Dodaj do ulubionych

Life sucks

01.10.09, 12:54
Zostałam na lodzie.... ;(

Miałam ciepłą posadkę w szkole językowej, od czasu studiów.

W tym roku uzyskałam tytuł licencjata, chciałam spróbować czegoś nowego. Po
rozmowie kwalifikacyjnej zaproponowano mi staż w innej szkole językowej.
Zachęciła mnie perspektywa zmiany, innowacyjne metody nauczania itd.

Zrezygnowałam więc z poprzedniej pracy. Dziś dowiedziałam się od szefowej
szkoły, że zajęcia miałyby się odbywać na obszarze województwa, ale nie w moim
mieście, lecz odległych o ok. 50-80 km miejscowościach. W mieście miałyby
bowiem pracować osoby doświadczone, zaś ja, jako osoba nowa, nieprzeszkolona...

Oczywiście wycofałam się. Lepiej już opłacają mi się korepetycje.

Zostałam na lodzie. Czasem mam wrażenie, że podejmuję w życiu same błędne
decyzje. Jestem załamana i czuję się do niczego.
Obserwuj wątek
    • hermina25 Re: Life sucks 01.10.09, 13:00
      nie łam się !
      ja też jakiś czas temu rzuciłam świetną posadkę (na dodatek od awansu dzieliło
      mnie kilka dni...),ale zaryzykowałam i w nowej firmie popracowałam jakieś 3
      miesiące po czym zwolnili mnie z niej wielkim hukiem ,do tej pory nie do końca
      wiem za co :/
      Czasem podejmuje się te złe decyzje...Ale uczysz się na błędach-niestety.
      Ta sytuacja nauczyła mnie,żeby doceniać to co mamy,bo zawsze można spaść z
      deszczu pod rynnę :(
      Głowa do góry!
      • pretensjaa Re: Life sucks 01.10.09, 13:04
        Dzięki Hermina, zrobiło mi się lepiej na sercu!

        Nie chodzi mi jedynie o sferę finansową. Udzielam korepetycji kilkunastu osobom
        i jakoś sobie radzę.

        Chodzi o to, że czuję się bezwartościowa. Znam dziewczyny o niższych
        kompetencjach, które jakoś się odnalazły, pracują. A ja - pechowiec.

        Siostra pracuje, chłopak pracuje, a ja siedzę w domu i czuję, że stoję w
        miejscu, a czas nieubłaganie przecieka mi przez palce. Nikomu nie życzę takiego
        uczucia...
        • hermina25 Re: Life sucks 01.10.09, 13:09
          Doskonale Cię rozumiem :( ja pracuję teraz dorywczo,bo nic na stałe nie mogę
          znaleźć :(
          Czuję się jak osobnik drugiej kategorii :/
          Zauważyłam tą przykrą tendencję,że czasem po za kwalifikacjami i umiejętnościami
          trzeba mieć w życiu trochę szczęścia... ja go nie mam i to boli najbardziej.
          Ale mam nadzieję,że ta zła passa w końcu nam minie :)
          Szczerze tego życzę Tobie i sobie :]
          • frisky2 Re: Life sucks 01.10.09, 13:21
            Hermina: A skąd wiesz czy nie masz szczęścia i czy wartość człowieka mierzy się
            jego zawodem? Dla mnie właśnie to, że mimo trudności radzisz sobie, że się
            starasz gdzieś zarobić, wbrew tzw. szczęściu życiowemu jest oznaką wartości.
            • hermina25 Re: Life sucks 01.10.09, 13:35
              Jasne :)
              staram sobie jakoś radzić,ale to jest tymczasowe...Chciałabym mieć już ciepłą
              posadkę na stałe,a tu jak na razie zero telefonów :/
              Mam dość specyficzną sytuację rodzinną (pomagam chorej mamie) i zarobki są
              niestety w chwili obecnej dla mnie bardzo istotne ...pracując tymczasowo wiążę
              ledwo koniec z końcem-tak więc nazwę to wegetacją ,a nie radzeniem sobie.Staram
              się jednak nie tracić nadziei i mam nadzieję,że wkrótce odezwą się z firmy do
              której aplikowałam!
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Life sucks 01.10.09, 22:00
                Hermina i Pretensja, tez was rozumiem dziewczyny;(
                Tez mi sie wydaje, ze co decyzja to klapa. Kiedys myslalam, ze wysokie
                kompetencje zapewnia prace, chocby nie wiem co, a okazuje sie, ze lepsi
                sredniacy, ktorzy nie podkakuja szefom:(
                Nie umiem zarabiac kasy, mimo, ze pracuje ciezko i mam kompetencje. Caly czas
                chce sie rozwijac, bo wydaje mi sie to konieczne, ale nie przeklada sie to na
                jakosc pracy, czy zarobki:( Juz mnie to troche frustruje.

                MOze terapia na to?
    • sweet_pink Re: Life sucks 01.10.09, 13:06
      Oj faktycznie jesteś w nie fajnej sytuacji.
      Powiem Ci tak, podjęłaś decyzje, było minęło i nie ma co się dołować z jej powodu.
      Można spojrzeć na życie w ten sposób, że nie ma złych decyzji. Nie zależnie jaką
      decyzję podejmujesz to nie możesz sprawdzić tej opcji na którą się nie
      zdecydowałaś, więc nie wiesz czy była by lepsza od obecnej (a może w tamtej
      starej szkole byś miała od nowego semestru ucznia który by cię doprowadzał do
      załamania, albo oskarżył o molestowanie, a może było by dobrze, ale tego nie
      wiesz).
      Można też myśleć, że dokonywanie zmian w życiu to coś co sprawia że nabywamy
      nowych doświadczeń, stajemy się lepsi...a zmiany to dokonywanie coraz to nowych
      decyzji...czyli rozwój polega na podejmowaniu decyzji nie zależnie czy dobrych
      czy złych.
      Można też pamiętać, że to jest takie prawo natury, że raz wszystko idzie dobrze,
      a raz nie za bardzo...jak w tej piosence w dobranocce co się chyba "Tajemnice
      wiklinowej zatoki nazywała"..."I raz na wierzchu raz na dnie, tak w życiu jest
      to każdy wie".
      Można sobie też powtarzać sobie "Klęska jest nawozem sukcesu".

      No więc wyślij to wrażenie, że jesteś do kitu do śmietnika, bo to że masz odwagę
      podejmowania decyzji świadczy o tym ze to kompletna bzdura. I ucha do góry, na
      pewno dojdziesz za jakiś czas znowu na "życiową górkę".
    • sadosia75 Re: Life sucks 01.10.09, 13:09
      tez zrezygnowalam z cieplej posadki. pozniej mnie zwolniono z fimry
      po pol roku. i w sumie w tamtym czasie myslalam tak jak Ty. jednak
      z perspektywy czasu doszlam do wniosku, ze dzis mam zdecydowanie
      lepiej niz wtedy. i decyzja o odejsciu z pracy byla sluszna.
      wiec moze i u Ciebie tez tak bedzie? nie zawsze swieci slonce ale
      kiedys wreszcie wychodzi zza chmur ;) glowa do gory.
    • nothing.at.all Re: Life sucks 01.10.09, 18:13
      Raz jest lepiej, raz gorzej. Takie już to nasze życie jest. Nie łam się! Głowa
      do góry!
      Myślisz, że tylko Ty podejmujesz złe decyzję i wybory? NIE:). Ja też, Ona i On
      też. Trzeba tylko potrafić z nich wyciągać dobre wnioski i iść dalej do przodu!
    • mahadeva Re: Life sucks 01.10.09, 21:38
      nie przejmuj sie ja zamienilam fajna, dobrze płatna prace na jakis mniej platny
      szajs, a potem tak sie z nimi pozarłam, ze mnie wylali i wszystko musze zaczynac
      od nowa
      • soulshunter Re: Life sucks 01.10.09, 21:39
        ale masz misia :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka