido mam wysokie. ja takiego faceta nie nazwe dziwkarzem, zreszta
                      to okreslenie nie jest obrazliwe dla samego faceta, tylko dla
                      kobiet, z ktorymi sypia. a jak ty nazwiesz takiego mezczyzne?
                      i faktycznie to, ze w ciagu ostanich ponad trzech lat spalam az z
                      dwoma mezczyznami robie ze mnie dziwke, ze ho ho:)
                      • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:34
                        tylko z dwoma w ciagu trzech lat? i tych dwoch jednego dnia cie
                        dmucha?!? ciekawy zbieg okolicznosci.
                        herbatke czy oranzade pilas na kolacje? zreszta to nie istotne.
                        napisalem tylko to, co powiedzialbym dowiadujac sie, ze rano spalas
                        ze mna a wieczorem inny cie wydmuchal i ty biedna nie wiesz kogo
                        dziecko nosisz?
                        "ja takiego faceta nie nazwe dziwkarzem, zreszta to okreslenie nie
                        jest obrazliwe dla samego faceta, tylko dla kobiet, z ktorymi sypia"
                        interpretacja wypisz wymaluj przedstawia twoje morale.
                        a propos, toz to zarowna jedna ta rano dmuchana jak i druga
                        wieczorem dmuchana sa swiecie przekonane, ze sa jedynymi tego dnia
                        dmuchanymi! i ty ich moralnosc zle oceniasz natomiast dobrze
                        dmuchajacego?
                        • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:40
                          to nie ja oceniam ich moralnosc, tylko slowo, ktorego TY uzyles, bo
                          byc moze nie wiesz, ale oznacza ono mezczyzne zadajacego sie z
                          kobietami lekkich obyczajow, czyli dziwkami.

                          a dla ciebie impreza bez alkoholu to nie istnieje? zreszta wypicie
                          dwoch kieliszkow wina wieczorem, nie oznacza, ze nastepnego dnia
                          rano uprawiam seks po pijaku.
                          • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:48
                            alez ja nie mowie "po pijaku".
                            nie zaprzeczysz, ze kochankowie zawsze na trzezwo to robia.
                            ok, wg ciebie mezczyzna, ktory uprawia sex 2 x dziennie z 2-ma
                            panienkami ,to te panie sa dziwki.
                            a jesli jedna panienka uprawia jednego dnia sex z dwoma panami , to
                            ci panowie to "dziwkarze".
                            z kim wiec sie ty zadajesz?? z dziwkarzami???
                            • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:16
                              Nie zrozumiałeś, Jacusiu.
                              Chodzi o to, że słowo dziwkarz wywodzi się od słowa dziwka.
                              Dlatego nazywając faceta dziwkarzem potępiając jego jednocześnie
                              potępiasz i kobiety, z którymi sypiał, choć one mogły zachowywać się porządnie.
                              • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:20

                                > Nie zrozumiałeś, Jacusiu.

                                Dziwi Cie to?:)
                              • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:31
                                alez skad, alez skad. te panie nie potepiam wcale.
                                • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 20:03
                                  Potępiasz używając słowa dziwkarz, które oznacza sypiający z dziwkami.
                                  • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 20:39
                                    ty uwazasz, ze dziwkarz to typ chodzacy na dziwki.
                                    ja znam definicje ,ze dziwkarz to kobieciarz traktujacy kobiety
                                    przedmiotowo i niekoniecznie musi sypiac z prostytutkami
                                    • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:11
                                      byc moze ty tak rozumiesz to slowo, ale nie taka jest jego
                                      slownikowa definicja.
                        • black-emissary Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:43
                          jack20 napisał:
                          > a propos, toz to zarowna jedna ta rano dmuchana jak i druga
                          > wieczorem dmuchana sa swiecie przekonane, ze sa jedynymi tego dnia
                          > dmuchanymi! i ty ich moralnosc zle oceniasz natomiast dobrze
                          > dmuchajacego?

                          Jeżeli jedna i druga są zapewniane o tym, że są jedyne to moralność dmuchającego jest nędzna. Jeżeli natomiast do niczego nikomu się nie zobowiązywał ani nadziei celowo nie robił ot nie ma co takowego zachowania oceniać w kategoriach moralnych.
                    • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:19
                      Dzięki za potwierdzenie mojej tezy, że dla ograniczonych facecików kobieta,
                      która śmie chodzić do łóżka z kimś innym niż stały partner po 3 randkach, oraz
                      (o zgrozo!) w krótkim odstępie czasu sypiać z więcej niż jednym facetem, "z
                      każdym pójdzie do łóżka". No sorry, po raz drugi tłumaczyć nie będę, nie
                      umiecie/nie chcecie zakumać, to żyjcie sobie w swoim ograniczonym światku,
                      pewnie tak wam wygodniej.
                      • jack20 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:28
                        kazdy ma swoj swiatek. wy macie, nam tez wolno, no nie?
    • kol.3 Re: Co za problem? 18.09.09, 17:42
      Zrobisz badania DNA i wyjdzie.
      • pre-nto Re: Co za problem? 18.09.09, 17:48
        ano taki, ze po prostu chcialabym wiedziec. teraz juz, a nie za 8
        miesiecy.
        wiec zeby odwrocic swoja uwage choc na chwilke od tego zaczelam sie
        zastanawiac nad imionami:) ale jakos nie pomaga.
        • harbourfront Re: Co za problem? 18.09.09, 18:06

          Imiona ? Chetnie pomoge.Bachorek? Bekarcick? Twoja matka pewnie jest
          z ciebie bardzo dumna.
          • aardwolf Re: Co za problem? 18.09.09, 18:09
            harbourfront napisała:

            >
            > Imiona ? Chetnie pomoge.Bachorek? Bekarcick? Twoja matka pewnie jest
            > z ciebie bardzo dumna.

            To tak jak Wilhelm Zdobywca.
    • pre-nto Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:27
      zadzwonilam do przyjaciolki, zeby sie radosna nowina podzielic z
      kims zywym i realnym:) wymigalam sie jakos od odpowiedzi na pytanie
      z kim, ale pewnie i tak jej sie w koncu przyznam. kurcze, z mama nie
      bedzie tak latwo, kobieta szoku dozna jak nic, wiec chyba lepiej
      osobiscie niz przez telefon, ale to dopiero za kilka miesiecy bedzie.
      dziwnie mi tak jakos, ale generalnie ok.
      • harbourfront Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:32
        Nie zapomnij mamie wspomniec ze nogi rozkladasz przed kazdym facetem
        i nie wiesz kto jest ojcem hehe.Bedzie wniebowzieta.
        • fajny-dom Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:51
          Mam wrażenie,że temat wymyśliłaś aby zobaczyć reakcję innych!!!
          Natomiast jeżeli to prawda to jesteś nieodpowiedzialna i puszczalska..
          A może trochę szacunku dla siebie...
        • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:24
          Wiem, że kulą w płot, ale: gdzie masz, że autorka wątku rozkłada nogi przed
          KAŻDYM facetem? Czy dla Ciebie kobieta, która uprawia seks bez zobowiązań
          to taka, która prześpi sie z każdym, który będzie ją chciał, bez względu na to
          czy ona tego chce? A moze jednak uwzględniasz to, że kobiety to nie bezwolne
          istotki, które "dają", tylko osoby, ktore podejmują decyzje?
        • madzioreck Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:56
          Nie ma powodu, aby dziewczynę obrażać. A nogi rozkłada przed kim chce, a
          nie przed każdym. To spora różnica.
          • julyana Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 19.09.09, 09:45
            > Nie ma powodu, aby dziewczynę obrażać. A nogi rozkłada przed kim chce, a
            > nie przed każdym. To spora różnica.

            Niby oczywiste, a niektórym ciężko zakumać.
      • kag73 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 18:52
        Jest jeszcze mala nadzieje, ze moze nie jestes w ciazy. Tez mi sie
        kiedys zdarzylo zrobic test, wyszedl pozytywny a potem okazalo sie u
        ginekologa, ze w ciazy nie jestem i nigdy nie bylam.
        Trzymam kciuki!
        Kochalas sie z nimi w dni plodne?
    • sabriel Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 19:16
      Ciesz się, że jest tylko 2 kandydatów, a nie 3 lub więcej.
      Jak dla mnie takie zachowanie to porażka i brak wyobraźni.Już nie wspominając,
      że stawia cię to w nie najlepszym świetle.Obciach jak cholera, że nie wiesz kim
      jest ojciec dziecka.
    • kobieta_na_pasach to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 19:48
      ...ktory to tydzien ciazy? jesli tak, to niedlugo nalezy sie spodziewac takich,
      ktore beda wskazywaly, kto jest ojcem.
      • kag73 Co ja bym zrobila 18.09.09, 20:06
        Ok, prento.
        Najwazniejszy w tej calej kwestii jest fakt, ze Ty chcesz to dziecko
        urodzic. To bardzo ulatwia sprawe, chociaz turaj nie masz dylematu.
        To ulatwia sprawe.
        Zatem moja rada:
        Najpierw pojdz do ginekologa w celu potwierdznia ciazy.
        Jak bedziesz miala pewnosc, powiedz jednemu i drugiemu panu jak
        wyglada sytuacja.
        Z zadnym z nich nie bylas w stalym zwiazku, zadnemu wiernosci nie
        obiecywalas. Byly byl bylym, ten drugi przyjacielem, z ktorym sie
        spotyklas w celu milego spedzenia czasu.
        Obaj panowie sa dorosli, wiedza, ze skoro idzie sie z kims do lozka
        bez zabezpieczenia, moze z tego wyjsc dziecko. Czas pokaze kto jest
        ojcem. Wazne, zeby panowie byli przygotowani na te okolicznosc, tym
        bardziej, ze niedlugo zobacza Cie z brzuchem. Co powiedza, co
        ustalicie, co przyniesie czas, zobaczycie. Poki co musisz postawic
        sprawe jasno, jestes w ciazy, dwoch kandydatow.
        • black-emissary Re: Co ja bym zrobila 18.09.09, 20:07
          Podpisuję się w pełni pod powyższym.
        • mini_kks Re: Co ja bym zrobila 18.09.09, 22:15
          Podpisuję się wszystkimi kopytkami. To najuczciwsze, co możesz w tej sytuacji zrobić.
          PS: Nie przejmuj się ludźmi, którzy uzurpują sobie prawo do zaglądania Ci do łóżka.
      • julyana Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 20:28
        Test laboratoryjny może w przybliżeniu wskazać tydzień ciąży, aczkolwiek widełki
        są szerokie, więc to też nic pewnego...
      • black-emissary Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 20:42
        No ale dziewczyna chyba zna swój cykl?

        Inna sprawa, że tak młodą ciążę to trudno wykryć testem.
        • kag73 Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 20:46
          Mnie na serio sie tak zdarzylo. test wyszedl pozytywny, ja zero
          alkoholu, same witaminki itp. Potem do gina a on na mnie wielkie
          oczy. Powiedzial, ze zdarzaja sie czasem testy "falszywie"
          pozytywne. Nie wiem moze zrobilam go za wczesnie.
          • pre-nto Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 21:50
            zrobilam test, bo okres mi sie spoznia 4 dni, co jest u mnie raczej
            niespotykane. zwykly taki "domowy", wyszedl pozytywny, wiec
            polecialam do apteki po taki, ktory reklamuja jako "najbardziej
            zaawansowana technologia, na jaka bedziesz kiedykolwiek sikac". a do
            lekarza oczywiscie ide, zapisalam sie na srode.
            przyjaciolka zadzwonila i wyciagnela ode mnie prawde i uwaza, ze
            powinnam, jesli lekarz potwierdzi ciaze, to powinnam wrocic do domu
            i tutaj sobie "spokojnie przeczekac", az wszystko bedzie jasne.
            • black-emissary Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 21:55
              Czyli te 2-3 tygodnie to od potencjalnego zapłodnienia?

              Spokojne przeczekanie ma sens, jeżeli nie masz w planach związku z żadnym z kandydatów, choć i tak poinformować ich o potencjalnym ojcostwie wypadałoby już teraz.
              • pre-nto Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:07
                nie, nie mam w planch zwiazku z zadnym z nich. i wlasnie pare sekund
                temu do mnie dotarlo, jak ja bardzo chce, zeby to bylo dziecko
                mojego eksa, przypomnialo mi sie, jak o tym rozmawialismy jakis rok
                temu i wybieralismy imiona dla naszych dzieci (i mam teraz ochote na
                papierosa i kieliszek wina:()
                ehhh, ryczec mi sie chce.

                naprawde uwazasz, ze powinnam im obu powiedziec?
                • kag73 Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:16
                  No nie, papieros i wino oczywiscie odpadaja.

                  Jestes sentymentalna. Oczywiscie ten ex to taki, jak ja to
                  mowie "swoj", bo zna sie go na wylot. Ty jednak wiesz, ze nie chcesz
                  z nim byc, albo, ze ten zwiazek by nie zafunkcjonowal.
                  Jezeli nie bedziesz sie z tymi facetami widywala, to moze nie bedzie
                  tematu, moze bedzie w momencie kiedy urodzi sie dziecko. Niemniej
                  jednak mezczyzna ma prawo dowiedziec sie, ze zostal ojcem, chociaz
                  niektorzy wola moze o tym nie wiedziec. Nie wiem.
                  Wyobraz sobie, ze chodzisz z brzuchem, spotykasz sie z nimi, niby
                  nic a nagle po urodzeniu sie dziecka mowisz temu jednemu, ze to jego.
                  Poza tym myslisz, ze nie zapytaja.
                  Chyba lepiej ich na te ewentualnosc przygotowac.
                • black-emissary Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:32
                  pre-nto napisała:
                  > nie, nie mam w planch zwiazku z zadnym z nich. i wlasnie pare sekund
                  > temu do mnie dotarlo, jak ja bardzo chce, zeby to bylo dziecko
                  > mojego eksa, przypomnialo mi sie, jak o tym rozmawialismy jakis rok
                  > temu i wybieralismy imiona dla naszych dzieci (i mam teraz ochote na
                  > papierosa i kieliszek wina:()

                  Jesteś pewna, że nie chciałabyś, żeby to dziecko było szansą na odnowienie związku z eksem? Bo tak to brzmi...

                  > ehhh, ryczec mi sie chce.

                  Nie rycz! :(

                  > naprawde uwazasz, ze powinnam im obu powiedziec?

                  Gdybyś planowała być z którymkolwiek z nich w czasie ciąży to moim zdaniem powiedzenie mu byłoby absolutną koniecznością. W żadnym wypadku nie powinnaś żadnemu z nich mówić, że ojcem jest, jeżeli tego pewna nie jesteś.

                  Jeżeli jednak nie planujesz obecnie związku z żadnym to wszystko zależy od tego czego po ojcu biologicznym w przyszłości oczekujesz. I czy tego samego bez względu na to który się nim okaże. Teraz tego pewnie sama jeszcze nie wiesz, masz czas na zastanowienie się, nie ma sensu wykonywać żadnych ruchów przynajmniej do czasu, gdy będziesz pewna tej ciąży.
                  Jeżeli uznasz, że chciałabyś, by ojciec miał w przyszłości z dzieckiem kontakt to moim zdaniem powinnaś mu/im (jeżeli odnosi się to do obydwu możliwych opcji) powiedzieć już teraz, że jest taka szansa. Nie musisz wnikać w szczegóły, podawać kto i jak jest także w "grze", tłumaczyć się, bo - jeżeli dobrze rozumiem - nikogo z nikim nie zdradzałaś, nie masz nic na sumieniu, niczemu nie jesteś winna.

                  A może nie jest tak naprawdę ważnym kto jest ojcem? Będzie to Twoje dziecko, jego wygląd może (nie wiem jakie tam macie etniczne układy, może nie musi?) zdradzić, ale czy jesteś pewna tego, że będziesz chciała wykonywać badania?
                  Tutaj z kolei dochodzi problem tego, że jeżeli z tymi facetami pozostaniesz w jakimś kontakcie to tatuś może się w pewnym momencie zacząć domyślać...

                  Sytuacja nie jest prosta, ale najważniejsze już wiesz - chcesz tego dziecka :).
            • kag73 Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:05
              A jaki to jest "domowy"? 4 dni to nie za dlugo.
              Seks byl w dni plodne? To jest istotne.
              • pre-nto Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:18
                aaa, zle sie wyrazilam, oba byly domowe w sensie, ze takie, ktore
                sie kupuje w aptece do zrobienia samemu w domu, chodzilo mi o to, ze
                po pierwszym pozytywnym zrobilam nastepny(niby lepszy jakosciowo,
                duzo drozszy w kazdym razie:)) i tez byl pozytywny.
                a seks byl w 13dc, jak wynika z moich obliczen.
                • kag73 Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:23
                  Oj, to niebezpiecznie.

                  Wracajac do mowienia obu. Oczywiscie dla dobra ogolu nie
                  wspomnialabym o seksie z dwoma jednego dnia.
                  Nie wiem od kiedy sypiasz z tym nowym. Jezeli juz to mozna mowic o
                  seksie w krotkim odstepie czasu kiedy to juz zerwalas z ex ale z tym
                  nowym nie bylo to jeszcze nic powazniejszego. Oczywiscie jezeli w
                  ogole ten nowy wchodzi w gre jako parner zyciowy i czlowiek do
                  zwiazku. Bo ojcostwo to zupelnie inna sprawa.Wiadomo, nie nalezy sie
                  wiazac z nieodpowiednim facetem "tylko" dlatego, ze jest sie z nim w
                  ciazy.
            • fajny-dom Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:19
              Jestem pewna,że wszystko zmyślasz i wszystkich na forum podpuszczasz!!!Domowy
              test,też COŚ???
              • pre-nto Re: to teraz testy wskazuja takze.... 18.09.09, 22:33
                a po co niby mialabym kogokolwiek podpuszczac i jeszcze w atki
                sposob? przeciez to normalne, przynajmniej wg mnie, ze najpierw sie
                robi test ciazowy w domu, a potem umawia sie na wizyte u lekarza,
                przynajmniej tutaj, gdzie mieszkam tak sie robi.
            • julyana Re: to teraz testy wskazuja takze.... 19.09.09, 09:46
              Zrób test z krwi (beta hcg) w laboratorium - musisz być na czczo, a wynik 100%
              pewny.
    • goldie_locks Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:22
      Zapomnialas jeszcze dodac listonosza z ktorym sie przygodnie bzyknelas.
      • kag73 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 21:29
        Ach, naprawde przytyki nie na miejscu. Guzik nam do tego z kim ona
        spala. Pyta o rade co dalej a nie nie o spekulacje na temat jej
        zycia seksualnego.
      • madzioreck Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:00
        goldie_locks napisała:

        > Zapomnialas jeszcze dodac listonosza z ktorym sie przygodnie bzyknelas.

        A Co, Tobie żal, bo Cie listonosz nie chce?!
        • goldie_locks Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:57
          Tak bardzo mi zal. Nie widzialam jeszcze, zeby ludzie sie tak trollem podiecali.
          • madzioreck Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 23:16
            goldie_locks napisała:

            > Tak bardzo mi zal. Nie widzialam jeszcze, zeby ludzie sie tak trollem podiecali

            Każdy ma prawo podniecać się, czym chce, wolny kraj ;)
    • malwan Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:18
      no to w sumie fajnie, że się cieszysz, a nie biadolisz tutaj nad swoją głupotą.

      Lubię takie pozytywne posty ;)
    • laluniaaa Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 18.09.09, 22:28
      tak czy owak, gratuluję :)
      i życzę powodzenia!
    • niepostrzezenie Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 19.09.09, 10:05
      moja daleka znajoma miała podobny problem, wybrała na tatusia bogatszego faceta
      z kasą i własną firmą. Przykre.
      • grosik68 Re: jestem w ciazy, nie wiem z kim 21.09.09, 15:36
        Ja tez radzilabym calkowita otwartosc w stosunku do obu potencjalnych tatusiow.
        Nie bedzie to pewnie latwa rozmowa, ale to co przechodzisz tez juz nie jest
        najprostsze. Ale im predzej to zrobisz, tym lepiej. Najlepiej jak tylko bedziesz
        pewna ciazy. Robienie za 8 miesiecy niespodzianki w postaci "jestes tatusiem"
        nie jest najlepszym pomyslem. Panowie beda mieli wystarczajaco duzo czasu, by
        sie oswoic z sytuacja.
        Nie zazdroszcze Ci sytuacji, ale przejsc przez to musisz.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka