Dodaj do ulubionych

Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa....

14.11.09, 12:15
Mam koleżankę ,27 lat,jest dziewicą,brak faceta.
Nigdy nie była u gina bo się wstydzi.
Nie moja sprawa i nie mam zamiaru wtrącać się i pouczać ją ,że powinna
pójść..Wiem ,że wiekszośc koleżanek na siłe zmusza takie kobiety do pójscia
bo może być rak albo inne rzeczy ale ja wychodze z założenia :nie moja
dupa,nie moja sprawa.
Mam natomiast pytanie do Was czy wg was to anormalne ,że w tym wieku jeszcze
nie była kobieta u gina.
Słyszałam raz jak znany ginekolog i położnik w ramach anegdoty opowiadał
swoim studentom,że raz przyszła do niego taka "stara dziewica" pierwszy raz
bo ją jajniki bolały i nie bylo wyjścia i jak to stwierdził ,mieli niezły ubaw
z kolegami lekarzami z tego przypadku bo to rzadkosć taki ewenement.Wg mnie
to chamskie by lekarz robił sobie z takich przypadków jaja.
Koleżanka między innymi z tego podowu się wstydzi iść bo sądzi ,że lekarz ją
wysmieje nie dlatego,że jeszcze nie była ale ze jest dziewicą.Błędne koło..
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 12:23
      Powinna pojsc jak najszybciej. Wstyd to jest krasc i z d.py spasc.
    • poecia1 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 12:27

      > Słyszałam raz jak znany ginekolog i położnik w ramach anegdoty
      opowiadał
      > swoim studentom,że raz przyszła do niego taka "stara dziewica"
      pierwszy raz
      > bo ją jajniki bolały i nie bylo wyjścia i jak to stwierdził ,mieli
      niezły ubaw
      > z kolegami lekarzami z tego przypadku bo to rzadkosć taki
      ewenement.Wg mnie
      > to chamskie by lekarz robił sobie z takich przypadków jaja.


      Taki lekarz dla mnie z miejsca powinien przesztać być lekarzem.
      • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 12:33
        Ten znany lekarz o ,którym pisałam jest dość ekscentrycznym lekarzem:)
        Sama miałam okazję się o tym przekonać..To znany autorytet w dziedzinie
        polożnictwa i seksuolog również:)
        • poecia1 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:31
          I tego co piszesz cham pierwszej wody. A w pracy powinien swoje
          kontrowersyjne poglądy zachować dla siebie.
        • bracialwieserce Czy ten dr to 14.11.09, 13:49
          facet pracujący w bielańskim taki na D? Podobno wodorosty i dno mułu. Bawi mnie
          to trochę na znany lekarz jest opisane jak traktuje pacjentki - kupa śmiechu, że
          w tym kraju nawet jak ktoś "zna się na swojej robocie" musi być bucem i burakiem
          a baby lecą i uważają, że to taka specyfika. Gdyż facet potrafi "zapewnić" im
          dziecko- badania etc. Masakra
    • disa Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 12:31
      niech idzie do ginekologa kobiety
    • laracroft82 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:01
      milemi27 napisała:
      > Mam natomiast pytanie do Was czy wg was to anormalne ,że w tym wieku jeszcze
      > nie była kobieta u gina.

      tak to nienormalne, jednak to nie twoja sprawa

      Słyszałam raz jak znany ginekolog i położnik w ramach anegdoty opowiadał
      > swoim studentom,że raz przyszła do niego taka "stara dziewica" pierwszy raz
      > bo ją jajniki bolały i nie bylo wyjścia i jak to stwierdził ,mieli niezły ubaw

      wierzysz we wszystko co ci mowia ludzie???

      Btw to tak jak z tym tancem z gwiazdami na forum "telewizja" ktorego niby nie
      ogladasz i tak jechałas po forumkach ze to nasz poziom, ale watek musiałas tam
      nasmarowac bo tez czegos sie nasłuchałas...czyzbys znizyła sie do "naszego"
      poziomu???
      • milemi27 droga larocroft... 14.11.09, 13:22
        nie chciałam wprost pisać o tym ale ja byłam akurat na wykładzie tego ginekologa
        i własnie wtedy uraczył nas tą anegdotą ze swego gabinetu ..
      • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:23
        Laro zapomniałam napisać ,żebyś napiła sie melisy bo dobrze ci to
        zrobi:)rozdygotana jesteś bardzo:)
        • laracroft82 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:30
          milemi27 napisała:

          > Laro zapomniałam napisać ,żebyś napiła sie melisy bo dobrze ci to
          > zrobi:)rozdygotana jesteś bardzo:)

          spłyń hehe ;]
          • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:41
            załatw mi kajak to spłynę:)hehehe
    • rzodk-iewka Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:09
      to ja cię chyba zagnę:)
      Spotkałam kobiete, tak na urlopie - jezioro, namioty, winko, piwko
      wieczorami, ona z 3 dzieci i mężem, my we dwoje. Jak juz sporo
      wypiliśmy, zapytała mnie na osobności jak to jest u ginekologa i czy
      to prawda, ze jest tam taki dziwny fotel... Dobrze, ze trochę
      wypiłam, to nie padłam - ona po 30stce, troje dzieci!!!!
      Ostatnio dowiedziałam sie przez wspolnych znajomych, ze dzieciaków
      mają juz pięcioro, a ona ciągle do ginekologa nie dotarła.........
      • jane-bond007 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:12
        a gdzie rodzi? sama w lesie? a potem przynosi dziecko do szpitala na
        badania a jej nikt nie bada? poza tym jak nie chodzi do gina to nie
        ma becikowego- jest 5 tysiecy w plecy hehe :P
        wiem wiem - to od tego roku dopiero :P
        • rzodk-iewka Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 18:22
          Zadałam jej to samo pytanie. Ona po porstu lądowała na porodówce tuż
          przed porodem. Szybko, zwięźle i na temat i do domu. Jak jej pytali
          o badania i kartę ciąży, to mówiła, ze ją okradziono i nie ma. No
          cóz. Dziwne, wyrzutów, że nie dbała o dzieci już w czasie ciąży nie
          miała, a potem wstydziła się w szpitalu.
      • razlemongrass Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:16
        to ona w czasie ciąży nie chodziła do lekarza?
      • filo764 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:17
        nie wierze...
        jak te dzieciaki rodziła?
        marna prowokacja
        • fuks0 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:23
          A od kiedy to bez ginekologa nie może odbyć się poród?
          • paulinaa Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:27
            gdzieś czytałam, że bardzo dużo kobiet (nie pamiętam procentów) nie odwiedza
            ginekologa podczas ciąży, widocznie się da...
            • jane-bond007 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 18:23
              w jakim kraju?
              • paulinaa Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 18:41
                w Polsce
        • rzodk-iewka Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 18:23
          to nie prowokacja. Pisze to, co zasłyszałam, samej mi trudno w to
          uwierzyc. Nie wiem tez, na ile jest to prawda, na ile nie. Rozmowa
          była po alkoholu, bo powiedziała, ze wprost nie zapyta, a z obcym
          lżej rozmawiać, bo już sie go więcej nie spotka.
      • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:24
        rzodkiewko to jak ona urodzila te dzieci?>musiala byc u gina przeciez:)
        • filo764 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:28
          pewnie że można ale jest XXI wiek i nie wierze że urodziła w domu! i nie było
          przy tym lekarza! a jesli nawet komuś zdarzy się urodzić poza szpitalem... toi
          tak potem jest pod opieka lekarską... ludzie! :/
        • kadfael Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:29
          Jak znajdę to wam przekleję, ale kiedys czytałam jaki procent kobiet
          trafia do ginekologa pierwszy raz przy...porodzie. Ich jest na tyle
          dużo, że sie przeraziłam.
          A czy ktos zareagował na tym wykładzie na te chamskie "dowcipy"?
          • filo764 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:36
            spotkałam się z tym, że kobiety CHWALIŁY sie tym że one to u ginekologa były
            tylko przy porodzie! a tak to nic im nie było (no tak, rak często nie boli)
            a potem trafiły właściwie na stół operacyjny bo okazało sie że mają torbiele,
            raka, inne guzy narzadów rodnych - a poza tym były 'okazami zdrowia' :]
            • justysialek Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 17:42
              A ty co roku robisz sobie tomografię mózgu, kolanoskopię i
              gastroskopię oraz prześwietlenie płuc i wszystkich kości?! ... no
              wiesz - rak nie boli... a dopóki nie sprawdzisz to nie jesteś tak
              naprawdę pewien/pewna!
          • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:45
            Nie,nikt nie zareagował chociaż wiele kobiet miało miny zbulwersowane.
            To jeszcze nic co napisałam.Pan doktor lubił opowiadać też ,że jego pacjentki są
            tam często zaniedbane i smierdzą im nogi tak ,że trzeba wietrzyć cały gabinet
            potem a kobiety ze wsi są szczególnie niezadbane i niewydepilowane:( poprostu
            było to niesmaczne a najbardziej wtórowali w smiechu panu doktorowi mężczyzni
            uczestniczący w tych wykładach..
            ech..szkoda nawet pisać o obrabiać dupy temu lekarzowi..on i tak jest dobrym
            ekspertem w swej dziedzinie a ,że kontrowersyjny to mu akurat nie przeszkadza w
            świetnej karierze.
            • kadfael Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:48
              Ale dlaczego nie zareagowalas? Powiem Ci, że jak byłam na studiach w
              takiej dosyć sfeminizowanej grupie, nie zdarzyło sie, żeby nam jakis
              wykladowca z jakims chamstwem wyskoczył. Bo jak tylko próbował był
              natychmiast sprowadzany do parteru.
              Takich ludzi trzeba tępić. Ich chamstwu są winni w pewnym stopniu
              także ci, którzy na nie biernie pozwalają.
              • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:58
                Cóz z tego ,że bym zareagowała jak i tak to nic nie zmienia?
                Z inną grupą miał kiedyś wykład to jakaś laska wstała i powiedziałą ,że nie ma
                zamiaru uczestniczyć w tym gó...e jakim są jego wykłady. nagrala na dyktafon co
                mówil i udostepnila te na grania dziekanowi.Wiem ,że potem do końca studiów
                miała problemy a on wyszedł z tego cało i z uśmiechem i ją poniżył do
                granic.Cała reszta grupy ją zlinczowała jakim prawem takiego zabawnego i fajnego
                wykładowce tak zniszczyła.
                Napisałam wam wcześniej ,że człowiek ten jest autorytetem w tym co robi i jest
                znany jako jeden z niewielu w POlsce ,ktory ma najlepsze wyniki w leczeniu
                bezplodnosci u kobiet.
                • szara1982 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 17:50
                  sorry, ale lekarz powinien być nie tylko specjalistą,ale również człowiekiem....
                  współczuje tym kobietom, któe sie u niego leczą..pewnie są nieźle poniżane...
            • bracialwieserce TEN doktor 14.11.09, 13:56
              Ja WIEM o kim mowa bycie kontrowersyjnym a bycie chamem to 2 różne kwestie,
              często mylone w Polandii. Prawdę mówiąc dawno temu czytałam jeszcze z nim wywiad
              jak to "on kocha kobiety", śmieszne stwierdzenie w tym zawodzie zwłaszcza jak
              się zagląda w jedno miejsce. Mania wielkości i parę innych rzeczy odnośnie tego
              pana/ Ja chodziłam do jednej lekarki, która też byla pokroju tego jegomościa a
              która totalnie mi zjechała życie. Śmiać mi się chce, w tym kraju nie ma żadnych
              standardów dwa społeczeństwa świadomość swoich praw też bardzo niska. Czy chodzi
              o tego dr:
              www.znanylekarz.pl/17421/romuald-debski/ginekolog/warszawa
              • milemi27 Nie to nie on 14.11.09, 14:05
                Nie mogę raczej napisać kto to :(
                To by było chamskie z mej strony obrabiać mu dupę na forum ogólnopolskim gdyby
                nie był anonimowy :)

                Kurczę to jeszcze sa inni jemu podobni lekarze?
                Myslałam ,że to jakiś kiepski wyjątek
                • bracialwieserce Re: Nie to nie on 14.11.09, 14:20
                  Chyba żartujesz? W Polsce jest więcej takich "cudaków" - bufonów, idiotów nic
                  nie tłumaczących, kto mi przychodzi do głowy - hm choćby słynna pani Dr Jeżak
                  {przyjmuje w Centrum Medycznym} - jak pomyślę ile o niej naczytałam i jak
                  wysłałam Moją Mamę z rakiem piersi do niej na konsultację a moja mama to nie
                  mimoza a tamta była tak "niezwykle miła" to się aż rzygać che. Z tego co wiem bo
                  czytałam tutejszą białą listę ginów inne osoby w podobnym tonie oceniają panią
                  dr. Zachłysnęłam się co to ona potrafi taaaaa potrafi. Miała bodaj jakieś
                  stypendium z programu L'oreala i teoretycznie znana jest z tego że zajmuje się
                  pacjentkami które chcą zaciążyć/są w ciąży z problemami immunologicznymi! Taka
                  zdolna - szkoda, że gębę drze nic nie tłumaczy i zlewa pacjenta totalnie.
                  Ja się przestałam dziwić, że kobiety nie chodzą do ginów i z pełną świadomością
                  to podkreślam!
                  Moja koleżanka poszła do lekarki z NFZ-tu bo jej gin wyjechał a miała problem -
                  była to pani po 30 - lekarka ją zwymyślała bo uznała, że jak koleżankę stać na
                  bieliznę LEJABY to może panią dr odwiedzić w czasie prywatnego urzędowania. Mnie
                  gin robiąc usg piersi powiedział, że "mam ładne cycuszki takie do pościskania"
                  to szczeka mi opadła. Z kolei jest tez w Wawie pani dr -też znana i oblegana -
                  która na to, że zgłosiłam problemy z hirsutyzmem odp, że "przecież istnieją
                  golarki" podczas gdy ten problem może być objawem choroby:
                  niedoczynność tarczycy
                  PCO i inne problemy.
                  Nie spotkałam rzetelnego, kulturalnego dr tej specjalności!
                  I nie chodzi o to, ze człowiek ma być głaskany po głowie, czerwony dywan etc. To
                  nie Cannes!
                  Ale badania/wytłumaczenie co i jak oraz normalne podejście bez "miłych" komentów
                  natury intymnej!
                  • bracialwieserce Re: Nie to nie on 14.11.09, 14:30
                    Mój Wuj jest dr - inna specjalność nie ginekologia - kiedyś w ramach "anegdoty"
                    opowiadał, że jego kol. ginekolog miał tak brzydką pacjentkę, że wszyscy
                    zachodzili w głowę jak ona zaszła { pan dr lubił "pogawędzić" z kol. ze szpitala
                    o co bardziej interesujących "przypadkach"}. Ja rozumiem są pacjenci którzy nie
                    dbają o higienę {jeździmy wszyscy autobusami/tramwajami sami wiemy jak jest} i
                    zgadzam się, że to ciężko wyrobić.Nie dziwię się, że jakiś czas temu jeden dr
                    był aż przez to w TV. Jeśli nie pracujesz z ubogimi/bezdomnymi można mieć dość
                    śmierdzących pacjentów ale są pewne granice - zwłaszcza, że nikt chyba nie lubi
                    być komplementowany przez dr ginekologa odnośnie swego podwozia etc.
                    Nie interesuje mnie tez gadanie o dzieciach - bo niby jest db usg i mam warunki
                    i inne sprawy! Omawianie mojej bielizny etc. etc.
                    Ciężko czasem być kobietą...
                    Niby zawsze można napisać skargę napisałam i co i nic....
                  • milemi27 Re: Nie to nie on 14.11.09, 14:31
                    Faktycznie włosy dęba stoją na głowie jak się czyta i niektórych lekarzach.
                    Ten o którym ja pisałam jest cholernym zboczeńcem:(
                    Kiedyś na wykład (akurat nie było mnie wtedy ale wiem od koleżanek) przyniósł
                    damskie stringi i podczas gdy grupa pisala egzaminw (terminie zerowym) on
                    wyjmowal je z kieszeni i wąchał wzdychając ,że najlepszy jest intymny zapach:(:(
                    Na jednym z wykładów opowiadał jak to delektuje się lizaniem damskiej "broszki"
                    i ,że to najlepsze do lizania co może być..
                    Pokazywał jak to podczas badania nie tylko palec tam wklada ale też musi go
                    powąchać by stwierdzić czy śluz nie śmierdzi..:(Matko uwierzcie mi ,że na te
                    wykłady to każdy chodził...była bardzo duża...
                    Trzeba przyznać ,że niekonwencjonalne ma pan doktor metody nauczania..
                    • milemi27 Re: Nie to nie on 14.11.09, 14:32
                      zgubiłam słowo frekwencja:)byla bardzo duża frekwencja na tych wykladach:)
                    • szara1982 Re: Nie to nie on 14.11.09, 17:53
                      nie rozumiem dlaczego kobiety do niego chodzą....
            • szara1982 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 17:48
              ale cham...
    • varia1 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:34
      1. ginekolog kobieta raczej nie powinna paść z wrazenia na widok "starej dziewicy"
      2. cnota to jest coś co ma się w sercu a nie gdzie indziej :)
      3. jeśli fakt posiadania błony dziewiczej tak stresuje koleżankę, zaproponuj jej alternatywne rozwiązania tego problemu, bez udziału mężczyzny
      4. jako osoba odważna w wyrażaniu poglądów: czy podczas wykładu owego lekarza, również wyraziłaś swoje zdanie? uprzedzając twoje pytanie : ja bym to zrobiła i zawsze reaguję w sytuacjach kiedy ludzie zachowują się chamsko, chociaż pewną trudność mi czasem sprawia użycie słów adekwatnych do ich poziomu (a z tym, jak pewnie wiesz bywa różnie)
      5.milemi, nie wpadłam na twój wątek żeby się kłócić :)

      • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:54
        Vario1 przecież ja się nie lubie kłócić:)nie zauważyłaś ,że ciągle się uśmiecham
        tylko?:):):)
        Wracając to twego pytania to nie zareagowałam bo nie miałam śmiałości zareagować
        ..Na sali było 300 osób a pan doktor jest idolem dla większości bo z takim
        poczuciem humoru prowadzi wykłady i jest tak inny niż wszyscy ,że wzbudza
        pozytywne odczucia.
        Na auli była wsród nas jedna dziewczyna ,w której rozpoznał swoją pacjentkę i
        mówił akurat ,że kalendarzyk to bzdury a ona wstała i zaczęła dyskutować ,że ona
        też tak sądzi i tylko antykoncepcję stosuje od lat ..on na to :"ależ wiem
        śliczna dziewczyno ,że ty nie tylko piekna tam jesteś ale i mądra a to ,że
        stosujesz antykoncepcje to kto lepiej to wie niż ja"??ona usmiechnęla sie pełna
        dumy :)
        :):)
        • varia1 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 14:02
          milemi27 napisała:
          "ależ wiem
          > śliczna dziewczyno ,że ty nie tylko piekna tam jesteś ale i mądra a to ,że
          > stosujesz antykoncepcje to kto lepiej to wie niż ja"??ona usmiechnęla sie pełna
          > dumy :)
          > :):)
          >


          on naruszył chyba coś co się zwie tajemnicą lekarską, ale jak ona taka dumna z tego była, to pozamiatane, nikt gościa nie oduczy chamskich odzywek...

          btw - ja też nie lubię się kłócić:)
        • szerszen0 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 17:54
          miło się ciebie czyta, ale tym razem konfabulujesz :)
      • bell82 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 13:56
        jezeli byłas na takim wykładzie to mamy rozumiec ze robisz specjalizacje z
        ginekologii badz cos z tym zwiazanego? to moze uswiadom kolezanke, ze jednak
        wypadałoby...
        • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 14:02
          nie ,nie :)nie robie specjalizacji z ginekologii ani z seksuologii ani
          położnictwa:)Ten lekarz jest i połoznikiem i ginekologiem i seksuologiem :)nie
          moge zdradzić kto to.przykro mi.Dodam tylko tyle ,że ma własną klinikę prywatną
          specjalizujaca sie w leczeniu bezplodnosci i jest baaaaaardzo zamożnym człowiekiem
    • martola80 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 14:00
      Mi tez duzy problem stanowiło chodzenie do gina na studiach, kiedy
      to za kazdym razem pytała:był stosunek?, ja że nie, a ona się tak
      dziwnie patrzyła.Katorga.
      • martola80 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 14:01
        myslałam że ma mnie za lesbijke:D
        • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 14:07
          no wlaśnie...jak nie ma stosunków to jest w mniemaniu gina coś nie tak chyba:)
          • mahadeva Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 17:55
            tak jakby nie rozumieli, ze na studiach nie kazdy chce sie puszczac, a nie kazdy
            jeszcze znalezl milosc zycia :) dla mnie odrazajacy zawod zreszta grzebanie w
            cipkach, owszem pozyteczny, ale zal mi ich :)
    • mahadeva Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 17:15
      mily lekarz smial sie nie bedzie, niech takiego wybierze
      poza tym, nie wiem czy dziewicy mozna zrobic cytologie? ja nie jestem dziewica,
      ale nigdy nie mialam, bo ostatnio jak bylam lata temu, to kobieta sie smiala, ze
      nie uprawiam seksu, ale przeciez teraz jest obowiazek cytologii
      na Twoim miejscu bardziej niz rakiem (rzadki przypadek) bardziej martwilabym sie
      dziewictwem kolezanki, dlaczego u licha ona nie chce seksu???
      • milemi27 Re: Kobieta ,która nigdy nie była u ginekologa 14.11.09, 17:21
        Dobre pytanie Mahadevo:)
        Brak faceta niczego nie tłumaczy w jej przypadku.Dziewczyna jest bardzo ale to
        bardzo ladna i zgrabna.Jeśliby chciała seks mogłaby go mieć na zawołanie ale
        może ona jest aseksualna?Przecież są takie kobiety ?Albo może ma jakieś problemy
        natury emocjonalnej ?Nie wiem ale nie pasuje mi pytac jej o takie szczególy:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka