Dodaj do ulubionych

Ślub, para młoda nie chce kwiatów

02.10.09, 10:58
Zostałem zaproszony na slub kolegi, na wesele juz nie. Na
zaproszeniu napisali ze nie chca kwiatów, chca przybory szkolne dla
dzieci z biednych rodzin. To mam kupic przybory szkolne i je wreczyc
podczas skladania zyczen? Ile na to wydaliscie? Przepraszam za
glupie pytania, ale dawno juz nie bylem na slubie.
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:01
      Tak, kup przybory, włoż w torbę prezentową i daj podczas składania
      życzeń.
      Moi znajomi chcieli słodycze, kupiłam 2 czekolady za 40 zł.
      • bakejfii Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 18:47
        To i lepiej.
    • disa Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:01
      o byłam na takim

      kup ładną torebkę papierową i tam wrzuć ze 2 piórniki z wyposażeniem - takie ładne
      takie rzeczy kupuje się w cenie kwiatów czyli pewnie 30-130zł (ja ostatnio
      kupiłam 7 łodyg różowych lilii)
    • niebieski_lisek Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:02
      No właśnie tak, daj im je w ładnym opakowaniu. Kup za taką kasę, jaką wydałbyś
      na kwiaty.
    • gazetowy.mail Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:03
      Ile byś wydał na kwiaty? 30-50zł? To za tyle kup zeszytów i
      długopisów - tylko nie drogie w empiku za 20zł sztuka a zwykłe
      kolorowe w papierniczym. Zapakuj ładnie i wręcz. Co w tym dziwnego?
    • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:05
      swoją drogą co to za moda nagle nastała? nagle wszyscy udają dobroczynców,
      śmieszne trochę... to juz chyba 4 ślub o którym słyszę w tym roku z takim życzeniem
      • allerune Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:09
        moda nastała parę dobrych lat temu, tyle że wtedy były "maskotki"

        to źle, że ludzie chcą pomagać, choćby od święta... ?
        • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:15
          mi tam takie deklaracje podpadają pod fałsz i sztuczne dowartościowanie w oczach
          innych - zwłaszcza w obliczu weselnej imprezy za grube tysiące. Coś w stylu:
          "kwiaty i tak nam są do dupy potrzebne, głupio o tą kasę prosić to wymyślimy
          szczytny cel, dzięki któremu wypadniemy na dobrych i wrażliwych ludzi nie
          inwestując w to ani złotówki"
          • disa Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:17
            to prawda, ale przynajmniej w swoim dobroczynnym lansie komus pomogą


            ja każe sobie zamiast kwiatów wina przynosić ;D
            • looona Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:18
              Jeśli wyjdę za mąż po raz drugi (wątpliwe;) poproszę o kupony toto-
              lotka. A co mi tam :)
              • spacecoyote Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:20
                Moj brat poprosil, wygral chyba 2 PLN :(
              • marion80 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:38
                Byłam we wrześniu na ślubie i weselu, gdzie Państwo Młodzi już na
                zaproszeniach poinformowali, że nie chcą prezentów tylko pieniądze,
                a zamiast kwiatów przy składaniu życzeń prosili, by do koperty z
                kasą wrzucić kupon totolotka. Goście weselni nie zawiedli. Nie wiem
                jednak ile wygrali, lecz na pewno nie "6", bo była kolejna
                kumulacja :)
                • princessofbabylon Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:14

                  marion80 napisała:
                  > poinformowali, że nie chcą prezentów tylko pieniądze,

                  No właśnie chciałam napisać. To nie o to chodzi, że głupio prosić o
                  pieniądze, bo właśnie prosi się wprost o pieniądze i zamiast
                  kwiatów, które wyrzucisz po kilku dniach jest prośba o coś do domów
                  dziecka najczęsciej. U mnie w rodzinie to się staje powoli normą,
                  nie dziwią mnie takie śluby już.
            • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:18
              o, to właśnie jest niezły pomysł! punkt dla Ciebie
          • spacecoyote Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:19
            Ale rownie dobrze mogliby poprosic o cos dla siebie - slodycze,
            ksiazki z dedykacja itd - wiec jednak rezygnuja z wlasnego prezentu
            na szczytny cel.

            Znajoma para poprosila o przeznaczenie kwoty, ktora goscie wydaliby
            na kwiaty, na datki dla TOPRu z przeznaczeniem na nowy helikopter,
            na ktory TOPR akurat zbieral. Oboje sa zapalonymi gorolazami. Mnie
            tak sie takie cos podoba. W koncu kwiaty tylko zwiedna, albo sie je
            nosi wiadrami do kosciola.
            • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:23
              tylko że ja nie mam nic przeciwko temu dopóki to jest szczere, jak w przypadku
              zapalonych górali i topru, koniarzy i jakiejś organizacji pozarządowych
              dbających o konie, czy po prostu ludzi którzy sami składają co jakiś czas datki
              i także proszących o taki datek. nie oceniam nikogo indywidualnie, ale taka moda
              wydaje mi się fałszywa i śmieszna, mimo że pożyteczna
          • venettina Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:17
            Fajna moda :)))))))) Gora kwatow umiera po kilku dniach, pieniadze
            sa stracone, a przyjemnosc minimalna, bo i tak mloda para mysli o
            czym innym niz przycinanie kwiatow i zmienianie wody. A tak ludzie,
            goscie i mlodzi, robia cos dobrego.
            Przybory kupuje sie za kwote jaka przeznaczamy na kwiaty i juz. Moga
            byc z supermarketu, te dzieci cieszy wszystko. Wiecie o czym
            marza? "Zeby nie bylo bardzo zuzyte".
          • 0riana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:17
            > mi tam takie deklaracje podpadają pod fałsz i sztuczne dowartościowanie w oczac
            > h
            > innych

            Ale skad Ty mozesz o tym wiedziec i na jakiej podstawie rozsadzasz? Skad wiesz,
            co dokladnie para sadzi na ten temat? Skad wiesz ze nie zajmuje sie
            dobroczynnoscia takze na co dzien? Oczywiscie, kazdy poryw serca mozemy ocenic
            "na pokaz", albo "oni robia to bardziej dla siebie aby lepiej sie poczuc", ale
            po co to robic? Skoro z czynu wynika cos dobrego, to tak naprawde w moich oczach
            zle wypada jedynie osoba, ktora zrzedzi na to ze ktos postanowil pomoc.

            > innych - zwłaszcza w obliczu weselnej imprezy za grube tysiące.

            Rozumiem ze proponujesz opcje: albo wszystko albo nic? Totalna asceza i
            wszystkie dochody na dobroczynnosc, albo zakupy najnowszych gadzetow i olewanie
            biednych i chorych? Wszelkie stany posrednie to falsz, zaklmanie, dwulicowosc i
            wogole syf?
            • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:36
              źle rozumiesz. zresztą już wyzej rozwinąłem myśl, takie to poświęcenie ze strony
              państwa młodych jak z koziej dupy trąbka. fajnie ze jest akcja, bo jest
              pożyteczna - ale to ani trochę nie sprawia że mam lepsze zdanie o państwu młodych
              • 0riana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:43
                Ale mnie sie wydaje ze to tylko Twoja wyobraznia, ze panstwo mlodzi chca tym
                komus zaimponowac. Moim zdaniem nie ma w tym zadnej ideologii. Mysle ze jestes
                niesprawiedliwy i tyle.
                • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:47
                  może i jestem niesprawiedliwym ale śmiem wątpić w nagłą dobroć połowy świata,
                  jeśli na co drugim ślubie się coś takiego wyrabia, a wszyscy są dobroduszni
                  dopóki dysponują cudzymi, nie swoimi pieniędzmi. gdyby zamiast podjeżdżać
                  limuzyną też tą kasę przeznaczyli na prezent to dopiero to by było jakieś tam
                  wyżeczenie - jeśli pozbywają się w ten sposób kwiatów to po prostu pragmatycznie
                  podeszli do sprawy.
                  • 0riana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:48
                    Ale moim zdaniem blad popelniasz rozpatrujac sprawe w kategoriach dobrodusznosci.
                    • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:51
                      więc w jakiej kategorii rozpatrywać przekazywanie piórników i ołówków na rzecz
                      biednych dzieci?
                      • 0riana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:53
                        W kategorii fajnej i praktycznej akcji.
                        • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:58
                          no to jest to fajna i praktyczna akcja. szkoda ze w ramach fajnej akcji nie
                          przeznaczą kasy z tej limuzyny na pomoc dzieciakom - no ale to już trzeba by
                          bylo zapłacić i nie byłoby praktycznie.
                          • 0riana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:01
                            Ale dlaczego maja rezygnowac z limuzyny? A jak zrezygnuja to pojdziesz za ciosem
                            i powiesz ze powinni byli zrezygnowac z nowej sukni?
                            Poza tym skad mozesz wiedziec co robia ze swoimi pieniedzmi i jaka ich czesc
                            przeznaczaja na pomoc?
                            • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:12
                              oczywiście cały swiat jest dobry i bezinteresowny, wszyscy pomagają dzieciom z
                              mozambiku i się z tym ukrywają - chyba mnie źle zrozumiałyście trochę - ja wiem
                              że są ludzie którzy to robia bezinteresownie, ale śmiem twierdzić że są w
                              mniejszości. jest to moja prywatna opinia i tyle. nie oceniam określonej pary,
                              że robią to pod publikę - uważam jednak że dużo ludzi robi to pod publikę i nie
                              podoba mi się to po prostu. z drugiej strony patrząc fajnie że jest taka moda i
                              lepiej taka niż kupony w totka.
                              • 0riana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:14
                                Nie trzeba wysylac pieniedzy do Afryki. Mnostwo ludzi ma w sojej rodzini kogos
                                kto zmagal sie z jakas straszna choroba i czesto tacy ludzie wplacaja pieniadze
                                na organizacje zajmujace sie walka z ta choroba. Bez szumu, chwalenia sie itd.
                              • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:14
                                jejku przesadzasz, bo co Ci ludzie z tego mogą mieć?? przecież nikt ich po
                                rekach całował nie będzie, w wiadomościach ich nie pokażą
                  • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:54
                    mason_i_cyklista napisał:

                    jeśli pozbywają się w ten sposób kwiatów to po prostu pragmatyczni
                    > e

                    i coś w tym złego?
                    • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:56
                      nie. czemu pytasz?
                      • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:02
                        więc w sumie nie ma znaczenia dlaczego Ci ludzie to robią :) to skąd ten Twój ton?
                        • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:06
                          ale jaki ton? dla mnie to po prostu nie jest tak piękne jak się wszyscy w koło
                          tym zachwycają i uważają za coś fenomenalnie fajnego.
                          • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:07
                            jezu to dlaczego to nie jest fajne? w końcu ktoś na tym skorzysta
              • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:46
                myślisz, że Ci ludzie oczekują zachwytów nad swoim pomysłem albo dyplomu
                wdzięczności od instytucji którą wesprą tymi przyborami??

                ale tak na logikę, jaki pożytek z tych chabazi które po kilku godzinach padną a
                np wyposażenie świetlicy mogłoby się baaardzo wzbogacić po jednym takim ślubie :)
                • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:49
                  lacido napisała:

                  > myślisz, że Ci ludzie oczekują zachwytów nad swoim pomysłem albo dyplomu
                  > wdzięczności od instytucji którą wesprą tymi przyborami??

                  właśnie tak myślę.

                  lacido napisała:

                  > ale tak na logikę, jaki pożytek z tych chabazi które po kilku godzinach padną a
                  > np wyposażenie świetlicy mogłoby się baaardzo wzbogacić po jednym takim ślubie
                  > :)

                  na logikę żaden pożytek, a moda jest pożyteczna (jak już gdzieś pisałem) - po
                  prostu mnie śmieszy hurtowe robienie z siebie dobroczyncy za cudzą kasę. i imho
                  dużo szczerszym pomysłem jest ten na górze z winami
                  • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:52
                    mason_i_cyklista napisał:

                    > lacido napisała:
                    >
                    > > myślisz, że Ci ludzie oczekują zachwytów nad swoim pomysłem albo dyplomu
                    > > wdzięczności od instytucji którą wesprą tymi przyborami??
                    >
                    > właśnie tak myślę.

                    cóż, mierzysz innych swoją miarą? ;)

                    po co deklarować ten 1% podatki i robić z siebie dobroczyńce?
                    • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:55
                      lacido napisała:

                      > cóż, mierzysz innych swoją miarą? ;)

                      ech, naczelny argument w takich rozmowach...

                      bo 1% nie jest na pokaz i nie chwalisz się nim przed rodziną;) a i tak jak dużo
                      ludzi to robi?
                      • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:01
                        nie rozumiem dlaczego wciskasz innym intencje

                        akcja typu podziel się posiłkiem, woda dla Sudanu, czy zbieranie żywności przed
                        świętami to tez pokazówa czyli idąc tym tropem powinnam przebrać się za
                        muzułmankę żeby nikt nie widział jak wkładam paczkę makaronu do specjalnego
                        koszyka

                        Nie rozumiem dlaczego dopatrujesz się u ludzi negatywnych pobudek ;/
                        Dlaczego ktoś świętując własne szczęście nie miałby przy okazji wesprzeć innych,
                        pracuję w takiej instytucji gdzie sporym wsparciem byłoby kilkadziesiąt ryz
                        papieru :)))
                        • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:07
                          a bo ja tam nie wierzę że wszyscy w koło są tak bezinteresowni i dobrzy w takich
                          prezentach na forum rodziny. widocznie miałem ciężkie dziecinstwo.
                          • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:11
                            Powiem Ci, że ja kwiatów nie kupuję w ogóle bo to dla mnie bez sensu jest i
                            tylko zawadza w kościele.

                            Nie twierdzę, że wszyscy są bezinteresowni tylko nawet jeśli ze złych intencji
                            (typu: jesteśmy tacy dobrzy bo nie chcemy kwiatów tylko miśki) zrobi się coś
                            dobrego dla innych (przecież te kwiatki i tak nie ucieszą młodych) to jest
                            wystarczający powód żeby wziąć w tym udział :)
                            • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:13
                              no tak. tylko nie o to mi chodzi ze to złe akcje są, tylko że podchodzę do tego
                              z dużą rezerwą
                              • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:14
                                i krytyką ;)
                                • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:17
                                  powinienem głaskać?
                                  • 0riana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:19
                                    najlepiej wogole sie tym nie ekscytowac i doszukiwac ukrytych intencji. i isc na
                                    rower ;-)
                                    • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:19
                                      niezły pomysł. peace
                                  • lacido Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:19
                                    jak nie masz kota pod ręka to możesz ;)
                  • steady_at_najx Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:14
                    >prostu mnie śmieszy hurtowe robienie z siebie dobroczyncy za cudzą
                    kasę

                    mylisz postawy, to nie jest kup albo nie przychodz to jest kup
                    ZAMIAST.
                    • syriana Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 14:41
                      > mylisz postawy, to nie jest kup albo nie przychodz to jest kup
                      > ZAMIAST.

                      ale po co ma być to "zamiast"?
                      nie wystarczy napisać/przekazać ustnie zapraszanym: dziękujemy za kwiaty?

                      też odbieram ten zwyczaj jako robienie sobie dobrego piaru cudzym kosztem
                      • steady_at_najx Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 05.10.09, 10:30
                        >też odbieram ten zwyczaj jako robienie sobie dobrego piaru
                        cudzym kosztem



                        bo moze oceniasz ich po sobie a to jest blad, nie kazdy robi cos
                        w zyciu
                        zeby sie pokazac.
          • steady_at_najx Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:09
            mi tam takie deklaracje podpadają pod fałsz i sztuczne
            dowartościowanie w oczach
            innych - zwłaszcza w obliczu weselnej imprezy za grube tysiące


            etam

            tu nie chodzi o udawanie, jesli goscie chca wydac pieniadze na
            kwiaty ktore po kilku dniach sa do niczego, niech lepiej ktos
            (dzieci) ma z tego pozytek.

            Jest to dla mnie mniej obludne niz kupony lotto. To jest dopiero
            obluda. Kup nam los - wydalismy 40 tysiakow na wesele a nuz sie cos
            zwroci.
            • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 13:14
              steady_at_najx napisał:

              > Jest to dla mnie mniej obludne niz kupony lotto. To jest dopiero
              > obluda. Kup nam los - wydalismy 40 tysiakow na wesele a nuz sie cos
              > zwroci.

              no proszę dotąd myślałem że topienie tysięcy w losach jest tylko głupie, jak
              widać może być też obłudne:)
      • spacecoyote Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:10
        To to jeszcze nic. Gorzej, jak ktos wcale nie wyraza checi zostania
        dobroczynca, a i tak dostaje w prezencie potwierdzenie przelewu na
        koze dla biednej rodziny w Afryce albo na edukacje dla dziecka w
        Indiach. Moja kolezanka zawsze cos takiego dostaje od tesciowej pod
        choinke ;)
      • looona Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:11
        A mnie się ta "moda" bardzo podoba. Zwłaszcza, że cel szczytny. A
        kwiatów nie ma gdzie wtawiać, pamiętam, że miałam cały dom zawalony
        badylami ;) Stały w miskach, wiadrach, słoikach a i tak nie
        wszystkie się zmieściły i część bardzo szybko zwiędła. Szkoda
        pieniędzy. A tu masz pewność, że kupujesz coś pożytecznego, co się
        przyda, więc czemu nie?
      • daga_1 Re Ta pomoc jest podyktowana też tym, ze nie ma co 08.10.09, 17:33
        zrobić z taką ilością kwiatów. Aż żal patrzeć jak stoją wcisnięte, połamane w
        wiadrach a potem resztki lądują na grobach. Szkoda pieniędzy, bo wyrzucone w
        błoto. A tak dzieciska się ucieszą i darczyńcy też mają przyjemność wiedząc, że
        ich pieniądze nie poszły na marne.
    • jagoda_pl Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:14
      Ja wydałam plus minus tyle ile na kwiaty. Ładna torebka, ładne kredki, pisaki i
      zeszyty - gotowe.
      Prezenty składało się do specjalnego pudła pod kościołem po złożeniu życzeń.
      • baba67 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:22
        Moze i hipokryzja, ale oby takich hipokrytow bylo coraz wiecej.ja bym byla za
        zeszytami-piorniki sluza dlugo a zeszytow idzie od metra-nie musza byc jakies super.
    • mujer_bonita Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 11:23
      Przeznacz tyle za ile kupiłabyś kwiaty. Przybory szkolne - zeszyty, długopisy, farby czy kredki nie są drogie - do tego prezentowa torebka i po kłopocie. Torby (tak jak kwiaty) wręcza się przy składaniu życzeń i zwykle odbierają je świadkowie.
      • etna22 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:00
        Ja poprosiłam o takie przybory moich weselnych gości(widząc jak na
        innych weselach kwiaty zamiast cieszyć oko stoja wtłoczone w wiadra)
        Zeszyty rozdalam co biedniejszym uczniom-tak na prawdę to nie
        interesuje mnie jakie są motywy Panstwa Mlodych i czy to moda czy
        potrzeba serca-najwazniejsze ze dzieci sie cieszą
        A pomysl z toto-lotkiem uwazam za ryzykowny-znam dziewczynę, która
        dostała 2.000 na kuponach i teraz moze sobie t...k podetrzeć tymi
        papierkami-z perspektywy czasu sama mówi ze zaluje iz nie
        przeznaczyla tej kasy na inny cel
        Ja tak to widze ale moze dlatego ze z reguly jestem bardzo praktyczna
        • looona Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:09
          > dostała 2.000 na kuponach i teraz moze sobie t...k podetrzeć tymi
          papierkami


          A kto powiedział, że tych pieniędzy nie można przeznaczyć na jakiś
          szczytny cel np charytatywny?
          Ale można sobie samemu zrobić prezent np. wycieczkę czy cuś.
    • mahadeva Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 12:07
      tak, masz wreczyc przybory, moga byc w ładnej torbie przeciez, ja
      dawalam misie np, bo takie bylo zyczenie pary
      ile wydac - tyle ile na kwiaty, chyba ze cchesz bardziej pomoc tym
      dzieciom
      • matsuda Hipokryzja 02.10.09, 12:25
        będąc gościem na takowej imprezie młoda para poprosiła o to samo, nie miałam
        zamiaru łazić po sklepach i szukać -wyrosłam z zeszytów nie zwyczajnie nie
        wiedziałam co jest modne a nie chciałam żadnym badziewiem urazić dzieci,
        zrobiłam więc tak, że dorzuciłam do koperty te 30 zł i powiedział, żeby sami
        kupili-i co? jajco kasę wzięli sobie-taka to dobroczynność cudzym portfelem
        • 0riana Re: Hipokryzja 02.10.09, 12:30
          A skad wiesz ze wzieli? Swoja droga tez fajna z Ciebie kolezanka. Korona by Ci z
          glowy spadla gdybys do osiedlowego paierniczego na 3 minuty wpadla?
          • matsuda Re: Hipokryzja 02.10.09, 12:55
            wiem bo zapytałam, poza tym cały ten majdan zawieźli w niedzielę po weselu, a
            taka ze mnie koleżanka, że widzę fałsz
            • vandikia Re: Hipokryzja 02.10.09, 21:44
              cudzym portfelem?
              doceń może jakąkolwiek inicjatywę, zabolały cię te 3 dychy czy jak?
        • steady_at_najx Re: Hipokryzja 02.10.09, 13:12
          > będąc gościem na takowej imprezie młoda para poprosiła o to samo,
          nie miałam
          > zamiaru łazić po sklepach i szukać -wyrosłam z zeszytów nie
          zwyczajnie nie
          > wiedziałam co jest modne a nie chciałam żadnym badziewiem urazić
          dzieci,
          > zrobiłam więc tak, że dorzuciłam do koperty te 30 zł i powiedział,
          żeby sami
          > kupili-i co? jajco kasę wzięli sobie-taka to dobroczynność cudzym
          portfelem



          ach jak to warto sie tym pochwalic na forum, taki problem isc bylo
          do supermarketu co ?


          i co? jajco kasę wzięli sobie-taka to dobroczynność cudzym portfelem

          W portfelu u nich siedzialas ?
          • matsuda Re: Hipokryzja 02.10.09, 13:21
            osobiście spotkałam się z taką sytuacją, która zraziła mnie do tego typu
            przedsięwzięć, dlaczego ja zostałam skrytykowana a nie oni? logika chyba jakaś
            musi być.
            • vandikia Re: Hipokryzja 02.10.09, 21:45
              dlatego, bo majdan - jak to pięknie ujelas został zawieziony
              a ludzie, ktorzy łopatologicznej prośby nie zrozumieli i nie chcialo
              im sie dupy ruszyc do pierwszego lepszego papierniczego zostali olani
              kumasz już?
    • nonoa Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 14:03
      Na mój ślub goście też przynieśli przybory szkolne zamiast kwiatów.
      I często pytali co to ma być, jakiej jakości i za ile.
      Myślę ze najlepiej na tyle ile byś wydała na kwiaty a jakość- taka jaką chciała
      byś sama mieć przybory szkolne.
    • agnzyg Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 14:11
      > To mam kupic przybory szkolne i je wreczyc
      > podczas skladania zyczen? Ile na to wydaliscie?

      Dokładnie tak masz uczynić. Wydaj na to mniej więcej tyle, ile
      przeznaczyłbyś na wiązankę - 40-60 zł
      • colbie Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 15:57
        Ja też zraziłam się do tego typu akcji... na ostatnim weselu państwo młodzi w przypływie weselnej dobroczynności zażyczyli zamiast kwiatów sobie zabawki i przybory szkolne dla dzieci z domu dziecka. Nastepnego dnia przy rozpakowywniu prezentów (swoich i dla dzieci) stwierdzili, że jedną z tych rzeczy dla dzieci chcieli zawsze mieć w domu, więc nie przekażą jej dalej tylko sobie zatrzymają. Dodam tylko, że zabawka to wydatek rzędu 50 zł, a dostali w prezentach grube tysiące...
        Naprawdę lepiej już powiedzieć, że nie chce się kwiatów, niż bawić się w te wszystkie totolotki, zabawki i wina...
        • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 16:00
          ej a co z winami nie tak? bardzo praktyczny prezent, w dobrym guście podczas
          wręczania i pozwalający dostosować wartość do chęci i zamożności wręczającego -
          przy jednoczesnym dość trudnym oszacowaniu wartości ze strony obdarowywanego.
          • colbie Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 16:09
            z winami wszystko tak, z tymże znowu wychodzi to podejście, że coś musi być ZAMIAST kwiatów... Jeżeli tak szanujemy pieniądze naszych gości, że nie chcemy kwiatów, które i tak zwiędną, to lepiej powiedzieć, że nic się nie chce...
            powiesz "zabawki" - to powiedzą o tobie, że jesteś dobroczynny na pokaz
            powiedz "wina" lub "lotek" - to powiedzą, żeś egoista...
            Jak się nie obrócisz doopa z zawsze z tyłu...
            • mason_i_cyklista Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 16:12
              e tam z tym egoistą to nie przesadzajmy. poza tym można napisać że jeśli już to
              zamiast kwiatów winko - i tak wszyscy wiedzą o co chodzi. przecież nikt nie
              bierze kwiatów/wina za bilet wstępu
        • steady_at_najx Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 05.10.09, 10:26
          Nastepnego dnia przy rozpakowywniu prezentów (swoich i dla
          dzieci) stwierdzili, że jedną z tych rzeczy dla dzieci chcieli
          zawsze mieć w domu, więc nie przekażą jej dalej tylko sobie
          zatrzymają. Dodam tylko, że zabawka to wydatek rzędu 50 zł


          1) Wspolczuje znajomych - ale nie rozciagaj ich zachowania na cala
          populacje.

          2) Skad o tym wiesz ? Czyzby puszczali w sieci jakies "reality show"
          ze swojego zycia ? Czy stworzylas to dla potrzeb swojego posta ?
          • colbie Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 05.10.09, 15:58
            2. Bylam u nich tuz po rozpakowaniu prezentow i sie nie kryli z tym, co sobie zatrzymaja... są takie układy między ludzmi, których się nie wybiera i na które nie ma się wpływu...

            Dobroczynność jest godna pochwaly, ale prawdziwa dobroczynność nie domaga się rozgłosu...
    • mamba8 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 16:21
      Tak za 25-30 zł.
    • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 16:30
      ja mam plan poprosc o ksiazki, dla nas ofkors
      • arojamajka22 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 21:24
        Mi się podoba taka nowa tradycja zamiast kwiatów coś innego jak maskotki, kupon
        totka a ja się spotkałem osobiście z Winem, a przybory szkolne dla biednych
        dzieci też jest dobrym pomysłem bo kwiaty jakby nie patrzeć szybko się niszczą i
        nie ma z nich pociechy a możliwość pomocy słabszym i uśmiech dziecka bez cenne
        zostaje satysfakcja. Dodam że nawet jeśli daje te przybory na pokaz to i tak nie
        jest źle bo te osoby robią dobry uczynek!!!
      • alessia27 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 02.10.09, 21:46
        kup im co chca i dolacz totolotka my tez tak robimy kwiaty uschna a w totka moze
        co wygraja :)

        ♥ Macius 10.05.2002
        • wielo-kropek Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 03.10.09, 03:34
          Tak, popaprani ludzie zbieraja (zamawiaja) prezenty podczas
          wlasnego slubu. Czy nie lepszym miejscem do zbierania przyborow
          szkolnych dla biednych dzieci bylaby np. ulica? No, ale biedni
          ludzie tak wlasnie sobie wzbogacaja wlasne sluby. Zreszta,
          normalny szanujacy sie czlowiek nie bedzie domagal sie i
          wyszczegolnial prezentu dla siebie.
          • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 03.10.09, 15:54
            Zreszta,
            > normalny szanujacy sie czlowiek nie bedzie domagal sie i
            > wyszczegolnial prezentu dla siebie.

            taaaa
            marze o tym zeby dostac kilogramy kwiatow, satynowe przescieradla, 7
            serwisow oraz urzadzenie do popcornu
            • wielo-kropek Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 06:22
              jane-bond007 napisała:


              > taaaa
              > marze o tym zeby dostac kilogramy kwiatow, satynowe przescieradla,
              7
              > serwisow oraz urzadzenie do popcornu
              Marzyc to zupelnie inna sprawa. Mowic ludziom, kolegom i
              kolezankom zeby ci to sprezentowali to znowu cos innego.
              Inicjatywa (jezeli juz) powinna raczej wyjsc od osob ktore
              chca cos sprezentowac, a nie od tych co czekaja na prezenty.
              No, ale ludzie bez honoru i ambicji sami domagaja sie
              prezentow, wprost krzycza co chca a czego nie chca. Nawet
              charytatywne, by nie rzec obludne, twarze okazuja -od jednego
              wyrwac by drugiemu pomoc. Co za swiat!
              • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 09:17
                nie zgodze sie z toba bo prezent czy wiekszy czy mniejszy powinien
                byc trafiony, jesli ktos wydaje pieniadze niech wyda je z sensem i
                nie widze nic dziwnego w prosbie mlodych (bo koloryzujesz tym
                dopominaniem) o to aby sprezentowac im ksiazki/kwiaty czy tez prosza
                o pieniadze

                dla mnie to nie problem bo skad mam wiedziec co chca, wrozka nie
                jestem i wole jak jest jasno wyjasnione czego im potrzeba

                jak juz wczesniej pisalam ja poprosze ksiazki - tym bardziej ze
                kwiatki mi zaraz chlasna bo koscielny mam w siarczysty mróz - oby :)
                gdybym brala w cieplym miesiacu poprosilabym o kwiaty doniczkowe bo
                za cietymi nie przepadam

                co do oddawania maskotek/przyborow potrzebujacym sie w tym watku nie
                wypowiadam
                • wielo-kropek Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 05.10.09, 03:53
                  jane-bond007 napisała:

                  > nie zgodze sie z toba bo prezent czy wiekszy czy mniejszy powinien
                  > byc trafiony, jesli ktos wydaje pieniadze niech wyda je z sensem i
                  > nie widze nic dziwnego w prosbie mlodych (bo koloryzujesz tym
                  > dopominaniem) o to aby sprezentowac im ksiazki/kwiaty czy tez prosza
                  > o pieniadze
                  >
                  > dla mnie to nie problem bo skad mam wiedziec co chca, wrozka nie
                  > jestem i wole jak jest jasno wyjasnione czego im potrzeba
                  >
                  > jak juz wczesniej pisalam ja poprosze ksiazki - tym bardziej ze
                  > kwiatki mi zaraz chlasna bo koscielny mam w siarczysty mróz - oby :)
                  > gdybym brala w cieplym miesiacu poprosilabym o kwiaty doniczkowe bo
                  > za cietymi nie przepadam
                  >
                  > co do oddawania maskotek/przyborow potrzebujacym sie w tym watku nie
                  > wypowiadam
                  >
                  Kwiaty zwiedna, inne rzeczy na smiecie czy zlom z czasem pojda a nas
                  na cmentarz zawioza. Zmaterializowani tylko krzycza i mysla o
                  prezentach. W mojej glowie sie nie miesci bym komukolwiek powiedzial
                  ze CHCE prezentu. W dodatku wyszczegolniac jakiego, to dziadowanie wg mnie
                  albo pazernosc ponad jej miare. Niepotrzebne prezenty poprostu sie
                  oddaje do instytucji charytatywnych, a ci tym ktorym one sie przydadza.
                  A to ze prezent ma byc trafiony to sprawa tego ktory go prezentuje, nie
                  tego ktory go dostaje. Cos ci powiem, najtrafniejszym prezentem zapewne
                  beda pieniadze. Dla mnie akurat to zaden prezent. Naprawde zbedny
                  wysilek kogos. Pieniadze tylko biednym ludziom sie prezentuje.
                  • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 05.10.09, 19:56
                    Kwiaty zwiedna, inne rzeczy na smiecie czy zlom z czasem pojda a
                    nas
                    > na cmentarz zawioza.


                    to ze wszytsko przemija to wiem tylko jaki ma to tutaj miec sens?
                    rownie dobrze nie zapraszajmy gosci, nie robmy wesela i (nie) badzmy
                    ze soba


                    Zmaterializowani tylko krzycza i mysla o
                    > prezentach. W mojej glowie sie nie miesci bym komukolwiek
                    powiedzial
                    > ze CHCE prezentu.


                    nie bardzo wiem o co ci chodzi, nikt tu nie krzyczy a o upominkach
                    kazdy mysli ;) i to jest normalne, ja nikomu nie mowie ze chce
                    prezentu
                    slub i wesele to uroczystosc na ktorej obdarowujesz
                    mloda pare, w czym problem spelnic jej prosbe odnosnie upominku?
                    zreszta jesli nie kupisz tej ksiazki czy maskotki nic sie nie
                    stanie, tu chodzi raczej o nie wydawanie kupy pieniedzy na te
                    nieszczesne stosy kwiatow...
                    [i]
                    W dodatku wyszczegolniac jakiego, to dziadowanie wg mni
                    > e
                    > albo pazernosc ponad jej miare.


                    niepowazny jestes, to ze wole dostac ksiazke z dedykacja ktora
                    bedzie mi pamiatka to dziadowanie? ...

                    Niepotrzebne prezenty poprostu sie
                    > oddaje do instytucji charytatywnych, a ci tym ktorym one sie
                    przydadza .



                    czyli pozbywanie sie prezentu jest ok a prosba o cos co sie przyda
                    to dziadowanie ...

                    > A to ze prezent ma byc trafiony to sprawa tego ktory go
                    prezentuje, nie tego ktory go dostaje.


                    ze co? chyba wczesniej pisalam ze wrozki trudno uswiadczyc na
                    weselach, sorry ale wole widzec ze ktos sie cieszy i pozniej
                    uzytkuje rzecz ktora mu kupilam a nie chowa po katach czy wyrzuca

                    Cos ci powiem, najtrafniejszym prezentem zapewne
                    > beda pieniadze. Dla mnie akurat to zaden prezent. Naprawde zbedny
                    > wysilek kogos. Pieniadze tylko biednym ludziom sie prezentuje


                    o mamo... biednym ludziom to sie pomaga w taki sposob aby mogli sami
                    sie utrzymac a nie czekac z wyciagnieta lapa na kolejna pieniadze, a
                    ze dla ciebie zbedny prezent to obys ich dostal jak najmniej :)
                    • wielo-kropek Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 07.10.09, 04:41
                      jane-bond007 napisała:


                      > to ze wszytsko przemija to wiem tylko jaki ma to tutaj miec sens?
                      > rownie dobrze nie zapraszajmy gosci, nie robmy wesela i (nie)
                      badzmy
                      > ze soba
                      Goscie czy bycie ze soba jest zupelnie inna sprawa. Nie
                      mieszaj wartosci ludzkich z wartosciami materialnymi.
                      >

                      > nie bardzo wiem o co ci chodzi, nikt tu nie krzyczy a o upominkach
                      > kazdy mysli ;) i to jest normalne, ja nikomu nie mowie ze chce
                      > prezentu
                      slub i wesele to uroczystosc na ktorej obdarowujesz
                      > mloda pare, w czym problem spelnic jej prosbe odnosnie upominku?
                      > zreszta jesli nie kupisz tej ksiazki czy maskotki nic sie nie
                      > stanie, tu chodzi raczej o nie wydawanie kupy pieniedzy na te
                      > nieszczesne stosy kwiatow...
                      "kazdy mysli" -mow za siebie, nie za mnie, bo ja nie mysle o
                      prezentach by je dostac. No wlasnie, nikt nie krzyczy tylko
                      wyszczegolnia co kto ma mu/im kupic. Jednak mowia a to wyglada
                      mi na prosbe z ich strony.

                      > niepowazny jestes, to ze wole dostac ksiazke z dedykacja ktora
                      > bedzie mi pamiatka to dziadowanie? ...
                      Juz pisalem, wolno ci chciec ale czy te ksiazke ktos ci bedzie
                      chial dac to juz zupelnie inna sprawa. Dopominanie sie ksiazki
                      w tym przypadku przez ciebie jak nazwiesz?

                      >
                      > czyli pozbywanie sie prezentu jest ok a prosba o cos co sie przyda
                      > to dziadowanie ...
                      A jednak "prosba". Oczywiscie kazdemu wolno prosic Mam nadzieje
                      ze wiesz kto zazwyczaj prosi o rzeczy materialne.

                      > ze co? chyba wczesniej pisalam ze wrozki trudno uswiadczyc na
                      > weselach, sorry ale wole widzec ze ktos sie cieszy i pozniej
                      > uzytkuje rzecz ktora mu kupilam a nie chowa po katach czy wyrzuca
                      W takim razie niekoniecznie jest mowic ludziom co maja
                      kupic. Wystarczy im powiedziec zeby kase dali na to czy tamto.
                      Ja tu roznicy zadnej nie widze.

                      >
                      > o mamo... biednym ludziom to sie pomaga w taki sposob aby mogli
                      sami
                      > sie utrzymac a nie czekac z wyciagnieta lapa na kolejna pieniadze,
                      a
                      > ze dla ciebie zbedny prezent to obys ich dostal jak najmniej :)
                      Juz pisalem ze od nikogo prezentu nie oczekuje i nie marze
                      o tym by cos od kogos dostac, ale zdarza mi sie ze je
                      dostaje. Sam tez lubie je dawac. Na szczescie nikt mnie nie
                      prosi o nie a juz z pewnoscia nie mowi (nie smie nawet w
                      moim swiecie)co chce dostac. I cos ci jeszcze powiem. Ja
                      dostaje i daje rzeczy "nieprzydatne" (dziwne jest to dla
                      ciebie, wiem) ale za to sa to PAMIATKI na cale zycie, cenne
                      pamiatki, bo cenie ludzi. Przydatne rzeczy sam sobie kupuje.
                      • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 07.10.09, 15:39

                        Ja
                        > dostaje i daje rzeczy "nieprzydatne" (dziwne jest to dla
                        > ciebie, wiem) ale za to sa to PAMIATKI na cale zycie, cenne
                        > pamiatki, bo cenie ludzi. Przydatne rzeczy sam sobie kupuje.


                        a skad iwesz ze te nieprzydatne sa dla mnie nieprzydatne? hehe
                        no i wspaniale ze jestes taki samowystarczalny tylko ze wczesniej
                        pisales ze takie PAMIATKI mozna oddac do instytucji charytatywnej

                        do reszty sie nie odnosze bo szkoda pisac :)
                        • wielo-kropek Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 08.10.09, 04:28
                          jane-bond007 napisała:



                          > a skad iwesz ze te nieprzydatne sa dla mnie nieprzydatne? hehe
                          > no i wspaniale ze jestes taki samowystarczalny tylko ze wczesniej
                          > pisales ze takie PAMIATKI mozna oddac do instytucji charytatywnej
                          >
                          > do reszty sie nie odnosze bo szkoda pisac :)
                          Ja pisalem o sobie, o swoich pamiatkach (nazywajac je
                          nieprzydatnymi) nie o tobie. O tobie ja nic nie wiem i
                          pisac tez za ciebie nie bede, nie chce i nie smie nawet. Nie
                          wiem co wg ciebie jest przydatne, najprzydatniejsze a co nie, i
                          nie chce wiedziec, jedynie moge sie domyslac z twoich
                          wypowiedzi co ci stanowi wartosc, ale tez w te sprawy nie
                          wnikam bo mnie to najmniej interesuje. Nie pisalem tez o
                          oddawaniu pamiatek do instytucji charytatywnych tylko o
                          oddawaniu rzeczy sprezentowanych (tak rzeczy uzytecznych)
                          niepotrzebnych czy zbednych komus do tych wlasnie instytucji. Nie
                          pisz mi prosze, nie lap za slowa, bo widze ze lubisz to
                          robic i odwracac kota ogonem, ze pamiatki to tez sa rzeczy.
                          Oczywiscie moge sie domyslac ze ty nic nie chcialabys tam
                          oddac, tylko sama korzystac z rzeczy podarowanych, co tez
                          rozumiem. Nie rozumiem jedynie ludzi ktorzy dopominaja sie
                          prezentow i mowia wprost co im inni maja przyniesc, podarowac.
                          Tak, kwiaty zwiedna jak tu juz zostalo zaznaczone. Tylko. Po
                          jaka cholere w koncu sa te kwiaty? Widocznie one rosna i
                          zakwitaja nie dla wszystkich kobiet. Moze to i dobrze, bo
                          w koncu po co je wreczac kobiecie ktora ma kwasna mine na
                          ich widok, wiedzac juz zza wszasu ze one zwiedna i je sie
                          wyrzuci(wyrzucone pieniadze, nieprawdaz?) A inne rzeczy to do
                          grobu sie ze soba zabierze. Niektore kobiety to naprawde
                          potrafia myslec.
                          • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 08.10.09, 17:09
                            Moze to i dobrze, bo
                            > w koncu po co je wreczac kobiecie ktora ma kwasna mine na
                            > ich widok, wiedzac juz zza wszasu ze one zwiedna i je sie
                            > wyrzuci(wyrzucone pieniadze, nieprawdaz?)


                            kto tu odwraca kota ogonem? hehe koniec!
                            • wielo-kropek Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 09.10.09, 06:57
                              jane-bond007 napisała:


                              > kto tu odwraca kota ogonem? hehe koniec!
                              To nie bylo odwracane kota ogonem z mojej strony, jesli chodzi
                              o kwiaty, lecz zwykla ironia. No i jak koniec to koniec.
                              Zrywamy, ha.
              • jop Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 09:20
                Bez urazy, p'dolisz jak potłuczone. Pozwolisz:

                - Kwiaty - tylko kłopot z przechowywaniem i przewożeniem, i tak zaraz zwiędną.
                - Gotówka - niektórzy uważają za nieeleganckie.
                - Prezenty bez określania co się chce - kupujący zawsze narzekają, że nie wiedzą
                co kupić, trzeba uskuteczniać jakieś podchody z wypytywaniem, a kończy się i tak
                zawsze trzema żelazkami i pięcioma tosterami, co jest przeważnie i tak bez
                sensu, bo współcześni państwo młodzi przeważnie takie rzeczy i tak już mają.
                - Prezenty z listy prezentów - może się okazać, że niemajętną ciocię emerytkę
                nie stać na żadną z tych rzeczy i wtedy zonk
                - Wino/przybory szkolne/maskotki/kupony totka - niezbyt obciążające dla
                ofiarodawcy, wszak kopnięcie się do najbliższego monopolowego/papierniczego/
                sklepu z zabawkami/ kolektury nie jest jakimś wielkim halo - a skoro państwu
                młodym sprawi to frajdę i może coś dobrego dla innych z tego wyniknie, to w czym
                problem?

                • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 09:27
                  to do mnie? Jopie?
                  • jop Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 05.10.09, 07:49
                    Do wielo-kropka. A co, podpięło się nie tam gdzie trzeba?
                    • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 08.10.09, 17:09
                      kapkę ;)
    • ultraviolet6 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 09:42
      Moim zdaniem jeśli ktoś jest takim wielkim dobroczyńcą, to niech
      poświęci kilka stówek z tych kilku (kilkunastu? kilkudziesięciu?)
      tysiaków, które "uzbiera" na ślubie i przeleje na konto jakieś
      fundacji (np. dla ciężko chorych dzieci). Tego już nikt nie potrafi
      zrobić, ale goście jak zrobią zrzutę to fajnie jest potem dać coś
      niby "od siebie".

      A a'propos pytania - tak jak pisała reszta -> kup jakieś przybory
      szkolne (może coś bardziej oryginalnego niż zeszyty i ołówki bo tego
      pewnie będzie najwięcej), ja osobiście bym na to nie wydała więcej
      niż 30zł ale to kwestia indywidualna, zapakuj w ozdobną torebkę i
      daj w trakcie składania życzeń.
    • niepostrzezenie Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 09:47
      Kiedyś byłam na ślubie, gdzie zamiast kwiatów zbierana była karma dla psów ze
      schroniska. Żebyście widzieli te wszystkie damulki na szpilkach targające
      wielkie wory z karmą. Paranoja, nie dajmy się zwariować rozhisteryzowanym pannom
      młodym (bo to zazwyczaj laski wpadają na takie debilne pomysły). Ja się
      wyłamałam i dałam książkę i kopertę. I wsjo.
      • jane-bond007 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 09:50
        haha dobre :)
    • pretensjaa Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 11:31
      Ja będę na ślubie zbierać jedzonko i wszystko, co tylko może się przydać dla
      biednych, bezdomnych zwierząt.
      • niepostrzezenie Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 11:46
        "... i żeby był pokój na świecie"
      • ultraviolet6 Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 11:47
        A czemu nie kupisz tego jedzonka dla biednych zwierząt ?
        • pretensjaa Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 05.10.09, 10:52
          Kupuję, a o co Ci chodzi? :)
    • mujer_bonita Polskie piekiełko 04.10.09, 12:04
      Tak sobie czytam i smutno się robi. Ile w ludziach zawiści i jadu.

      Wychodzi na to, że jak człowiek wpadnie na jakiś pomysł, żeby nie wyrzucać tych setek a często nawet tysięcy złotych w błoto na kwiatki, które i tak po tygodniu wylądują w koszu to oczywiście musi zostać zmieszany z błotem. Bo to 'na pokaz' bo ' rządzenie się cudzymi pieniędzmi' bo 'rozhisteryzowana panna młoda' :(

      Czy któraś z plujących tu zastanowiła się jakie rozważamy alternatywy?? Czy to takie złe, że ktoś dostanie wino, którym będzie się cieszyć dłuższy czas a nie kilka dni? Czy to takie straszne, że za wasze pieniądze jakieś dzieci dostaną przybory szkolne? To was tak strasznie boli?????

      Czy naprawdę lepiej jest wyrzucić pieniądze w błoto zamiast komuś pomóc???????????
      • niepostrzezenie Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 12:28
        wszelkie prezenty i podarunki wynikają tylko i wyłącznie z dobrej woli gości.
        jakiekolwiek sugestie na tym punkcie wydaja mi się dużym nietaktem.
        rozumiem jeszcze pomysł z książką czy winem, ale zmuszanie innych do
        dobroczynności na pokaz jest podpoziomowe.
        PS. zamiast kupować biednemu dziecku zeszyt daj jego matce zarobić na ten zeszyt
        (np. mycie okien). W przeciwnym wypadku ciągle będą wystawiali łapy po więcej.
        zaraz się zadławię własnym jadem.
        • mujer_bonita Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 12:35
          niepostrzezenie napisała:
          > wszelkie prezenty i podarunki wynikają tylko i wyłącznie z dobrej woli gości.
          > jakiekolwiek sugestie na tym punkcie wydaja mi się dużym nietaktem.

          Tak? A ja wolę, żeby Młodzi powiedzieli otwarcie czego chcą ułatwiając mi w ten sposób życie. Wolę dawać ludziom to, czego potrzebują a nie co postawią na półce albo wstawią do piwnicy. Listy prezentów są znane na całym świecie i nikt tego za nietakt jakoś nie uznaje.


          > rozumiem jeszcze pomysł z książką czy winem, ale zmuszanie innych do
          > dobroczynności na pokaz jest podpoziomowe.

          I tu boli :) Jak widać dobroczynność jest be - lepiej wyrzucić kasę w błoto :)


          > PS. zamiast kupować biednemu dziecku zeszyt daj jego matce zarobić na ten zeszyt
          > (np. mycie okien). W przeciwnym wypadku ciągle będą wystawiali łapy po więcej.
          > zaraz się zadławię własnym jadem.

          Pomoc matce szczególnie pomoże dzieciom w domach dziecka albo szpitalach :)
          • niepostrzezenie Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:09
            halooo..., mówimy o dodatkach do prezentu, jakim zwyczajowo jest bukiet kwiatów
            a nie o prezencie głównym, więc nie wyskakuj z listą prezentów (paskudny zwyczaj
            tak przy okazji).
            dobroczynność mnie nie boli, gdy wynika ona z moich własnych chęci, a nie
            kaprysu osób trzecich.
            sądząc po tym, co napisałaś o domach dziecka i szpitalach, to raczej nie masz
            większego doświadczenia w kwestii pomagania innym, bo co jak co, ale we
            współczesnych domach dziecka w Polsce (nie mówimy o XIX w. sierocińcach)
            przyborów szkolnych dzieciakom nie brakuje.
            A jeśli chodzi o szpitale, to nie rozumiem, będziesz zbierała antybiotyki czy
            pampersy w trakcie uroczystości ślubnej?
            • mujer_bonita Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:44
              niepostrzezenie napisała:
              > dobroczynność mnie nie boli, gdy wynika ona z moich własnych chęci, a nie
              > kaprysu osób trzecich.

              A ja się cieszę, że zamiast pieniędzy wyrzuconych w błoto pójdą one na dobry cel. nawet jak z woli Młodych. Jak widać różnimy się.

              > sądząc po tym, co napisałaś o domach dziecka i szpitalach, to raczej nie masz
              > większego doświadczenia w kwestii pomagania innym, bo co jak co, ale we
              > współczesnych domach dziecka w Polsce (nie mówimy o XIX w. sierocińcach)
              > przyborów szkolnych dzieciakom nie brakuje.

              Pudło :) Opiekowałam się charytatywnie dziećmi w świetlicy środowiskowej. Ludzie przynosili głównie zabawki i maskotki a potrzebne były kredki, papier do rysowania, ubrania. Maskotki czy gry służą latami a artykuły papiernicze się zużywają.


              > A jeśli chodzi o szpitale, to nie rozumiem, będziesz zbierała antybiotyki czy
              > pampersy w trakcie uroczystości ślubnej?

              I tu też Twoja niewiedza - są dzieci, które w szpitalu spędzają długie miesiące, dlatego mają tam zajęcia szkolne i świetlicowe. Tam też przydają się różne rzeczy przydają, szczególnie przy zajęciach terapeutycznych.
              • niepostrzezenie Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 15:04
                czyli dzieci ze szpitali i świetlic mają rodziców, którzy mogą na to wszystko
                zapracować. W przeciwnym wypadku (niewydolność finansowa) zostałyby im odebrane
                prawa rodzicielskie. Natomiast dzieciaki z domów dziecka art. papiernicze mają
                zapewnione.
                Nie twoje pieniądze, więc nie narzucaj innym, na co mają je przeznaczyć. Swoje
                możesz nawet pociąć na kawałki (chach-ciach).
        • ultraviolet6 Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 12:39

          > wszelkie prezenty i podarunki wynikają tylko i wyłącznie z dobrej
          woli gości.
          > jakiekolwiek sugestie na tym punkcie wydaja mi się dużym
          >nietaktem.

          Popieram. Zarówno proszenie się o pieniądze wymyślając bzdurne
          wierszyki, jak i o "coś" zamiast kwiatków jest nie na miejscu (a z
          doświadczenia wiem, że część gości i tak przynosi i kwiaty i
          prezent). Wiem też, że niektórych nie stać np. na danie tzw. koperty
          i wolą w zamian kupić jakiś prezent rzeczowy (np. ładne kieliszki za
          30 zł.). Więc dlaczego mam im narzucać dawanie koperty skoro ich na
          to nie stać? Chodzi o to, że w ogóle narzucanie czegokolwiek gościom
          wydaje mi się głupie.
          Byłam też świadkiem sytuacji, gdzie młoda para zamiast
          kwiatów "zbierała" zabawki niby to dla domu dziecka, a następnie
          połowa tych zabawek trafiła w ręce dzieci z ich rodziny ( w dodatku
          były to dzieci zamożnych rodziców). No comments...
          • mujer_bonita Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 12:54
            ultraviolet6 napisała:
            > Wiem też, że niektórych nie stać np. na danie tzw. koperty
            > i wolą w zamian kupić jakiś prezent rzeczowy (np. ładne kieliszki za
            > 30 zł.). Więc dlaczego mam im narzucać dawanie koperty skoro ich na
            > to nie stać?

            A czemu nie włożysz tych 30zł do koperty? Myślisz, że to tak fajnie dostać 3 komplety niepasujących do siebie (i często nietrafiających w gust) kieliszków? Co jeszcze? 3 żelazka? 5 tosterów? 7 kompletów pościeli, których nie ma jak użyć bo kołdry i poduszki masz o innych wymiarach?

            IMO to kwestia podejścia - według mnie prezent ma służyć obdarowywanemu, dlatego chciałabym, żeby jemu dobrze służył i się podobał. Takie 'kupię ładne kieliszki za 30zł' służy tylko dobremu samopoczuciu obdarowującego - wydaje mu się, że zrobi super a prezent wędruje do piwnicy bądź na Allegro :)

            Chyba lepiej włożyć małą kwotę w kopertę niż wyrzucić ją w błoto?


            > Chodzi o to, że w ogóle narzucanie czegokolwiek gościom
            > wydaje mi się głupie.

            To nie jest narzucanie tylko sugestia - wskazanie co się Młodym przyda. Ja tam wolę wiedzieć, że to co daję się przyda.
            • ultraviolet6 Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:10
              Wiesz czemu ktoś woli nie przyjść na wesele (na którym para młoda
              prosi o pieniądze) niż wsadzić do koperty 30zł? Zastanów się nad
              tym, zwłaszcza odnosząc się do przypadku dalszej rodziny...
              Wiesz ja wolę komuś oddać te niby niepasujące mi kieliszki (choć
              nigdy tak nie zrobiłam) niż narażać np. moją bardzo biedną
              przyjaciółkę na koszty bo wiem, że jakbym ją poprosiła wierszykiem o
              pieniądze to pewnie by przyniosła w kopercie min. 100zł, a pieluchy
              dla dziecka kupiłaby z debetu. Albo by wymyśliła, że jest chora i
              nie przyszła wcale. Nie wpadłabym na pomysł, żeby coś takiego
              zrobić. Zależy mi na ludziach nie na rzeczach.

              A jak się ma 3 żelazka to dwa można oddać potrzebującemu skoro tak.
              Albo wymienić na Gumtree na coś innego.
              • ultraviolet6 Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:13
                >oddać te niby niepasujące mi kieliszki
                Oddać, w sensie dać np. mojej mamie, babci czy po prostu ich nie
                używać, choć nigdy nie wiadomo kiedy coś takiego się przyda
                (podkreślam - jest to przykład nie z autopsji).
              • mujer_bonita Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:37
                ultraviolet6 napisała:
                > Wiesz ja wolę komuś oddać te niby niepasujące mi kieliszki (choć
                > nigdy tak nie zrobiłam) niż narażać np. moją bardzo biedną
                > przyjaciółkę na koszty bo wiem, że jakbym ją poprosiła wierszykiem o
                > pieniądze to pewnie by przyniosła w kopercie min. 100zł, a pieluchy
                > dla dziecka kupiłaby z debetu.

                Z 'zastaw się a postaw się' należy walczyć a nie wspierać, bo to patologia.

                Z resztą - tak jak pisałam - prośba o koperty to tylko sugestia. Jeżeli ktoś naprawdę chce to przecież może dać prezent. Osobiście byłam na weselu gdzie młodzi prosili o koperty a od niektórych gości dostali np. bardzo drogą pościel, która im nie pasowała. I ja się pytam po co? Nie lepiej było te 200-300zł włożyć do koperty?
                • ultraviolet6 Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:40

                  > Z 'zastaw się a postaw się' należy walczyć a nie wspierać, bo to
                  patologia

                  Na tej zasadzie działa większość przygotowywanych wesel, dlatego
                  potem pary skrzętnie wyliczają czy im się "zwróciło" i aby się
                  zwróciło proszą o pieniądze. Więc kółeczko się zamyka.
                  • mujer_bonita Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:45
                    ultraviolet6 napisała:
                    > Na tej zasadzie działa większość przygotowywanych wesel, dlatego
                    > potem pary skrzętnie wyliczają czy im się "zwróciło" i aby się
                    > zwróciło proszą o pieniądze. Więc kółeczko się zamyka.

                    I każdy, kto próbuje to zmienić jest 'Be' :)
                    • ultraviolet6 Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 13:56
                      Wiesz, chodzi o to, czy faktycznie tych gości chce się UGOŚCIĆ czy
                      zaprasza się ich po to aby coś kupili lub dali kasę. To tak jakbyś
                      robiła imprezę urodzinową w domu i postawiła przed wejściem
                      skarbonkę.
                      • mujer_bonita Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 14:30
                        ultraviolet6 napisała:
                        > Wiesz, chodzi o to, czy faktycznie tych gości chce się UGOŚCIĆ czy
                        > zaprasza się ich po to aby coś kupili lub dali kasę. To tak jakbyś
                        > robiła imprezę urodzinową w domu i postawiła przed wejściem
                        > skarbonkę.

                        To napisz gościom, że NIE CHCESZ prezentów WCALE. W czym problem? Skoro chcesz ich tylko ugościć to nic nie stoi na przeszkodzie.
                        • ultraviolet6 Re: Polskie piekiełko 04.10.09, 18:09
                          Ehhh....no tak. Ze skrajności w skrajność. Dzięki za radę, ale
                          wesele już za mną.
      • steady_at_najx Re: Polskie piekiełko 05.10.09, 10:34
        >Bo to 'na pokaz' bo ' rządzenie się cudzymi pieniędzmi'

        Nie martw sie. Tak z reguly oceniaja to ludzie majacy jakies
        kompleksy ktore lecza odpowiednimi markowymi znaczkami na bluzce i
        butach (oraz wieszakami na zaglowku kierowcy) a ktorzy proste gesty
        innych widza przez wlasna "optyke".
    • sootball Re: Ślub, para młoda nie chce kwiatów 04.10.09, 15:38
      Powiem jedno - za-je-bi-sty pomysł.
      Szkoda, że sama na to nie wpadłam.
      Kredki i zeszyty dla dzieci, zamiast stosu umierających roślin ;)
      Rewelacja.
    • adaria38 Polska bezinteresowna zawiść 07.10.09, 10:46
      Boszzz.... przeczytałam cały wątek i PORAŻKA. Skąd tyle jadu i kompleksów w tym
      narodzie.
      Pomysły państwa młodych by zamiast kwiatów, które szybko wyrzucą do kosza,
      goście przyniesli cos bardziej użytecznego są świetne. Jak goście nie mają
      ochoty, dawać koperty i zeszytów to cóż za problem? Mogą dać prezent i kwiaty.
      Nikt ich z wesela za to nie wyrzuci. A wiadomo, że prezent nie zawsze jest
      trafiony więc to już wybór na ryzyko gościa, że z jego prezentu mogą nie być
      zadowoleni.
      Kolejne- oburzenie gdzieś wyżej, że panstwo młodzi z rzeczy które otrzymali
      zamiast kwiatków zostawili dla siebie jakąś maskotkę zamiast WSZYSTKIE oddac do
      domu dziecka. .. No porażka! TO NADAL JEST PREZENT DLA PAŃSTWA MŁODYCH, tak jak
      prezentem by były kwiaty. fakt, czy przekażą go dalej czy zostawią sobie, nie
      powinien gości interesować, bo to nie chodzi o "najęcie się państwa młodych do
      dostarczenia rzeczy od dobroczynnych gości" , jak goście chcą uprawiać
      dobroczynność to niech sami rzeczy do domów dziecka dostarczają. A prezenty na
      weselu, w tym maskotki, koperty, zeszyty, kwiatki, itd, to cały czas są
      prezenty DLA PAŃSTWA MŁODYCH. I to oni maja prawo wyłącznie decydować co z nimi
      dalej robić.
      Nie podobało by mi się, gdyby w trakcie wesela np państwo młodzi obchodzili
      wszystkich gości z koszyczkiem i hasłem, ze zbierają datki na biedne dzieci i
      goście powinni jeszcze coś dać- bo to stawianie gości w głupiej sytuacji z
      zaskoczenia i publiczne wymuszanie datków. Robienie z wesela balu
      charytatywnego. Ale jeszcze się z takim zachowaniem nie spotkałam, a to
      zupełnie co innego niz sugestia młodych, by zamiast kwiatków przynieśc zeszyty.

      A powtarzam, jeśli komuś się nie podobają sugestie państwa młodych co do
      prezentów to niech ich nie uwzglądnia, tylko kupi co sam uważa za stosowne i da
      młodym jeśli uważa że "wie lepiej co dla nich dobre", a nie dostosowuje się do
      sugestii młodych i idzie na wesele pełen jadu i zawiści "ależ ci wredni młodzi
      chcą udawać moim kosztem że są dobroczynni"... ludzie! dorośnijcie.

      • steady_at_najx Re: Polska bezinteresowna zawiść 07.10.09, 11:27
        Juz wczesniej mowilem ze nie ma sie co martwic.

        Ludzie ktorzy z prostego gestu "zabawki zamiast kwiatow"
        robia "dobroczynnosc na sile" to zwykle ludzie malostkowi, ktorzy
        kupujac rownoczesnie zlorzecza ze "patrz jak sie chce pokazac za
        MOJE pieniadze". Ta, za 30 PLN na kredki chce sie ktos pokazac. Nie
        rozumieja, ze zamiast kwiatow takie "kredko-kwiatki" po prostu sie
        komus przydadza. Ich jedyna mysla jest "ja kupuje a oni sie
        pokazuja!", bo dla nich "pokazywanie sie" jest cenniejsze od
        wszystkiego i tak tez oceniaja innych - po sobie.


        Zreszta ide o zaklad ze 90 % z nich gdyby mialo napisane "nie
        kupujcie kwiatow na slub" skomentowalo by to "patrz nie chca kwiatow
        bo chca sie pokazac ze kase maja i nie potrzebuja - pewnie sami se
        kupia"


        To ludzie ktorzy nie przychodza na wesele sie pobawic a ponarzekac
        poobgadywac ("zobacz jak ona w tej sukience glupio wyglada", "alez
        ten kotlet byl twardawy", "wodka za ciepla/zimna!").

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka