atlantis75
21.01.04, 15:34
Babcia była silną kobietą. Podczas wojny dwa lata spędziła poza domem zesłana
na roboty do Niemiec. Musiała pojechać tam za młodszą siostrę, której nie
puścili moi pradziadkowie. Babcia wróciła na rodzinne Kurpie w wieku 24 lat.
Musiała szybko szukać sobie męża, bo na tamte czasy była już prawie starą
panną. Miała na oku jednego młodego chłopaka, ale ten wyjechał do Ameryki.
Złamane serce zaczęła leczyć w ramionach Władka, o dziesięć lat starszego
wdowca. Tak zaczęła się ich wspólna 59-letnia podróż przez życie... W 1947 roku
musieli uciekać z Kurpii. Po wojne grasowały tzw. bandy, które łupiły
gospodarstwa. Pewnego dnia złodzieje przyszli do gospodarstwa Dziadków. Dziadek
rozpoznał w jednym z przestępców swojego kolegę z dzieciństwa. Dziadkowie,
bojąc się o swoje życie, jednego dnia spakowali swój skromny dobytek i
wyjechali w nieznane ze swoją roczną córeczką Zosią (moją Mamą). Osiedli na wsi
pod Bartoszycami (byłe Prusy). A właściwie to w lesie, bo Dziadek był
leśniczym i dostał przydział na leśniczówkę. Babcia urodziła jeszcze piątkę
dzieci. Wykształciła je (wszyscy skończyli wyższe uczelnie) i wychowała na
porządnych ludzi. Nie miała łatwego życia z Władkiem, bo on kochał tylko ten
swój las... Na robotach w Niemczech nauczyła się pisać i mówić po niemiecku. Do
ubiegłego roku korespondowała z dorosłymi już dziećmi gospodarzy, u których
spędziła 2 lata na przymusowej pracy.
Leśniczówka Dziadków zawsze będzie kojarzyć mi się z rajem :) Duży ogród i dużo
zwierząt. Spędzałam tam każde wakacje. Uwielbiałam kaszę manną z wiśniami i
piłam hektolitrami kawę zbożową z mlekiem...
Babcia Stefcia zmarła w marcu ubiegłego roku. Dziadek zaraz po niej - w lipcu.
Może nie potrafił bez niej żyć?
Może ta cała opowieść wyda wam się niepotrzebna, ale powstała z wielkiej
tęskonoty za nimi. Dziś, gdy weszłam do sklepu, usłyszałam czyjeś pytanie: ,a
wiesz, że dziś jest dzień babci?". Słowa te strzeliły mnie prosto w serce.
Brakuje mi ich. Jeżeli jeszcze macie Dziadków - kochajcie ich. Bezwarunkowo.
Jakich macie lub mieliście Dziadków? Napiszcie :)
Pozdrawiam. Atlantis