Dodaj do ulubionych

STYPENDIA ZAGRANICZNE

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 13:19
dlaczego tak wielu młodych ludzi zabija sie niemalże o zagraniczne
stypendia!? co, poza podszkoleniem języka, wam to daje? co takiego jest tam,
czego nie ma na naszych uczelniach? czy te kilka miesięcy w innym kraju ma
jakiś wpływ na waszą przyszłą kariere? staram się jakoś to zrozumieć i nie
potrafie...
Obserwuj wątek
    • fitit Re: STYPENDIA ZAGRANICZNE 16.01.04, 14:12
      Po takich stypendiach nikt się nie dziwi gdy w pracy dostaje propozycję nie do
      odrzucenia w ramach tzw. temporary alocation of employee.
    • Gość: Chmurka Re: STYPENDIA ZAGRANICZNE IP: *.241.81.adsl.skynet.be 17.01.04, 13:04
      Po studiach i zagranicznym stypendium? Nic,jesli nie masz doswiadczenia
      zawodowego!
      Sama bylam na rocznym stypendium we Francji.Studiowalam zarzadzanie i
      administracje przedsiebiorstwem.Kierunek wydawaloby sie na czasie.Ale tak
      naprawde to niewiele to obchodzilo potencjalnych pracodawcow.Niestety...
      Podobnie bylo z moimi kolezankami,z ktorymi tam studiowalam,a ktore mialy
      podobne doswiadczenia w szukaniu pracy.
      Obecnie bardzo duzo mlodych ludzi jezdzi na zagraniczne stypendia i na
      pracodawcach to naprawde nie robi zadnego wrazenia,zwlaszcza na tych
      warszawskich.A szkoda....
      • Gość: Rafal Re: STYPENDIA ZAGRANICZNE IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 18:56
        Potwierdzam:( Choc moze za kilka dni dostane "kopa" do przodu do Warszawy, ale
        tylko dzieki bezinteresownej pomocy, pewnej zyczliwej osoby. Taki maly "farcik".
      • Gość: Rafal1 Re: STYPENDIA ZAGRANICZNE IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 18:58
        Potwierdzam:( Czasami wrecz przeszkadza; pracodawca mysli sobie, czlowiek bedzie
        chcial nie wiadomo ile zarabiac, zatrudnie go/ja popracuje troche i ucieknie do
        lepszej pracy. Mam ten problem u siebie, na miejscu.
        Choc moze za kilka dni dostane "kopa" do przodu do Warszawy, ale tylko dzieki
        bezinteresownej pomocy, pewnej zyczliwej osoby. Taki maly "farcik".
    • Gość: A. Sharon Mila Jolanto, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 19:02
      Nie potrafisz zrozumieć, gdyż jesteś pewnie jedna z tych nielicznych osób,
      ktore jeszcze zachowały zdroworozsadkowe spojrzenie na świat - nie skrzywione
      prez media i ploteczki towarzyskie. Ja też nie jestem w satn ie zrozumiec co
      pcha tam ludzi ani co pchalo ich na medycyne ok. 20 lat temu (tak owczego pedu
      jak na medycyne wowczas nie bylo chyba już nigdy przedtem ani potem -
      pradoksalnie wcale na tym nie wygrali, a przynajmniej malo kto wygral). Otoz
      mila Jolanto jest to najzwyklejszy owczy ped i mowi Ci to ktos, kto byl na 2
      stypendiach. W sumie w porownaniu z wloczeniem sie po Bieszczadach czy Bulgarii
      lub Rumunii lub praca na czarno w Londynie to byl to czas malo ciekawy i nic
      mi w pozniejszym zyciu nie dal. Ale się moglem chwalic i czulem się lepszy, ze
      tam bylem. I tak tez pewnie mysla dzisiaj ludzie - byc lepszym niz inni, moc
      się pochwalić. Tacy już jacyś glupawi jesteśmy, nie wiem dlaczego.

      A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka