flocke
08.11.09, 22:19
ja, niezależna, samodzielna kobieta jednak musze to w końcu przyznac: facet
jednak w życiu jest potrzebny!:D (myśle o życiu codziennym, nie nocnym...;-)).
Dotychczas myślałam że jakos to będzie, było się w życiu z paroma samcami,
ostatni poranił tak głęboko, ze nabrałam pewności, że dam sobie rade w życiu
sama. Dłuuuugo sie udawało, do ostatniego tygodnia... poddaje się, już nie
walcze... Prozaiczna rzecz: wypadek samochodowy sprawił, że poczułam, ze się
znowu trzeba na facetów otworzyc i nie byc takim uparciuchem... bo jak sie ma
wypadek, a nikt wokół nie chce pomóc (centrum duzego miasta!) to dobrze jest
zadzwonic po męskie wsparcie... tyle czasu byłam twardzielką, która da rade
bez faceta, ale tego nie dźwignęłam! ach, zycie:-) moze limit nieszczęśc
związanych z mężczyznami już wyczerpałam... oby! od dziś czekam na swoje
męskie ramie, moze kiedyś znajde te dobre, własciwe... Pozdrawiam!