Dodaj do ulubionych

Rodzinne przesądy

04.10.09, 16:32
macie w domu jakies takie przesądy i wierzenia, które sa czasem
totalnie pozbawione logiki?
Takie wierzenia które gdzies tam sie jednym czy dwoma przypadkami
potiwerdziły i przekazywane sa jako mądrość i rzetelna proba
ostrzezenia przed jakims nieszczesciem jakie moze spasc bo..

Jako, ze zbliza sie jesien i za niecaly mieisac mamy wszystkich
swietych to przypomniało mi sie, ze moja mama i babcia od zawsze mi
powtarzają, ze chodzenie z partnerem, narzeczonym/nie mezem
generalnie na cmetarz to przynosi pecha i w ogole jak mi na zwiazku
zalezy to mam nie chodzic w takie miejsce z narzeczonym.
Dla mnie abstrakt totalny. A dla nich prawda objawiona..

macie takie podanie domowoludowe w waszych domach?
Obserwuj wątek
    • yannika Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:35
      Moja Babcia święcie wierzy, że kasztany na telewizorze "chronią przed
      promieniowaniem"... Rodzaju promieniowania nigdy nie zdołała sprecyzować.
      • erillzw Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:36
        A to też znam.
        I sól. Kładło się pod stare telewizory.
        • yannika Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:43
          A, jeszcze też pomysłu babci: surowych owoców się nie popija bo to niezdrowe.
          • alpepe Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:47
            i ma rację akurat.
            • erillzw Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:48
              alpepe napisała:

              > i ma rację akurat.

              Ale kto i z czym? :)
            • yannika Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:48
              A może jakieś badania czy choćby źródło? "Bo ja tak mówię" nie jest argumentem
              merytorycznym, a mój organizm póki co nigdy się nie zbuntował po łączeniu jabłek
              z herbatą czy truskawek z sokiem...
              • pochmurniak Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:59
                pytamy.pl/question/czy-mo-na-popija-owoce/1
                forum.gazeta.pl/forum/w,77,80117448,0,Popijanie_owocow_surowa_woda.html

                To chyba kwestia indywidualna.
                Mnie po owocach odpycha od wody.:)
                • yannika Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 17:41
                  A mnie niekoniecznie, więc chyba zdam się tu na własny organizm a nie babcine
                  przesądy :D
              • black_succubus Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 19:04
                ale nie chodzi o popijanie herbata czy sokiem, ale WODA. czysta woda.
                • yannika Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 20:48
                  Zasadniczo nie wierzę w to, że woda może zaszkodzić w kombinacji z dowolnym
                  innym artykułem spożywczym (chyba że wypije się np. 3 litry mineralnej w 5
                  minut, to co innego).
    • pochmurniak Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:45
      Bardzo popularne jest trzymanie pustego nakrycia dla
      niespodziewanego gościa w Wigilię. Gościa oczywiście nigdy nie ma, a
      jak by bezdomny przylazł, dostanie co najwyżej siatkę z odrobiną
      żarcia i wypad.;)
      • robotkuchenny Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:54
        "Bardzo popularne jest trzymanie pustego nakrycia dla
        niespodziewanego gościa w Wigilię. Gościa oczywiście nigdy nie ma, a
        > jak by bezdomny przylazł, dostanie co najwyżej siatkę z odrobiną
        > żarcia i wypad.;)"
        Bo to nie zawsze jest talerz dla bezdomnego, niektórzy stawiają dla
        kogoś kto już nie żyje a był bliski a u moich pradziadków stawiało
        się dla członków rodziny, którzy nie mogli zasiąść przy stole (obóz
        jeniecki, wysiedlenie).
        • erillzw Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:57
          Tylko, ze wiecie chodziło mi o innego rodzaju przesady..
          takie z gatunku - czerwona wstazka do wozka dzieciecego zeby nikt nie
          zauroczył dziecka..
      • paulinaa Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 21:43
        to raczej tradycja a nie przesąd...
    • pochmurniak Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:52
      "jak umyję okna, to jutro spadnie deszcz"
      • erillzw Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 16:53
        Albo jak nie wezme parasola to bedzie padało ;)

        Tak, tak znane mi ;)
      • iwonaje Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 17:22
        pochmurniak napisał:
        > "jak umyję okna, to jutro spadnie deszcz"

        Zawsze się sprawdza!
    • juz_niedlugo_wiosna Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 17:00
      no ja byłam z moim na cmentarzu - no i się rozstaliśmy
      podarował też mi książkę - a to oznacza, że cię ktoś skrzywdzi
      podarował mi coś o ostrym końcu - a to oznacza, że cię ktoś zrani
      podarował mi buty - a to oznacza, że para się rozejdzie
      wszystko się sprawdziło
      mam też pasek od niego - a to powoduje silne przywiązanie do osoby - nadal czuję
      się emocjonalnie przywiązana
      ;P
      • erillzw Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 17:09
        Kurde ja z byłym nie byłam na cmentarzu. Nie kupił mi butow, sama se
        kupowałam, ani książek, ani nic ostrgo.
        A rozstalismy sie, skrzywdził mnie i zranił ;)

        Tak sie zastanawiam, ze jakby tak zyc to z mezem tez nie szło by sie
        na cmetarz nie chciałoby sie dostawac ksiazek, ostrych narzedzi czy
        dostawac butów czy czegokolwiek innego co "wpływnie na trwałosc
        zwiazku".
        Moze to moja naiwna nadzieja ale ja zawsze była zdania, ze na
        trwałosc i trwanie zwiazku maja wpływ ludzi i to jak sie układaja
        miedzy soba a nie to czy poszli na cmentarz razem lub ze on jej
        podarował ksiazke - ktora np. jej sie marzyła..
      • yannika Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 17:44
        Ja z moim byłam parę razy na cmentarzu odwiedzić groby moich bądź jego krewnych
        - jesteśmy razem dalej. Buty w prezencie dostałam, książek to w ogóle od groma
        bo oboje mole książkowe jesteśmy i jakoś nie ma problemów... A, i igły do haftu
        mi kupił (w sumie to one specjalnie stępione są ale chyba do przesądu się liczą).

        A pasków nie noszę :D
        • green-chmurka Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 20:07
          Nie wierze w takie pierdoly, zyje w XXI wieku.
    • lacido Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 20:51
      jak wróciłam się do domu po coś to moja mama powiedziała, że nie jedzie ze mną
      samochodem (miałam prawko od tygodnia). Powiedziałam, że jak coś nam się stanie
      to będzie kara boska za to, że wierzy w przesądy.Dziwnym trafem mało brakowało a
      tir zepchnąłby nas do rowu przy wyprzedzaniu ;/
      • carinica011 Re: Rodzinne przesądy 04.10.09, 21:40
        mnie sąsiadki zasypywały rewelacjami gdy urodziłam dziecko. dowiedziałam się na
        przykład, że gdy dziecko robi zielona kupkę (dla niewtajemniczonych dodam, że to
        objaw alergii pokarmowej, dość powszechna przypadłość u niemowląt) to dlatego,
        że się nałykało zimnego powietrza i żołądek czy cośtam jest przeziębione. albo
        przelewanie wosku nad dzieckiem, go ktoś mógł rzucić urok :):):) ogólnie uroki i
        klątwy to ulubione tematy rozmów moich sąsiadek- emerytek z dużym stażem, przy
        okazji zapalonych katoliczek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka