Dodaj do ulubionych

mój facet nie goni autobusu

21.10.09, 14:26
Co sądzicie o facecie, który - idąc na przystanek i z daleka widząc podjeżdżający tramwaj lub autobus - nie biegnie do niego, tylko ze stoickim spokojem oznajmia "za 5 minut będzie następny" i idzie dalej, nie przyspieszając kroku? Niby nic, ale mnie to wkurza: prawdziwy facet powinien być ambitny, walczyć o swoje, nawet w tak mało istotnej sprawie. A ten opisany, skoro nie przejawia odruchów zdobywcy na co dzień, to w ważniejszych sytuacjach raczej się nie zmieni? Jak myślicie, warto się z takim zadawać?
Obserwuj wątek
    • malwan Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:29
      jezus maria...!

      puknij się w czoło.
      • venettina Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:15

        O rany, ludzie nie maja klopotow. Za to maja klopot z... logika.
        • venettina Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:16

          PS.
          Nowe kryterium: "Bieg do autobusu miara wartosci i ambicji faceta".
    • hermina25 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:31
      ja bym jeszcze zadała pytanie,a co jeśli facet nie biegnie pośpiesznie do
      mikrofalówki ,kiedy ona pipczy?Czy to znaczy,że nie jest głodny?A może leniwy i
      mało ambitny,bo rusza się jak 80 latka z rozrusznikiem serca i protezą stopy?
      • kag73 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:33
        I ma racje. Sila spokoju. Zwlaszcza kiedy ma czas, co sie bedzie
        pocil biegnac skoro za piec minut przyjedzie nastepny.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:37
          Prawdziwy mezczyzna poci sie i pachnie po mesku:) Szczegolnie w autobusie. A
          dziewczyny mdleja;)
          • rumak.hrabiny Re: mój facet nie goni autobusu 26.10.09, 14:53
            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

            > Prawdziwy mezczyzna poci sie i pachnie po mesku:) Szczegolnie w autobusie. A
            > dziewczyny mdleja;)

            prawdziwy mężczyzna, gdy mu spodoba się jakiś autobus, to go sobie kupuje.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:35
      Masz racje! Taki facet, nie dosc ze nie ambitny, to jeszcze pewnie grubas i
      ciamajda. Bo atleta by pobiegl sprintem i pobil rekord swiata w biegu przez
      plotki z obciazeniem.
      • masher Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:43
        pradziwy samiec by przegonil autobus i wszedzie z buta walil bo wszelkie srodki
        lokomocji by tylko go spowalnialy i ograniczaly lol
        • swinia_i_cham Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 17:29
          > pradziwy samiec by przegonil autobus

          i zawstydził Turbodymomena :D
          • rumak.hrabiny Re: mój facet nie goni autobusu 26.10.09, 14:57
            i by wygrał rajd paryż-dakkar na rowerze
    • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:36
      Weź się puknij w umysł.
      Ja się też nie uganiam za blaszanymi pudełkami, bo za chwilę będzie następne.
      • laracroft82 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:40
        liisa.valo napisała:

        > Weź się puknij w umysł.
        > Ja się też nie uganiam za blaszanymi pudełkami, bo za chwilę będzie następne.


        heheh dokładnie :D
    • grassant Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:39
      ...raczej się nie zmieni? Jak myślicie, warto się z takim zadawać?

      zdecydowanie nie. zostaw go i to biegiem bo odjedzie Ci autobus z
      facetami.
    • masher Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:40
      ale po co ma sie spieszyc skoro jak czlowiek myslacy ma zawsze jakis wybor. ty
      na ten przyklad przejawiasz prymitywne odruchy, czyli rzucic sie na cos co jest
      bo przecie jak to nie mozna sie nie rzucic, ba, za chwile tego moze nie byc.
      czlowiek ponato zlazl z drzewa bo chcial sobie pochodzic, postac, usiasc,
      czyli... miec wybor. popieram faceta. mnie na ten przyklad wkurza jak ludzie
      pedza bo sie im swiatla zmienia i w efekcie czego przechodza na czerwonym albo
      przebiegaja wrecz na czerwonym :] bo jak to tak mozna chwile postac. a
      zapomnialem, bo to jeszcze przewaznie trzeba sie przejsc 2 metry do przycisku i
      go wdusic albo z plaskacza pacnac... tego to juz nikomu sie nie chce robic. wola
      jak te ostatnie bezmozgie pierdoly stac... badz przebiegac :P
    • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:41
      Rzuć go! Najlepiej na przystanku!
      Powinien nie tylko się rzucać za uciekającym autobusem, ale powiedzieć mu kilka
      ostrych słów, uczepić się błotnika i starać się go zatrzymać!
      • kadfael Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:43
        funny_game napisała:

        > Rzuć go! Najlepiej na przystanku!
        > Powinien nie tylko się rzucać za uciekającym autobusem, ale
        powiedzieć mu kilka
        > ostrych słów, uczepić się błotnika i starać się go zatrzymać!
        >
        A właśnie, że nie! Prawdziwy mężczyzna, to w ogóle nie powinien
        jeździć autobusem :P
        • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:46
          Tylko drezyną!
          • trust2no1 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:49
            Tak jest! I to z napędem atomowym. Na wszystkie cztery gąsienice. A
            jak!
            • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:55
              A hamować powinien bosą stopą po szynach, podkręcając wąsa!
              • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:04
                To coś jak Flinstone.
                • mini_kks Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 19:24
                  Czyli prawdziwy samiec-jaskiniowiec.
          • grassant Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:50
            funny_game napisała:

            > Tylko drezyną!
            >
            prawdziwy mężczyzna powinnien jeździć "na cycku"
      • mini_kks A najlepiej... 21.10.09, 19:21
        funny_game napisała:

        > Rzuć go! Najlepiej na przystanku!
        > Powinien nie tylko się rzucać za uciekającym autobusem, ale powiedzieć mu kilka
        > ostrych słów, uczepić się błotnika i starać się go zatrzymać!


        ...złapać na lasso :D
    • kadfael Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:41
      No to mamy post, co najmniej tygodnia :D
    • twojabogini Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:43
      Wedlug analizy Freudowskiej twojej wypowiedzi mozna dojśc do
      wniosku, ze twój mężczyzna nie wykazuje inicjatywy w łózku, a w
      dodatku nie sprawia ci satysfakcji seksualnej. Poniewaz poza tym nie
      jest taki zły i pod wieloma względami ci opdowaida spychasz ten
      problem, częściowo moze tez dlatego, ze uważasz, że moze to wynikac
      z defektów twojej seksualności.
      Prowadzi to do wyszukiwania innych problemów w zwiazku, zwłaszcza
      takich które swiadcza o jego niepełnowartosciowej męskośc. czyli nie
      jest co dobrze w łóżku bo on jest mało męski, a nie ty masz problem.
      • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:59
        Czyli autobus i tramwaj = pociąg (wjeżdżający do tunelu najlepiej)?
        Ale przecież one są krótkie, a pociąg długi.
        Może tu nie chodzi o inicjatywę, a o rozmiar?
        On się wstydzi gonić krótki pojazd, o.
        • grassant Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:03
          On się wstydzi gonić krótki pojazd, o.

          bo to zwróciłoby na niego uwagę.
          • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:12
            Tak, ludzie by go od razu palcami wytykali, właśnie.
      • justysialek Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:20
        No dobrze ale kto wreszcie jest winien temu, że jej źle w łóżku: on
        czy ona... bo się już zgubiłam?
        No i ja bym się jeszcze pokusiła o przeanalizowanie jej relacji z
        ojcem - no wiesz, ten uciekający autobus to może być metafora
        niepełnowartościowych związków emocjonalnych w dzieciństwie.
        • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:22
          Śmiałam się, śmiałam, a teraz będę płakać :F
          • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:24
            funny_game napisała:

            > Śmiałam się, śmiałam, a teraz będę płakać :F

            Bo przypomniało ci się ciężkie dzieciństwo?
            • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:29
              Oczywiście.
              Kiedyś był strajk i komunikacja nie działała.
              Teraz zaczynam kombinować, co to mogło znaczyć :D
    • six_a Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:43
      a króliczka goni?
    • trust2no1 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 14:47
      Oczywiście, że nie warto. To nie jest Prawdziwy Facet.
      Prawdziwy Facet dogoniłby uciekający autobus.
      Turbodymomen zawstydził Prawdziwego Faceta doganiając jednocześnie
      dwa uciekające (w przeciwne strony) autobusy.

      A (trochę) poważniej: facet po prostu zna życiową prawdę, że za
      tramwajem, autobusem i kobietą się nie goni. Zawsze przyjdzie
      następne... :)
      • comedia_finita Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:43
        haha, też mi Turbodymoman przyszedł do głowy :D

        a co do autorki wątku: pomyślałaś kiedyś, ze to oznacza, ze facet nie przejmuje
        się pierdołami?
    • plastelinka.czerwona samiec 21.10.09, 14:50
      Facet, który przynajmniej raz dziennie nie dogoni, nie przyniesie i nie zakopie
      w ogródku autobusu nie ma prawa nazywać się mężczyzną.
      • yulek_cezar Re: samiec 21.10.09, 14:52
        Racja! Ja, jak nie mogę dogonić autobusu to wyjmuję swoją wielką pytę i chlastam
        go po tylnych światłach, niech wie, że źle zrobił!
      • grassant Re: samiec 21.10.09, 14:53
        plastelinka.czerwona napisała:

        > Facet, który przynajmniej raz dziennie nie dogoni, nie przyniesie
        i nie zakopie
        > w ogródku autobusu nie ma prawa nazywać się mężczyzną.

        i powinien go podnieść, jak mu się przewróci
      • funny_game Re: samiec 21.10.09, 14:57
        Ómarłam i nierzyję :D
        • jedzoslaw Re: samiec 21.10.09, 15:03
          Prawdziwy samiec nie jeździ autobusami. Autobusy są dla mięczaków. Prawdziwy
          samiec chodzi wszędzie piechotą. A jak musi jechać to tylko samochodem, ale
          tylko najbardziej wypasionym. Ale to też w sumie dla mięczaków.
          • liisa.valo Re: samiec 21.10.09, 15:04
            jedzoslaw napisał:

            > Prawdziwy samiec nie jeździ autobusami. Autobusy są dla mięczaków. Prawdziwy
            > samiec chodzi wszędzie piechotą. A jak musi jechać to tylko samochodem, ale
            > tylko najbardziej wypasionym. Ale to też w sumie dla mięczaków.

            A tym samochodem to na "dwa zimne łokcie".
            • jedzoslaw Re: samiec 21.10.09, 15:13
              > A tym samochodem to na "dwa zimne łokcie".
              >

              No ba! :)
              • jedzoslaw Re: samiec 21.10.09, 22:05
                jedzoslaw napisał:

                > > A tym samochodem to na "dwa zimne łokcie".
                > >
                >
                > No ba! :)

                Dodam jeszcze, że prawdziwy Mięsczyzna i Twardziel zawsze ma ze sobą bazookę lub inny panzerfaust. Gdy mu bus ucieknie to po prostu do niego strzela. Następnie wpada do środka, zabija kierowcę z kałasza, wrzeszcząc "wypie...ć" wyrzuca pasażerów i zaprasza do środka swoją kobietę, ukradkiem ścierając z twarzy mózg rozwalonego kierowcy.
    • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:01
      Bo prawdziwy facet - jak w pieśni zupełnie - winien stosować się do komendy:
      "bij mnie, rżnij mnie, wysyłaj mi smsy".
    • blady_ziutek Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:06
      Sądzimy, że faceci, którzy nie gonią autobusów, to najgorsze mendy, z jakimi
      może mieć do czynienia kobieta. Chociaż nie! Są gorsi: ci, co wjeżdżają windą,
      zamiast wbiegać po schodach, a najlepiej wspinać się po elewacji!
      • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:15
        Są jeszcze drabinki przeciwpożarowe.
    • deodyma Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:10

      ale mnie to wkurza: prawdziwy facet powinien być ambitny, walczyć o
      swoje,
      > nawet w tak mało istotnej sprawie.




      prawdziwy facet przede wszystkim nie zadawalby sie z taka kretynka,
      jak Ty:D
      skad sie takie idiotki biora?
      • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:18
        A skąd się biorą ludzie, co z powodu byle prowokacyjki, byle żarciku, nawet dość
        inspirującego (co widać po odpowiedziach) wyzywają ich autorów od idiotek?

        Jeśli będziesz kiedyś zakładać konto na portalu randkowym, to koniecznie wstaw
        sobie do opisu "poczucie humoru". To dopiero będzie żart! :D
        • deodyma Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:23

          funny_game napisała:

          > A skąd się biorą ludzie, co z powodu byle prowokacyjki, byle
          żarciku, nawet doś
          > ć
          > inspirującego (co widać po odpowiedziach) wyzywają ich autorów od
          idiotek?
          >
          > Jeśli będziesz kiedyś zakładać konto na portalu randkowym, to
          koniecznie wstaw
          > sobie do opisu "poczucie humoru". To dopiero będzie żart! :D




          no tak...
          przeciez powinnam to glupie dziewczatko pocieszyc i napisac, ze jej
          facet bezambitny jest i powinna go rzucic we diably:D
          a Ty niestety, niewiele madrzejsza.
          musze Cie rozczarowac, ale kont na portalu randkowych nie zakladam a
          moje poczucie humoru dosyc specyficzne jest i nie kazdemu sie musi
          podobac:)
          coz na to poradze, nieszczesna:D
          • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:32
            Nie chcę się kłócić, niedługo weekend ;)))

            Ale wystarczy się pośmiać, a nie zaraz od idiotek komuś jechać.
            Chyba, że to właśnie takie zabawne ma być i ja się nie znam?

            Pisz sobie, pisz do woli, sobie oceniaj, kto mądry, a kto głupi i że ja niewiele
            mądrzejsza, jak to cudownie być najmądrzejszą :)
            Nie przeszkadzaj sobie, dawaj kolejną porcję miłych słów.
            • deodyma Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:09
              a co chcesz konkretnie, bym nastukala Ci na klawiaturce?
              jakis mily wierszyk?
              slowa piosenki o milosci?
    • htoft Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:10
      Wy tu śmichy-chichy, a tu poważna sprawa... Znam ten typ ludzi
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:11
        >>(ja jestem człowiekiem energicznym).

        I gonię nawet pośpieszne...
      • jedzoslaw Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:15
        htoft napisał:

        > Wy tu śmichy-chichy, a tu poważna sprawa... Znam ten typ ludzi
      • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:16
        Chyba żartujesz?
        Co innego, gdyby to był ostatni pociąg, którym może odjechać, a co innego
        tramwaj, który kursuje co 10 minut. W supermarkecie też biegniesz z koszykiem do
        kasy, żeby zdążyć przed facetem, który zmierza z drugiej strony?
        • justysialek Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:24
          W supermarkecie też biegniesz z koszykiem d
          > o
          > kasy, żeby zdążyć przed facetem, który zmierza z drugiej strony?

          Lisa, no błagam - toż to oznaka samca ALFA!
          • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:30
            justysialek napisała:
            > Lisa, no błagam - toż to oznaka samca ALFA!

            Nieprawda, na tym forum powiedziano mi, że mój jest Alfem, a on tak nie robi.
    • facettt myslimy, ze to prawdziwy gentleman 21.10.09, 15:12
      phlea napisała:
      > myślicie, warto się z takim zadawać?


      tak - gdyz to prawdziwy gentleman.
      zawsze zachowuje zimna krew
      ladnie pachnie i nigdy nie chodzi spocony :)
    • sootball Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:15
      Prawdziwy facet powinien dogonić autobus, chwycić w zęby, potrząsnąć, zemleć i
      wypluć.
      • funny_game Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:19
        A to wszystko w pończoszkach i 12-centymetrowych szpilkach, jak jakiś drwal!
        • sootball Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:46
          Oo, TAK. Prawdziwy facet powinien w pończoszkach, mini i szpilkach dogonić
          autobus, chwycić w zęby (uważając jednak żeby nie zarysować sobie szkliwa),
          potrząsnąć, zemleć wypluć po dnogi Pani, po czym rzucić pogardliwe (i wcale nie
          piskliwe) PHI, przyłożyć torebką na odchodne, po czym sprawdzić czy włosy na
          piersi równo układają się pod koronką, a następnie odejść dumnym krokiem w
          stronę najbliższego lustra, żeby poprawić makijaż.
          (praca zbiorowa) :))
      • moonshana Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:25
        zgadza się. ino wypluć autobus winien jej pod nóżki ze słowami " zdobyłem
        pojazd, o Pani" a, i w trakcie wypluwania winien wytrząsnąć pasażerów, aby
        królowa z plebsem nie podróżowała. jak zdobywać, to zdobywać.
        a jak tego nie czyni to jest ciepły glut.
      • justysialek Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:26
        sootball napisała:

        > Prawdziwy facet powinien dogonić autobus, chwycić w zęby,
        potrząsnąć, zemleć i
        > wypluć.


        ... i z pogardą rzucić: PHI...
        • vincentyna Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:36
          przypomnialo mi sie:

          STING LYRICS
          "Englishman In New York"
          ...A gentleman will walk but never run...

          fajna piosenka :)
          • grassant Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 15:42
            vincentyna napisała:

            eee, dżentelmeni biegają na 1 milę.

            > STING LYRICS
            > "Englishman In New York"
            > ...A gentleman will walk but never run...
            • till_the_clouds_clear Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:43
              Dżentelmeni biorą udział w biegu dżentelmeńskim.

              Dla tych co nie wiedzą - bieg dżentelmeński polega na tym, że żaden z
              uczestników nie daje znać po sobie, że chce wygrać. Przepuszcza zatem innych.
              Osoby, które spróbują innych wyprzedzić okazują chęć wygranej i są dyskwalifikowani.
    • phlea Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:00
      Ale żeście po mnie pojechali. A dla mnie takie zachowanie naprawdę jest
      niemęskie! Moi bracia, którzy są w wieku mojego faceta, ścigają się, rywalizują,
      chodzą na ustawki. A ten patałach nawet nie chodzi na mecze, bo, jak mówi, nie
      chce oberwać. Co to za facet, który raz na jakiś czas nie ma ochoty komuś
      przyłożyć. Żenada!
      • kadfael Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:02
        ło matko... wiesz co-zostaw ty tego gościa i znajdź sobie jakiegos
        jaskiniowca skoro męskośc mierzysz chodzeniem na ustawki. To dopiero
        jest żenada!
        • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:11
          Ej, a może wy macie po 15 - 17 lat? To by wiele wyjaśniło.
          • kadfael Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:14
            Ja i kto?!
            • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:18
              Drzewko żem pozajączkowała, to było do autorki wątku. Pardąsik i nie stresuj się
              już.
              A ja i ty to zawsze będziemy mieć 19 lat.
              (Ostatnio taksówkarz mi powiedział, że jak na ponad 24 lata dziwnie dobrze się
              trzymam, bo więcej jak 19 nie dałby mi :DDD)
              • kadfael Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:30
                :DDDD
                • awilom Re: mój facet nie goni autobusu - na gołe klaty 26.10.09, 14:35
                  Który chętny ?
                  A potem, za 5 lat napiszesz post:
                  "Jestem z łajdakiem który mnie bije, ale go nie opuszczę, bo kocham"

                  kobieto, to że w twojej rodzinie są trologdyci nie znaczy że cały świat jest
                  taki. Jeszcze zatesknisz za mężczyzną, który zna odmianę przez przypadki.
      • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 16:07
        Ustawki, wyścigi??? Ty szukasz faceta, czy podrośniętego gimnazjalisty?
      • jedzoslaw Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 17:05
        phlea napisała:

        > Ale żeście po mnie pojechali. A dla mnie takie zachowanie naprawdę jest
        > niemęskie! Moi bracia, którzy są w wieku mojego faceta, ścigają się, rywalizują
        > ,
        > chodzą na ustawki. A ten patałach nawet nie chodzi na mecze, bo, jak mówi, nie
        > chce oberwać. Co to za facet, który raz na jakiś czas nie ma ochoty komuś
        > przyłożyć. Żenada!

        Widać, że najchętniej chciałabyś, żeby Tobie w końcu przypieprzył. Bije, więc kocha.
      • skarpetka_szara Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 17:12
        Moim zdaniem facet mial starsza siostre ktora ciagle go bila i
        upokarzala w dziecinstwie. Dlatego zwiazal sie z krowa, ktora tak
        samo bedzie go maltretowala w zyciu doroslym. Ech... chory ten
        swiat.
      • culebre Re: mój facet nie goni autobusu 25.10.09, 17:40
        I durnej dziuni regularnie nie pierze, coby wątroba nie gniła. Ech, rzucaj go,
        bo nigdy z obitym ryjem do szpitala nie trafisz...
    • sar36 Przecież widać, że to troll 21.10.09, 16:16

      Nie ma co się emocjonować
      • trust2no1 Re: Przecież widać, że to troll 21.10.09, 17:20
        Świat mamy już tak "fajny", że nie poznasz kto troll, a kto nie
        troll. Ale ten jest przynajmniej zajmujący.
        Tak więc Prawdziwy Facet sam jest kierowcą autobusu, który mu wtedy
        siłą rzeczy nie ucieknie.
        Autobusem tym ściga się z tramwajami (wodnymi, w Wenecji) oraz
        jeździ nim na ustawki (jedna z najlepszych była pod Grunwaldem,
        gdzie zjednoczeni kibice Bundesligi ustawili się z połączonymi
        siłami Ekstraklasy i klubów litewskich)
    • wyssana.z.palca prawdziwy facet 21.10.09, 16:46

      wychodzi z domu odpowiednio wczesniej, tak zeby nie musiec gonic
      zadnego autobusu.
    • nothing.at.all Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 17:59
      Masz za mało zmartwień? Szukasz pierdoły do kłótni?
      To nie jest istotne. A pomyślałaś może, że ma chore serce i nie może biegać?
      Albo chyba łapie zadyszkę jak przyszpiesza kroku?
    • mason_i_cyklista Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 19:44
      ej, co się czepiacie goniących autobusy? ja jak już nimi jeżdżę to też wolę go
      dogonić, niż czekać 15 minut na następny.
      • liisa.valo Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 20:26
        Ej, nikt się nie czepia. Chcesz, to se goń. Idzie ino o to, że ten kto nie goni
        niekoniecznie jest życiowym nieudacznikiem :)
    • ash_15 Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 20:04
      hahah, nawet bym nie pomyślała, żeby po takiej sytuacji oceniać
      faceta :D
      ale mój nie tylko gonił tramwaj, ale nawet dla mnie go zatrzymał, bo
      akurat ja w bieganiu to kiepściutka jestem... :D
      • elderlane Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 20:15
        meeeeega cudowny wątek na ten kiepski dzień:)))
        • marguyu Re: mój facet nie goni autobusu 21.10.09, 20:22
          Bo nie w tym rzecz zeby zlapac autobus,
          ale by gonic go, ale by gonic go, ale by gonic goooo !!!!
          ;)
          • edytais Dzieki! 21.10.09, 20:37
            Dzis mialam kiepski humor. Wrocilam z uczelni, facet przestawil termin egzaminu
            w dniu kiedy ja mialam z dziewczynkami jechac do parku na kilka godzin zabawy i
            nauki jak przezyc w dzikiej naturze itp.
            Ten watek poprawil mi humor.... Smialam sie az sie poplakalam :D
            Dzieki!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka