Dodaj do ulubionych

Samo życie

17.11.09, 19:10
nie, nie serial polsatowski;)
jest tak
przychodzi do mnie klient w stanie ciężkiej depresji i opowiada
- razem z żoną zbierają na mieszkanie, właściwie już uzbierali, ale do
wymarzonego przez żonę lokum brakuje kilkudziesięciu tys. PLN
więc, latem żona do Miska swego mówi, by udowodnił swą męskość i zainwestował
by wypracować róznice
bo to facet ma znosić dobra materialne do gniazdka, bo przecież nie wyszła za
fajtłapę itd itp
facet na inwestycjach nie znał się nic a nic, ale zona każe mąż musi...
bidaczysko poszedł na GPW, wiedząc że sie nie zna zainwestował w branże którą
najlepiej rozumiał (restauracje)
no i na dziś stopę zwrotu z kapitału uzbieranego na mieszkanie ma jakieś -85%
z tendencja do zwiększania się
i tu pojawia się problem
1. żona NIC nie wie (jak to zona zazwyczaj), tzn wie, że "zaradny" Misio
inwestuje zgodnie z poleceniem, ale nie zna wyniku
2. wybrane lokum do odbioru będzie za 4 miesiące
3. szanse na CUD czyli wyjście na zero są takie jak na inne Cuda
facet siada przede mną w ciężkiej depresji
i pyta się co ma robić?
I co Panie radzą?
mówić żonie?
a jak tak to kiedy?

Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: Samo życie 17.11.09, 19:16
      No lepiej wczesniej powiedziec, aby przestala sie chwalic
      kolezaneczkom ze bedzie miala piekne mieszkanie.
    • six_a Re: Samo życie 17.11.09, 19:16
      pojęcie kredytu niektórym widać obce, ale marzenia o niebotycznych zyskach z
      giełdy i wygranej w lotto trzymają się świetnie.

      niech powie żonie i zwali na kryzys. i do banku po kredyt.
      • samentu Re: Samo życie 17.11.09, 19:21
        Odpada, oboje mają zadłużenie na kartach
        i przez to brak im większej zdolności kredytowej
        karty co prawda z czasem mozna pospłacać
        ale
        1. za miesiąc święta
        2. żona się przyzwyczaiła do plastiku i facet boi się jej reakcji na deklasację
        materialną
        • six_a Re: Samo życie 17.11.09, 19:24
          bierzesz kredyt konsumencki, spłacasz w całości karty, obniżasz limity na
          kartach lub rezygnujesz z kart niepotrzebnych, kredyt hipoteczny na niedużą sumę
          nie będzie obciążający.

          no kochany, wóz albo przewóz. święta skromniejsze czy chałupa na całe życie.
          plastik czy własny dom.
          co kto woli w sumie.
          • mahadeva Re: Samo życie 17.11.09, 19:35
            poza tym mozna poczekac z chałupa, skoro juz wlasnie wydluzenie terminow
            kredytow (zmniejszenie rat) nie jest mozliwe
            • samentu Re: Samo życie 17.11.09, 19:42
              nie można, bo jest inny klient na TE mieszkanie
              i albo za 4 miesiące gotówka wpłynie (a zaliczke juz wpłacili) albo
              pa pa
              mieszkanko i zaliczko
              • six_a Re: Samo życie 17.11.09, 19:48
                na TO mieszkanie

                nie za bardzo rozumiem ten złoty interes. zaliczka tylko wpłacili, ale brakuje
                im kilkudziesięciu tysięcy (tzn. 30 czy bardziej 90?) do całości, tak? czyli od
                zaliczki do tej brakującej kwoty mają?

                jak tak, to:
                niech z tych uzbieranych pospłacają karty, a wezmą ciut większy kredyt hip.
                4 miesiące to szmat czasu i zupełnie wystarczy na pospłacanie kart i uzyskanie w
                sumie niedużego, bo tylko na brakującą sumę (?) kredytu.
                • samentu Re: Samo życie 17.11.09, 19:53
                  brakowało im jakieś 70 kilo
                  mieszkanie 380 kilo
                  zaliczkę "rezerwacyjną" 10% wpłacili latem
                  rzecz w tym że z uzbieranych 300 k zostało na dzis jakieś 15%
                  i w tym zonk
                  bo nawet jakby pospłacali karty (pytanie z czego?)
                  to i tak nie wiadomo czy będa mieli zdolność
                  i czy dostana kredyt w 4 miesiące na te 330 kilo
                  podobno facet sprawdzał i nie
                  • six_a Re: Samo życie 17.11.09, 20:02
                    aaa w ten deseń. no to nie wiem, co facet robił, jak na łeb leciało, trzeba było
                    wycofać i lokatę zrobić.
                    czyli nieciekawie. chociaż, ja brałam na 300 i żyję, a limity też wypasione i
                    kasy nie za wiele. może niech w różnych bankach popróbuje, albo idzie tam, gdzie
                    mają duuuużo ofert i w oczach żądzę złapania klienta na kredyt - czyli open
                    finance i te klimaty. to że w jednym banku nie chcieli, nie znaczy, że gdzie
                    indziej nie dadzą.
                  • mahadeva czyli gosc przepieprzyl cale zyciowe oszczednosci? 17.11.09, 20:11
                    rozumiem, ze musieli dlugo na to odkladac... naprawde żal... dalczego nie
                    zapytal Ciebie przed wejsciem na gielde? :)
                    chyba sie dowartościowalam :)
                    • samentu Re: czyli gosc przepieprzyl cale zyciowe oszczedn 17.11.09, 23:43
                      no na to miej więcej wychodzi

                      > rozumiem, ze musieli dlugo na to odkladac...

                      nie wiem, nie wnikałem ale chyba nie bo by tyle z pensji nie uzbierali
                      raczej jakiś spadek, lub darowizna rodziców w części

                      dalczego nie
                      > zapytal Ciebie przed wejsciem na gielde? :)


                      nie znam faceta, wczoraj pierwszy raz widziałem
                      ale przypadek dość typowy
                      jak jestem naście lat na rynku takich widziałem na pęczki
                      i z doświadczenia wiem, że rozmowa przed nic nie skutkuje
                      każdy wierzy bądź w własną wyjątkowość bądź we własne wyjątkowe szczęście
        • wanilinowa Re: Samo życie 17.11.09, 22:43
          > więc, latem żona do Miska swego mówi, by udowodnił swą męskość i zainwestował
          > by wypracować róznice
          > bo to facet ma znosić dobra materialne do gniazdka, bo przecież nie wyszła za
          > fajtłapę itd itp
          ...
          > 2. żona się przyzwyczaiła do plastiku i facet boi się jej reakcji na deklasację
          > materialną

          jednym słowem misio przewalił dorobek ich życia na loterii (dla laika giełda to
          loteria) ale to wszystko jej wina? :)
          • samentu Re: Samo życie 17.11.09, 23:43
            a kto Misia na drogę zagłady popchnął?
            • wanilinowa Re: Samo życie 18.11.09, 00:27
              samentu napisał:

              > a kto Misia na drogę zagłady popchnął?

              a jakby misio szczęściem początkującego giełdę zawojował to też wszystkie laury
              spadłyby na nią, bo go popchnęła?
              • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 00:32
                tak właśnie myślę
                • wanilinowa Re: Samo życie 18.11.09, 08:22
                  samentu napisał:

                  > tak właśnie myślę
                  >

                  fajnie być takim misiem, zero odpowiedzialności za swoje życie. jak coś trzeba
                  będzie zrobić to żona powie co i popchnie w odpowiednim kierunku, jak coś się
                  nie uda to będzie na żonę, bo mogła nie popychać:)


                  PS: rozumiem, że rozpatrujemy przypadek teoretyczny, bo faceta widziałeś raz, a
                  zdanie o jego charakterze i plastikowej żonie masz dość zdecydowane
                  • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 13:34
                    > fajnie być takim misiem

                    fajnie być taką żoną, bo jak sie powiedzie Misiowi to jest to jej zasługa, bo
                    ona zmotywowała leniwego Misia do bycia facetem
                    a jak sie nie powiedzie to Misia wina, bo fajtłapa i namiastka faceta, z którą
                    ona - biedaczka nie wiedziec czemu męczyc się musi:P

                    > PS: rozumiem, że rozpatrujemy przypadek teoretyczny, bo faceta widziałeś raz, a
                    > zdanie o jego charakterze i plastikowej żonie masz dość zdecydowane


                    nie przypadek jest rzeczywisty, ale związany emocjonalnie z nim nie jestem w
                    żadnym stopniu
                    ot klient jakich wielu
                    zdanie o zonie wyrobione mam na podstawie jego opisu
                    nigdy o nikim nie mam "zdecydowanego" zdania
                    bo nigdy nikogo nie znam i nie poznam tak dobrze by takowe mieć
                    ale naturalnie hipotezy robocze stawiam i w miare moznosci falsyfikuję
                    • wanilinowa Re: Samo życie 18.11.09, 14:02
                      samentu napisał:

                      > > fajnie być takim misiem
                      >
                      > fajnie być taką żoną, bo jak sie powiedzie Misiowi to jest to jej
                      zasługa, bo
                      > ona zmotywowała leniwego Misia do bycia facetem
                      > a jak sie nie powiedzie to Misia wina, bo fajtłapa i namiastka
                      faceta, z którą
                      > ona - biedaczka nie wiedziec czemu męczyc się musi:P

                      czyli w pierwszej sytuacji ma za męża lenia, a w drugiej lenia
                      fajtłapę, wyjaśnij mi co w tym fajnego?

                      a misio wcale nie taki fajtłapa, w końcu w czasie jednej rozmowy
                      przekonał Cię że to żona winna jest temu, że władował oszczędności
                      życia w giełdę i przerąbał 85%, "bo mu nagadała". a w ogóle to nawet
                      jej nie powie, że nie ma już jej oszczędności i to też jej wina, "bo
                      lubi plastik":)
    • mahadeva Re: Samo życie 17.11.09, 19:19
      kredyt sie bierze a nie uprawia hazdard
      teraz tez moze wziac kredyt
    • kitek_maly Re: Samo życie 17.11.09, 19:23

      Powiedzieć, ale nie będąc w jej zasięgu. :)
      • real_mayer :D 17.11.09, 19:24

      • samentu To może doprecyzuję 17.11.09, 19:26
        sądzę że on nie tyle boi sie reakcji (która wiadomo że będzie mniej lub bardziej
        gwałtowna)
        co konsekwencji w ocenie jego jako faceta w kontekście tego niepowodzenia
        • mahadeva Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 19:34
          przestan moj byly jest szefem skarbu w duzym banku i natracil na futuresach,
          inny kolega gwiazda zarzadzania ryzykiem, po sghu i matematyce - takze
          a kryzys finansowy, upadek bankow z wall street? a on szaraczek sie boi opinii
          szarej zony... ludzie, trzeba znac miare!!!
          • samentu Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 19:40
            ba, Merton & Scholes et consortes
            można by wymieniać długo
            rzecz w tym że:
            1. Lud Prosty o tym nie wie
            2. Lud ( a w tym żona ) zyje w niewoli stereotypów kulturowych
            facet wydawał się przywiązany do żony (która choc nie widziałem - wydaje się być
            z tych które "są i pachną")
            i boi się zwyczajnie obsmiania (przez zonę) i porzucenia skutkującego obśmianiem
            (przez kolegów)
            • mahadeva Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 20:02
              myslalam, ze kazdy dąży do tego, zeby nie byc prostym ludem... moze to jest
              dobra okazja, zeby wyedukowac zone i siebie tez... wiem, mrzonki, ale moze warto
              sie starac... przynajmniej nie powinien czuc sie zle z tego powodu, ze 'glupia'
              zona i 'glupi' koledzy beda sie smiac! jesli przedstawisz mu chocby wlasnie ltcm
              i inne przyklady, to moze gosc przestanie sie bac
              ps. niestety ja jestem juz zajeta, jesli ktos by chcial czegos wiecej niz
              pachnaca zonę :)
              • maitresse.d.un.francais ale burdel w kropki 17.11.09, 22:48
                a jak się nie przyzna, to co? wygra te pieniądze w totku czy zarobi na handlu
                narkotykami?

                i tak musi się przyznać prędzej czy później, więc co za głupie pytanie.
                • samentu Re: ale burdel w kropki 17.11.09, 23:58
                  on wie że to nieuniknione,
                  ale jak chcesz wiedziec co robi z tym to odpowiem
                  - spycha do podświadomości,
                  zaklina rzeczywistość
                  i liczy na CUD
                  tylko że zegar tyka...
                  • maitresse.d.un.francais Re: ale burdel w kropki 18.11.09, 00:22
                    samentu napisał:

                    > on wie że to nieuniknione,
                    > ale jak chcesz wiedziec co robi z tym to odpowiem
                    > - spycha do podświadomości,
                    > zaklina rzeczywistość
                    > i liczy na CUD
                    > tylko że zegar tyka...

                    zegar tyka, a co z pieniędzmi w tych akcjach?

                    zebrać się do kupy i byka za rogi

                    łatwe to nie jest, ale nie ma innego wyjścia
                    • samentu Re: ale burdel w kropki 18.11.09, 00:25
                      też mu radziłem pogodzić się z wtopą i ratować co zostało
                      bo - skąd wiem (z tzw źródeł) że biedak pod choinkę zamiast cudu dostanie wręcz
                      przeciwny prezent
                      ale łatwo mówic trudno zrobić
                      porażka jednak obciąża
        • mahadeva czy wiekszosc ludzi ma IQ 60??? 17.11.09, 19:36

          • kitek_maly Re: czy wiekszosc ludzi ma IQ 60??? 17.11.09, 19:39

            Oj Maha, to powiedz, czemu sama Misiowi tak się dajesz traktować, co?
            • mahadeva Re: czy wiekszosc ludzi ma IQ 60??? 17.11.09, 20:04
              nie mowie o wszystkich, tylko o bohaterze wątku, krew mnie zalala, zreszta autor
              sam przyznaje, ze to ciemny lud i facet sie boi obsmiania przez glupia zone.
              chyba mozna przyznac, ze ludziom brakuje edukacji!
              daje sie tak traktowac, bo wydaje mi sie najodpowiedniejszy - w sensie lepszego
              dla siebie nie znajde, a juz nie chce byc sama
              poza tym pracuje nad nim - teraz juz sie zrobil milszy, teskni, dzwoni, etc.
            • maitresse.d.un.francais to jest pytanie, które i ja sobie zadaję nt 17.11.09, 22:45
              • mahadeva no juz zejdzcie ze mnie i Misia :) 17.11.09, 22:48

                • maitresse.d.un.francais ja na żadne misie nie włażę 17.11.09, 22:50
                  a pytanie sobie zadaję odnośnie IQ 60.
                  • mahadeva Re: ja na żadne misie nie włażę 17.11.09, 22:53
                    ok :) po prostu Misia nie ma i tesknie i on tez :) caly czas dzowni :)
        • kitek_maly Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 19:44

          Myślę, że pan już może powoli pakować walizki, skoro - jak piszesz - żona
          traktuje go jako bankomat. :)
          • samentu Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 19:49
            tego on jeszcze nie wie, ale boi sie przekonać o tym
            • kitek_maly Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 19:50

              Ale sam widzi jak jest przywiązana do pieniędzy. JEGO pieniędzy.
              • samentu Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 19:54
                wspólnych - bo oboje dołozyli całe oszczędności do interesu
                • kitek_maly Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 19:57

                  A, czyli pani coś tam wnosi. No w sumie nie dziwne, że się wkurzy. Stracił jej
                  kasę. A poza tym porwał się z motyką na słońce.
                  • samentu Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 20:04
                    ale nie z własnej inicjatywy tylko z polecenia żony
                    która na ambit mu weszła
                    w efekcie
                    on ponosi całe ryzyko i konsekwencje porażki
                    no i boi sie reakcji w kontekście trwalości i relacji w związku
                    • mahadeva Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 20:07
                      jezu to jest jakies absurdalne - skoro wlasnie nawet merton i scholes umoczyli i
                      cala masa mózgów - czy ta pani miala prawo oczekiwac, ze oni zarobia? z
                      inwestycjami gieldowymi naprawde trzeba uwazac, nie mozna myslec, ze choc inni
                      traca, my zarobimy! zwykla nauczka.
                      moim zdaniem pan powinien pokazac pani, gdzie jej miejsce i walczyc o swoja
                      godnosc. ja pracuje nad moim facetem, zeby bylo, jak ja chce i zeby mnie szanowal
                    • six_a Re: To może doprecyzuję 17.11.09, 22:28
                      przepraszam, że pocieszę, ale facet jest goły, to rozwód się żonie nie opłaci,
                      więc może się pachnąca i plastikowa żona zreflektuje, zakasa rękawy i pomoże
                      odrobić te straty, w końcu sama giełdy chciała, nie?
                      tak!:)
    • magnusg Zastosowac metode "na Tuska" 17.11.09, 20:04
      Czyli odwrocic kota ogonem.Jak CBA przylapala kolesi Tuska na aferze hazardowej,
      to Tusk zamiast zdymisjonowac Grzesia, zdymisjonowal szefa CBA.
      Metoda perfidna, ale dupcie mu uratowala.
      A wiec facet powinien teraz wypic z dwa kielichy na odwage, zadzwonic do swojej
      "ksiezniczki" i zrownac ja werbalnie z ziemia, ze kazala mu inwestowac na jakis
      gieldach, a tu kryzys swiatowy, dekoniunktura stulecia i w ogole.I jaki efekt
      tego babskiego doradztwa??Minus totalny i porazka calkowita.Zrobic babie
      awanture na sto faherwerkow, ze mu zycie zrujnowala i niech teraz sie glowi co
      jutro do garnka wlozyc, bo o jakis mieszkaniach to przez nastepne 1250 lat moze
      zapomniec:)
      ALE rada jest czysto teoretyczna, bo cos czuje, ze ten Romeo ta kase na
      paniekach przepuscil, albowiem na GPW od kilku miesiecy mamy ostry rajd w gore i
      nie znam spolki, ktora by 85% zdolowala w tym czasie.
      • mahadeva dobra rada! 17.11.09, 20:08

      • samentu Re: Zastosowac metode "na Tuska" 18.11.09, 00:01
        > ALE rada jest czysto teoretyczna, bo cos czuje, ze ten Romeo ta kase na
        > paniekach przepuscil, albowiem na GPW od kilku miesiecy mamy ostry rajd w gore
        > i
        > nie znam spolki, ktora by 85% zdolowala w tym czasie


        to ja jestem lepszy bo znam:P
        Łapy, Krosno, Monnari, Techmex, Polrest, Pronox.....
        jest co wymieniać
        • maitresse.d.un.francais Re: Zastosowac metode "na Tuska" 18.11.09, 00:24
          Monnari

          w tym wypadku powiem złośliwie -nic dziwnego (robią drogie, pańciowate i
          beznadziejne jakościowo ciuchy)

          w innych się nie znam na produktach ;-)

          mały OC-ik ;-)
          • samentu Re: Zastosowac metode "na Tuska" 18.11.09, 00:29
            robią drogie, pańciowate

            wiem, na tym polegli właśnie że "pańciom" w kryzysie zabrakło pieniedzy:)
            co do jakości to standard - dodam ze zamierzona
            zwyczajnie zarządom naszych odzieżówek wyszło z badań że jakości nikt w tym
            kraju nie docenia
    • krupniok_pl Kolejny dowód, na to, że nie warto się wiązać. n/t 17.11.09, 20:06

      • mahadeva z byle kim!:) 17.11.09, 20:08

        • krupniok_pl Tylko do tego dochodzi się dopiero po czasie (n/t) 17.11.09, 20:14

          • mahadeva Re: Tylko do tego dochodzi się dopiero po czasie 17.11.09, 20:28
            nieprawda, temperament, wrazliwosc, inteligencja, podejscie do zycia - to widac
            od razu, najpozniej po pol godzinie rozmowy :)
            • krupniok_pl Re: Tylko do tego dochodzi się dopiero po czasie 17.11.09, 20:33
              mahadeva napisała:

              > nieprawda, temperament, wrazliwosc, inteligencja, podejscie do zycia - to widac
              > od razu, najpozniej po pol godzinie rozmowy :)

              ---------------------

              Niestety mężczyzna często znajduje się w perfidnie zaplanowanym amoku i nie jest
              wówczas zdolny do odbierania tych ostrzegających sygnałów.

              Otoczenia też niestety nie słucha.
              • mahadeva Re: Tylko do tego dochodzi się dopiero po czasie 17.11.09, 20:36
                moze tak, ja trzymam cipke na wodzy, kiedy trzeba :)
      • maitresse.d.un.francais Należy mieszkać samemu w melinie, jak krupniok nt 17.11.09, 22:45
    • niebieski_lisek Re: Samo życie 17.11.09, 20:13
      Coś mi się nie układa to opowiadanie w całość. Zaliczka zapłacona w wakacje, a
      sprzedaż mieszkania za 4 m-ce? Kto tak sprzedaje? Zwykle termin jest miesięczny.
      Czy żona żyje na innej planecie? Nie słyszała, że akcje, jednostki funduszy
      inwestycyjnych spadają? Ciężko mi w to uwierzyć. No i we dwójkę nie są w stanie
      wziąć kredytu na 330 tys? Moim zdaniem to nie jest masakrycznie dużo, kawalerki
      po tyle w warszawie chodzą.
      • kitek_maly Re: Samo życie 17.11.09, 20:17

        Zaliczka zapłacona w wakacje, a
        > sprzedaż mieszkania za 4 m-ce? Kto tak sprzedaje? Zwykle termin jest miesięczny
        > .

        Ale teraz na tym rynku rządzi klient i mieszkania nie schodzą jak na pniu. To
        jest możliwe.
      • krupniok_pl Re: Samo życie 17.11.09, 20:17
        niebieski_lisek napisała:

        > Czy żona żyje na innej planecie? Nie słyszała, że akcje, jednostki funduszy
        inwestycyjnych spadają?

        ----------------------

        Miał zarabiać indywidualnie akcjami na spadkach.
        • maitresse.d.un.francais Re: Samo życie 17.11.09, 22:50
          krupniok_pl napisał:

          > niebieski_lisek napisała:
          >
          > > Czy żona żyje na innej planecie?

          Przeczytała w necie, że NIEKTÓRZY zarabiają na kryzysie, i postanowiła do
          NIEKTÓRYCH dołączyć.

          • niebieski_lisek Re: Samo życie 17.11.09, 23:52
            No i przez ileś tam miesięcy ani razu nie zainteresowała się co się dzieje z ich
            300 tysiącami? Przecież każdy wie, że inwestowanie jest obarczone ryzykiem, a
            teraz to pewnie jeszcze większym niż zazwyczaj.
      • samentu Re: Samo życie 17.11.09, 23:53
        Zwykle termin jest miesięczny

        tak, ale tu były jakieś kłopoty dewelopera z wykończeniem tzn. z kasą na
        wykończenie latem
        teraz jest lepiej i dlatego się boją, bo w sumie deweloperowi bardziej sie
        opłaca nie sprzedawać im

        Nie słyszała, że akcje, spadają?


        to Ty raczej nie oglądasz wiadomości, mamy rekord za rekordem WiG20 od dołka 90%
        urósł od wiosny
        dlatego zona jest świecie przekonana że Misio zarabia, bo w telewizorze tak mówią

        No i we dwójkę nie są w stanie
        > wziąć kredytu na 330 tys? Moim zdaniem to nie jest masakrycznie dużo


        w Stolycy pewnie i nie:P
        ale to Poznań, tu się od zawsze mało zarabiało a ceny warszawskie
    • maitresse.d.un.francais "Właściwie już uzbierali, ale brakuje 17.11.09, 22:44
      kilkudziesięciu tysięcy"?

      A wcześniej nie brakowało, ale przepili/przehulali?

      Czy może wcześniej też brakowało?

      Oboje siebie warci...

      [puka się silnie w łeb]

      Nie znam się na kredytach, ale niech chłopię się dalej nie bawi w giełdy, na Boga!
    • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 00:35
      Kto dzisiaj kupuje mieszkania za gotówkę?
      Przecież to nieopłacalne!

      Patrz: kredyt 5% vs lokata gotówki 8%

      Zgodnie z Twoją sygnaturą trzeba postępować.
      Też nienawidzę kredytów, ale paradoksalnie można na nich bezpiecznie zarobić.
      • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 00:47
        ja np.
        kredyty nie są za darmo
        i po co mam przepłacać (nie tylko nominalne 5%)?
        • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 00:54
          Tak w wielkim uproszczeniu podałem 5%, ale biorąc pod uwagę kapitalizację to
          blokując gotówkę na taki sam okres jak kredyt wyjdziesz na tym dużo lepiej.
          Zrób sobie symulację, a przekonasz się.

          Oczywiście to najbezpieczniejsza wersja, bo nie tylko w lokatę można inwestować,
          a kredyt mieszkaniowy jest tańszy od inwestycyjnego, więc za gotówkę rozwijasz
          firmę.
          • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 01:04
            lokując gotówkę na taki sam okres jak kredyt wyjdziesz na tym dużo lepiej.
            > Zrób sobie symulację, a przekonasz się


            tu mam zdanie zasadniczo odmienne
            symulacja jest tylko inną nazwą myślenia życzeniowego
            vide symulacje TFI czy OFE

            kredyt mieszkaniowy jest tańszy od inwestycyjnego, więc za gotówkę rozwijasz
            > firmę


            widzę, że teoretyzujemy
            nie da się wziąść kredytu mieszkaniowego na inne cele:)
            poza tym nawet jakby kiedyś byłoby można to odradzam - bo to inwestycja o
            stopniu ryzyka równej inwestycjom Misia z postu
            • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 01:13
              Symulacja jest realne, bo z góry znasz % (stopa procentowa kredytu odnosi się
              zarónow do lokat).

              W symulacji wstawiasz tylko % w skali roku i %składany w zależności od okresu
              kapitalizacji.


              Kredyt mieszkaniowy na inne cele.
              Podam Ci na prostym przykładzie jak tego dokonać:

              Mam gotówkę za którą chcę kupić mieszkanie, ale zgłaszam się do banku i
              twierdzę, że nie mam gotówki.
              Biorę kredyt mieszkaniowy, kupuję mieszkanie za kasę z kredytu, a moja gotówka
              zostaje i mogę nią dowolnie obracać (lokować lub cokolwiek).
              • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 01:21

                > Symulacja jest realne, bo z góry znasz % (stopa procentowa kredytu odnosi się
                > zarónow do lokat).
                >
                > W symulacji wstawiasz tylko % w skali roku i %składany w zależności od okresu
                > kapitalizacji.


                ech,
                pożyczasz na 30 lat
                dane masz NA DZIŚ %, ale nie wiesz jak w przeciągu tych 30 lat kształtować
                będzie się %
                a to ważne bo nie zakładasz lokaty na 30 lat
                ani nie dostajesz kredytu na stałą stopę na 30 lat
                więc liczenie procentu składanego dla tego okresu sensu nie ma najmniejszego
                więcej jest nieprawidłowe bo nie uwzględnia własnie zmiany wartości pieniądza w
                czasie
                więc powinieneś policzyć wartość bieżącą przepływów
                pamietając że stopa o która dyskontujesz okresy jest zakładana
                więc wynik i tak będzie szacunkiem

                > Mam gotówkę za którą chcę kupić mieszkanie, ale zgłaszam się do banku i
                > twierdzę, że nie mam gotówki.
                > Biorę kredyt mieszkaniowy, kupuję mieszkanie za kasę z kredytu, a moja gotówka
                > zostaje i mogę nią dowolnie obracać (lokować lub cokolwiek)


                pod warunkiem że osiągalna stopa zwrotu z tej inwestycji (realna a nie
                nominalna) będzie wyższa od kosztów kredytu
                z lokaty na to nie zarobisz bo
                6% na lokacie - 0,19 Belkowego - 3% inflacja da Tobie ujemna stope z inwestycji
                • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 01:31
                  Wystarczający parametr: kredyt mieszkaniowy zawsze ma niższy % od lokaty, a
                  stosunek różnicy jest w długim okresie bardzo podobny (owszem bywają małe
                  wahania krótkoterminowe).

                  Najważniejsze... nie ma 100% pewnych inwestycji i do każdej się możesz
                  przyczepić, ale podałem jedną z najbardziej przewidywalnych, a to znaczy
                  bezpiecznych (prawie).
                  Nie zarabia się na tym kokosów, ale zawsze.
                  • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 01:37
                    Wystarczający parametr: kredyt mieszkaniowy zawsze ma niższy % od lokaty, a
                    > stosunek różnicy jest w długim okresie bardzo podobny


                    policz sobie dla wartości REALNYCH nie nominalnych
                    o krótkoterminowych wahaniach powiedz Miskowi:P

                    podałem jedną z najbardziej przewidywalnych, a to znaczy
                    > bezpiecznych (prawie)

                    nie ma inwestycji przewidywalnych i bezpiecznych
                    co do lokowania kasy z kredytów na lokacie vide wyżej
                    bank NIE JEST instytucja charytatywną
                    • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 01:42
                      Podaj mi jeden przykład historyczny (ale już po śmierci PRL) kiedy kredyt
                      mieszkaniowy był wyżej oprocentowany od lokaty.

                      Dokładnie tak, Misiek padł ofiarą krótkoterminowej korekty i może za 30 lat
                      sobie odbije ;-)
                      • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 01:44
                        W ciemno można zainwestować w koszyk akcji i za 30 lat będzie się na plusie.
                        Nie ma bata.
                        • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 01:48
                          głowny Indeks giełdy japońskiej nawet nie zbliżysł się do rekordu z 1991 roku
                          więc jak widzisz - jest bat:P
                          • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 01:55
                            2009 - 1991 trochę brakuje do 30.
                            Pamiętasz ile wynosił indeks w 1979 długo przed rekordową górką?
                            • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 01:56

                              > 2009 - 1991 trochę brakuje do 30


                              nie dużo
                              i rzecz w tym że nie jest to kwestia przypadku
                              • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 02:05
                                Jeśli dla ciebie 40% różnicy to nie jest dużo.
                                Za duży poziom abstrakcji jak dla mnie.
                                Poddaję się :-)

                                Twoim klientom też mówisz, że niedużo się pomyliłeś doradzając im inwestycje ;-)?

                • rraaddeekk Re: Samo życie 18.11.09, 01:34
                  Ciągle nie bierzesz pod uwagę kapitalizacji odsetek, a ma to kolosalne znaczenie.

                  Procent kredytu liczony jest od coraz mniejszej kwoty, a procent lokaty od kwoty
                  coraz większej.
                  • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 01:46
                    bez znaczenia
                    bo nigdy nie spłacasz samego kapitału
                    zawsze trochę kapitału i cale odsetki (w zależności od sposobu wyboru spłaty)
                    o kapitalizacji odsetek z lokaty 6% już nawet nie wspominam
                    bo to 6% w skali ROCZNEJ - groszowe sprawy dla 300 tys to 14580 PLN (bo
                    zapominasz o Belkowym)
                    zaś odsetki od kredytu nominalnego 5% to 15000 PLN
                    odejmij sobie i wasz swoją symulacje
            • six_a Re: Samo życie 18.11.09, 01:23
              nie da się wziąść kredytu mieszkaniowego na inne cele:)
              wsiąść?
              ależ da się
              banki dają dodatkową kasę na urządzenie mieszkania, a przeznaczasz ją sobie na
              co chcesz.
              20 tys. w okresie zwyżek na giełdzie, jak gdzieś tam niżej podawałeś, to sobie
              policz, ile by przyrosło. oczywiście nie wpakowane w akcje jednej spółki, bo się
              można przejechać jak misiu na restauracji.
              • samentu Re: Samo życie 18.11.09, 01:39
                > ależ da się

                chodziło mi że nie weźmiesz pod hipotekę z deklarowaną intencja na inne cele;)
                z 120% hipotecznego pewnie że da się przerzucić
                zwiększając stopę ryzyka
        • mahadeva Re: Samo życie 18.11.09, 15:07
          o moj drogi, myslalam, ze masz ekonomiczne wyksztalcenie :) istnieje
          jeszcze przeciez uzytecznosc, sprawa indywidualna, czasem warto
          wziac kredyt i korzystac z dobrodziejstw kupionej rzeczy nawet za
          koszty odsetek, prowizji, ubezpieczenia - czego tam jeszcze - sa
          male w porownaniu z nasza krańcowa uzytecznoscia :)
          poza tym - wszystko jest indywidualne :) gdybym nie zaczela
          inwestowac energii w faceta pewnie pracowalabym ciezej i zarabiala 2
          razy tyle :) wiele zalezy od przypadku i naszych zyciowych wyborow
          tez - a zwykle nie mamy pełnej informacji, wiec juz bym z tym
          kosztem kredytu nie przesadzala.
          • samentu Re: Samo życie 19.11.09, 02:42
            > o moj drogi, myslalam, ze masz ekonomiczne wyksztalcenie :)

            mam i to więcej niż wyższe:P

            istnieje
            > jeszcze przeciez uzytecznosc, sprawa indywidualna


            dokładnie tak, dlatego też pisałem o sobie wyraźnie akcentując JA

            poza tym prostowałem oczywista nieprawdę i koszt kredytu może być niższy niz
            wpływy z lokaty
      • wanilinowa Re: Samo życie 18.11.09, 08:24
        rraaddeekk napisał:

        > Kto dzisiaj kupuje mieszkania za gotówkę?
        > Przecież to nieopłacalne!
        >
        > Patrz: kredyt 5% vs lokata gotówki 8%
        >
        > Zgodnie z Twoją sygnaturą trzeba postępować.
        > Też nienawidzę kredytów, ale paradoksalnie można na nich bezpiecznie zarobić.

        nigdy i nigdzie korzyść z lokaty nie przewyższy kosztu kredytu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka