12.10.09, 17:30
Jestem osobą samotną.
Czuję się przez to gorsza od kobiet, które mają mężów, partnerów.
Uważam, że nie jestem nic warta jako kobieta, skoro nikt mnie nie
chce.
Przestałam spotykać się z koleżankami, one rozmawiają o swoich
mężczyznach, dzieciach.
Ja nie mam o kim mówić.
Czasem myślę, że nie wytrzymam dłużej tej samotności i zrobię coś
głupiego.
Wiem, że nikt nie jest w stanie mi pomóc, ale musiałam wyrzucić z
siebie swoje żale.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Gorsza? 12.10.09, 17:33
      zycie w pojedynke ma przynajmniej kilka/kilkanascie plusow:-).

      A jesli faktycznie masz takie depresyjne nastawienie to moze
      poszukaj w swoim miescie innych singli?
    • mila.85 Re: Gorsza 12.10.09, 17:34
      A czy skoro nie masz partnera, to robiłaś cokolwiek, by go mieć? Nie spotykając
      się z nikim nie poprawisz swojej sytuacji - spróbuj na siebie spojrzeć nie jak
      na kogoś, kogo "nikt nie chce", ale jak na singielkę, która może przebierać w
      kandydatach, flirtować, swobodnie poznawać nowych, ciekawych ludzi. Otwórz się,
      wyjdź gdzieś... po prostu pozwól się zobaczyć.
      • kopciuszek.3 Re: Gorsza 13.10.09, 09:07
        Przebierać,wybierać,flirtować - marzenie.
        Już nie pamiętam jak to się robi.
      • grassant Re: Gorsza 13.10.09, 10:27
        jak na singielkę, która może przebierać w
        kandydatach, flirtować, swobodnie poznawać nowych, ciekawych ludzi.

        chcesz ją wpędzić w schizofrenię?
    • ultraviolet6 Re: Gorsza 12.10.09, 17:35
      Nie jesteś gorsza, nie mów tak i nie wkręcaj się w tego typu myśli.
      Jak nie wychodzisz z domu to może spróbuj pokorespondować z ludźmi
      na portalach typu Sympatia ? Niektórzy w ten sposób poznali miłość
      swego życia :)
      • reniatoja Re: Gorsza 14.10.09, 11:44
        ultraviolet6 napisała:

        > Nie jesteś gorsza, nie mów tak i nie wkręcaj się w tego typu myśli.

        Chciałabym spytać, czy znasz autorkę wątku, i wiesz, ze nie jest gorsza, czy tez moze uwazasz, ze wszyscy są równie dobrzy i wartosciowi, czy też może napisałas tak żeby po prostu podnieść ją na duchu. W zasadzie sama nie wiem, ale wydaje mi się, ze są ludzie lepsi i gorsi, czasem poczucie, ze jestem gorsza jest calkowicie uzasadnione. Nie wiem, jak w przypadku autorki wątku, ale wg mnie ktos, kto jest brzydki, gruby, leniwy, niesamodzielny, ubogi, kaleki, faktycznie jest gorszy niz piekny, mlody, sprawny, aktywny i zaradny.

        Nie ma co wciskać kitów typu nie jesteś gorsza. Moze nie jest, moze jest. A na pewno, jeśli tak się czuje, to coś jest na rzeczy. Wiem z własnego doświadczenia.
        Również radzenie komus, zeby się władował w uzależnienie od internetowych znajomosci z wyimaginowanymi sympatiami, uważam za wyjątkowo głupie. Przepraszam.

        Jesli obiektywnie jestes gorsza od innych i źle się z tym czujesz, to trzeba zacząć działać, coś z tym robić. wyjscie z dolka nie jest proste, zwłaszcza początki, ale przynosi mega satysfakcję, gdy już się uda. Powodzenia. Ale na pewno nie poprzez "sympatie" itp internetowe portale. zacznij sie gimnastykowac, doksztalcac, podrózować, robic zdjecia, pomyśl nad jakimś ciekawym hobby, poprawą wyglądu. Od tego może zacząć się Twoja atrakcyjność w oczach płci przeciwnej i poprawa samooceny. Ale trzeba wytrwałości.
        • kopciuszek.3 Re: Gorsza 14.10.09, 13:35
          Zgadzam się z tym co napisałaś, są ludzie lepsi i gorsi.
          Ja czuję się gorsza bo jestem sama.
          Nie jestem brzydka, gruba,kaleka, leniwa, uboga, niesamodzielna.
          Dokształcam się, podróżuje, uprawiam różne sporty i...
          nie wiem czemu wciąż jestem sama.
          Nie mam jakiś wygórowanych oczekiwań w stosunku do mężczyzn.
          • tata.kasi Re: Gorsza 15.10.09, 09:39
            Jeżeli nie jesteś brzydka, nie masz wyraźnej nadwagi i nie jesteś
            głupia, to masz wygórowane oczekiwania, w sensie nierealistyczne.
            Trzy pierwsze sprawiają, że trudno facetów sobą zainteresować, to
            ostatnie sprawia, że nie interesujesz się nimi Ty.
            • kopciuszek.3 Re: Gorsza 17.10.09, 10:50
              Nie mam wysokich wymagań co do facetów.
              Nie czekam na księcia z bajki, wystarczy zwykły facet.
        • annjen Re: Gorsza 15.10.09, 09:58
          ciekawe, skąd ta awersja do portali randkowych... sprawdziłaś na własnej skórze?
          ja mam zupełnie odmienne doświadczenia i polecam tę formę znajdowania znajomości
          dziewczynom, które wiedzą czego chcą.
        • ultraviolet6 Re: Gorsza 15.10.09, 22:52
          > Również radzenie komus, zeby się władował w uzależnienie od
          internetowych znajo
          > mosci z wyimaginowanymi sympatiami, uważam za wyjątkowo głupie.
          Przepraszam.
          >

          Znam kilka osób, które odnalazły swoje szczęście dzięki tego typu
          portalom. To jest tylko jeden ze sposobów poznania kogoś, nie
          pisałam, że jedyny! A z tym uzależnieniem to przesadziłaś, uzależnić
          się można od wszystkiego jeśli nie korzysta się z tego w rozsądny
          sposób.


          >wg mnie ktos
          > , kto jest brzydki, gruby, leniwy, niesamodzielny, ubogi, kaleki
          faktycznie je
          > st gorszy

          Przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś. Czy faktycznie ktoś gruby
          czy kaleki czy też ubogi jest gorszy? W jakim sensie ? Wiesz, chyba
          mamy trochę inny system wartości. Nie rozumiem Cię i w zasadzie nie
          chcę zrozumieć.
        • nutriss Re: Gorsza 16.10.09, 19:30
          odważne ,ale prawdziwe.zgadzam się z tym.jeśli jesteśmy sami ,nie ma
          wokół nas nikogo to chyba wiadomo,że przyczyna "raczej" jest po
          naszej stronie:(nie można generalizowac i wychodzić z z błędnego
          założenia że wszyscy mamy ten sam "punkt startowy" w życiu i podobne
          tam banialuki:(
          • yournana Re: Gorsza 16.10.09, 22:35
            Uważacie, że ludzie brzydcy, grubi, nieśmiali, kalecy, mniej zaradni
            życiowo nie mają prawa do szczęścia?
            Należy się ono tylko pięknym i wspaniałym?
            • nutriss Re: Gorsza 17.10.09, 11:35
              "Tak dokładnie"
              a tak ,to do kogo piszesz?
              jeśli chodzi o mnie to zgadzam się z renią.
              To ,co Ty piszesz to już lekka nadinterpretacja i przegięcie.
              To twoja opinia.Gdzie napisałam ,że nie mają prawa do szczęścia???
              Poprostu takim wszystko łatwiej przychodzi w życiu.
    • nothing.at.all Re: Gorsza 12.10.09, 17:36
      Wyżaliłaś się i co? Lepiej Ci? Nie sądzę, a nawet jeśli to przez chwilę i zaraz
      znowu będzie tak samo.
      Poszukaj jakiegoś rozwiązania. Może zapisz się na jakiś kurs, studia, czy
      cokolwiek gdzie poznasz nowych ludzi, z którymi nie będziesz musiała rozmawiać o
      partnerach, dzieciach. Możesz też poszukać innych samotnych osób, prawie
      wszędzie są. Wystarczy chcieć.
    • horpyna4 Re: Gorsza 12.10.09, 18:12
      Widzę dwa problemy.

      Pierwszy, to poczucie osamotnienia. Drugi, to uzależnienie własnej
      wartości od istnienia faceta w sypialni.

      Sposobów na poradzenie sobie z samotnością jest dużo, ale trzeba
      ruszyć tyłek. Na przykład znaleźć sobie jakieś hobby i kontaktować
      się z innymi ludźmi o podobnych zainteresowaniach.

      A co do poczucia własnej wartości, to powiedz sobie, że jesteś lepsza
      od koleżanek, a nie gorsza. Bo to naprawdę idiotyczne podejście, że
      o czyjejś wartości ma zaświadczać fakt, że jakiś facet "chciał".
    • pretensjaa Re: Gorsza 12.10.09, 18:16
      No cóż, nie da się ukryć - samotność to znak czasów.
    • hermina25 Re: Gorsza 12.10.09, 18:21
      ja mam kogoś obecnie,ale wiem,że i tak będę sama i dziecko też sama wychowam :)
      po prostu nie nadaję się do związków ,ale dobrze mi z takim stanem rzeczy :]
      • kopciuszek.3 Re: Gorsza 12.10.09, 19:23
        Zupełnie inaczej odbiera się samotność jeśli jest ona naszym
        wyborem, a nie koniecznością.
        • nothing.at.all Re: Gorsza 12.10.09, 22:36
          Tak, masz rację w tym przypadku, ale aby ona nie była koniecznościa to trzeba
          coś z tym robić, próbować, a nie podciągnać rękawy i czekać na koniec.
          Musisz zmienić podejście do siebie, swojej osoby. Jeśli sama nie potrafisz pójdź
          po pomoc. Zobaczysz wtedy, że wcale nie jesteś gorsza i szybciej znajdziesz kogoś.
      • 1rape1 Re: Gorsza 14.10.09, 16:35
        hermina25 napisała:

        > ja mam kogoś obecnie,ale wiem,że i tak będę sama i dziecko też sama wychowam :)
        > po prostu nie nadaję się do związków ,ale dobrze mi z takim stanem rzeczy :]

        Bo jesteś młoda i głupia .
        taka prawda
    • saksalainen Zacznij od siebie 12.10.09, 19:43
      Zacznij myśleć o sobie jako o kimś fajnym. To konieczne. Jeżeli chcesz żeby inni (tzn. mężczyźni) myśleli że jesteś fajna, musisz zacząć od siebie.

      Najlepiej przez jakieś hobby, pasję, coś co będzie Ci sprawiać przyjemność, z czym będziesz się czuć dobrze.
    • madunia0 Re: Gorsza 12.10.09, 22:08
      Także jestem sama i często czuję się gorsza od kobiet, które mają
      swoje drugie połówki.
      • ani-a-35 Re: Gorsza 12.10.09, 23:38
        Wydaje mi się, że większość samotnych kobiet ma takie odczucia,
        szczególnie jeśli długo są same.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Gorsza 12.10.09, 22:26
      Babki bez facetow! Nie czujcie sie gorsze od nikogo. Oczywiscie, wiadomo, ze o
      ile nie powinno sie uzalezniac wlasnej wartosci od inncyh osob, w praktyce
      jednak obecnosc kochanej osoby i bliskosc sprawia, ze jestesmy mniej
      znerwicowane i szczeslwiesze.

      Ale z drugiej strony, ta bliskosc czesto jest iluzja. (Niestety). I babki, ktore
      maja mezczyzn, maja z nimi pelno porblemow. Czesto jest tak, ze cios moze byc
      jeszcze wiekszy, gdy liczysz na wsparcie, a go ne uzyskujesz, bo
      maz/partner/chlopak akurat nie jest w stanie go zapewnic.

      Co do zmiany swojego losu, to jednak trzeba cos zrobic. Proonuje nakrecic sie
      pozywtynie, rozwijac sie, jak mowia inni, sportowo, intelektualnie i
      towarsyztsko, i aktywnie podrywac facetow. ROznych. Nawet na poaczatku
      pociwiczyc podrywanie na kolegach, zeby poczuc sie pewniej.

      Trzymam kciuki.
    • aardwolf Re: Gorsza 12.10.09, 22:37
      wyemigruj
    • butterflymk Re: Gorsza 13.10.09, 10:19
      Co to to nie, nie mozesz czuc sie przez to gorsza.
      Z takim nastawieniem to naprawdę nic dobrego z tego nie będzie
      Ja tez mam tak ze wszystkie dizewczyny z lat dzieciństwa maja męzów
      dzieci, tez sie z nimi nie spotykam bo nie chce mi sie gadac o
      bejbisach ciągle
      ale patzrąc na nie wcale nie chciałabym miec takiego życia jak one,
      przyjrzyj się swoim zanjomym...
      Czy nie wydaje Ci się że teraz jestes bardziej świadoma tego czego i
      kogo chcesz dla siebie?
      ja tez byłam swego czasu załamana że nie mam kompanek do spędzania
      cZasu az sie wybrałam zdziewczynami z pracy raz drugi i jest fajnie.
      Ztesztą poznać kogos to się poznaje nieoczekiwanie i w miejscu gdzie
      nie sadziałabys....
      głowa do góry... nie jest źle...
      • grassant Re: Gorsza 13.10.09, 10:29
        nie jest źle...

        jest BEZNADZIEJNIE!!
        • butterflymk Re: Gorsza 13.10.09, 11:04
          ej no weż, staram się tu jakos pomóc ;p
        • kopciuszek.3 Re: Gorsza 13.10.09, 22:11
          Gorzej niż beznadziejnie.
    • stinefraexeter Re: Gorsza 13.10.09, 10:42
      Autorko, najlepsze, co wynikło z tego wątku, to życzliwość innych ludzi. Doceń
      to, bo autentycznie chcą ci pomóc.

      Wpadłaś w zaklęty krąg. Póki żaden mężczyzna się tobą nie zainteresuje, to nie
      wyjdziesz ze swojego poczucia braku atrakcyjności. Nie oszukujmy się. Jeśli nikt
      nas nie chce, to jak się nie czuć gorszą?
      Czy wiesz, dlaczego jesteś nieatrakcyjna w oczach facetów? Czy to niedostatki
      urody? Nieprzyjemne obycie? Chorobliwa nieśmiałość?
      Od tego zacznij (może jakaś terapia?), bo inaczej nic się nie zmieni.
      • butterflymk Re: Gorsza 13.10.09, 11:04
        a pozatym świat sie nie kręci wokól mężczyzn...
        to dopiero byłabys autorko wątku nieszczęśliwa :D
        • stinefraexeter Re: Gorsza 13.10.09, 11:10
          Pewnie, że się nie kręci.
          Ale nie sposób być szczęśliwym i spełnionym, jeśli faceci za każdym razem
          interesują się kimś innym, bo do szczęścia i spełnienia potrzebne jest mocne
          poczucie własnej wartości, a jak się tu czuć wartościowym, skoro nikt nas nigdy
          nie chciał?

          Przecież to wyraźny sygnał, że mamy poważny "feler", skoro inni jakoś znajdują
          partnerów, a nas każdy ostentacyjnie omija łukiem. To nie kwestia wyboru, lecz
          niemal policzek.
      • kopciuszek.3 Re: Gorsza 13.10.09, 22:15
        To takie błędne koło.
        Aby poczuć się atrakcyjna, coś warta, potrzebuję zainteresowania
        faceta, ale jak ktoś ma się mną zainteresować skoro ja sama nie mam
        o sobie dobrego zdania.
    • deczko Re: Gorsza 13.10.09, 10:52
      Niektore zamezne kobiety wrecz marza o tym, zeby byc wolna, jak zakosztowaly
      tego cudu bycia w zwiazku.

      Poza tym jak koniecznie chcesz kogos poznac wyjdz do ludzi w ostatecznosci
      skorzystaj z netu.
    • real.becwal Re: Gorsza 13.10.09, 11:08
      kopciuszek.3 napisała:

      > Wiem, że nikt nie jest w stanie mi pomóc, ale musiałam wyrzucić z
      > siebie swoje żale.

      a robisz swoim laski?
    • skarpetka_szara Re: Gorsza 13.10.09, 17:34
      ja przed malzenstwem z kolei smialam sie z mezatek ze "juz zostaly
      zlapane" wiec dla nich jest game over.

      Smialam sie ze juz do konca zycia albo do rozwodu beda musialy z
      jednym sie uzerac, podczas gdy ja moge wykopac
      chlopaka/narzeczonego wyrzucic za drzwi gdy mi sie cos nie
      spodoba. lol

      Pamietaj ze najwazniejszy zwiazek jaki masz w zyciu to zwiazek z
      sama soba. Wszystko inne to dodatek.
      • ind-ja Re: Gorsza 15.10.09, 01:00
        i co skarpetko?wkopalas swojego meza za drzwi,zeb znow poczuc odrobine wolnosci?
    • mahadeva Re: Gorsza 13.10.09, 19:02
      to tez sobie jakiegos znajdz :)
      moj np. caly czas mowi, ze woli byc sam, ale nadal sie spotykamy i moge
      powiedziec, ze mam faceta
      ja go kocham, ale on nie chce ze mna byc
      • 1rape1 Re: Gorsza 14.10.09, 16:39
        Same frustratki na forum w dziwnych konfiguracjach partnerskich ,kociołapskich
        itp .
    • asdfcxz Re: Gorsza 13.10.09, 19:08
      kopciuszek.3 napisała:

      > Jestem osobą samotną.

      I w dodatku pretensjonalną - wystarczyło napisać "Jestem samotna".
      • nanai11 Re: Gorsza 13.10.09, 22:29
        Samotność owa to niekiedy wolność której Ci zazdrości wiele meżatek.
        • kopciuszek.3 Re: Gorsza 13.10.09, 22:46
          Szkoda tylko, że ta wolność szczęścia nie daje, a jedynie pustke,
          beznadzieje.
          • asdfcxz Re: Gorsza 13.10.09, 23:31
            Poza samotnością cię nic złego nie spotkało? To nawet nie wiesz jaka
            jesteś szczęśliwa.
            • kopciuszek.3 Re: Gorsza 13.10.09, 23:44
              Nie jestem szczęśliwa.
              Samotność to zło, nieszczęście, przekleństwo i strasznie mocno boli,
              a nie ma lekarstwa, które ten ból złagodzi.
              • yournana Re: Gorsza 14.10.09, 11:06
                To fakt samotnosc nie jest niczym dobrym.
                Czasem trzeba szczesciu pomoc, otworz sie bardziej na ludzi, nie
                trac wiary, nie poddawaj sie i przestan czuc sie gorsza.
    • mala.lady Re: Gorsza 14.10.09, 16:10
      Też jestem sama, ale nie czuję się przez to gorsza od kobiet, które
      mają partnerów.
      • 1rape1 Re: Gorsza 14.10.09, 16:40
        mala.lady napisała:

        > Też jestem sama, ale nie czuję się przez to gorsza od kobiet, które
        > mają partnerów.

        Bo masz 17 lat i chodzisz do szkoły .
        Jak zdasz maturę to zobaczysz;)
        • jackiedaniels Re: Gorsza 14.10.09, 16:57
          Czasem chyba każda z nas ma dni gdy czuje się gorsza , z różnych
          powodów. To mija , trzeba tylko koncentrować się na innych sprawach
          i szybko powraca się do równowagi. Czasem spotykam się z koleżankami
          jeszcze ze szkoły ( minęło sporo czasu od naszej matury...
          niestety), mają już nastoletnie dzieci , mnóstwo wspólnych tematów ,
          ja wtedy po prostu słucham. Niestety ten element zycia mnie ominął.
          Czasem nachodzą mnie destrukcyjne mysli : dlaczego my, czy jestem
          gorsza od innych? Mam męża, przechodzimy , a może raczej
          przechodziliśmy (mam na mysli problemy bocianowe)to razem , może
          dlatego mi mimo wszstko łatwiej?
          • kopciuszek.3 Re: Gorsza 14.10.09, 17:07
            Zdecydowanie łatwiej pokonać problemy, smutki, gorsze dni, jeżeli ma
            się wsparcie partnera, ma kto pocieszyć.
            Ja ze wszystkim muszę radzić sobie sama i dlatego jest mi tak bardzo
            ciężko i źle.
            • sala_solo Re: Gorsza 14.10.09, 17:48
              glowa do gory, raz jest bardziej pod gorke, raz mniej. nie pozwalaj
              sobie na to, by definiowalo cie posiadanie partnera albo jego brak.
              pewnie ze samemu nie jest latwo, ale w zwiazkach tez nie zawsze jest
              tylko i wylacznie rozowo.
              wiem, ze nie jest latwo znalezc sobie singlowe towarzystwo w wieku,
              kiedy wiekszosc z naszych znajomych ma dzieci i rodziny. wiem, ze
              mozna sie niefajnie czuc w sytuacji, kiedy rozmowy tocza sie wokol
              spraw, ktore ciebie wcale nie dotycza. tez jestem sama, tak wyszlo i
              poki co tak mi lepiej.
              ale jezeli Ci z tym zyciem w pojedynke tak ciezko, to usmiechnij
              sie, nie narzekaj, wyjdz do ludzi, umawiaj sie na bardziej i mniej
              interesujace na randki i szukaj swojej drugiej polowki. cudow nie
              ma, albo akceptujesz sytuacje taka jaka masz i nie bedziesz
              narzekac, albo bierzesz sie w garsc i wszystko zmieniasz. samo sie
              nie zmieni. jak bedziesz siedziec w domu i robic z siebie
              nieszczesliwa, zgorzkniala babe to po jakims czasie wszyscy cie beda
              omijac szerokim lukiem.
              • kopciuszek.3 Re: Gorsza 14.10.09, 18:51
                Wiem, że z takim nastawieniem nic nie zdziałam.
                Nikt nie lubi smutnych, marudzących ludzi.
                Jest mi jednak tak strasznie źle i smutno, że inaczej nie potrafię,
                ale będę się starać zmienić, dla własnego dobra.
                • naviio Re: Gorsza 14.10.09, 20:30
                  Znam ten ból,tez mialam takie momenty,znajomi sie pobierają,zaręczaja, planuja
                  wspolna przyszlosc,a u mnie zastój,kompletnie nic sie nie dzieje i jak tu nie
                  czuc sie gorsza,nie myslec,ze cos ze mna nie tak,jak wszystkim sie coś
                  udaje,tylko mi nie
                  I wlasnie pomoglo przebywanie wsrod ludzi,a jak napisalas robisz cos dla
                  siebie,wychodzisz do ludzi,u mnie wlasnie tak bylo kiedy chodzilam na kurs
                  jezykowy,ktoregod dnia po zajeciach rzucilam tekst,zeby gdzies wyskoczyc na
                  piwko odstresowac sie po zajeciach i ku mojemu zakoczeniu zjawila sie tam polowa
                  grupy,kurs dawno sie skonczyl,mimo,ze nie mam kontaktu z cala grupa,to wspominam
                  ja baaardzo milo
                  A wlasnie twoja przewaga jest to,ze jak piszesz robisz cos dla siebie,jestes
                  wsrod ludzi,dobrze,ze ich nie unikasz,dlatego wykorzystaj to i sprobuj wyjsc z
                  inicjatywa,kto wie,ze wsrod tych osob,tez sa single?
                  Co ciekawsze,ludzi mozna poznac w najmniej spodziewanych momentach,jak np u
                  mnie,w czasie starania sie o prace,ktora z reszta nie wypaliła,ale za to mam
                  nadzieje kolejna znajomosc tak:)
                  powodzenia i smialosci zycze
                  • kopciuszek.3 Re: Gorsza 14.10.09, 22:27
                    Dzięki, wlałaś w moje serce trochę pozytywnej energii.
                    • naviio Re: Gorsza 15.10.09, 09:23
                      Ciesze sie,ze choc troche pomogly te moje wywody:)
                      Jeszcze jedna wazna sprawa,nie uzalezniaj bycia szczesliwa od posiadania 2giej
                      polowki,ok facet potrafi podniesc nasze poczucie wartosci,czujemy sie
                      "fajne",atrakcyjne,ale co wtedy kiedy go nie ma?Ano wlasnie taki sposob
                      myslenia,jak u ciebie teraz,a wystarczy troszeczke wyjsc do ludzi i zrobic tyle
                      innych rzeczy, o ktorych pisza inne forumowiczki:)
    • ind-ja Re: Gorsza 15.10.09, 00:53
      zamiast popadac w paranoje,sprobuj zmienic towarzystwo.Masz innych
      znajomych,ktorzy nie zalozyli jeszcze rodzin?Jesli tak,to sprobuj wkrecic sie z
      nimi na jakas imprezke.A jesli ta forma ci nie odpowiada,zacznij koncentrowac
      sie na sobie.Kup sobie psa albo aparat(najlepsi przyjaciele na dlugie
      spacery).Sama zacznij wychodzic do kina,na koncerty.Odradzalabym biegania w
      pojedynke,skapo ubrana po dskotekach.Odwiedzaj galerie,czytaj ksiazki w parku.W
      ten sposob nie bedziesz sie martwic malzensko-dzieciatmi problemami
      innch.Bedziesz miala wiecej czasu,zeby lepiej poznac siebie.I jestem pewna,ze w
      takich warunkach,ktos wartosciowy pozna wlasnie ciebie.powodzenia
      • kopciuszek.3 Re: Gorsza 15.10.09, 10:46
        To fakt, popadłam w paranoje.
        Ciągle myślę o tym, że jestem sama, nic nie warta, gorsza od innych
        kobiet.
        Wiem, że to głupie, staram się z tym walczyć, ale ciężko mi to
        przychodzi.
        • chude_ramie Re: Gorsza 15.10.09, 20:23
          kopciuszku.3, nie poddawaj się! głowa do góry!
          • kopciuszek.3 Re: Gorsza 15.10.09, 20:53
            Dzięki, postaram się nie poddać, chociaż czasem już brakuje sił by
            wierzyć, że coś się zmieni.
    • nina-net Re: Gorsza 16.10.09, 10:56
      Mysle, ze duzo samotnych kobiet ma takie odczucia.
      Bedac sama tez czulam sie troche gorsza od kobiet, ktore maja
      partnerow.
      Najlepsza rada - poszukac sobie partnera.
      • kopciuszek.3 Re: Gorsza 16.10.09, 16:58
        Fajnie, bo myślałam, że tylko ja tak mam.
        Poszukać partnera - tylko gdzie?
    • disa Re: Gorsza 17.10.09, 11:05
      dzieci/facet nie jest wyznacznikiem wartości kobiety

      idź na zakupy, usiądź na kawie w centrum handlowym i pogap się na ludzi, idź
      pooglądaj książki/płyty w sklepie,
      poprzebywaj z ludźmi PO PROSTU
      i co najważniejsze delikatnie się uśmiechaj

      bo nie ma nic gorszego od lasek które rzucają spojrzenia pełne nienawiści...
      zdesperowane, samotne i pełne goryczy

      a na ulicach niestety pełno takich
      • kopciuszek.3 Re: Gorsza 17.10.09, 11:14
        Byłam podobnego zdania, że facet i dzieci nie są wyznacznikiem
        wartości kobiety.
        Jednak już bardzo długo jestem sama i czuję się gorsza, nawet trochę
        dziwna, nic na to nie poradzę.
        • disa Re: Gorsza 17.10.09, 11:55
          po prostu trzeba sobie odpuścić, nie mieć ciśnienia, czuć się ze sobą dobrze i
          samo przyjdzie ;]
          • kopciuszek.3 Re: Gorsza 17.10.09, 16:33
            Nie jest łatwo czuć się ze sobą dobrze, kiedy jest się niechcianą,
            niekochaną, ale będę się starać, bo wiem, że to zrezygnowanie
            jeszcze bardziej zmniejsza moje szanse na poznanie kogoś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka